mmiicchheellee
21.12.10, 13:44
Zaczne od poczatku...Moja coreczka chodzila do przedszkola ale tylko 2tyg, bylo to angielskie przedszkole, mala ma 2 i pol roku i wypisalam ja bo po prostu tak strasznie plakala jak miala tam zostac, tzn plakala tylko przy rozstaniu ze mna potem juz nie i normalnie bawila sie z dziecmi... chodzi konkretnie o to ze mala ewidentnie ma problemy z rozstaniem ze mna i ostatnio widac to coraz czesciej jak na chwile gdzies wyjde to jest taki szal... ale jak juz jej zejde z oczu to jest oka sam moment rozstania jest straszny... od marca znow idzie do przedszkola wiem ze jeszcze ma dodatkowe utrudnienie-czyli jezyk bo to jest jak pisalam angielskie przedszkole i staram sie ja tam troszke przyuczac jezyka i chcialabym jeszcze popracowac nad tym rozstanie...myslalam o psychologu dzieciecym,moze cos mi poradzi... bo ja juz niewiem co robic nie mam jej tutaj w anglii z kim zostawiac bo jej tata ciagle w pracy a ze znajomymi kiepsko...rodzina w polsce...ale moze psycholog cos mi podsunie...co sadzicie?? czy to glupie z taka sprawa isc do psychologa dzieciecego....