narty;początki chodzenia

30.12.10, 15:59
czy Wasze dzieciaki tez zaczynajac chodzic lataly ciagle i wciaz za 1 jedna reke jak szalone????Moj ma skonczone 13 mcy, sam chodzi jak pijanybig_grin ale ciagle domaga sie prowadzania za 1 reke, latalby non stop, ze nieraz tchu mi juz brak.stracil zainteresowanie zabawkami, to, co go zajmuje to ciagle chodzenie i zwiedzanie domu...Czy u Was tez tak bylo?

drugie pytanie: Kiedy zaczelyscie uczyc maluchy jazdy na nartach?
    • anszetka Re: narty;początki chodzenia 30.12.10, 17:06
      Moja coreczka zaczela chodzic jak miala rok i 2 tygodnie. Tez byla bardzo zajeta poznawaniem najblizszego otoczenia (do tego stopnia ze mowila o wiele mniej niz wczesniej), ale chciala chodzic samodzielnie, nie musialam jej prowadzic za reke. Widocznie jedne dzieci potrzebuja asekuracji inne nie, i tyle smile
      Co do nart- zaczela w tym roku w wieku 3 lat. Taka byla dolna granica wieku w szkolce narciarskiej. Duzo skorzystala: nauczyla sie utrzymywac rownowage (podstawa), zjezdzac z mniej stromych gorek, zatrzymywac, wkladac i zdejmowac narty. Podobno nie wszystkie 3latki sie nadaja....wiec mysle ze twoj synek ma jeszcze czas. W koncu najpierw musi nauczyc sie solidnie stapac po ziemi.
      Pozdrawiam smile
    • lenuszek jeśli chodzio narty... 30.12.10, 17:22
      to niemożna wcześniej niż po ukończeniu 3 roku życia , a najlepiej 4 ze względu na kształtujące się kości i stawy, które przy zbyt wczesnym uczeniu na nartach można narazić na różnego rodzaju zniekształcenia i inne
      • naomi19 Re: jeśli chodzio narty... 30.12.10, 17:27
        Zgadzam się w prawie nart. Wg mnie 3 lata to za mało, choć są dzieci, które w tym wieku zaczynają (3 lata skończone).
    • koza_w_rajtuzach Re: narty;początki chodzenia 30.12.10, 17:33
      Moje dzieci jak zaczęły chodzić to od razu porządnie. Syn nie chciał za rękę chodzić ani za dwie, bo nie miał do mnie ani do innych za grosz zaufania. Do siebie też zaufania nie miał i odważył się dopiero chodzić w wieku 20,5 miesiąca wink. Córka zaczęła chodzić w wieku 14 miesięcy, a po miesiącu wchodziła już po schodach, skakała itd.
      • koza_w_rajtuzach Re: narty;początki chodzenia 30.12.10, 17:37
        a co do nart, to w tym roku sama zaczęłam na nich jeździć, ale uważam, że moje dzieciaki mają jeszcze na to czas. Syn ma 2 lata, córka 5 i oboje są zbyt strachliwi i ostrożni, żeby jeździć na nartach, no a syn to już szczególnie, ryczałby wniebogłosy, bo byłby się, że upadnie.
        • grzalka Re: narty;początki chodzenia 30.12.10, 18:01
          z tym chodzeniem norma
          na narty w wieku 3-4 lat, zależy od ogólnej sprawności motorycznej
      • ciociacesia podziwiam stalowe nerwy 31.12.10, 11:13
        moja zaczela chodzic 'dopiero' kolo 14mies i co ja sie nasluchalam. newt ze to moja wina bo mi sie jej prowadzac nie chcialo smile
    • mayflower82 Re: narty;początki chodzenia 30.12.10, 22:46
      Dzięki dziewczyny! Oczywiście nie wybieram się z Maluchem na narty ale sama jezdze i zastanawialam sie kiedy moge zaczac go uczyc-stad to pytanie. Co do chodzenia, Maluch jest strasznie ruchliwy ale chce chodzic raczej za reke, jest mega ze mna zwiazany a wyszlo to dopiero kiedy wrocilam do pracy (mial 10 mcy) a wczesniej nie dawal zadnych sygnalow ze "nie moze beze mnie funkconowac". Z opiekunka zostaje bez problemu, je z nia, spi ale jak tylko wracam wisi na mnie do wieczora a i w nocy domaga sie pieszczot i chce do naszego lozka.Mysle ze to chodzenie za raczke to tez z tego moze wynikac ze po prostu chce chodzic z mama a nie sam...Hmm, sama juz nie wiem.
      • koza_w_rajtuzach Re: narty;początki chodzenia 31.12.10, 11:25
        > a ze mna zwiazany a wyszlo to dopiero kiedy wrocilam do pracy (mial 10 mcy) a w
        > czesniej nie dawal zadnych sygnalow ze "nie moze beze mnie funkconowac". Z opie
        > kunka zostaje bez problemu, je z nia, spi ale jak tylko wracam wisi na mnie do
        > wieczora a i w nocy domaga sie pieszczot i chce do naszego lozka.

        A ja Ci powiem, że to jest zupełnie normalne u dzieci w tym wieku. Moje dzieciaki też miały lęki separacyjne, zresztą syn nadal ma, a nie pracuję i praktycznie nigdy z nikim ich nie zostawiam. Córka na mnie wisiała od 8 miesiąca, ale gdzieś tylko tak do 11-ego, potem normalnie funkcjonowała i mogłam ją z każdym zostawić, a syn zaczął mieć lęki separacyjne w okolicach roku, teraz ma prawie 2 lata i do tej pory mu nie przeszło. Wszędzie za mną łazi i bardzo pilnuje.
    • joshima Re: narty;początki chodzenia 30.12.10, 23:51
      mayflower82 napisała:

      > czy Wasze dzieciaki tez zaczynajac chodzic lataly ciagle i wciaz za 1 jedna rek
      > e jak szalone????Moj ma skonczone 13 mcy, sam chodzi jak pijanybig_grin ale ciagle do
      > maga sie prowadzania za 1 reke, latalby non stop, ze nieraz tchu mi juz brak.st
      > racil zainteresowanie zabawkami, to, co go zajmuje to ciagle chodzenie i zwiedz
      > anie domu...Czy u Was tez tak bylo?
      Nie. Moja córka przez sześć miesięcy poprzedzających samodzielne chodzenie chodziła przy meblach. Tak więc nie domagała się prowadzania za rękę.
    • ania2003i2011 Re: narty;początki chodzenia 31.12.10, 07:50


      syn na nartach zaczął jeżdzić mając 4 lata
      jako 7 latek jeżdzi super, także i na desce

      chrześnica natomiast pierwszy raz na nartach zaczęła jeżdzić mając niespełna 13 miesięcy
      jako niespełna 5 latka jeżdzi dobrze

      odnośnie chodzenia syn - wcześnie zaczął chodzić
      mając 7,5 miesiąca ciagle by chodził prowadzony za rączkę
      • mayflower82 Re: narty;początki chodzenia 31.12.10, 11:59
        Dziękismile Myślę, że to że moj maluch ciagle tylko za reke i za reke tez troche z mojej winy wynika bo moze niepotrzebnie go prowadzalam za kazdym razem kiedy tylko za te reke mnie lapal. Teraz po prostu jest mu wygodnie i juz. A co do lekow separacyjnych- ja od 3 mca zycia synka jestem z nim non stop sama, od wrzesnia wrocilam do pracy i kiedy wychodze zajmuje sie nim nianka. Radza sobie swietnie. Z babcia tez zostanie bez problemu. Ale kiedy jestem w domu wisi na mnie non stop, nie zajmie sie sam niczym wiecej niz 3 minuty a bron Boze zebym wyszla z pokoju gdzie on jest do kuchni, nawet kiedy wydaje mi sie ze sie zajal i nie powinien nawet tego zauwazyc. On zaraz za mna leci (raczkuje najczesciej) i wola mama i jak mnie dopadnie to wspina sie od razu po nogach. Dzis zajelam go walkiem w kuchni na podlodze-zdazylam umyc prontem pol stolu w jadalni...-mial mnie na oku caly czas.
        Zastanawiam sie czy powinnam go oduczac tego ze ciagle z nim jestem tzn mam na mysli zajmowac sie tym co musze zrobic a jemu wymyslac coraz to nowe zajecia (on sie denerwuje i wtedy to juz tylko na rece chce) czy tez przeczekac, moze minie to wisielstwo na biednej matce i nie bedzie mial potrzeby dokladnego ogladania tego co robie z perspektywy moich rak...
        • koza_w_rajtuzach Re: narty;początki chodzenia 31.12.10, 12:09
          Ale kiedy jestem w domu wisi na mnie n
          > on stop, nie zajmie sie sam niczym wiecej niz 3 minuty a bron Boze zebym wyszla
          > z pokoju gdzie on jest do kuchni, nawet kiedy wydaje mi sie ze sie zajal i nie
          > powinien nawet tego zauwazyc. On zaraz za mna leci (raczkuje najczesciej) i wo
          > la mama i jak mnie dopadnie to wspina sie od razu po nogach

          Normalna sprawa, naprawdę.
          Nie ma co oduczać, samo mu powinno to przejść.
    • clapton1985 Re: narty;początki chodzenia 31.12.10, 13:40
      Moja córka zaczęła chodzić jak miała 10 m-cy, po roku zaczęła biegać i do tej pory nie mogę jej dogonić hehehe.
      Jeśli chodzi o kwestie nart to mam brata, który jest instruktorem narciarstwa i uczyli go na wykładach, że dziecko po ukończeniu 3 roku życia może zacząć naukę jazdy na nartach, wcześniej nie, gdyż nogi mogą się wykrzywić. Do zahamowania (pług) trzeba troszkę siły, więc 2latek może mieć ciężko.
      Moja córka ma 3,5roku i zaczęła w tym roku przygodę z nartami: nauka chodzenia w butach, równowaga, jazda pługiem i hamowanie końcowe. Ubaw po pachy. Jak patrzę na śmigające 5latki bez kijków to kopara mi opada. Pozdrawiam.
Pełna wersja