"dorosła mowa"

30.12.10, 22:27
Hej dziewczyny,
moja 16 miesięczna córa mówi strasznie dużo po swojemu - czasami są to kikuminitowe monologi ew dialogi ze mnąsmile
Słów podobnych do prawidłowych mówi jeszcze niewiele może kilkanaście reszta to naśladowanie odgłosów przeróżnych zwierząt.
o ile jakiś przedmiot wydaje dźwięk np kot miau to mała za chiny nie powie kot tylko miau i tak kura to koko, kogut to kuku ect ale kula jest już kulą, buty butami ect.

Kiedy Wasze dzieci przestały używać wyrazów dźwiękonaśladowczych a zaczęły posługiwać się prawidłowymi nazwami?
Czy to następuje stopniowo z dnia na dzień coraz więcej zrozumiałych słów czy skokowo - pewnego dnia obudzi się i przemówi prawie całkiem "ludzkim głosem"smile)

Napiszcie dziewczyny jak to było u was. Kiedy z dzieckiem można się dogadać w naszym "dorosłych" języku ( bo dogadać się z moją tez można np na pytanie chcesz obiad odpowiada albo jeść albo nie ce , ale mi chodzi o bardziej zaawansowane formy wypowiedzi kiedy zamiast da to powie podaj łyżkę ....smile


    • pierwsze-wolne Re: "dorosła mowa" 30.12.10, 22:49
      Starsza miała ok. 22 m-cy, młodsza jutro kończy 3 lata i dopiero zaczyna się rozkręcać wink
      • zjawa1 Re: "dorosła mowa" 30.12.10, 23:04
        Wieszsmile naprawde bardzo roznie to bywa i nie ma regulysmile Zauwazylam jednak pewna zaleznoscsmile Z moich obserwacji wynika, ze postepy wystepuja skokowosmile To znaczy: dziecko przez 3 miesiace mowi pojedyncze wyrazy i nagle w ciagu jednego dnia zaczyna laczyc tewyrazy w rownowazniki zdan, a pozniej w zdania itp. Ponoc dziewczynki znacznie szybciej ucza sie mowic-tak juz mamy skonstuowany nasz mozgsmile. A jak to wygladalo u nas.... Moj synek ok 1,5 roku zaczal nazywac pojedyncze przedmioty: Jajo, brwi, drzwi....hehe troche ponoc dziwne jak na poczatkismile Pol roku, az do 2 urodzin nie bylo widocznego postepu. Po 2 urodzinach zaczal laczyc dane slowa ( gl dwa ze soba). Jednak nie potrafil odmieniac ich form i uzywal zwrotów w stylu: mama isc, dzidzia jesc itp. Po ok 6 miesiacach zaczal skladac zdania z wielu wyrazow i odmieniac jesmile. Tak nagle.. nigdy nie zapomne jego pierwszego tego, typu zdania:,, Mamusiu wyspalas sie"?smile
        • joshima Re: "dorosła mowa" 30.12.10, 23:42
          zjawa1 napisała:

          > ). A jak to wygladalo u nas.... Moj synek ok 1,5 roku zaczal nazywac pojedyncze
          > przedmioty: Jajo, brwi, drzwi....hehe troche ponoc dziwne jak na poczatkismile Po
          > l roku, az do 2 urodzin nie bylo widocznego postepu. Po 2 urodzinach zaczal lac
          > zyc dane slowa ( gl dwa ze soba). Jednak nie potrafil odmieniac ich form i uzyw
          > al zwrotów w stylu: mama isc, dzidzia jesc itp.
          No widzisz, bo dzieci są naprawdę różne. Moja córka odmienia przez przypadki od 14 miesiąca życia. Kwestia łączenia w zdania rozwija się u niej płynnie a nie skokowo. Czyli wszystko nie tak jak w Twojej teorii smile
          • zjawa1 Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 00:10
            Czyli moja teoria potwierdza siesmile Dziewczynki szybciej zaczynaja mowicsmile...Patrz poczatek mojego postusmile
            • pierwsze-wolne Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 00:41
              A moja młodsza jest wyjątkiem, który potwierdza Twoją regułę wink
              • zjawa1 Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 00:45
                A tamsmile Dajcie spokoj. Jakie ,,moje teorie"smile czy reguly? Ja po prostu napisalam to, co zaobserwowalam w swoim otoczeniu-posrod znajomych. A wiec nie sa to ,,moje teorie" tylko obserwacje. Nie powiedzialam, ze tak musi byc czy ogolnie tak sie dzieke. Nawet juz na poczatku wspomnialam, ze rozwoj mowy to sprawa indywidualna i kazde dziecko moze rozwija sie w inny sposob.
            • joshima Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 11:20
              zjawa1 napisała:

              > Czyli moja teoria potwierdza siesmile Dziewczynki szybciej zaczynaja mowicsmile...Pat
              > rz poczatek mojego postusmile
              Nie chodziło mi o czas tylko o kolejność. Jak pokazuje przykład mojej córki, rozwój mowy nie musi następować skokowo i nie koniecznie w takiej kolejności jak u Was. Moja córka najpierw powtarza jakieś słowo, mimochodem jakby. Przez kilka dni go nie używa, a potem zaczyna go używać bez odmieniania. Po kilku dniach zaczyna go odmieniać.
        • atrapcia Re: "dorosła mowa" 14.04.11, 01:09
          A czemu dziwnie jak na początki? big_grin
          Moja ma 1,5 roku właśnie i teraz jest faza na brwi m.in. wink
          Wcześniej już mówiła niektóre wyrazy jak należy, np. oko, Aga (ciocia), kółko (choć bliżej kOłko lub kuko), światełko (siaaa-teko ;p), am-am/ama-ama, auała itp. itd...
          Teraz zaczyna się uczyć takich rzeczy jak kanapka, biszkopt, konik, kotek, kredka, kartka, buty - czyli głównie to co jest jej potrzebne najbardziej żeby mogła się z nami skomunikować (oczywiście mówi po swojemu i trzeba się czasem zastanowić co ona w kółko powtarza), a poza tym części ciała, głównie twarz, której elementy przychodzą jej z trudem - stąd te brwi (bdziiiii), oko, nos (okooooooooo big_grin), buzia (okooooo? bziaaa?), ucho (okooo? ucio?) tongue_out
          No i dziwne przedmioty jak młotek, podusia, pudełko itp. czyli rzeczy tak jej potrzebne jak świni siodło smile
          Ehhh już bym chciała żeby zaczęła mówić... Na razie tylko ten fiński i fiński... uncertain
      • mimis.1 Re: "dorosła mowa" 14.04.11, 08:09
        maly ma 22 mies i mówi juz bardzo duzo słówek a nawet zaczyna je łączyc np mamo citaj (podaje książke) babu piła dana (babcia kupila banana) tani dziiii sisiś?(pani zamykaj drzwi, slyszysz?) a gdy zapytam powiedz kot- ał, piesek-af af, kurka- ko ko ko choc osttnio robi postepy mowie zeby powiedzial małpka- wczesniej robil cos w stylu- drapal sie jedna reką w czubek glowy i nasladowal dzwieki- u u u a teraz mówi -apka (małpka) na konia- tez wcześniej nasladowal dzieki a teraz mowi ładnie koń. a teraz muszę sie czymś pochwalic bo nie wytrzymam, wczoraj powiedział KOCHAM
    • joshima Re: "dorosła mowa" 30.12.10, 23:39
      magnes1978 napisała:

      > Kiedy Wasze dzieci przestały używać wyrazów dźwiękonaśladowczych a zaczęły posł
      > ugiwać się prawidłowymi nazwami?
      Moja córka od około 18 miesiąca życia zaczęła się uczyć słów w prawidłowej lub prawie prawidłowej formie.

      > Czy to następuje stopniowo z dnia na dzień coraz więcej zrozumiałych słów czy skokowo
      U nas jest to stopniowo. raz nowe słowo, raz stare w nowym brzmieniu.
    • ciocia_ala Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 01:57
      W kwestii mowy to doprawdy jest roznie. Moje ma dwa i pol roku, laczy w zdania, zadaje pytania, ale np. wciaz trudno wydobyc z niej co robila w przedszkolu. Wiem, ze na 100 procent pamieta i wie. Kojarzy fakty (np. zakladam sukienke w ktorej byla raz w pewnym miejscu, to pyta czy tam wlasnie teraz idziemy).

      Dla porownania w tym samym czasie zaczela mowic jej kolezanka (obie mialy okolo poltora roku), ale tamta teraz smiga po polsku i spokojnie mozesz z nia pogadac. Z moja ta rozmowa nie jest taka gladka.

      Kiedys laczyla dwa wyrazy z dwoch roznych jezykow (jest dwojezyczna), teraz widze, ze zaczyna oddzielac te jezyki.
    • ivaz Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 07:26
      Moja córka ma 22 mce mówi pełnymi zdaniami, i bardzo wyraźnie, owszem mówi często nie gramatycznie ale każdy ją rozumie, np przeczenie "nie" stawia na końcu wyrażenia np mówi "snieg pada nie" . U niej mowa rozwijała się stopniowo, ale dosyc szybko, tak naprawde od końca wrzesnia zaczeła mówic inne słowa poza podstawowymi (tj mama, tata, baba itp.) w tej chwili powie cały wierszyK "w pokoiku na stoliku" i każdy rozumie co mówi bo słowa są bardzo wyraźne.
      Zeby troszkę odejść od stereotypów to mój syn najszybciej zaczął mówił ze wszystkich dzieci jakie znam, duzo szybciej niz córka nawet mam nagranie na kasecie video jak młody mając 18mcy powiedział cały wierszyk "Na straganie" i mu to zostało bo jest największym gadułą klasowym, więc chłopcom też się zdarza szybka mowa. Ja ponoć (słyszane ze wspomnien rodziców) tez bardzo szybko mówiłam, więc chyba genetyka ma tu duze znaczenie.
      • ivaz Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 07:34
        Zapomniałam dodać ze córka uzywa liczebników porządkowych tj drugi, trzeci, np powie "dwa konie" i odmienia osoby np "dam mamie, od mamy, idę babci" nie uzywa przyimków i spojnika, tak ze jej zdania wygladaja tak "mamusiu chodz domu", "Zosia idzie babci mamą"
        • joshima Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 11:22
          ivaz napisała:

          > Zapomniałam dodać ze córka uzywa liczebników porządkowych tj drugi, trzeci,
          No tak. Nie wiem czemu drugi i trzeci to ulubione liczebniki mojej córki.
      • kaskahh Podobnie jak u ivaz 13.04.11, 21:41
        moja to samo, z tym nie na koncu, wierszami, i z tym, ze jak tez szybko mowilam.
        Teraz ma 2,5 roku i mowi calkiem niezle, czasem sie dziwie, skad zna te wyrazy (jest dwujezyczna i panie w zlobku obserwuje to samo w jezyku niemieckim)

        A co do dzwiekow, to mimo tego,ze mowi calymi zdaniami, kot to MIAUwink
    • magnes1978 Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 08:21
      Dzięki Dziewczyny
      z waszych wypowiedz wnioskuję ze 1,5 roku - 2 latka to taki w moim rozumieniu skok - od kilku- kilku nastu słów do prostych zdańsmile
      Wnioskuję też , że w tym wieku dzieci potrafią ( o ile chcą oczywiście) sporo powtarzać np wierszyki.
      Ostatnio zauważyłam, że moja mała dopowiada znane słowa do wierszyków takich prostych np siała baba... i ona dopowiada mak, albo na końcu wierszyka o żyrafie mówi nie ma w zdaniu " gdy się szyi prawie nie ma". Ale już nie mogę się doczekać aż mój skarb powie coś w stylu "mamusi wyspałaś się?" - to musi być niesamowite!
      • pistacjowe Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 09:02
        moja corcia ma 19 miesiecy, nadal uzywa wyrazow dzwiekonasladowczych i nie spieszy sie jej, zeby to zmieniac. wierszykow jej nie mowie, wiec nie wiem. czasem cos nieswiadomie powtorzy po mnie, ale swiadomie sie zacina.

        z doswiadczen mojej mamy-pediatry: na bilansie 2latka ma dzieci, ktore mowia pieknie zdaniami i odmieniaja, takie co skladaja rownowazniki zdan, takie co mowia pojedyncze slowa i takie co tylko mama, tata, baba. wiec wszystko w swoim czasie wink
        • ivaz Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 10:08
          Wiesz mów jej duzo wierszyków, a najlepiej kup wiersze Brzechwy, Tuwima w w takich sztywnych małych książeczkach i czytaj jak najwięcej, zobaczysz jak momentalnie bedzie te wiersze znała. Moja ma chyba z 50 takich książeczek, wszystkie wierszyki można powiedzieć zna moze nie na pomięć ale dopowiada słowa jak się jej czyta a jak poprosze zeby przyniosła książeczkę np Samochwałę to z tych 50 bezbłędnie ja odnajdzie tak jak wszystkie inne tytuły, o które proszę, no ale czytamy jej od zawsze i duzo teraz nawet juz potrafi się skupic na dłuższej bajce i nie rymowanej, ale najlepiej zacząć czytanie od krótkich łatwow padających w ucho rymowanek. Chyba przez to czytanie moja młoda tak duzo zna słów.
          • pistacjowe Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 10:19
            ivaz napisała:

            > Wiesz mów jej duzo wierszyków, a najlepiej kup wiersze Brzechwy, Tuwima w w tak
            > ich sztywnych małych książeczkach i czytaj jak najwięcej, zobaczysz jak momenta
            > lnie bedzie te wiersze znała. Moja ma chyba z 50 takich książeczek, wszystkie w
            > ierszyki można powiedzieć zna moze nie na pomięć ale dopowiada słowa jak się je
            > j czyta a jak poprosze zeby przyniosła książeczkę np Samochwałę to z tych 50
            > bezbłędnie ja odnajdzie tak jak wszystkie inne tytuły, o które proszę, no ale
            > czytamy jej od zawsze i duzo teraz nawet juz potrafi się skupic na dłuższej baj
            > ce i nie rymowanej, ale najlepiej zacząć czytanie od krótkich łatwow padających
            > w ucho rymowanek. Chyba przez to czytanie moja młoda tak duzo zna słów.

            'czytamy' bardzo duzo, ale corcia woli ogladac, przegladac te ksiazeczki i sama opowiada co tam widzi lub pyta o konkretne przedmioty. przeczytac nawet pol strony nie mozna, bo nie pozwala - przewraca szybko kartki albo 'prosi' zeby przestac i powiedziec, co to jest, na co ona wskazuje. teraz np ja ucze, ze do snu mama czyta bajke (napierw byl wrzask i protest), bo chce, zeby sluchala tez mowy. no i moze dlatego ostatnio to tata ma z nia 'czytac' na dobranoc wink

            poza tym ona dwujezyczna, wiec mowa i tak troche pozniej sie rozwija. ponadto obecnie ma skok umiejetnosci manualnych, a u dziecka po prostu 'nie wszystko naraz' wink mowe tez cwiczymy, tylko nie przy okazji wierszykow. juz woli, zeby jej spiewac i tu powoli zaczyna powtarzac (jakies tam la la la, poki co nie slowa). no i ostatnio ma faze na poznawanie literek jako takich. nowe slowa przyjda w swoim czasie smile
            • titerlitury Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 11:08
              Ja zamiast wierszyków polecam piosenki, łączenie ich z gestami. To doskonale wyrabia pamięć, wymowę, a do tego jest super zabawą. Melodia i rytm ułatwiają zapamietywanie i rozwijają słuch. Zaczynając od "Wlazł kotek", po "jestem sobie przedszkolaczek", a potem Fasolki (Mydło, Witaminki itp).
    • koza_w_rajtuzach Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 11:48
      hmmm... moja córka w wieku 16 miesięcy wypowiadała dużo takich normalnych słów, ale zatrzymała się z mową. W wieku 19 miesięcy zaczęła wszystko powtarzać, co trwało tydzień, bo zrezygnowała z tego, cofnęła się i na wszystko odpowiadała "aha" i "yhy".
      A jak miała 2 lata i 5 miesięcy pewnego dnia obudziła się i okazało się, że normalnie mówi, buduje prawidłowe zdania, wszystko umie powiedzieć, co było bardzo dziwne, bo dzień wcześniej mówiła tylko "aha" i "yhy". Do tej pory mnie to zadziwia, bo raczej u innych dzieci zaobserwowałam to, że rozwijają się z mową stopniowo, mówią coraz więcej i więcej, potem budują bardzo śmieszne, nieskładne zdania z pozmienianymi słowami aż w końcu dochodzą do normalnego mówienia. U nas śmiesznego mówienia nie było, od "aha" i "yhy" od razu było mówienie prawidłowe, normalne i bardzo rozbudowane. Córka od razu nadrobiła i bardzo szybko z mową przegoniła rówieśników, ma wyjątkowo szeroki zasób słownictwa.
      A syn ma 2 lata i mówi w swoim własnym języku, ale wiem, że to się wciągu jednego dnia może zmienić.
      • koza_w_rajtuzach Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 11:56
        a jeszcze co do mówienia, to ja po swoim dwulatku widzę, że on jakby chciał to by mógł mówić bardzo dużo, tylko mu się nie chce. Potrafi naprawdę bardzo dużo trudnych słów wypowiedzieć, ale robi to sporadycznie i nigdy nie wykonuje próśb, żeby coś wykonał czy powiedział, co nie znaczy, że nie rozumie. Nigdy np. nie chciał robić kosi-kosi łapki i innych i to nie dlatego, że nie umiał, tylko dlatego, że nie miał na to ochoty i tyle.. Także to, że dziecko czegoś nie robi, nie próbuje, to nie oznacza, że to nie leży w jego możliwościach. Moja córka gdyby chciała też na pewno mówiłaby szybciej.
        • bweiher Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 12:52
          Bliźniaki,wcześniaki. Syn zaczął składać zdania coś po 2 urodzinach,córka trochę później od niego ale jeszcze nie miała 2,5 roku.Teraz mają niecałe 3 lata i pogadasz z nimi jak ze starymi ;] A jakie pomysły mają!
          Córka mojej szwagierki w tym samym wieku mówi pojedyńcze zdania i w sumie bardzo mało.
          Pediatra powiedziała że młoda ma jeszcze czas.
    • q_fla Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 13:57
      Córka do drugiego roku życia umiała powiedzieć mama i tata, końcowe sylaby kilku wyrazów i kilka wyrazów dźwiękonaśladowczych. Wraz z drugimi urodzinami "rozwiązał się worek" - w ciągu dwóch, trzech tygodni zaczęła mówić pełnymi zdaniami, po pół roku miała bardzo duży zasób słów, mówiła zdaniami złożonymi i wszystkie głoski wymawiała prawidłowo.
    • laeva Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 14:50
      Moja mała 2latka 2 miesiąca, spryciula gada jaj najeta.Zaczęła jak miala 1,5 roku, teraz zna kilka wierszyków, umie około 10 piosenek , nie w całosci. Opowiada wszystko ze szczegółami co robiła w złobku, co jadła, i najwazniejsze mówi wszystko: co boli, czego nie lubi, czy jest zimno- uff nie trzeba zgadywac. Ale najśmieszniejsze sa rozmowy, jaj własne przemyslenia i komentarze, boki mozna zrywac, np:"mocno spiewaj, masz zupke w brzuszku to masz sile, mocno spiewaj".
      Ale to pewnie rzecz bardzo indywidualna u dzieci, moze moja córa szybciej zaczeła bo cały czas do niej mówie, poza tym chodzi do złobka, uwielbia dzieci i nie boi i nie wstydzi sie niczego.
      • laeva Re: "dorosła mowa" 31.12.10, 14:54
        Jeszcze zna kolory, kształty, mówi poprawnie gramatycznie, oczywiscie nie zawsze i wtedy jest najśmieszniejsmile Do dzieci w złobku mówi po imieniu. Pogadac mozna jak ze stara, tylko dalej w pieluche sikasmile
    • kai_30 Re: "dorosła mowa" 02.01.11, 10:50
      Mój stopniowo podstawia normalne wyrazy pod dźwiękonaśladowcze i zniekształcone - np do niedawna na drzwi mówił "kuku" (bo tak nazywa wszystko, co się otwiera/zamyka/chowa itp), a nagle zaczął mówić "bii", potem "bwii", a teraz już coraz bliżej tym drzwiom do normalnego słowa wink Końcowe głoski też pojawiły się nie wiadomo kiedy - "mi" zmienił się w "miś", "da" przeszło w "dam" albo "dajto". Kotek to już "kici", nie "miau", ale pies to nadal "hauhau". Wszystko tak mimochodem jakoś, skoków nie zauważam.

      Do rozbudowanych zdań mu jeszcze daleko, ale z tygodnia na tydzień mówi coraz więcej i próbuje odmieniać - "Komu to dasz?" - "Mamu dam".

      Za to u mojego najstarszego syna pamiętam skok w wieku dwóch lat - ze zdań typu "mama am" "dodo papa" ("dodo" czyli Dominik) przeszedł w ciągu mojego tygodniowego pobytu w szpitalu do komunikatu, który wygłosił na moje powitanie: "Brzydkie gęsi, bo gyzom, doduś goni gęsi". Szczęka mi opadła smile
    • magnes1978 Re: Namiar na ortodontę w warszawie 13.04.11, 21:25
      Hej Dziewczyny,
      minęło 3,5 miesiąca i postęp jest niesamowity. U nas przełomem było 18-19m-cy. Coraz więcej zdań dwuwyrazowych np ciocia jest, tata nie ma, bacia jest u guly (czyli babcia jest na górze) albo bacia do góly (czyli choć babcia do góry), ciocia pojecha (czyli pojechała), jedzie bus ( jak zobaczy autobus przez okno), patrz pipi (pipi to ptaszek) i niestety: mama buła, jabusz(ko), daj mi buła ect

      W ostatnich dniach pojawił się pies i kot i koń a nawet koza. Stosuje wymiennie z miau miau. hau hau ect
      Zauważyłam, że ma jeszcze problem z wymówieniem 2 spółgłosek obok siebie np w wyrazie babcia=bacia albo skraca np cytryna to cyna.
      Nie mówi R i Ż np żaba to jaba ale to chyba jeszcze norma , zmiękcza s np mówi ja siama a nie ja sama
      Zastanawiam się, czy te trudności w wypowiadaniu 2 spółgłosek koło siebie mogą mieć związek z jej przodozgryzem.
      I jeszcze jedno pytanie . Może któraś z Was zna dobrego ortodontę dziecięcego w Warszawie - chciałabym pokazać mu córę a z uwagi na wadę zgryzu i konieczność zapewne długiego leczenia chciałabym aby ta wizyta była miła i mała nie nabawiła się urazu do lekarza.
      • atrapcia Re: Namiar na ortodontę w warszawie 14.04.11, 01:21
        > Nie mówi R i Ż np żaba to jaba ale to chyba jeszcze norma , zmiękcza s np mówi
        > ja siama a nie ja sama


        To podobno norma...
        Ostatnio znajomych syn tak nawijał... To go nakręcali:
        - Kuba powiedz rura
        - Juja!
        - Kuba a powiedz rebus big_grin
        - ...
        smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja