magnes1978
30.12.10, 22:27
Hej dziewczyny,
moja 16 miesięczna córa mówi strasznie dużo po swojemu - czasami są to kikuminitowe monologi ew dialogi ze mną
Słów podobnych do prawidłowych mówi jeszcze niewiele może kilkanaście reszta to naśladowanie odgłosów przeróżnych zwierząt.
o ile jakiś przedmiot wydaje dźwięk np kot miau to mała za chiny nie powie kot tylko miau i tak kura to koko, kogut to kuku ect ale kula jest już kulą, buty butami ect.
Kiedy Wasze dzieci przestały używać wyrazów dźwiękonaśladowczych a zaczęły posługiwać się prawidłowymi nazwami?
Czy to następuje stopniowo z dnia na dzień coraz więcej zrozumiałych słów czy skokowo - pewnego dnia obudzi się i przemówi prawie całkiem "ludzkim głosem"

)
Napiszcie dziewczyny jak to było u was. Kiedy z dzieckiem można się dogadać w naszym "dorosłych" języku ( bo dogadać się z moją tez można np na pytanie chcesz obiad odpowiada albo jeść albo nie ce , ale mi chodzi o bardziej zaawansowane formy wypowiedzi kiedy zamiast da to powie podaj łyżkę ....