klopot z wyproznianiem trzylatki!!!!!

17.04.04, 12:40
Nigdy nie mialysmy z tym problemu, Magda zawsze robila kupki regularnie co 3-
4 dni. niestety jakies 3 tyg temu zdazylo sie pierwsze zaparcie zakonczone po
6 dniach lewatywa. Potem robila sama, po tygodniu znowu "nie bede i nie uda
sie" i kolejna lewatywa, teraz minelo znowu 6 dni ale lewatywa nie jest
rozwiazaniem.
Problem wydaje sie raczej psychiczny. Lada moment urodzi nam sie drugie
dziecko. Na pocz. stycznia lezalam przez 2 tyg w szpitalu (nasze pierwsze
rozstanie) - Magda to bardzo przezyla, zaczela zacinac sie podczas mowienia.
Sytuacja w domu tez sie zmienila poniewaz do konca ciazy - ponad 3 miesiace
musialam lezec. Przyjechala babcia, ktora jest z nami do tej pory.
Magda ma pilnowana diete, czasami dostanie czopek - myslelismy ze to pomoze -
i faktycznie ja rusza ale ona zaciska nogi i "nie". "Na pewno sie nie uda" to
ostatnio jej ulubione powiedzenie w tej kwestii.

Nie wiem co robic, jak dziecku pomoc. Jak ja przekonac ze sie uda! Pomozcie!!!

Aga
jaha@o2.pl
    • d.orka Re: klopot z wyproznianiem trzylatki!!!!! 17.04.04, 13:40
      Już tu zakładałam wątek na ten temat. Okazało się, że nie tylko moja 2-letnia
      córka ma ten problem.
      U mojej małej trwa to już ponad miesiąc. Również na podłożu psychicznym.
      Czopki nie działały. Podawałam jej debridat zapisany przez lekarza - jelita
      sprawniej pracują, lecz Marcelina powstrzymuje odruch parcia.
      Ugotowałam kleik z siemienia lnianego - jakby pomogło, ale nie do końca
      (przepis znajdziesz tu w wątku o siemieniu - spróbuj).
      Teraz podaję jej jakiś syrop na receptę, zwiększam dawki, lecz nadal nic.
      Sama już nie wiem, co mam robić.
      Poszukam jeszcze w książkach o makrobiotyce.
      Podejrzewam, że psycholog nic tu nie poradzi.
      Moja 2latka nie przyjmuje tłumaczeń, zachęt. A jak jest z Twoją córką?
      Dorka
      mama Sikorek
      i niedługo Leonka
      • patyk.od.zosi Re: klopot z wyproznianiem trzylatki!!!!! 17.04.04, 13:49
        Witam,

        u mojej prawie 3-latki podobne problemy zaczely sie okolo 2 miesiace temu. Nie
        za bardzoo wiem z jakiego powodu. Od tego czasu zaczelam bardziej pilnowac
        diety: zadnej czekolady, marchewki, glaretki, ryzu ani jablka tartego.
        Codziennie owoc albo dwa jogurty. Duzo spacerow na nogach. Ponadto codziennie
        Zosia pije syrop zalecony przez lekarke, bez recepty, Lactolusol. W zanadrzu
        mamy czopki glicerynowe i lewatywe. Jest niby troche lepiej, ale moment
        zrobienia kupki Zosia przezywa, boi sie, ze bedzie bolalo, choc w wiekszosci
        razow juz tak nie jest.

        Trzymam kciuki za Wasze Dziewczyny smile

        ________________________
        pozdrawiam,
        Patyk, mama Zosi 2001 smile
    • maderka Re: klopot z wyproznianiem trzylatki!!!!! 18.04.04, 18:45
      Cześć,
      niedawno przerabiałam ten temat z moją 2,8 córcią.
      Na szczęście po tygodniu wszystko powoli wróciło do normy, ale stres był
      potworny dla wszystkich. Maja wstrzymywała się od zrobienia kupki, nie pomagały
      czopki,różne cuda.Odstawilismy słodycze, zrobiłam mus z suszonych, ugotowanych
      śliwek(dodawałam do jabłka startego ze skórką), gotowałam zupę buraczkowąitp.
      Jednak piszesz,że problem ma podłoże psychiczne. Dlatego może
      spróbujcie "wyciszyć" kwestię, nie wiem ,jak to wygląda, czy dużo o tym
      mówicie, naciskacie na nią. Niech nikt o tym nic nie mówi, nie zauważajcie w
      ogóle problemu, odwróćcie jej uwagę od tego, może to coś pomoże. My tak
      zrobiliśmy, nie mówiliśmy nawet"czy chcesz zrobić kupkę" tylko"czy chcesz
      siusiu", jak się prężyła i zaciskała, nawet na nią nie patrzyliśmy.To może byc
      trudne, ale powinno pomóc. Trzymam kciuki! I napisz koniecznie, czy się
      udało.Pozdrawiam mocno!Ania
    • jaha_mama_magdy Re: klopot z wyproznianiem trzylatki!!!!! 18.04.04, 23:30
      Dzisiaj sie udalo. 7 dzien zaciskania pupy i siedzenia na kancie krzesla.
      Przestaolismy o tym mowic. Dalismy jedynie delikatny syrop przeczyszczajacy
      zeby nie dala rasdy zatrzymac parcia. Rano odmowila nawet robienia siusiu, bo
      chce sie i kupa, ale potem nie wytrzymala i zrobi;la jedno i drugie, i widac
      bylo ze jej tez ulzylo. A jak nam!! Bardzo to wszystko przezywalam i mam
      nadzieje ze sie to juz nie powtorzy.
      Dziekuje za wszystkie cenne rady,

      Aga
Pełna wersja