Chłopcy i zabawa lalkami

27.04.04, 23:47
Sama mam dwie córki więc raczej nie mogę się obiektywnie wypowiadać na ten
temat. Problem dotyczy mojego bratanka (rok i 10 mies). Mam wrażenie, że
bratowa ma na tym tle jakąś obsesję. Gdy mały chce się bawić lalką, zaraz
stara się odwrócić jego uwagę od zabawki. W domu oczywiście lalek nie ma, ale
gdy bywa u nas lub u babci to chętnie bawi się wózkiem z lalą - jest to dla
niego coś innego niż jego autka czy klocki. Kiedyś, gdy byli u babci, mały
bawił się taką malutką szmacianą laleczką wielkości dłoni. Gdy szli już do
domu babcia powiedziała mu żeby sobie ją zabrał. Doszło wtedy prawie do
szarpaniny, bratowa wyrwała mu ją z rąk i stwierdziła, że ustalili z mężem,
że ich syn nie będzie się bawić lalkami. Jest jednak niekonsekwentna, bo w
domu mały ma szmacianą maskotkę - Adasia - którego zrobiła mu babcia, i tą
zabawką wolno mu się bawić, nawet z nim zasypia. Myślę, że mały zupełnie nie
rozumie dlaczego Adaś jest cacy, a inne lale - be.
Mój brat się natomiast nigdy w tej sprawie głośno nie wypowiadał. Mam
wrażenie, że nie dokońca się zgadza z żoną. Sam będąc dzieckiem, bawił się ze
mną lalkami i jakoś mu to psychiki nie skrzywiło. Na pewno nie jest
zniewieściałym facetem.
Bratowa jest teraz w ciąży, więc moja mama zapytała ją co zrobi, gdy urodzi
dziewczynkę, czy małemu nie pozwoli dotykać jej lalek? Stwierdziła, że wtedy
będzię mógł się bawić, a teraz nie.

Jestem ciekawa czy taki problem występuje w rodzinach, w których są chłopcy.
Czy pozwalacie się bawić swoim synom wszystkimi zabawkami, czy tylko
tymi "męskimi"?

Pozdrawiam. Wegatka
    • verdana Re: Chłopcy i zabawa lalkami 27.04.04, 23:53
      Przykro mi. Twoja bratowa jest głupia. To jedyny komentarz w tej sytuacji. Moi
      chłopcy bawili się lalkami, a najlepszy dowód, ze wszyscy to robią jest
      świetnie prosperujący rynek lalek dla chłopców chyba nazywają się Action Men.
      Może kupić mu coś takiego (lalka w pełnym uzbrojeniu powinna wywołać zachwyt
      bratowej).
      • wegatka Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 00:10
        Pewnie na taką zabawkę by się zgodziła. Ona ma raczej opory przed lalkami -
        dziewczynami. Szkoda tylko, że mały nic z tego nie rozumie.
    • steffa Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 01:09
      ?? to jakaś paranoja ?? to chyba jasne. Niby dlaczego taki mały chłopczyk nie
      ma się bawić lalą. Lala to mały człowiek. Ludzi są wszędzie. Samochody też.
      Samochodami może się bawić, a lalą nie??
    • evee1 Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 02:03
      Boze, jaka glupota!! Co to szkodzi, ze sie pobawi lalkami.
      No, ale pewnie mjemu nie wolno tez bedzie plakac, bo "chlopcy nie placza".
      Szczerze wspolczuje dziecku, bo to prosta droga do zaburzen emocjonalnych.
      Moj syn moze nie bawil sie lalkami (mial bzika na punkcie samochodzikow),
      ale za to kochal ubierac sie w sukienki starszej siostry. Teraz za zadne
      skarby nie zalozy na siebie nic co jest "dziewczynskie" (nawet jak tego
      nie widac).
      • ewa2233 Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 07:57
        Mój starszy syn uwielbiał się bawić lalkami, gdy miał 3-4 lata.
        Miał 2 stare lalki (w tym jedna murzynka-czy to też źle?)
        i stary, rozpadający się wózek
        - w spadku po mojej siostrze smile
        Gdy wychodził z tym "dorobkiem" na podwórko - a co! wychodził!...
        jedna koleżanka, która miała nowiutki wózek z nowiutką lalą prosiła Karola,
        by się z nią zamieniał. Wozili więc sobie "pozamieniane" wózki i dobrze się
        bawili na tych spacerkach wzdłuż bloku.

        Teraz jest wspaniałym starszym bratem.
        Potrafi się zająć dzieckiem. Jest bardzo opiekuńczy.
        Czy to niemęskie zachowanie ?

        Nie wiem dlaczego matka chce za wszelką cenę "wtłoczyć" synka w jakieś chore
        schematy: dziewczyki bawią się lalkami, chłopcy się tłuką i wybijają okna...
        Może taki WZORZEC wyniosła z domu?
    • marzenalach Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 09:35
      Mój synek gdy miał niespełna dwa latka pożyczył sobie lalkę od swojej siostry
      ciotecznej i wszędzie ją zabierał.
      Ja pozwalałam Mu na to , trochę śmiesznie z nią wyglądał , ale przeszło Mu.
      Teraz ma 6lat i siostrzyczke rodzoną, która ma lale , ale Jego już nie
      interesują laleczki.
      Myślę że Twoja bratowa robi krzywdę dziecku wydzierając Mu lalki z rączek.
      Na siłę chce zrobić z małego dziecka -dorosłego faceta.Takiemu dziecku jeszcze
      wypada bawić się lalkami , tym bardziej że w domu ich nie ma.
    • mika_p Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 13:22
      Ludzie są dziwni...
      Przecież to naturalne, że dziecko naśladuje rodziców, skoro rodzice zajmują się
      dzieckiem, to dziecko też chce mieć kogoś do opiekowania się.
      Też mam syna - pamiętam, jak miał ze dwa latka, moja mamusia chciała mu kupić
      na dzień dziecka jakąś ekstra brykę, zabrała nas oboje do sklepu - i jedyne, co
      Młody wybrał z całego wielkiego sklepu, to był wózek dla lalek, od razu
      zaświeciły mu się oczy. Moja mamusia co prawda usiłowała go zachwycić różnymi
      wozami, ale ostatecznie skapitulowała, w końca zabawka miała być dla dziecka :-
      )
      Swoją drogą, wózeczek miał dwojakie zastosowanie - albo klasyczne, czyli lala
      na spacerze, albo brumbrum do rozjeżdzania wszystkiego wkoło wink)
    • mamakacpra1 Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 13:54
      Mój synuś ( rok i dziewięć miesięcy )po wejściu do zabawkowego od razu dorwał
      się do wózeczków, był tak zachwycony, że postanowiłam kupić mu taką malutką
      parasoleczkę.Było to dzień przed świętami wielkanocnymi i do dzisiaj jest to
      ulubiona zabawka Kacperka. Naprawdę nie widzę nic nienormalnego w tym, że
      chłopiec bawi się lalkami i wózkiem.
    • olunia75 Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 14:24
      Mój syn obecnie ma 1,5 roczku. Gdy tylko nauczył się mówić lala i kojarzyć
      słowo z konkretnym "przedmiotem", stawał przy każdej wystawie sklepowej na
      której były umieszczone lalki i wołał lala!!!! I oczywiście kupiłam mu lale.
      Uważam że dziecko powinno się rozwijać wielokierunkowo, ograniczanie jego
      rozwoju tylko do tego co narzucają stereotypy dla każdej płci, może spowodować
      że w przyszłości będzie postępował według tych właśnie stereotypów, a tego chcę
      uniknąć
    • ladydark Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 14:52
      Głupota niejedno ma imię, a ta nosi imię twojej bratowej. Gratuluję na pewno
      wychowa "prawdziwego mężczyznę" czyli męską szowinistyczną świnię, która
      później nie posprząta, nie upierze i swoim dzieckiem też się nie zajmie bo to
      przecież niemęskie
    • anek.anek Re: Chłopcy i zabawa lalkami 28.04.04, 15:19
      Oj, ja mam taki problem z opiekunką mojego synka. Fakt, lalek w domu nie mamy
      (tylko Boba Budowniczego), ale czasem mój synek coś sobie pożyczy od swoich
      sióstr ciotecznych i na kilka dni jakaś lalka sie pojawia. Ja nie widzę w tym
      nic złego, to normalne, nie cierpię wręcz jak ktoś mówi mojemu synowi, że "to
      nie jest zabawka dla chłopców", "to niemęskie", itd. Na szczęście opiekunce
      łatwiej wytłumaczyć i "zakazać" pewnych zachowań. Bratowej możesz powiedzieć,
      że dziecko uczy się w ten prosty sposób relacji społecznych, opieki nad innymi
      itd, uwrażliwia się itd.
    • wegatka Re: Chłopcy i zabawa lalkami 29.04.04, 01:30
      Dzięki dziewczyny za opinie. Już myślałam, że się niepotrzebnie czepiam, ale
      okazuje się, że wszystkie podzielacie moje zdanie.

      Tak ogólnie to moja bratowa nie jest taka straszna, jest jednak kobietą z
      zasadami. Niestety ta zasada była najwyraźniej niemądra.

      Pozdrowionka. Wegatka
      • beata32 Re: Chłopcy i zabawa lalkami 30.04.04, 16:26
        Mojemu starszemu synkowi jak się miał młodszy urodzić w uzgodnienu z mężem
        kupiliśmy lalkę - bobaska (są takie również rodzaju męskiego wink).
        Mój mąż w pierwszej chwili jak zaproponowałam kupno - obruszył się, ale
        zapytałam - w czym problem - czy on nie będzie przebierał czy karmił dziecka,
        czy jest w tym coś nagannego, że facet kładzie dziecko spać czy chodzi z
        wózkiem na spacer? ... nie miał argumentu dlaczego wobec tego synów od
        najmniejszego nie uczyć tego, co ew może mu się przydać w przyszłości. Więc
        kupiliśmy - lalka nie jest może ulubioną zabawką - ale jest i czasami Maciusia
        najdzie, że on ulula Stasia kiedy ja lulam Adasia do snu ... co w tym złego?
        A co do wózków - Maciuś uwielbia jak jest u siostrzyczek jeździć nimi - tylko
        jeździ rajdowo - że lalki na zakrętach wypadają ... więc uważam, że nawet jeśli
        facet ma w zanadrzu babskie zabawki to i tak ogólnie wyjdzie z niego facet wink

        Pozdrawiam
        Beata
    • m_o_k_o Re: Chłopcy i zabawa lalkami 30.04.04, 17:48
      O jesu.....moje 5 letnie dziecko ma 2 lalki, a jak dlaczego am nie miec, bawi
      się w dom, meża żonę dzieci - w rodzinę. Przeciez to jego częśc życia
      społecznego. Poprosił o lalke więc kupiłam nie uwazam to za złe, dziwne itdsmile
    • grrrrw Re: Chłopcy i zabawa lalkami 30.04.04, 18:57
      A moja córka dostała kiedys komplet zołnierzyków. Bawiła się nimi w szpital
      wojskowy, przykrywała chusteczkami do nosa, układała w rzedy... !
      • wegatka Re: Chłopcy i zabawa lalkami 30.04.04, 20:00
        Moje dziewczyny mają całą masę resoraków, są też dwie dość spore ciężarówy.
        Tylko gdy ktoś widzi dziewczynkę z autkiem, to jest O.K.,a chłopiec z lalką to
        już dla niektórych niestety podejrzane.
Pełna wersja