gosia5981
12.04.11, 15:46
Witam,
moja mała jest teraz przeziębiona, zatkany nos i kaszel, ale gorączki brak, ogólnie samopoczucie ma dobre. Przeziębienie jest prawdopodobnie powiązane z tym że wychodziły jej czwórki (wszystkie czwórki już się przebiły, ale nie wiem czy przy zębach trzonowych to oznacza koniec ząbkowania?). Natomiast apetyt ma bardzo kiepski i mam wrażenie że z każdym dniem jest gorzej i je mniej. Nie chce jeść dań które do tej pory lubiła, ani żadnych nowości. Nawet ukochane przekąski (chrupki, paluszki) nie wzbudzają zachwytu a to u niej co najmniej dziwne. Wczoraj przez cały dzień zjadła pół kromki chleba, 2 plasterki wędliny, pół parówki, porcję zupy ogórkowej z makaronem ok.150ml, trochę gotowanego kalafiora, a na kolację kaszki ok. 100ml, z przekąsek tylko 2 paluszki. Pije też mniej niż zwykle.
Coraz bardziej w tym wszystkim upatruje mojej winy, bo ja próbuję, kombinuję co jej tu dać, a chyba im bardziej się staram tym mniej je.
Muszę dodać że moje dziecko od dawna należy do małojedzących, waży teraz 9kg przy wzroście 81cm, ale dotychczas zjadała swoje posiłki, mało ale jadła. Niestety ona bardzo rzadko woła sama jeść, teraz wcale. Jest też wybredna, niewiele rzeczy lubi jeść. Gdy jest głodna jest poprostu marudna. W grudniu miała stwierdzoną anemię, brała żelazo, nie bierze go już od 3 tygodni a apetyt pogorszył się jakiś tydzień temu. Nie wiem czy to ma związek, ja obstawiałam raczej chorobę.
Powiedzcie co jedzą wasze dzieci w trakcie choroby? Jak długo trwają takie problemy z apetytem? Po jakim czasie powinnam się niepokoić? Jak karmić aby dziecko chciało jeść? Sama niezbyt lubi jeść choć umie włożyć widelczyk do buzi, jedzenia łyżeczką nie opanowała jeszcze. Czy poczekać aż się przegłodzi i sama zechce - jednak gdy robi się marudna to jeszcze mniej chce jeść.
pozdrawiam