agatuslack-re
22.04.11, 23:02
Niestety sytuacja zmusiła nas do przeprowadzki do innego miasta (oddalonego o 320 km od poprzedniego). EMil spędził tu swój pierwszy rok. Bardzo przywiązał się do babci i dziadka, z wzajemnością. Strasznie się boję tego co nas czeka i że będzie za nimi tęsknił. Czy któraś z Was przechodziła coś podobnego? Jakieś rady? Czego się spodziewać po roczniaku w takiej sytuacji?
No ciężko nam wszystkim, ale wiem, że musimy. W końcu to my we troje (ja, mąz i syn) tworzymy TĄ rodzinę, a dziadków będziemy odwiedzać...
Zła Polska rzeczywistość