oltremare
26.04.11, 16:14
Wiem ze to bunt dwulatka, ale ja juz nie wiem co robic, jak np. synkowi cos nie pasuje i nie jest po jego to rzuca sie na podloge i placze, krzyczy, zanosi sie, a ja nie wiem jak postepowac, wiem ze ustepowanie mu na nic dobrego sie nie zda, ale ja juz nie mam sily i poprostu nie wiem jak sobie z tym radzic. Jak wy radzicie sobie z takim zachowaniem, ja probowalam nie reagowac, probowalam tlumaczyc, probowalam przytulac, ech nic nie dziala i nic go nie uspokaja. Czytalam w internecie na ten temat rozne rzeczy, ale duzo roznych rad i nie wiadomo czym sie kierowac.