martamieta
02.05.11, 15:19
Moja córeczka ma 2 latka i 2 miesiące. Jest bardzo samodzielna, siusia na nocnik, sama je, ubiera się, potrafi się sobą zając nawet na 40 minut, mówi pełnymi zdaniami. Wyprawy do przedszkola to rozpacz dzika, płacz od przystanku i histeria. Uspakaja się bardzo szybko (jak tylko Pani ją ze mnie zedrze i pojdzie do sali obok) i świetnie się tam bawi bo jak przychodzę to jest przeszczęśliwa i opowiada co robiła. Przychodzę po nią po obiadku czyli przed drzemką. Ale problem jest w domu.
Od kiedy poszła do przedszkola nie chce sama spać. Jest dzika histeria piski i jęki (mimo, że wcześniej sama zasypiała bez problemu, zarówno w południe jak i wieczorem). Co ja mam robić? Dać się jej histerii i leżeć koło niej póki nie uśnie, czy być twardą i czekać aż minie?
Czasem ma takie loty, że nawet nie pozwala mi z pokoju wyjść, mimo że wcześniej zostawała sama bez problemu nawet na pół godziny psrawdzając tylko czasem co mama robi w pokoju obok, a teraz jest histeria i płacz.
Jak pomóc temu maluchowi. Nie chce jej zrobić krzywdy, ale też nie chce dać się tym fanaberiom zdobinować. Co robić!