jedzenie dwulatki

05.05.11, 10:24
Witam
Moja córka jutro kończy dwa latka. mam problem ze śniadaniami i kolacjami gdyż zamiast normalnych posiłków je mleko nestle mocno zagszczone kleikiem ryzowym bądź kukurydzianym.Kolacje jada ze starszym bratem, zawsze proponuje Jej jakies kanapeczk iz wedlin ,pastami , paróweczki, omlet, owszem ,,podziubie'' pobawi sie, czasami zje troszke paróweczki lub chlebka ale zawsze kończy sie:'' JUlcia prosi mleczko''.Niestety mleko jest z butelki, inne płyny glównie wode pije sama z kubka.
Ładnie zjada samodzielnie obiady, owoce, czasami ale naprawde sporadycznie jakąś kanapke ale to mleko z butli już mnie denerwuje. Jak zapytam co bedziesz jadła ( i tu proponuje jakiś posiłek) to zawsze mówi mleczko prosze. Ostatnio w porze podwieczorku tez pije mleko.
Czy godzic sie jeszcze na to mleko, czy podjąc drastyczne środki i jak nie zje normalnej kolacji to odmówic podania mleka. Waży ok 11,5 kg wiec tu jest ok, po każdym mleku przed snem myjemy ząbki , w nocy nie je.Powiem szczerze boje sie o ząbki ( na razie ładne i zdrowe)oraz o to że im starszaa to bedzie trudniej oduczyc.
A może przesadzam i dac Jej jeszcze czas i w końcu sama zacznie jeśc z nami normalne kolacje. Pozdr
    • ma_niusia Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 10:33
      Mój niedługo dwulatek pija dwa razy dziennie mleko z butli.
      Ładnie je obiady, ma urozmaiconą dietę, na śniadania zawsze jogurty lub serki chętnie je, z kolacjami przyznam różnie bywa, czasem zje kisiel, czasem ode mnie skubnie makaronu z jakimś sosem, czasem kawałek wędlinki czy sałatkę jakąś, ale bez rewelacji (kanapek nie może bo na diecie bezglutenowej jest alergik). Wszystkie inne napoje pije z kubka lub z bidonu przez słomkę i nie ma z tym problemu. Próbowałam pozbyć się butelki to przez kilka dni wogóle nie pił mleka bo mleko tylko z butli. Moim zdaniem ma jeszcze czas, rozwija się świetnie, z zębami nie ma problemu (co 4-6 miesięcy jestem z nim na kontroli u stomatologa i ortodonty). Dentystka powiedziała, że jeśli nie zasypia z butlą, jeśli nie je w nocy, jeśli myjemy zęby po mleku, jeśli to jest picie z butelki a nie "pieszczenie się" z nią godzinami, to dwa razy dziennie nie ma problemu smile Oczywiście za jakiś czas spróbujemy odstawić butelkę, ale na razie jeszcze nie panikuję smile
    • joshima Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 11:08
      agii_75 napisała:

      > Czy godzic sie jeszcze na to mleko, czy podjąc drastyczne środki i jak nie zje
      > normalnej kolacji to odmówic podania mleka.
      Ale właściwie to co Cię denerwuje, że mleko, czy że z butelki? Moja córka od niedawna zaczynała dzień od mleka. Wprawdzie nie z butelki tylko z bidony, ale to był jej pierwszy posiłek. Dopiero jak się rozkręciła a ja dobudziłam jadła śniadanie. Może faktycznie dobrze by było coś z tą butelką zrobić, ale chyba nie warto na siłę wprowadzać jakichś radykalnych zmian.
    • halapta Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 11:09
      Ja bym tylko ten kleik stopniowo ograniczała do zera. Wtedy zacznie jeść też inne rzeczy.
      Ja też po naczytaniu się tutaj na forum martwiłam się, że dziecko wypija mi dziennie (aż) ponad 0,5 l mleka, a pediatra mi powiedział, niech się pani cieszy, że chce pić mleko. Zęby rosną, kości rosną wapnia trzeba.
      Ząbki myję dokładnie rano i przed każdym spaniem, w ciągu dnia do picia tylko woda, nie ma słodyczy w ramach przekąsek, to już połowa sukcesu w dbaniu o zdrowe zęby.
      • najnaa Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 11:23
        Mój 2,2 latek też pije mleko z butelki 2 razy po 300 ml.
        Je bardzo ładnie inne posiłki wiec nie widzę w tym żadnego problemu.
      • joshima Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 11:54
        halapta napisała:

        > a pediatra mi powiedział, niech się pani cieszy,
        > że chce pić mleko. Zęby rosną, kości rosną wapnia trzeba.
        Nie dziwne, że ten mit tak długo zyje, skoro nawet pediatrzy takie rzeczy opowiadają.
        • halapta Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 14:16
          joshima napisała:

          > halapta napisała:
          >
          > > a pediatra mi powiedział, niech się pani cieszy,
          > > że chce pić mleko. Zęby rosną, kości rosną wapnia trzeba.
          > Nie dziwne, że ten mit tak długo zyje, skoro nawet pediatrzy takie rzeczy opowi
          > adają.
          >

          Możesz rozwinąć?
          To już wapń nie jest potrzebna do prawidłowego rozwoju kości i zębów? od kiedy to jest mit? Jakieś rewelacje wypisujesz.
          • joshima Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 18:06
            halapta napisała:

            > Możesz rozwinąć?
            > To już wapń nie jest potrzebna do prawidłowego rozwoju kości i zębów?
            Jest i rzeczywiście wapnia w mleku jest dużo, ale niewiele się z tego wchłania. O wiele lepsza wchłanialność ma wapń z produktów pochodzenia roślinnego. Tak więc chciałam powiedzieć, że twierdzenie jakoby mleko było niezbędne dla rozwoju kości jest mitem rozkręconym przez kampanie reklamowe producentów nabiału.

            Ale, że lekarz takich rzeczy nie wie?
            • halapta Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 20:35
              Tak w
              > ięc chciałam powiedzieć, że twierdzenie jakoby mleko było niezbędne dla rozwoju
              > kości jest mitem rozkręconym przez kampanie reklamowe producentów nabiału.


              Nadintepretowujesz. Gdzie ja napisałam, że jest niezbędne albo, że tylko mleko dostarcza wapń?
              Napisałam, że jak dziecko pije odpowiednią ilość mleka dziennie to tylko się cieszyć.

              Wiesz ja to widzę tak: owszem są produkty zawierajace wiecej Ca itd, ale popatrz pierwszy z brzegu link wygooglałam:
              Wapń najlepiej jest przyswajalny z mleka i jego produktów, natomiast z produktów roślinnych jest on gorzej przyswajalny, ze względu na obecność w nich kwasu szczawiowego, związków fitynowych oraz błonnika. (podaję www, ale wiedzę swoją głównie opieram na książkach nt)
              Co ekspert to inna teoria, ty wierzysz jednym, ja drugim.
              Poza tym staram się zapewniać zróżnicowaną dietę, ale jednak jest to na co dzień trudne ze względu na rózne czynniki tj okres zimowo wiosenny, chwilowe lub stałe preferencje jedzeniowe dziecka, więc mleko jest najwygodniejszym dostarczycielem wapnia dla małego dziecka. A jeszcze, jeżeli dziecko to mleko chętnie pije, to tylko się cieszyć.
              Bo wiadomo, ze jeżeli niechętnie pije, to trzeba kombinować i w inny sposób uzupełniać zapotrzebowanie.

              Ale, że lekarz takich rzeczy nie wie?
              Wszystkie rozumy pozjadałaś?
              • joshima Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 20:44
                halapta napisała:

                > Nadintepretowujesz. Gdzie ja napisałam, że jest niezbędne albo, że tylko mleko
                > dostarcza wapń?

                O tu:

                > halapta napisała:
                >
                > > a pediatra mi powiedział, niech się pani cieszy,
                > > że chce pić mleko. Zęby rosną, kości rosną wapnia trzeba.


                > Wiesz ja to widzę tak: owszem są produkty zawierajace wiecej Ca itd, ale popatr
                > z pierwszy z brzegu link wygooglałam:
                > [url=http://www.dietetyka.com.pl/content/view/163/223/]Wapń najlepiej jest przy
                > swajalny z mleka i jego produktów
                Wręcz przeciwnie. Jest to najgorzej przyswajalny wapń. Linki do stosownych artykułów podawane były na forum niejednokrotnie.

                > Co ekspert to inna teoria, ty wierzysz jednym, ja drugim.
                > Poza tym staram się zapewniać zróżnicowaną dietę, ale jednak jest to na co dzie
                > ń trudne
                Dieta ma być urozmaicona i zróżnicowana i zbilansowana ale nie w skali dnia tylko w znacznie szerszej skali.

                Mleko jest wygone i pożywne i w ogóle, ale jest przereklamowane.

                > Wszystkie rozumy pozjadałaś?
                Tylko niektóre.
                • halapta Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 21:01
                  joshima napisała:
                  > halapta napisała:
                  > > Nadintepretowujesz. Gdzie ja napisałam, że jest niezbędne albo, że tylko mleko
                  > > dostarcza wapń?
                  > O tu:
                  > > halapta napisała:
                  > > > a pediatra mi powiedział, niech się pani cieszy,
                  > > > że chce pić mleko. Zęby rosną, kości rosną wapnia trzeba.

                  No i...? Dalej uważam, ze nadinterpretowujesz. Nie będę się powtarzać, bo już tę myśl rozwinęłam w poprzednim poście.

                  Wręcz przeciwnie. Jest to najgorzej przyswajalny wapń. Linki do stosownych arty
                  > kułów podawane były na forum niejednokrotnie.

                  Tj pisałam: ty wierzysz jednym, ja drugim. Mogłybyśmy się spierać do us...ej śmierci.
    • mikams75 Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 12:48
      nie lapie co ci przeszkadza: ze chce mleko czy ze pije mleko z butli?
      Moja ma 3 lata i tez lubi mleko i dostaje, ale niezageszczone, do picia z kubeczka przez slomke.
      Takie mocno zageszczone to mozesz jej dac na miseczke i niech zje jak kaszke lyzka, albo do picia w czyms innym niz butla ze smokiem. Mozecie isc razem do sklepu i niech sobie wybierze jakis fajny kubek specjalnie do mleka.
      A jak nie chcesz zeby pila mleko (dlaczego?) to jej po prostu nie dawaj. Choc nie widze powodow, zeby nie dawac dziecku mleka jesli dziecko samo sie dopomina.
    • agii_75 Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 13:22
      jadłospis córki wyglada mniej wiecej tak:

      7,30- mleko z kleikiem - ok 250 ml
      11-mleko z kleikiem ( czasami ale bardzo rzadko kanapka/ serek/jajecznica -pare kesów dosłownie)
      14- obiad (tu jest super)
      16- owoc/ budyń/jogurt
      17,30- mleko zageszczone-250ml
      21 -300ml- mleko zagszczone ( sporadycznie makaron /omlet/kanapka- ,, podziubie'' i kończymy na mleku)

      Jak wiec widac dominuje mleko, a wolałabym żeby jej posiłki były bardziej urozmaicone, bo poza obiadem to praktycznie samo mleko a przeciez jest tyle możliwosci.
      Córka owszem coś spróbuje ale i tak kończymy posiłkiem mlecznym.
      Nie chodzi mi juz o to że butelki ale o sam fakt monotonnej diety .
      pozdr
      • mikams75 Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 13:39
        podziwiam, ze twoje dziecko po dwoch porcjach (kazda po 250ml?) zageszczonego mleka zje jeszcze obiad.
        Ja bym zostawila to poranne mleko, o 11 ile zje tyle zje, ale juz bym mleka z kleikiem nie dawala, najwyzej zje wiekszy obiad, albo dasz obiad godzine wczesniej, albo zrobisz obiad z dwoch dan. W sumie krotko po obiedzie juz ma kolejny posilek. A chwile po podwieczorku juz mleko. Jakos trasznie duzo mi sie tego wszystkiego wydaje.
        I chyba musi szybko zjadac, bo ledwo skonczy jesc jedno, a ty uprzatniesz to zaraz jest kolejny posilek.
        To mleko o 17.30 wg mnie jest zupelnie niepotrzebne.
        Daj podwieczorek pozniej a potem kolacja i mleko do popicia.



      • agii_75 Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 14:17
        Ja w nia absolutnie nie wmuszam w nią jedzenia, Ona wrecz sama domaga sie mleka.
        Poza obiadem który ładnie zjada wszystko oprócz owoców/serka/jogurtu to dosłownie kilka ,,gryzów '' i jest po prostu głodna tak mysle i dlatego prosi o mleko.
        • ma_niusia Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 14:50
          No to ustalcie sobie np. 2 mleczne posiłki w ciągu dnia czy 3 i koniec. Jak dla mnie o 17:30 to nie wiem po co mleko. Może daj owoc, herbatkę, biszkopta a jak nie chce to nie, wieczorem będzie kolacja i mleko.
          I to mleko o 11:00 zdecydowanie bym zastąpiła czym innym (jajecznica, jogurt, serek z owocami, jakieś placuszki, owoce, no nie wiem co....). Na kolację kanapki z wędliną czy pastą jajeczną albo rybną. Ale wiesz, ja rozumiem też trochę, że nie chce, mój Syn np. nie jada kanapek kompletnie, nie ruszy, ja sama tez nie lubię więc my zamiast kanapek na śniadania jemy jajecznice lub sałatki czy jogurty z dodatkami a na kolacje jadamy makaron/ryż/kasze z sosem warzywnym lub mięsnym i serem żółtym. Bo tak lubimy po prostu smile
    • klubgogo Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 13:33
      Trochę dużo tego mleka.
      A jajecznica? Albo sama wędlina. Ostatecznie płatki, ale też z mlekiem.
      • senait Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 15:23
        Widzę, że niektóre z Was karmią 2-latki jakby były niemowlakami! Gdy mój mały skończył rok pediatra nieźle mnie zjechała, że pije mleko 3 razy dziennie. Powiedziała, że to nie niemowlak i ma jeść normalnie, tak jak my + mleko raz dziennie, więc od tego czasu je normalne posiłki śniadanie, drugie śniadanie, obiad, kolację i przed spaniem mleko.
    • leneczkaz Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 16:00
      Bo dla neij mleczko to przyjemność. Mój dokładnie taki sam. ZAWSZE chce mleczko. Mleczko pięknie pachnie, smakuje.. sprawia przyjemność. A jedzenie to jedzenie.. wink
      • mikams75 Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 16:28
        to tez takie przezwyczajenie, moja tez lubi, ale ograniczalam powoli. Przyjemnosc ma teraz 2 razy dziennie i sie nauczyla, kiedy jest czas na mleko. Dlatego tez uwazam, ze nie ma co dziecku zabierac to mleko jesli lubi, ale wyznaczyc ile/kiedy. Dwa razy dziennie wystarczy.

        • agii_75 Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 17:15
          Bardzo dziekuje za odzew. Musze pomyślec jak jej ograniczyc to mleko i chyba zrezygnujemy najpierw z mleka o 17, przeciagne podwieczorek i dam wczesniej kolacje moze ok 20.
          • mikams75 Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 17:58
            zauwaz tez, ze obiad zjada i sie nie dopomina o mleka - zapewnie sie przezwyczaila, ze do obiadu nie ma mleka. I jak sie domyslam obiad jej smakuje a jajecznica czy kanapki nie.
            Moze wiec na drugie sniadanie pokombinowac z czyms innym i dac cos bardziej obiadowego, zalezy co lubi?
          • joshima Re: jedzenie dwulatki 05.05.11, 20:45
            agii_75 napisała:

            > Bardzo dziekuje za odzew. Musze pomyślec jak jej ograniczyc to mleko
            A może nie ograniczaj ilości mlecznych posiłków tylko ich objętość i kaloryczność (mniej mleka i mniej kleiku).
Pełna wersja