rulsanka
07.05.11, 00:04
Boso i w czapce

I weszło do pół łydki do stawu z lodowatą wodą, kilka dni temu padał śnieg... Miałam mu zabronić, ale pomyślałam: niech się hartuje. W sumie chyba najlepiej wie, czy mu zimno. Tydzień temu młody przemoczył się do cna w miejskiej fontannie, takiej chlapiącej z placu (miał mokre włosy, spodnie, tiszert...)
Jestem hardkorowa?