Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuje?:(

08.05.11, 22:32
Mamy za soba 3 tygodnie leczenia grypy typu A.
Ciezki to okres nie tylko dla mojego dziecka, ale i dla mnie. Momentami nie daje rady psychicznie..sad
Bylam na kontroli-niby wszystko juz ok. Mam traktowac malegojako,,rekonwalestetnta" po chorobie.
A tym czaasem dzieja sie z nim dziwne rzeczy... Lekarze podchodza do tego nazwjmy to ,,spkojnie" bez wiekszych wzruszen.
Mnie jednak naprawde bardzo martwi wiele jego dziwaczych zachowan-nigdy wczesniej czegos podobnego nie robilsad

Sprawa 1. Nic w dalszym ciagu nie jesad Nigdy nie nalezal do tzw. niejadkow( jedynie w trakcie choroby).
Jego obecny posilek to doslownie: 2 plasterki szynki, 1 plasterek sera i ewentualnie kawalek czekolady na zgryche plus soczek owocowy.
Cholera gotuje mu zupki, przygotowuje miesko,ktore zawsze uwielbial, robie recznie kluski, ktore kochal... i ugryzie kasek, na tym koniecsad
Sprawa 2.
Jest strasznie pobudzony, doslonie zachowuje sie jak szablonowe dziecko z ADHD. Lata jak oszalaly, nie potrafi usiedziec w miejscu, jesli cos mu robie np. podaje syrop to musi czyms ,,grzebac" nie usiedzi w spokoju nawet 10 sekund.
Co mu sie stalo?
Nigdy taki nie byl... Przerasta mnie to.
W dodatku po tylu tygodniach leczenia, wszystkimi mozliwywmi opcjami dalej ma kaszel. Pojawia sie on gl rano po przebudzeniu i wieczorem.
I na koniec jest cholernie rozdrzaniony, ma srednio minim jeden taki ,,atak" w ciagu dnia kiedy z byle powodu zaczyna plakac i powtarza to nieustatnie przez ok 40 min po czym przychodzi do mnie i przytula sie, atak mija.
Co mu sie stalo?
Macie jakis pomyysl?
Bardzo Was prosze o wszelkie sugestie!
    • mak-111 Re: Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuj 08.05.11, 22:48
      moze ma przerost candidy?
    • maderta Re: Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuj 08.05.11, 23:19
      A nie jest na nic uczulony?

      Córka mojego kuzyna ma alergię pokarmową i jak tylko zje coś czego jeść jej nie wolno, to strasznie świruje. Teraz wiele roślin pyli i jeśli na coś byłby uczulony, to może być taki rozdrażniony.
    • w_miare_normalna Re: Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuj 08.05.11, 23:42
      Z tym nie jedzeniem to nie pomogę bo moja od zawsze niejadkiem jest, więc plasterek szynki na śniadanie + 3 (dosłownie) kęsy chleba to dla Mnie normalka. Zdziwiłabym się jakby teraz wielce zaczęła jeść więcej.
      Może dzieciak jeszcze nie czuje się najlepiej i dlatego nie je ?

      Co do sprawy 2 i 3 to ja bym nazwała to "tym wiekiem" i nie wiem czy dobrze, że łączysz to z grypą. Moja tez miała taki etap kiedy była bardziej ruchliwa niż teraz , teraz już jest lepiej chociaż i tak jest bardzo żywa. nagle przyszedł taki czas, że dosłownie usiedzieć w miejscu nie mogła, a pózniej minęło samo.
      Co do ataków płaczu to mamy akurat teraz ten czas. Potrafi wymusić ryk o byle głupotę (np. kiedy się z nią przekomarzam, że nie pójdzie na dwór bo jest nie grzeczna), pójdzie na korytarz, odwróci się tyłem i potrafi tak ryczeć dobre 30 minut bez przerwy zanosząc się przy tym i nie raz ze złości trzaskając ręką w drzwi.
      Także głowa do góry, ALE pomyśl nad krwią i moczem. Będziesz spokojniejsza przynajmniej.

      -
      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
      • zjawa1 powiem tak.... a więc 09.05.11, 00:28
        ....szukam tych owsikow namietnie w kale, segmentow tasiemca itpsmile
        Byl juz badany na obecnosc pasozytow, bo troche przyznam, zeswirowalam jak czytalam niektore watkismile Jednak wiem, ze pol roku to duzy odcinek czsu i ewentualnie mogl cos ,,zalapac" bonusowo.

        Jest jeszcze cos, co zauwazylam dziwnego chyba sprawa dotyczy alergii choc sama nie wiem?!!
        Otoz zauwazylam, ze kiedy wykapie go w goracej wodzie tzn. kapie sie w wanie, rozgrzeje w wodzie to automatycznie pojawiaja sie na jego twarzy czerwone, a pozniej chropowate policzki... to jednak nie jest reakcja na kosmetyk wg. mnie. Ale w takim razie na co?
        Ogolnie to on nie nalezal do alergikow, nawet badania to niby potwierdzily.
        Zawsze wszsystko jadl ze smakiem i bez oporow ...nawet szpinaksmile
        Tutaj, teraz raczej chodzi o to, ze on nie wybrzydza i nie wybiera konkretnych pokarmow, ale stracil calkowicie apetyt na wszystko, nawet na slodycze!
        Jest tak od czasu choroby, to juz mija 3 tydzien, boje sie, ze nabawi sie anemiisad!!!!!
        • maderta Re: powiem tak.... a więc 09.05.11, 07:23
          Jeśli był badany na alergię, to ja bym jednak powtórzyła testy może z krwi jeśli miał tylko skórne.
          O ile brak apetytu mógłby się utrzymywać jeszcze po chorobie, o tyle rozdrażnienie i dziwne twoim zdaniem zachowanie + te zmiany skórne podpadają mi pod alergię. Skonsultuj się z dobrym alergologiem, niech go przebada.
          Dodam, że moja starsza córka zaczęła regularnie chorować dopiero jak skończyła 3 lata. Obecnie jest pod opieką pulmunologa-alergologa i poprawa jest kolosalna.
        • q_fla Re: powiem tak.... a więc 09.05.11, 09:08
          Zjawa, wydaje mi się, że za bardzo panikujesz.
          W/w objawy ma zawsze moja córka po każdej infekcji. Organizm twojego dziecka przeszedł poważną infekcję i teraz powoli dochodzi do siebie. Co do wysypki: moja córka kiedyś po jakiejś wirusówce dostała typowo alergicznej wysypki, co wiecej - na podeszwach stóp i między palcami skóra schodziła jej płatami, na początku myslałam, że to grzybica.
          Uspokój się, niebawem wszystko wróci do normy.
          • maga785 Re: powiem tak.... a więc 09.05.11, 11:45
            Czerwone chropowate policzki po infekcji to norma.Jest to reakcja organizmu na antygenty wirusowe i bakteryjne.Przechodzi jak organizm zwalczy infekcję.Mój syn miał takie policzki jak dużo chorował.W lecie kiedy nie chorował objawy znikały.Teraz ma ponad 5 lat nieźle wyćwiczony układ odpornościowy i piękną skórę na policzkachsmile
            Z diety wykluczyłabym czekoladę i soki bo to zapychacze i pewnie przez to nie je.
            A nadpobudliwość obserwuje się często po ciężkiej chorobie.Dziecko musi z siebie w końcu jakoś wyrzucić brak ruchu przez kilka tygodni i nudęsmileMoje dzieci zawsze tak mają!
            • aljoszka Re: powiem tak.... a więc 09.05.11, 17:15
              Ja po tej grypie też się czułam bardzo źle, a co dopiero dziecko..Ja chorowałam w marcu, miałam w ramach powikłan zapalenie oskrzeli i do tej pory odkasłuje.
              Czułam się bardzo długo słaba, tez nie mogłam nic jeść, straciłam chęć do życia. Dostałam żelazo i witaminy i jakoś stanełam na nogi.
    • babsee Re: Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuj 09.05.11, 10:04
      Moze faktycznie poczekaj.Moja corka, w wieku 2 lat przeszla wirusa-nie grypa ale jakis wirus z gorączką 39,9.I po chorobie nie jadla blisko 2 tygodnie praktycznie nic.Podczas tygodnijeowej choproby tez nie jadla wiec patrzylam jak znika w oczach.Jedyne co wmuszala w siebie to banany i deserki gerbera dla niemowląt(zachciala w sklepie a ja bylam tak zdesperowana ze kupilam zeby zjadla cokolwiek)
      Nie byla nadpobudliwa tylko wrecz przeciwnie-ospala do granic mozliwosci-normalnie to zywe srebro a tak calym dniami lezala na kanapie i nie chciala chodzic.Na spacerze po 10 min siadala na lawce i chciala spac.Zaczela spac po poludniu po 3,4 h!!
      Minelo po ponad 2 tygodniach od dnia zakonczenia wirusa.
      Taka reakcja ale tez bylam 2 razy u pediatry bo bylam przerazona co sie dzieje.
      • zjawa1 Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie slyszy! 09.05.11, 21:05
        No masakra!!!! Bardzo dziekuje Wam za wsparcie i sugestie.
        Jednak z kazdym dniem jest gorzej. On nic nie je, nie 2 tygodnie ale w sumie 4 tydzien.
        Jest bardzo dziwny, boje sie, ze znow dopadlo nas to, co 6 miesiecy temu, a wiec poszlo wszystko na uszy!!!!!!!!!
        Jednak objawy zupelnie inne oraz przyczyna.
        Nie jestem pewna, 6 miesiecy temu mial ostre zapalenie ucha. Na skuttek tego, plyn w uszach.
        Prezrabialam to juz i zupelnie inaczej to wygladalo niz teraz!!!!!!!
        Wtedy wszystko slyszal choc tympanometria i audiometria wykazywaly skrajny niedosluch.
        Moze slyszal czasami niewyraznie ale to zupelnie co innego niz terazsad(((((((((
        Boje sie i to bardzo!!!!!
        Teraz albo faktycznie znow napuchnely mu blony bebenkowe, albo ma to na tle psychicznym.
        Bardzo niepokojacesad Dzis to zaostrzylo sie!
        Nigdy wczesniej tak nie mial. Zachowuje sie doslownie na przemian jak dziecko z ADHD i Autyzmem!
        Nie przesadzam!
        Siedzi momentami zaieszony, jakby byl doslownie nacpany. Mowie do niego normalnym tonem... nie slyszy. Powtarzam to samo w taki sam sposob i bez odzewu.
        Po 3 razie pyta :,, co mowilas?"
        Dzis poszedl do przedszkola, kurde 50% dzieci kaszlajacych jak gruzlicy. Kaszel zaostrzyl sie u niego.
        Musze isc do laryngologa... w sumie to wiem jak to leczyc, jesli faktycznie przeszlo 3 tygodniowa infekcja spowodowala stan zapalny blon bebenkowych... Niestety nie moge teraz zastosowac Otoventu bo ma jakis dziwaczny katar... Nie ja mam tego dosc... Naprawde wysiadam juzsad((((
        • aleksandra1357 Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 09.05.11, 21:21
          Bardzo współczuję sad( Sprawdź te uszy.
          Jedyna moja rada, sorry za pisanie oczywistości - dawaj mu codziennie probiotyki (dicoflor, acidolak i spółka).
          • zjawa1 Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 09.05.11, 21:27
            Dostaje.. od 3 tygodni. I teraz profilaktycznie, zeby ,,niby" flora bakteryjna wrocila do normy.
            W sumie tak na dobra sprawe, zmieniajac temat to sama nie wiem czy faktycznie jest to skuteczne?!
            Ale podaje oczywiscie.
            Kwestia finansowa: jestem splukana budzetowo, ta choroba kosztuje mnie strasznie duzosad
            W ciagu przeszlo 3 tygodni wydalam na nia ok 450zl.
            Moze dla wielu to nie liczna kwota, dla mnie bardzo duzasad
            I pewno szykuja sie kolejne wydatki z tego tytulu!
            Dzis znow musialam zakupic, kolejna sol morska do nosa plus Tamtum aby gardlo wroclo do normy.
            Mam jeszcze 2 baloniki Otoventu ale i tak uzywac ich nie mogesad
            • fogito Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 09.05.11, 21:44
              Mam nadzieję, że dziecko dojdzie do siebie a ty się uspokoisz. A we wrześniu zaszczep go przeciwko grypie, żebyś nie miała powtórki z rozrywki. Ja tak robię odkąd mój syn miał 5 tygodni chorowania po grypie.
              • zjawa1 Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 09.05.11, 21:47
                To i tak nic nie da! Szczepilas swoje dziecko konkretnie na grype AH1N1?
                U nas nawet gdyby szczepionka na grype nie dotyczyla tej, ktora maly zalapal... cholera wie gdzie i kiedy!
                Szczepienia na grype to szacunki i prawdopodobienstwo wystapienia ewenuttalnego schorzenia w danym rejonie.
                Nawet w szpitalu byli zaskoczeni naszym przypadkiem, jak stwierdzii,,, dziwne dawno tego nie bylo u nasa".
                • fogito Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 10.05.11, 20:35
                  zjawa1 napisała:

                  > To i tak nic nie da! Szczepilas swoje dziecko konkretnie na grype AH1N1?

                  Oczywiście, że tak. W tym sezonie od września 2010 była już szczepionka przeciw AH1N1 wraz z tzw. sezonową. Tylko szumu medialnego nie było, bo każdy mógł ją zakupić w aptece.


                  > U nas nawet gdyby szczepionka na grype nie dotyczyla tej, ktora maly zalapal...
                  > cholera wie gdzie i kiedy!

                  Szczepienie przeciw grypie pomaga zwalczyć wszelkie grypopodobne wirusy. Mój dzieciak odkąd szczepię nie łapie żadnych wirusówek. A ma za sobą szpital po grypie dwa latra temu i tylko dlatego go szczepię. Bo grypa to jednak wbrew powszechnym opiniom nie jest taka lajtowa choroba.

                  > Szczepienia na grype to szacunki i prawdopodobienstwo wystapienia ewenuttalnego
                  > schorzenia w danym rejonie.
                  > Nawet w szpitalu byli zaskoczeni naszym przypadkiem, jak stwierdzii,,, dziwne d
                  > awno tego nie bylo u nasa".

                  Onie nawet nie badają tych grypowych zakażeń więc dlatego się tak dziwią. To drogie badanie i żadko wykonywane.
                  • fogito Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 10.05.11, 20:41
                    fogito napisała:

                    > żadko wykonywane.

                    surprised oczywiście powinno być RZADKO. przepraszam.
                • jakw Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 11.05.11, 03:39
                  zjawa1 napisała:

                  > To i tak nic nie da! Szczepilas swoje dziecko konkretnie na grype AH1N1?
                  Ja szczepiłam. I siebie też. AH1N1 była w tegorocznej sezonowej.

                  > U nas nawet gdyby szczepionka na grype nie dotyczyla tej, ktora maly zalapal...
                  > cholera wie gdzie i kiedy!
                  A został oznaczony wirus grypy,którą złapał młody?

                  > Szczepienia na grype to szacunki i prawdopodobienstwo wystapienia ewenuttalnego
                  > schorzenia w danym rejonie.
                  > Nawet w szpitalu byli zaskoczeni naszym przypadkiem, jak stwierdzii,,, dziwne d
                  > awno tego nie bylo u nasa".
        • jakw Re: Ja naprawde bardzo sie boje...On chyba nie sl 11.05.11, 03:55
          zjawa1 napisała:

          > Siedzi momentami zaieszony, jakby byl doslownie nacpany. Mowie do niego normaln
          > ym tonem... nie slyszy. Powtarzam to samo w taki sam sposob i bez odzewu.
          > Po 3 razie pyta :,, co mowilas?"
          Ja tak mam w przypadku męża i starszej. Nie mają fizycznych problemów z uszami, autyzmu także nie. Problem występuje gdy są skoncentrowani na czymś innym (czytaniu książki, kompie itp). A potem pełne zdumienia i oburzenia pytanie: "Ale dlaczego tak wrzeszczysz??? Przecież możesz normalnie powiedzieć, że jest już obiad."

          > Musze isc do laryngologa... w sumie to wiem jak to leczyc, jesli faktycznie prz
          > eszlo 3 tygodniowa infekcja spowodowala stan zapalny blon bebenkowych...
          Jeśli...Lepiej idź do tego laryngologa

          > Naprawde wysiadam juzsad((((
          Życzę zdrowia młodemu, a tobie trochę oddechu i cierpliwości.
    • jakw Re: Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuj 11.05.11, 03:47
      ad 1) Po poważniejszej chorobie nie jest to nic dziwnego. Jeszcze mniej dziwny jest brak apetytu podczas choroby. Tym bardziej możliwe jeśli jeszcze kaszle.
      ad 2) Może to wynik długiej izolacji od świata zewnętrznego i ruchu - spacerów, placów zabaw i rówieśników? Brak ruchu może mieć też wpływ na punkt 1. Także brane lekarstwa mogą mieć jakiś wpływ na ponadstandartowy wzrost pobudzenia czy ospałość.
      Rozdrażnienie i zmienne humory - choroba/rekonwalescencja + siedzenie w domu?
    • ma_dre Re: Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuj 11.05.11, 14:28
      a jakie leki bral przez okres choroby jesli wolno wiedziec?
      • zjawa1 ma_dre 11.05.11, 22:46
        ma_dre napisała:

        > a jakie leki bral przez okres choroby jesli wolno wiedziec?
        Naprtawde mam wszystko wymieniac? Na pamiec, powaznie wszystkich nazw lekow nie zapamietalam...
        Moze w skrocie: Jesli chodzi o oczy, bo od tego zaczela sie ta choroba to: Antybiotyk kropelkach Floxal poszly 2 opakowania, do tego zel na rogowke, steryd na rogowke i zapalenie spojowek oraz zel na wirusowe zapalenie oczu.
        Jak doszlo do nadkazenia to: Augumentin ES musialam kupic 150 ml, a wic 3 ampulki po 50ml bo leczenie trwalo 10 dni.
        Gardlo Tamtum werde,
        Nos zatkany z natkazeniem bakteryjnym, a wiec tradycyjnie sol morska hypertoniczna-poszlo 1,5 spreja w sumie. do tego krople do nosa.
        Na kaszel najpierw jakis ziolowy syrop za ok 30, potem kolejny-klasyka Flegamina.
        Leki przeciwgoraczokowe Nurofen plus Paracetamol w czopkach-goraczak przez przeszlo 24 godziny nie do zbicia w wysokosci przeszlo 40 stopni! W sumie po podaniu Nurofenu i paracetamolu oraz okladach goraczka spadala tak po 1,5 godzinie do 39,5!
        Do tego, wszystkiego 4 tydzien bieze bakterie Dickoflor, ma zalecona 2 razy dziennie jeszcze przez tydzien.. a Wiec 3 opakowanie po 30 pakowane..
        No i teraz Sinupret na te uszy plus zestaw witamin!
        A co do chorobya to zaczelo sie od calkowicie zaropialego jednego oka, nnastepnego dnia drugie i o ok 14 godziny nagla goraczka w wyokosci 40 stopni bez kreski rowno.
        Potem ,,asekuracujne" podanie Antybolu dzieki bogu, bo nie doszlo do nadkazenie askrajnego pluc, jak pozniej sie dowiedzialam.
        Dalej rozpoznanie wirusa grypy typu A i jeszcze pozniej dokladnieAH1N1.
        Kolejne badania wykazaly nadkazenie organizmu-CRP i morfologia ogulna..

        A dzisiajsmile Powiem Wam tak... Maly faktycznie zaczal po 4 tygoniach jescsmile)))))))!!!!!

        Mialyscie racjesmile))
        Dalej kaszle rano i wieczorem. Katar w koncu mu mija, przestal wariowac-jednak czasmai przedszkole pomaga.... Niestety blony bebenowe troche napuchniete, spowodowane dlugotrwala infekcja... Ale jestem dobrej mysli... Tak ok soboty ,,dmuchniemy baloniki" Otoventsmile

        A jesli chodzi o rozpoznanie to: Zaczelo sie od zapalenia spo
    • justi_555 Re: Po chorobie nic nie je i dziwnie sie zachowuj 11.05.11, 22:44
      ja mogę doradzić tylko to, by odstawić czekoladę, nie dość ze zapycha to pobudza a czasem nawet wzmaga agresję
      • zjawa1 justi_555 11.05.11, 23:22
        Ale on nie jest agresywny, on byl nadaktywny, bardziej ruchliwy.
        Czekolady nie jada w jakis wielkich ilosciach,ostatnio wogole nic nie jadl!
        Na tydzien moze maks 1 jajko niespodzianke....
        • zjawa1 Re: justi_555 11.05.11, 23:24
          Tj. jak byl zdrowy to tak z batonik plus taka czekolade z jajka niespodzianki i to maks na caly tydzien,
          Osobiscie nie daje mu slodyczy, to jajko to sprawka dziadkowsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja