Qurcze jak to jest?

13.05.11, 15:45
Czym bardziej dbam o dziecko tym gorzej. Kupuje mu co chce, zabawki, firmowe ciuchy. Gotuje mu rosołki z kur , które kupuje u gospodyni na wsi.Cielęcinka od sprawdzonego gospodarza. No staram się jak mogę i cóż moje 3.5 letnie dziecko jest rozpieszczone, rozbrykane , nieusłuchliwe. Zawsze musi być tak jak on chce, zawsze musi dominować. Znam mamy z placu zabaw, które zbytnio nie przejmują się maluszkami. Siedzą i gadają puszczając dziecko niech robi co chce, a ja głupia jestem przy moim pomagam mu zjechać po rurce innym też pomagam- bo wołają mamusię ale one udają , że nie słyszą. Chodzą wyubierane a dzieci w ciuchach z lumpeksu. Kupią seven daysa na obiad i dziecko zadowolone. Ostatnio zaskoczyło mnie jak moje dziecko spytało czy dziś będzie na obiad rosołek i kotlecik z drobiu które uwielbia a inne dziecko spytało a co to rosołek? Poprostu odebrało mi słów. Mamusie siedzą na ławkach palą a dzieci w tyłkach mają i co? Dzieci są posłuszne za rogalika z czekoladą dziękują. Rodziców szanują chociaż matki o nich specjalnie nie dbają. Znam pare takich rodzin z mojego otoczenia. Ja od ust odjęłabym sobie, żeby mojemu dziecku niczego nie brakowało a potem rzadko jest to doceniane. A niektórzy piją, palą dzieci biją a te dzieci nigdy na nich złego słowa nie powiedzą (znam pare takich dzieci). To moje spostzreżenia.
    • lusia1815rok Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 15:50
      tylkoty0 napisała:

      > Czym bardziej dbam o dziecko tym gorzej. Kupuje mu co chce, zabawki, firmowe ci
      > uchy
      . Gotuje mu rosołki z kur , które kupuje u gospodyni na wsi.Cielęcinka od s
      > prawdzonego gospodarza. No staram się jak mogę i cóż moje 3.5 letnie dziecko je
      > st rozpieszczone, rozbrykane , nieusłuchliwe. Zawsze musi być tak jak on chce,
      > zawsze musi dominować

      wlasnie dlatego
      dziecku nie potrzebne sa do szczescia firmowe ciuchy...
    • sonrisa06 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 15:52
      Przyczyna:
      Kupuje mu co chce, zabawki, firmowe ci
      > uchy.
      Skutek:
      moje 3.5 letnie dziecko je
      > st rozpieszczone
      Nie można we wszystkim ulegać trzylatkowi. Sama sobie odpowiedziałaś.
      • margo_kozak Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 15:57
        to, że dziecko spytalo co to rosół nie oznacza, że rosołu nie jadło nigdy, a mamusia nie dba.

        mój 4-latek rozpozna rosól, ale każda inna zupa dla niego to poprostu zupa, nie jakaś ogórkowa czy krupnik.

        poza tym ja tez uważam, że dziecko musi się nauczyc radzic sobie samo.
        owszem jak proszą o pomoc to pomagam, ale nie łażę krok w krok za dzieckiem.
        • margo_kozak Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 15:59
          pewnie nie pamietasz "ballady o Januszku"?
          szkoda.
    • joshima Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 16:16
      tylkoty0 napisała:

      > Czym bardziej dbam o dziecko tym gorzej. Kupuje mu co chce, zabawki, firmowe ci
      > uchy. Gotuje mu rosołki z kur , które kupuje u gospodyni na wsi.Cielęcinka od s
      > prawdzonego gospodarza. No staram się jak mogę i cóż moje 3.5 letnie dziecko je
      > st rozpieszczone, rozbrykane , nieusłuchliwe. Zawsze musi być tak jak on chce,
      Ty tak serio? Skoro zawsze robisz tak jak on chce i dajesz mu wszystko, to czego się dziwisz, że on chce, żeby zawsze było po jego myśli. Dziewczyno. Czy Ty w ogóle przeczytałaś to co napisałaś?



      > Ostatnio zaskoczyło mnie
      > jak moje dziecko spytało czy dziś będzie na obiad rosołek i kotlecik z drobiu
      > które uwielbia a inne dziecko spytało a co to rosołek?
      No popatrz. Taka jesteś wspaniała i taka poracha... A może to inne dziecko nie wie co to jest rosołek ale za to wie co to jest rosół?

      > Ja od ust odjęł
      > abym sobie, żeby mojemu dziecku niczego nie brakowało
      I co? Jeszcze nie zauważyłaś, że to błąd? Ludzie, nie tylko dzieci, nie doceniają tego co mogą dostać bez wysiłku. Po co mają to doceniać skoro to jest oczywiste?
    • karro80 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 16:32
      chyba żywienie i ubranie nie ma nic do tego, że dzieciak matkę robi jak chcesmile

      No jak MUSI dominować to co biedny dorosły poradzi...poobserwuj te matki z Twojego otoczenia i może z pewnych zachowań weź przykład, dopytaj to nie wstyd - jakoś wątpię że tam sama patologia siedzi.
    • gupia_rzona Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 16:33
      gdyby nie nick, który poniekąd kojarzę, to bym uznała ten wątek za jednorazowy wybryk trolla.
      Ty tak na poważnie?
      • najma78 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 16:46
        O q... nie wierze, rosolek z kury,cielecinka i markowe ciuchy na sztandarze wzorowej matki big_grinbig_grinbig_grin
        Moje dziecko nie ma pojecia co to rosolek, moze starsza kojarzylaby bulion (choc watpie, a ma 8l) ale to jako cos w czym dana potrawa sie dusi/gotuje.
        • tylkoty0 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 17:02
          Dzieci z biedniejszych rodzin lepiej radzą sobie w życiu > znam sporo dzieci które we wakacje dorabiają bo chcą sobie coś kupić a rodzice imnie dadzą bo albo nie mają albo wolą wydać na swoje używki- tak używki. Nie mogę zrozumieć po jaką cholera lubie palą obojga mając 5 dzieci. Papierochy drogie są.Ja osobiscie wole wydać na dziecko.
          • zjawa1 tylkoty0 13.05.11, 20:28
            Sorry ale Ty uwazasz-jak wynika z Twojej wypowiedzi- ze jesli ktos pali papierosy to ma patologiczna rodzine??????
            Wyobraz sobie mnie stac na to, zeby dziecko mialo drogie ubranka, zabawki czy wakacje a tez palesmile
            Co maja fajki obcych osob do Twoich roblemow wychowawczych z wlasnym dzieckiem?
    • leneczkaz Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 16:58
      Hm.. Co tu konstruktywnego napisać, żeby nie być chamską..?

      Ubieranie i karmienie należy do normalnego procesu wychowawczego - więc nie ważne czy rosół z kury wiejskiej (często mega tłustej) czy sklepowej. 3,5- latek raczej nie fascynuje się także marką ubrania.

      Zabawki- hmmm, ma dużo, czy kupujesz każdą którą chce? Bo mój syn ma dużo, ale rzadko kupuje mu jego zachcianki bo są zazwyczaj tandetne. Ale sporadycznie czegoś chce..

      Na placu zabaw nie lataj za dzieckiem 3,5- letnim! Do p-kola domyślam się nie chodzi. Musi nauczyć się radzić sobie sam.

      Pewna doza 'olenictwa' jest dobra, bo uczy dziecko kreatywności.
    • xxx-25 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 17:22
      Wow normalnie! Czyli co chcesz żeby 3latek był Ci wdzięczny i dziękował na każdym kroku. Przecież on nie wie co to markowy ciuch, ba on nie wie co to ciucholand! Hehehe ja mojemu 1,5roczniakowi dzielnie siekam szpinak, ale qrde nie chce by mi był za to wdzięczny tylko żeby zjadł coś zdrowego. A jeżeli liczysz że za Twój rosołek 3latek Ci podziękuje i będzie dzięki temu grzeczny to super ale może zmień podejście, bo jest co najmniej idiotyczne.
      A zabawki to Ty masz decydować jakie ma chcesz kup mu zachciankę, ale nie licz na wdzięczność u TRZYLATKA! A bieganie za nim na placu zabaw to hmmm trochę dziwne, a może daj mu spokój niech sam pobiega.
    • aleksandra1357 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 18:13
      Ten post brzmi jak jakiś głupi żart.
      To jedna z najgłupszych wypowiedzi, jaką tu czytałam.
      Ogarnij się, idealna matko!
    • tyska1_3 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 18:22
      No wiesz... sama sobie odpowiedziałaś w czym problem... To że dziecku ustępujesz we wszystkim to jest poważny problem i wraz z wiekiem będzie coraz większy, nie może tak być że dziecko tupnie a ty biegniesz. Jeśli chodzi o gotowanie to raczej normalna kolej rzeczy, tak chyba powinno być, to że ubieramy nasze pociechy również ale czy każdy ciuch musi być z metką?, na trzylatku nie zrobi to żadnego wrażenia a inne mamy to że ubierają swoje dzieci w lumpeksach nie oznacza że są gorszymi matkami. Na placu zabaw mogłabyś mu się po prostu dać wykazać, jak sobie czasami nabije guza zjeżdżając ze ślizgawki bez pomocy mamy to się nauczy większej samodzielności. Pamiętaj małe dzieci- mały problem, a co będzie jak będzie miał 15 lat? Teraz widzisz ze jest rozpieszczony i rozbrykany a później może dojść do tego brak szacunku do Ciebie i co wtedy?
    • deela Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 18:28
      im dłużej cię czytam tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że niespecjalnie doroslas do macierzynstwa
      i juz nie pierwszy raz mylisz pojecie wychowywania i milosci z dogadzaniem dziecku
      jesli myslisz ze dziecko w firmowych ciuchach jest szczesliwsze niz w tych z lumpeksu to po prostu zalamuje rece nad twoja plytkoscia
      i to "pomaganie" 3,5 latkowi na placu zabaw - a po kiego grzyba? niech sobie radzi sam i lata z dzieciakami a nie z wpol zgieta za nim mamuska
      i podsumowujac OJP
      • budzik11 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 19:28
        deela napisała:

        > i podsumowujac OJP

        no aż sama nie wierzę, że to piszę - ale zgadzam się w 100%.
    • alpepe Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 19:12
      na głupotę matki ciężko o lekarstwo. Moja córka miała różne zabawki, i ubrania. Największą radość sprawiłam jej prezentem za 4 zł, piłką, a ubrania najbardziej podobały jej się tanie i kiczowate.
      Dziecko nie ma poczucia, że robisz dla niego nie wiadomo co, bo brak mu porównania, no i nie ma zdolności analitycznych dorosłego. Tak samo z zabawkami, nie zabawka dobra, co droga i nowa, tylko ta, którą dziecko się zabawi.
    • fredzia-33 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 20:01
      Dałaś sobie wejś na głowę Dziecko nie ma ustalonych granic bo ma wszystko co chce.
      Dlatego inne dzieci lepiej radzą sobie z tym ,że czegoś nie mają .Dlatego rogalik z czekoladą tak cieszy.
      • buszynska Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 20:13
        Rozpuscilas sobie dzieciaka i szukasz winnych ot co !
        Poszukaj w sobie a nie obok siebie.
        • zjawa1 Re: 13.05.11, 20:23
          Wydaje mi sie, ze mylisz tutaj kilka, podstawowych kwestii!
          Dziecko, moze miec i: rosolki swieze na obiad, ciuchy firmowe oraz zabawki a bedzie posluszne, szanujace rodzica.

          Sprawa zasadnicza: spelnianie kazdej zachcianki i nadopiekunczosc bywa bardzo destrukcyjna na rozwoj malego dziecka.
          Wiec liczy sie umiar.
          Moje dziecko prawie zawsze ma cieply i zdrowy obiadek w domu.
          Ma tez dobre, nowe ubranka nie z lumeksow oraz dosc drogie zabawki.
          Mimo tego nie jest rozkapryszonym dzieckiem-nigdy nie mialam akcji w stylu-niszczenie wlasnej zabawki. Dba bardzo o kazda choc ma ich mnustwo. Nigdy nie rob mi scen, jest posluszny.
          Zasada prosta: trzeba dawac ale i oczekiwac, wprowadzac okreslone zasady.
          Tak na marginesie, nigdy nie spotkalam sie jeszcze w moich kregach z tym, zeby dziecko wcinalo batonika, hamburgera czy frytki na obiad. Szokujace jak dla mmnie i to bardzo!
    • diabolo1406 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 20:56
      Chyba jestem złą matką:
      1. Mój pięciolatek ma bardzo mało kolorowych zabawek ze sklepu, za to z zamiłowaniem kolekcjonuje róznego rodzaju kartony, z których wyczarowuje samochody, komputery i inne wynalazki, których nazw nie potrafię nawet zapamiętać; Nawet jak dostaję w prezencie jakąś zabawkę to i tak najlepszy jest karton. Ma też swoją skrzynkę z prawdziwymi narzędziami , których używa do "remontowania" swojego domku na drzewie, sam w nim zrobił półeczki, pociągnął kanalizę i prąd (oczywiście w jego mniemaniu). Kocha książki, sam rysuje komiksy i książki z zagadkami, które sam potem rozwiązuje.
      2. Je co mu daję a nie to co szczególnie lubi, jak nie chce to nie je.
      3. Jest umiarkowanie grzeczny i nie wymagam od niego wdzięczności za trud jaki wkładam w jego wychowanie.
      • diabolo1406 Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 21:04
        AAAA w lumpeksach oczywiści kupuję, ogólnie jego ciuchy dzilą się na przedszkolne i robocze. Te drugie, niszczy w zastraszającym tempie więc niby dlaczego miałabym go ubierać w markowe, drogie ubrania? Niech sobie je tyra, robi dziury na kolanach, babrze się w błocie itp.
    • schere Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 21:16
      Łojezu... Ale wszyskie te matki nie gotują rosołków ze szczęśliwych kur i karmią rogalami?
      Moje biedne dziecko w wieku 3 lat na rosół mówiło: "zupa woda", a wszystko inne to była "jazynówka", też by zapytał co to "rosołek". Ot, patologia.
      Ukochaną zabwką doś długo był karton/pudełko smile.
      W zyciu nie kupiłam dziecku wszystkiego co chce... jak większość mam zapewne. Za wyjątkiem książek.
      No i kiedy ta Twoja dzieciowina będzie dość dorosła żeby samodzielnie zjechać ze zjeżdżalni?
    • joanka-r Re: Qurcze jak to jest? 13.05.11, 21:58
      W zasadzie sama sobie odpowiedziałaś w tym poście na pytanie które cię dręczy.
    • kasiaizuzia1 Pierwszy raz zgadzam sie ze wszystkimi 14.05.11, 12:29
      poprzedniczkami
      Wg Twojego systemu wartości jestem patologiczną matką, wg mojego Ty nią jesteś, a jeśli nie patologiczną to co najmniej toksyczną.
      • elan-o100 Re: Pierwszy raz zgadzam sie ze wszystkimi 14.05.11, 12:51
        Ty tak na powaznie?
        pomijam fakt ropuszczania dzieciaka, ale bieganie za 3,5 latkiem po placu zabaw?
        w glowie sie nie miesci....

        takiego steku bzdur dawno tu nie przeczytalam big_grin
    • easy_martolina84 Re: Qurcze jak to jest? 14.05.11, 13:18
      No i autorka wątku przedstawiła nam świetny przepis jak wychować tzw. "mameję" co to bez mamusi nie pociągnie,a której to mamusia kupi wiejską kurę znoszącą złote jaja jeśli tylko zapragnie.
      • lenawawa Re: Qurcze jak to jest? 14.05.11, 14:05
        3,5 roku ma i pewnie sam by chciał zjechać ,ale mama nie pozwalawink
        widzę,na placyku na który chodzę takie mamy
        mój syn nie ma jeszcze skończonych dwóch lat i sam włazi i zjeżdza ale ja mu to umożliwiam,bo nie chce żeby stał przy maminej spódnicy i tylko się patrzył na dzieci biegające
        zgadzam się natomiast z tobą z jedzonkiem - pilnuję żeby obiad był zjedzony ale mój nie ruszy żadnych sewendejsów itp.wink

    • jasia-mama Re: Qurcze jak to jest? 14.05.11, 14:19
      Qurcze tak to jest, że dziecko kocha mamę ponad wszystko bez względu na to, czy sobie od ust odejmuje czy nie. A posłuszne dzieci, to raczej te od których się wymaga a nie podsuwa wszystko na talerzu i obsługuje jak angielskiego króla.
      Pozwól mu na większą samodzielność, to najlepsza nauka życia i poczucie wdzięczności, że zawsze jest ten ktoś, kto pomoże, otrze łzy, czy pochwali.
    • pacynka27 Re: Qurcze jak to jest? 14.05.11, 14:47
      Pomagasz na ślizgawce 3,5 latkowi? Moja sama śmigała jak miała 1,5 roku z kilkumetrowej rury do zjeżdżania. Teraz ma 2,5 roku i jest zwinniejsza niż niejeden 4 latek. Jak nie przerwiesz pępowiny to dziecko nie będzie się właściwie rozwijało.
      Gotuj rosołki z wiejskich kur bo zdrowe ale nie wymagaj za to wdzięczności. I nie spełniaj każdej zachcianki bo po kilku/kilkunastu latach obudzisz się z ręką w nocniku jak moja ciotka. Córunia miał wszystko co chciała, jak ciotka raz pannie 18 letniej powiedziała "nie" to usłyszała że jak nie spełni zachcianki to się córunia z okna rzuci. Potem dziewczę wyszło za mąż i zerwało kontakt z mamą. Nawet swojej matce wnuka nie chciała pokazać.
    • mloda0242 niewdzięczny! 14.05.11, 15:47
      obraź się na niego i daj za karę zupę z torebki, może się opamięta i doceni starania mamusi, w końcu ma już 3 i pół roku i najwyższa pora na wdzięczność...
      • joshima Re: niewdzięczny! 14.05.11, 17:43
        Jesteś mi winna za czyszczenie oplutego monitora tongue_out
        • mloda0242 opluty monitor 15.05.11, 17:34
          smile
    • magda-28 Re: Qurcze jak to jest? 14.05.11, 22:21
      Faktycznie tak jest, że dzieci z biedniejszych rodzin są bardziej dzielniejsze, bardziej sprytne w życiu. Wynika to ze strachu, brak im poczucia bezpieczeństwa i walka staje się u nich prawem powszednim. To paradoks, że dzieci zaniedbywane przez matki często pijące, palące, są niesamowicie z tymiż matkami związane. Dziecko, małe dziecko nie widzi wad rodzica, ewentualnie zbuntuje sie w wieku nastoletnim, ale wcześniej mimo wszystko będzie za mamą i tatą.. jacy by oni nie byli..
      Ty jesteś mamą poprawną, troszkę rozpieszczającą dziecko, ale ja tez taka jestem, chcę wszystkiego co najlepsze dla dziecka. Chcę za wszelką cenę uczestniczyć w życiu dziecka, to nic złego, ale trzeba miec świadomość, że dziecko do tego przyzwyczajone, do podpory, wsparcia, może pogubić się w środowisku innych dzieci. Będzie przeżywało bardziej porażki, niepowodzenia, będzie wrażliwsze. Rady absolutnej na życie nie ma, na wychowanie też, trzeba w miarę umiejętnie kierować dziecko w tzw. "stronę słońca"...nie odbierać nadziei, że życie jest złe, brutalne (choć jest) - to wielka sztuka. Bycie matką, ojcem to ogromne wyzwanie, albo sie jest w tym artystą albo rzemieślnikiem....
      • schere Re: Qurcze jak to jest? 15.05.11, 17:53
        "...nie odbierać nadziei, że życie jest złe, brutalne (choć jest) - to wielka sztuka".
        ???????

        Doprawdy sporo matek (odebrać dzieci tej patologii!!!) stara się jednak odebrać dzieciom nadzieję na to "złe, brutalne życie". Ale to pewnie przez ten umysł zmącony wódą i papierosami...
    • atrapcia Re: Qurcze jak to jest? 15.05.11, 19:21
      Wiesz, można dziecku kupować ubrania u Prady i najdroższe zabawki wyłącznie Fishera a dawać za to za mało miłości... A można też ubierać w lumpeksach i dawać na obiad rogaliki, a za to nadrabiać w miłości i zainteresowaniu... Ja wolę tą drugą opcję - no tego rogala nie liczę, bo córka zawsze ma jakiś obiad, ale ja na przykład nie mam oporów przed daniem dziecku warzyw w kawałkiem mięsa (wszystko z mrożonek) ugotowanych na parze w mikrofali wink Obiad mam w 5 minut, zamiast w godzinę, i ten czas zaoszczędzony mogę spędzić z córką. A potem włączyć jej bajkę, czy dać książeczki/zabawki i mieć na to wyrąbane - niech się nauczy, że mamusia nie zawsze jest do jej dyspozycji. I córka już wie, że jest czas na obowiązki domowe, czas dla Lucynki i czas dla mamusi. Nauczyłam ją tego. Wie już też, że nie dostaje wszystkiego co jej wpadnie w oko - w sklepie, na placu zabaw, w domu. I ciągle baaaardzo mocno mnie kocha i okazuje to przy każdej okazji. Jest rozpieszczana, ale kontrolowanie. Bo czym skorupka za młodu nasiąknie... No. smile

      A ty latasz koło dzieciaka jak nawiedzona i dziecko to widzi i nauczyło się, że może mamusię wykorzystać do wszystkiego, bo mamusia nie potrafi odmówić. Z matki stałaś się nianią i służącą, po prostu.
    • lykaena Re: Qurcze jak to jest? 15.05.11, 19:25
      OJP Co to za język w ogóle ?
      Co do meritum to hmm się nie wypowiem, wszystko zostało powiedziane wink
      Tylko.....o co chodzi z tymi lumpeksami ?
      Ja ubieram tam siebie oraz dziecko, ubrania markowe, niezniszczone, niektóre nawet z metką, wcale nie na podwórko i do zniszczenia.....
Pełna wersja