tylkoty0
13.05.11, 15:45
Czym bardziej dbam o dziecko tym gorzej. Kupuje mu co chce, zabawki, firmowe ciuchy. Gotuje mu rosołki z kur , które kupuje u gospodyni na wsi.Cielęcinka od sprawdzonego gospodarza. No staram się jak mogę i cóż moje 3.5 letnie dziecko jest rozpieszczone, rozbrykane , nieusłuchliwe. Zawsze musi być tak jak on chce, zawsze musi dominować. Znam mamy z placu zabaw, które zbytnio nie przejmują się maluszkami. Siedzą i gadają puszczając dziecko niech robi co chce, a ja głupia jestem przy moim pomagam mu zjechać po rurce innym też pomagam- bo wołają mamusię ale one udają , że nie słyszą. Chodzą wyubierane a dzieci w ciuchach z lumpeksu. Kupią seven daysa na obiad i dziecko zadowolone. Ostatnio zaskoczyło mnie jak moje dziecko spytało czy dziś będzie na obiad rosołek i kotlecik z drobiu które uwielbia a inne dziecko spytało a co to rosołek? Poprostu odebrało mi słów. Mamusie siedzą na ławkach palą a dzieci w tyłkach mają i co? Dzieci są posłuszne za rogalika z czekoladą dziękują. Rodziców szanują chociaż matki o nich specjalnie nie dbają. Znam pare takich rodzin z mojego otoczenia. Ja od ust odjęłabym sobie, żeby mojemu dziecku niczego nie brakowało a potem rzadko jest to doceniane. A niektórzy piją, palą dzieci biją a te dzieci nigdy na nich złego słowa nie powiedzą (znam pare takich dzieci). To moje spostzreżenia.