rulsanka
17.05.11, 13:38
Wczoraj dowiedziałam się od pani ze żłobka, że mój syn się przez cały dzień żenił ze swoją rówieśniczką. Usłyszałam, że opowiadali o tym, że będą jechać karetą i ciągle trzymali się za rączki.
Zaciekawiona, w drodze do domu pytam syna o szczegóły. No i usłyszałam:
Najpierw poszukają JAJEK. Jak znajdą JAJKA, będą uważali, żeby ich nie STŁUC. Potem wezmą ślub i z jajek wyklują się dzidziusie. Rodzice będą je tulić, bujać i karmić mleczkiem, a potem włożą je do brzuszka i będą karmić mleczkiem.
Syn jest przekonany, że dzidziusie powstają z jajek, choć już od dość dawna próbuję mu tłumaczyć, że ludzkie dziecko jest na początku w brzuchu mamy. No i w wersji młodego też pojawił się brzuszek, ale dopiero po wykluciu z jajka
Syn jest rozczulony jak opowiada o tych dzidziusiach. Dzisiaj nie bardzo chciało mu się rano wstawać, ale powiedziałam mu, że jedzie do żony, to od razu się zerwał.