w_miare_normalna
23.05.11, 22:27
Moja mloda ma od jakis 2 tygodni zly czas.
jest strasnzie uparta i zawsze taka byla, ale to co sie dzieje od 2 tygodni to jest masakra po prostu, zapisalam sie juz do psychologa bo sobie nie moge poradzic.
mloda jest na wielkie NIE caly dzien, potrafi sie rozryczec na zawolanie i stac w kącie i tak ryczec 2 godziny, a po chwili znow zrobic scene. Nie da sie przytulic, poglaskac, nie mozna odwrocic uwagi.
przewaznie te sceny robi jak jestesmy na dworze bo a to zla, ze do domu idziemy, a to scene zrobi bo dzieciak jakis buja sie na hustawce tej, na ktorej wlasnie teraz ona ma ochote sie pobujac. generalnie jestem wielki krzyk, odpycha sie ode mnie, nie da dojsc, wyje jak opetana i oczywiscie konczys ie poppluciem, a w ciezkich przypadkach wymiotami.
no i dzisiaj po raz pierwszy zrobila mi taka scene u babci na placu zabaw.
bo kumpeli mloda miala lopatke zolta, a moja tez chciala, wiec zaczela sie drzec, wyrywac tamtej lopatke, szarpac nia, gonic ja po calym placu itd. wzielam jka kolo siebie i tlumacze, ze ma wziac inna, ze jest 4384054 lopatek w piasku, ze za 3 minuty dostanie kare, a kara bedzie oczywiscie pojdcie do domu. takze nie zwracala na mnie uwagi, odeszla jakies 2 metry i juz wtedy zaczela tak wyc, ze caly plac zabaw skierowal oczy na mnie

podeszlam do niej, biore ja na rece i mowie "lagodnie, zepojdziemy zrobic taaaki duzy zamek z piasku", a ta mnie pach w leb, drugi raz i tak 5 razy", odstawilam ja i powiedzialam,z e nie bede z nia rozmawiala bo przegiela bijac mnie (pierwszy raz podniosla reke na mnie), no tao ta juz kompletny ryk, jazda jak cholera, wiec spokojnie odczekalam z 10 minut, ale jak zaczela juz sie dusic i pluc to podeszlam, przytulilam i zabralam na rece, poszlam z nia do piasku i scena sie skonczyla (trwala jakies 1,5 h)
i siedza se te moje znajome, sztuk 4 i kazda przez kadza krzyky, ze walnieta jestem bo powinnam mloda zostawic zeby sie wyryczyla (czekalam 10 minut), ze ja jej nadskakuje, ze to moja wina, i takie pierdy .
czy ktoras z mam, ktora rowniez ma teraz takiego histeryka w fdomu moze mi odpowiedziec co robi w takiej sytuacji ? bo juz sama nie wiem czy ja cos robie zle, czy co ??
dodam, ze dzisiaj w poludnie widzialysmy scenke na placu zabaw jak kumpeli mlody (kumpela ma noge w gipsie i z mlodym wychodzi jej siora) bil i kopal te swoja ciocie. Czy tomoglo miec wplyw na to, ze mloda mnie dzis usilnie probowala trzepnac ? z dobrym skutkiem bo przy checi uderzenia zachaczyla palcem i mam oko spuchniete ????