Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu.

25.05.11, 08:33
Po krótce opisze nasz "mały problem"... Nasz syn ogólnie jest niejadkiem ale to co z nami robi przechodzi ludzkie pojęcie..
Wyobraźcie sobie płyte cd/dvd- zwykłą płyte... otóż on ma bzika na tym punkcie. Nie ma sprzętu w domu którego nie miałby opanowanego: komputer, odtwarzacz, playstation, dvd, itp..
Każde jedzenie zwaizane jest z tym że K. musi wkładać i wyciągać płyty. To bajki, muzyke, gry.. Nie skupi się na oglądaniu, graniu, słuchaniu.. NIE! On będzie majstrował. W momencie kiedy uniemożliwimy mu zabawe tym( co robimy za każdym razem) on zaczyna płakać i co za tym idzie wymiotuje. I tak wkółko...
Teraz problem jest jeszcze wiekszy bo mały ma angine więc jedzenie to ogólnie problem, ale zażywa antybiotyki(penicyline) i musi zjeść żeby to wypić, zreszta to samo z osłoną..
Powiem Wam że od 3 dni nic nie robie tylko chodze i sprzątam zarzygane mieszkanie przy jedzeniu i rycze z bezsilności bo tak mały nas sobie wytresował że teraz nie wiem co robić..
Może macie jakiś pomysł jak to zmienić? Może ktoś był w podobnej sytuacji..
Z góry za wszystkie cenne podpowiedzi.
    • camel_3d Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 09:10
      moze warto brutalnie podejsc do sprawy.,.... do tego potrzebne ci sa nastepujace elementy:
      1. ciepriwosc
      2. konsekwencja
      3. SPOKOJ (chocby wewnetrzncie cie bomba atomowa rozsadzala)
      4. NAJWAZNIEJSZE: 100% pewnosc, ze dziecko nie umrze z glodu.

      a funkcjonuje to tak:
      bierzesz wirtualne nozyczki i odcinasz dzeicko od siebie.
      ustalasz miesce posilku = STOL+krzeslo
      uniemozliwiasz wkladanie i wyjmowanie plyt = odkladasz plyty w takie meijsce gdzie maly ich nie wezmie
      stawiasz jedzenie na stole i ...juz... myly ma 2 lata, potrafi sam jesc.
      nie je? ok..nie musi..

      masz 100000000000% gwarancji, ze pierwszy okres bedzie tragiczny..sceny, rzucanie sie na podloge, no cuda na kiju..dziwci w te klocki sa super. I tu jest ta najgorsza czesc. TY musisz zachowac spokoj. Jezeli maly np rzuci jedzeniem na ziemie, zabierasz jedzenie, wyrzucasz i koneic posilku... Maly juz rozumie co do niego mowisz...sadzasz dzeicko do posilu przy stole i mowisz, ze jezeli odejdzie znaczy to, ze juz koneic posilku... wyrzucasz zawartosc talerza do smietnika. Chce jablko? prosze, ma zjesc przy stole..jezeli odejdzie ..wyrzucasz itd...
      Nie reaguj na placze i skomlenia... jezeli chce jesc to daj, ale wazne zeby jadl przy stole i nie odchodzil. Moze i brzmi to dosc brutalnie...

      Jest tez inna metoda..tzw cackanie..czyli...uslugujesz dziecku i liczysz na to, ze z czasem zmadrzeje.... Na newrwach nie zaoszczedzis,...a na pewo bedzie dluzej trwalo..

      U mnie takie "odchodzenie" od stolu trwalo 3 dni... z zalozenia jest zakaz przynoszenia na stol zabawe, podczas jedzenie... i zakaz ogladania TV... i mlody wie, ze jezeli bedzie marudzil przy kolacji..i ja szctucznie przedluzal to nie bezdie ogladania jego bajki (jemy jakies 20 minut przed bajka). Wiec albo je szybko..tak zeby zdazyc..albo jezeli nie chce nie je...odchodzi od stolu i to sie rowna koniec posilku...
      ma 2lata i 7 miesiecy.

      • blondiv Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 09:41
        Nasz syn jeszcze nie potrafi jeść sam - chodzi mi o płynne posiłki typu zupa, kaszki na mleku czyli śniadanie i kolacje, co oznacza że musimy go karmić. I teraz mi powiedz czy tak samo mamy postępować tylko że go karmić??
        • q_fla Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 09:50
          Odpowiem za camela: dokładnie tak samo.
          I najwyższy czas nauczyć dziecko samodzielnego jedzenia. Bierzesz jedną łyżkę, drugą dajesz dziecku do ręki, jak roczniakowi i wiosłujecie.
          Nie chce? Dobra, koniec jedzenia.
        • joshima Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 09:59
          blondiv napisała:

          > Nasz syn jeszcze nie potrafi jeść sam - chodzi mi o płynne posiłki typu zupa, k
          > aszki na mleku czyli śniadanie i kolacje, co oznacza że musimy go karmić.
          Wcale nie musisz, po prostu zacznij mu robić posiłki które będzie w stanie zjeść sam. Z zupy tylko gęste np i niech je jak umie.
        • camel_3d Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 10:10
          > Nasz syn jeszcze nie potrafi jeść sam - chodzi mi o płynne posiłki typu zupa, k
          > aszki na mleku czyli śniadanie i kolacje, co oznacza że musimy go karmić. I ter
          > az mi powiedz czy tak samo mamy postępować tylko że go karmić??

          alez on ma 2 lata..juz powinien sam jesc o ile jest zdrowy fizycznie i nie ma zadnych problemow zdrowotnych.
          mysle, ze na sile to si esie teraz nie nauczy jesc, bo zaczyna si eokres buktu dwulatka..w sumie tochyba wedlug mnei najgorszy moment na takie silowe nauki jedzenia samodzielnego.
          Ale zaczalbym od posilkow typu kanapka, jogurt... to chyba sam potrafi zjesc?
          Jezeli musisz go garmic to daj mu w reke druga lyzke i np..zacznijcie od jogurtu..jedna lyzka ty, jedna on...
          • atrapcia Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 22:47
            Kurka, nie wierzę, że nie potrafi sam zjeść. Moja córka młodsza, ma trochę ponad 19 miesięcy i sama je. Gęste zupy łyżeczką, twardsze rzeczy (np. parówki) widelcem. Zje też mus owocowy łyżeczką. Ubabrze się przy tym tragicznie, ale 70% ląduje w buzi przy pomocy sztućców. Może autorka po prostu nie dopuszcza myśli o tym, że dziecko mogłoby nabrudzić przy jedzeniu, albo nigdy nie pozwalała mu jeść samodzielnie... Może dla niej ubabranie się przy jedzeniu = brak umiejętności samodzielnego jedzenia?
            • blondiv Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 26.05.11, 15:43
              A więc odrazu odpisze żeby nie było.. Dla mnie nie ma problemu z nabrudzeniem przy jedzeniu, wiem że mały musi się nauczyć...
              Wczoraj spróbowałam dać mu zupe- pomieszał, pomieszał i zaczął wylewać obok miseczki.
              Parówki zje w biegu. Dziś danonka połowe (tego dużego) zjadł sam - ale to zaszantażowany że nie dostanie bajki do oglądania.
              Ja nie twierdze że on nie potrafi w sensie nabytych umiejętności manualnych.. On nie chce jeść sam bez "tego czegoś". A jak już "to coś " dostanie to musi być karmiony bo inaczej nie zje..

              Zresztą tak jak mówiłam - zaraz po kontroli lekarskiej zabieramy się za nauke jedzenia. Mam ściśle określony cel - do jego 2 urodzin musi sam zacząć jeść i robić siuśki i kupki na kibelek. Czyli czeka mnie busy miesiąc bo urodziny ma 1.07.
              • atrapcia Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 26.05.11, 23:21
                No to pewnie tak go nauczyliście i przez jakiś czas musicie z tym nawykiem powalczyć po prostu smile
    • joshima Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 09:56
      blondiv napisała:

      > Powiem Wam że od 3 dni nic nie robie tylko chodze i sprzątam zarzygane mieszkan
      > ie przy jedzeniu i rycze z bezsilności bo tak mały nas sobie wytresował że tera
      > z nie wiem co robić..
      Powiem tak. Nie wiem co masz teraz zrobić, ale to nie Mały Was wytresował tylko Wy go "zepsuliście". Co to w ogóle za pomysły żeby w ten sposób dziecko zabawiać przy jedzeniu?

      Ja będąc na Twoim miejscu powiedziałabym basta i zakończyła ten cyrk. Jesz albo nie jesz. I żadnych zabawek podczas jedzenia i żadnych soków i przekąsek między posiłkami. Ma anginę? Trudno kiedyś trzeba ten cyrk zakończyć a zawsze będzie coś co Cię będzie od tego odwodzić i tak się będziesz bujać.
      • camel_3d Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 10:13

        > Powiem tak. Nie wiem co masz teraz zrobić, ale to nie Mały Was wytresował tylko
        > Wy go "zepsuliście".


        jak kiedys napisalem...rodzicom trudno jest sie przyznac do tego, ze cos spaprali...



        • blondiv Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 10:24
          ja wiem że to nasz wina...
    • blondiv Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 10:22
      Czytając wasze wypowiedzi załamuje się, bo wiem że każda z Was ma racje. Nie podołałam temu zadaniu żeby nauczyć dziecko samodzielnie jeść do 2 roku życiasad jestem do niczego bo nie umiałąm się przeciwstawić osobom które nauczyły go zabawy podczas jedzenia i teraz są tego efekty. Czasu nie da się cofnąć ale będę to sobie wypominać już chyba zawsze. Teraz zależy mi na tym żeby wyleczył angine ale w piątek idziemy do lekarza i od soboty zaczynamy szkołe jedzenia.
      Dzięki za wpisy
      • mikams75 Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 10:31
        ej, nie zalamuj sie, to nic strasznego, ze dziecko w tym wieku nie je samodzielnie, na forum to i niektore 6-7 mies. posluguja sie sztuccami wink
        Zacznij od nauki jedzenia przy stole i masz racje - najpierw wylecz angine, niech dzieciak bedzie w dobrej kondycji na to nowe wyzwanie.
        Ja nie walczylam z zabawa, pozwalalam, zeby sobie wziela jakas zabawke, ale jadla w swoim foteliku od poczatku - robilam tak chocby dla wlasnej wygody - latwiej uprzatnac jedno miejsce i nie roznosic wokolo.
      • wariamiktoria Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 12:16
        Nie jesteś do niczego tylko popełniłaś błąd, nie ma co uogólniać jednego błędu na wszystko. Sama też popełniam błąd i mimo, że dziecko od 6 miesiąca jadło samo i tak się żywieniowego nie ustrzegłam o czym możesz poczytać tutaj. Poczytaj sobie też ten wątek
        Co do jedzenia przy anginie nie zmuszaj, gardło boli i ciężko jeść a jedzenie jest nieprzyjemne. Podawaj leki (mój też właśnie choruje na anginę i podaję mu strzykawką z nurofenu) i proponuj to co lubi jeść ale bez zmuszania. Postaw na jakość a nie ilość.
    • mikams75 Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 10:26
      nie bardzo rozumiem... on stoi przy dvd i sie tym bawi a ty go karmisz?
      A jak odganiasz od sprzetu to lata i wymiotuje po calym domu?
      Ja tez bym unieruchomila w foteliku, co najwyzej poswiecila jedna niepotrzebna plyte na zniszczenie i niech sie nia bawi jak musi, albo sobie przytuli, ale przy stole.
      Moja jak sie nie moze oderwac od czegos, to pozwalam zeby sobie cos wziela i przytulila. Dziala.
      Moja tez miala etap, ze ciagle stala przy wiezy i naciskala, ale nie przy jedzeniu.
    • mruwa9 Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 10:47
      1. PRZESTAC BAC SIE WLASNEGO DZIECKA
      2. stanowczo i zdecydowanie oznajmic, ze jemy przy stole, nie biegamy po domu i nie bawimy sie plytami podczas jedzenia. DOTRZYMUJESZ SLOWA
      3. Obiecujesz, ze po zjedzonym ladnie posilku bedzie mogl sie pobawic tymi nieszczesnymi plytami (jesli ci nie przeszkadzaja ewentualne straty w sprzecie). DOTRZYMUJESZ SLOWA
      4. Gdy dziecko zaczyna indukowac wymioty, zanim sie porzyga, oznajmiasz, ze jesli zwymiotuje albo beda cyrki, NIE BEDZIE zabawy po posilku. DOTRZYMUJESZ SLOWA.
      5. Dziecko je samo i tyle, ile chce. Bez dopychania jescze jednej lyzeczki za tatusia, za mamusie , gdy okaze, ze juz nie chce wiecej jesc, zabierasz talerz, nawet, jesli zjadlo tylko 2-3 kesy. Nie dajesz zadnych przekasek ani sokow do podjadania pomiedzy posilkami, to i dziecko zdazy zglodniec do kolejnego posilku. Z glodu nie umrze, spokojna glowa.
      Przy tym wszystkim masz byc spokojna i opanowana, oraz przekonana do wlasnych racji. Na razie wydaje mi sie, ze jestes nerwowa, moze reagujesz histerycznie, a dziecko po prostu odzwierciedla Twoj nastroj i Twoje zachowanie.
      • camel_3d Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 26.05.11, 09:25

        > dziecko po prostu odzwierciedla Twoj nastroj i Twoje zachowanie.


        coz..to wlasnei tak jest..dziecko jest naszym lusterkiem.. dziecko nei ma wrodzonego charakteru..dziecko uczy sie "jakie byc" od nas...
    • kj-78 Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 11:33
      Jesli nie chcesz od razu tak drastycznie podejsc do sprawy, to moze cos mu opowiedz przy jedzeniu (wiem, zaraz znajda sie przeciwnicy, wiec zaznacze, ze wyglaszam prywatna opinie), albo zaspiewaj piosenke. Ja osobiscie musze czytac przy jedzeniu, albo z kims rozmawiac, ew ogladac telewizje, ale to juz w ostatecznosci. Siedzenie przy stole i gapienie sie w talerz... nie wyobrazam sobie. Wiec rozumiem potrzebe corki robienia jeszcze czegos. Moja jest wszystkozerna i nie ma problemow z jedzeniem, jak jej zaspiewam piosenke (uwielbia jak jej sie spiewa, moglabym to robic caly dzien przy kazdej okazji) to siedzi spokojnie, otwiera buzie, sama tez cos tam wklada ( w miare sprawnie posluguje sie lyzka, czego nie moge powiedziec o widelcu), ja tez cos zjem i posilki mijaja w miare spokojnie. Osobiscie nie widze nic zlego w rozrywkach drobnego kalibru przy jedzeniu. Oczywiscie sa granice kalibru wink
      • blondiv Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 13:32
        Twoja córeczka urodziła się dokladnie tego samego dnia co mój synuśsmile
    • exotique Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 12:47
      dobrze radza i camel i mruwa.
      u nas histeria i rzyganie na zawolanie bylo przy poznym uczeniu spania u siebie w lozeczku.
      4 zmiany poscieli prane codziennie.
      oczywiscie ze latalam wokol mlodej jak histeryczka-bo sie balam ze sie rzygami udlawi. ale jak po 10 dniach porzygala mi sie piaty raz w ciagu 45 minut- nie mialam juz poscieli- z bezsilnosci juz w zasadzie przetarlam lozeczko, bez emocji wyjasnilam ze teraz sie skonczyla posciel i czy chce czy nie to bedzie w obrzyganej poscieli bez poszewek spac.
      nie wiem jak i dlaczego- ale to byla pierwsza przespana noc. nastepnej juz nie bylo wywolywania wymiotow. miala 16 mcy i przespala pierwsza noc.
      potem wyszly kly i zapomniala jak spac, jesc i inne. ale to juz off top
    • tygrysiatko1 Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 25.05.11, 23:01
      po pierwsze jak dla mnie jedzenie i zabawa się wykluczają - albo jedno, albo drugie;
      po drugie - jemy wyłącznie w miesjcu do tego przeznaczonym - przy stole w kuchni, salonie czy jak kto to sobie nazwie;
      po trzecie - nie dziwię się, że przy anginie nie chce jeść - ja sama też nic nie jadłam bo przełykanie wtedy to koszmar;
      musisz się postawić i zakończyć takie zachowania...
    • a.nancy Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 26.05.11, 09:18
      w jakim wieku dziecko?
      my mamy dwulatka (równo; dzisiaj urodziny smile))
      od kilku miesięcy jest to samo co u was (z tą różnicą, że nie pozwalamy się bawić przy jedzeniu)
      oprócz płyt są jeszcze wszelkiego rodzaju kabelki, i guziki -włączyć/wyłączyć, i tak bez końca.
      i rozkręcanie wszystkiego, co da się rozkręcić.
      z jedzeniem - jak był chory, było tak samo, praktycznie nie jadł nic stałego, dopychaliśmy kaszką z butli, żeby cokolwiek miał w brzuchu. schudł, zmizerniał, ale jak wyzdrowiał to zaczął nadrabiać, i jeść za dwóch.
      • a.nancy sorry, nie doczytałam 26.05.11, 09:19
        > w jakim wieku dziecko?

        nie zauważyłam, że wiek jest w tytule postu smile
    • aleksandra1357 Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 27.05.11, 00:02
      Obserwacja z ostatniej chwili, ku pokrzepieniu serc:
      Mój 3-latek był do niedawna intensywnie zabawiany przy jedzeniu i karmiony. Potem kazałam mu jeść samemu, ale ja musiałam opowiadać. Jak bajka była zbyt nudna, syn nie jadł, musiałam stawać na głowie, żeby opowiedzieć coś fascynującego i byłam coraz bardziej zaszczuta przez własne dziecko "Opowiadaaaaaj!" W końcu stwierdziłam, że jak jeszcze raz będę musiała coś opowiedzieć, to zabiję siebie albo dziecko. "Nie będę opowiadać, ale możemy rozmawiać", powiedziałam. "Rozmawiaaaaaaj!" darł się na mnie mój syn przy jedzeniu. Koszmar.
      Dziś przy śniadaniu "Mamusiu, nic nie mów, przy jedzeniu się nie rozmawia".
      To chyba efekt przedszkola, do którego chodzi od pół roku.
      • futro.1 Re: Mały terrorysta-dwulatek przy jedzeniu. 27.05.11, 00:47
        u nas było ganianie po całej chacie w trakcie posiłków. ale to w czasach gdy był karmiony. pewnego dnia młody sam dorwał się do obiadu i od tamtej pory je raczej sam. skończyło się też ganianie po domu - powiedziałam, ze skoro bardziej zainteresowany jest bieganiem i stadem innych rzeczy to najwyraźniej nie jest głodny, więc posiłek uważam za zakończony, następny za 3h. teraz czasami próbuje zbiec z miejsca posiłku ale moje"aha, czyli już się najadłeś" powstrzymuje go.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja