koszelka
11.05.04, 14:10
Mój mały ma 1 rok i 5 m-cy.Do tej pory bardzo i ntensywnie i z
dużą"częstotliwością" przysysał się do mnie i w dzień i w nocy.
Ponieważ jestem już karmieniem bardzo zmęczona(w nocy 8-10 razy się budzi)
postanowiłam już skończyć po wolutku karmienie.Wczoraj piersi posmarowałam
delikatnie lakierem -pazurek zawierający goryczkę dla osób które obgryzają
paznokcie.Mały nawet nie płakał,tłumaczyłam mu że mleczko już się zepsuło i
takie tam.Problem nadszedł kiedy byłczas spania,Mały zawsze zasypiał
przytulony do piersi ,a tu nie ma...Nie potrafi 5 sekund poleżeć
spokojnie,próbowałam już i lulania i śpiewania i cudów na kiju i nic!
Poradzcie co robić?Jestem załamana!I b.zmęczona