śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufradzie

31.05.11, 14:18
No czujecie, ludzie jak czegoś nie znają to od razu wyśmieją. mieszkam w małej miejscowości, no ale przecież internet jest, w sumie u mnie to ludzie reagują raczej uśmiechem, i co drugi mówi że jakiś kolarz lub kubica rośnie,ok.

Wybrałam się z moim dwulatkiem ostatnio do odrobine większego miasta do parku by tam sobie pośmigał w spokoju, i tam też oczy przecierali ze zdziwienia, o co chodzi, głupia matka pedała odkręciła w rowerze i każe dziecku tak jeździć, serio tak chyba myśleli.
Tutaj naprawde ludzie tego jeszcze nie znają, aż dziw.
Oczywiście mam to w d.... i śmieje się z tych którzy swoje dzieci pchają na plastikowych rowerkach, bo moje samodzielnie jedzie bez niczyjej pomocy.
Czy w waszych mniejszych miejscowościach też tak reagowali?? Bo w dużych miastach to wiadomo że żadna to nowośc.
    • camel_3d Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 14:20
      tak, tez podobnie reagowali.. nawet moja swiatow kuzynka dziwnie sie patrzyla...
      • tetlian A ja dzięki temu wątkowi 07.06.11, 16:45
        A ja dzięki temu wątkowi dowiedziałem się co to jest laufrada (Google pomogło rzecz jasna) smile Dzięki, bo inaczej też bym się dziwnie patrzył gdybym takiego dzieciaka zobaczył. Pomyślałbym, że jego rodziców nie stać na naprawę roweru smile
    • rulsanka Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 14:30
      Eee, dziwili się, ale nikt się nie śmiał, choć większość nie dowierza temu wynalazkowi nawet widząc naoczne dowody, jakie to super. Rok temu na rynku w toruniu - 2 letni syn zasuwał na laufradzie za gołębiami i aż tłumek się zebrał, żeby podziwiać smile Synek poza tym był malutki i to naprawdę robiło wrażenie, że taki maluch może tak sprawnie skręcać i się wcale nie przewraca.
      Teraz jak młody zjeżdża z wysokich górek nie odpychając się nogami - też ludzie komentują z podziwem.
      Ogólnie jestem na tyle dumna z odkrycia laufrada i talentów mojego syna, że chyba nawet jakby ktoś rechotał ze śmiechu, to wzięłabym to za dobrą monetę. wink
      • aribeth1 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 14:47
        A ja się pochwalę, bo się oprzeć nie mogę: mój 3,5 latek, który przez ostatni rok zasuwał na laufradzie, dostał wczoraj normalny rower na 2 kołach, wsiadł na niego (mąż pomógł mu utrzymać równowagę przy starcie) i.... pojechał! Sam, bez trzymania! Stałam ze szczęką w okolicach kolan i patrzyłam, jak moje dziecię zasuwa! I to właśnie zasługa rowerka biegowegosmile
        • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 14:54
          aribeth1 napisała:

          > A ja się pochwalę, bo się oprzeć nie mogę: mój 3,5 latek, który przez ostatni r
          > ok zasuwał na laufradzie, dostał wczoraj normalny rower na 2 kołach, wsiadł na
          > niego (mąż pomógł mu utrzymać równowagę przy starcie) i.... pojechał! Sam, bez
          > trzymania! Stałam ze szczęką w okolicach kolan i patrzyłam, jak moje dziecię za
          > suwa! I to właśnie zasługa rowerka biegowegosmile

          No to super, i właśnie o to chodzismile mnie wczoraj zaczepiła jakaś kobitka i dopytywała adn tego naszego rowerka bo się chyba zastanawiała nad kupnem dla swojego ok 3 letniego synka. i pyta się jak potem z jazdą na normalnym rowerze,myślała chyba że przez jazde na laufradzie dziecko nie będzie umiało lub chciało jeździć na normalnym. Odpowiedziałam że ponoć jest w stanie jechać na zwykłym rowerze od razu bez bocznych kółek. I proszę mamy tu taki przykładsmile

      • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 14:49
        No dokładnie, mam tak samo,jestem dumna z mojego malucha że tak elegancko śmiga i ciesze się że sprawiłam mu taki rower bo ma mega radoche. a ludzie mogliby się przyjrzeć lepiej i też by dostrzegli jaki to fun dla dziecka a nie tak jak u mnie się wyśmiewać.
      • agazagie Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 23:07
        Moje 2,5letnie dziecię jest wyjątkowo odporne na nowinki techniczne. Kupiliśmy mu rower tradycyjny, kupiliśmy biegowy (teraz myślę nad hulajnogą ale to chyba bez sensu) a ten siądzie na pół minuty i już schodzi. Wyciąga za to swój motorek, który dostał na roczek i na nim zasuwa zdzierając przy tym wszystkie buty bo jest już na niego za duży. Nie wiem jak mam go przekonać do laufrada (strasznie mi się podabają dzieci na tych rowerkach), może kiedyś sam załapie i nic na siłę? Na razie to najbardziej jest zainteresowany chodzeniem wszędzie pieszo...
    • leneczkaz Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 14:55
      Ja mieszkam w dużym mieście (z 10-tki największych) a laufrad wywołuje taki sam szok. Ludzie gadają do siebie 'a to tak ma być czy odkręcili pedały'. Ale najlepszy jest mój mąż który z oburzoną miną odpowiada zawsze 'a bo to każdego stać na taki z pedałami' tongue_out
      A tak serio to po zdziwieniu nadchodzą ochy i achy jak zasuwa, jaki sprawny, cudo wynalazek i takie tam.. Syn sunie 100-tką z nogami w powietrzu i ma opinie generalnie .. gdzieś.
      • monka1977 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 17:35
        leneczkaz napisała:

        > Ja mieszkam w dużym mieście (z 10-tki największych) a laufrad wywołuje taki sam
        > szok. Ludzie gadają do siebie 'a to tak ma być czy odkręcili pedały'. Ale najl
        > epszy jest mój mąż który z oburzoną miną odpowiada zawsze 'a bo to każdego stać
        > na taki z pedałami' tongue_out

        taaaa, właśnie kupiłam mojej starszej córce z pedałami - myślałam,że będzie kosztował z 300zl, a jednak wyszliśmy z rowerem za 800zl uncertain jedyny, na którym naprawdę fajnie się jechało mojemu dziecku
        laufrady zdecydowanie tańsze
      • ancymon123 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 03.06.11, 15:02
        U nas tylko prababcia juniora nie może przeżyć, że on dostał taki wybrakowany rower zamiast takiego z pedałami i bocznymi kółkami. Przecież taki być powienien i już ! smile
    • lambert77 cuchnie na odległość tanim trollem... 31.05.11, 14:58
      ... ale nie przejmuj się początkujący spamerzy zatrudniani przez "speców" od marketingu tak już mają smile. W życiu jeszcze się nie spotkałem z wyśmiewania laufradów. Osobiście uważam to za fanaberie i wyrzucenie kasy w błoto ale przecież to nie mój problem smile
      • monka1977 Re: cuchnie na odległość tanim trollem... 31.05.11, 17:33
        lambert77 napisał:

        > ... ale nie przejmuj się początkujący spamerzy zatrudniani przez "speców" od ma
        > rketingu tak już mają smile. W życiu jeszcze się nie spotkałem z wyśmiewania laufr
        > adów. Osobiście uważam to za fanaberie i wyrzucenie kasy w błoto ale przecież t
        > o nie mój problem smile

        nieprawda - pojechałam do siostry mieszkającej w małej miejscowości i wyszłam z córką (jechałam na laufradzie)
        ludzie patrzyli się na nas jak na dziwaki, a jedna pani nawet zaśmiała się,że dziecku to musi być ciężko tak bez pedałów jechać ("a może pani dokręci, będzie dziecku łatwiej")
        smile
      • deodyma Re: a jak wyglada drogi troll?:D 01.06.11, 08:15
      • unhappy Re: cuchnie na odległość tanim trollem... 08.06.11, 07:54
        > Osobiście uważam to za fanaberie i wyrzucenie kasy w błoto ale przecież t
        > o nie mój problem smile

        Nie fanaberia ale oczywistość. Jazda na rowerze z bocznymi kółkami nie uczy odpowiedniego balansowania ciałem przez co dzieciak przy skręcaniu na większej prędkości po prostu się wywala. Małe boczne kółeczka w momencie wjechania w dołek czy zahaczenia o krawężnik też prowadzą do upadku. Jazda na tym wynalazku natomiast to jest, w momencie oderwania obydwu nóg od podłoża zwykła, normalna jazda na rowerze. I to dostępna dla 2-3 latków.

        Rowerki z bocznymi kółeczkami to ZUO.
    • krolowanocy Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 15:01
      też się śmieję
      idiotycznie to wygląda tongue_out
      • margo_kozak Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 15:22
        ja mieszkam w warszawie, ale w mojej okolicy jeszcze nie widzialam dziecka na rowerku biegowym.

        u mnie nikt sie nie smieje, raczej ludzie podziwiaja i pytaja co to za wynalazek.

        ale powiem wam ze kiedys byłam przeciwna temu wynalazkowi (nawet nie wiem czemu?), a dzis moge stwierdzic ze jest to o wiele lepsza sprawa niz normalny rower.
        mój 2,5 latek zasuwa sam na zwyklej hulajnodze, a starszak nie potrafisad

        żaluje ze nie mam dla starszaka.
        • ania_kr Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 16:02
          U mnie na osiedlu (Kraków) gdzie jest mnóstwo dzieci, tylko mój syn jeździ na rowerku biegowym. Spotkałam się z zaciekawieniem i ze zdziwieniem wśród innych rodziców, ale raczej w pozytywnym sensie. Jestem bardzo zadowolona z zakupu rowerka, miło patrzeć jak dziecko śmiga, zjeżdża z krawężników i jest w stanie wytargać sobie rower po schodach. Nawet starsze dzieci jeżdżące na trzy czy cztero kołkowych rowerach nie są tak samodzielne jak dziecko na laufracie. A ja poprawiam kondycję, bo za nim biegam.
        • pitu_finka Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 21:32
          Ja też mieszkam w Wawie i na Mokotowie co trzeci maluch śmiga na laufradzie. A na Polach Mokotowskich - same laufradysmile
          • monka1977 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:30
            pitu_finka napisała:

            > Ja też mieszkam w Wawie i na Mokotowie co trzeci maluch śmiga na laufradzie. A
            > na Polach Mokotowskich - same laufradysmile

            chyba na Polu Mokotowskim
            • gupia_rzona Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:41
              Nie masz racji. Są POLA MOKOTOWSKIE, a nie pole mokotowskie. Doucz się
              • pitu_finka Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 23:10
                Jednak chyba Polewink
                warszawa.wikia.com/wiki/Pole_Mokotowskie
                Ja wiem, że jest Pole (stacja metra to też Pole) ale za nic w świecie tak nie powiem. Mieszkam 300 m od Pól (Pola), ja i moi sąsiedzi non stop tam chodzimy i nigdy nie słyszałam by ktoś mówił że idzie na Polesmile
                • gupia_rzona Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 13:15
                  o widzisz? chyba to ja powinnam się douczyć tongue_out
    • alpepe Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 18:14
      moja córka ma taki https://picture.yatego.com/images/4a9fe48becde05.9/185_0.jpg
      Mieszkam w Berlinie, gdzie KAŻDE jedno dziecko jeździ na laufradzie, a i tak większość ludzi wytrzeszcza oczy, co to za wynalazek, bo takie hulajnogi znają, a laufradów nie znają.
      NIe wierzę, że ktoś cię uznał za wariatkę, co dziecku każe jeździć na jakimś cudactwie. Raczej ludzi się dziwili, bo jednak przydatność laufrada oczywista nie jest.
      • naomi19 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 18:23
        Mieszkam w Berlinie, gdzie KAŻDE jedno dziecko jeździ na laufradzie
        Hmmm. no to rzeczywiście wiele wniosłaś do dyskusji.
        • alpepe Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 18:30
          nakreśliłam kontekst, ale nie każdy zrozumie, jak widać na twoim przykładzie.
        • oldbay Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 07.06.11, 19:41
          "Mieszkam w Berlinie, gdzie KAŻDE jedno dziecko jeździ na laufradzie a i tak większość ludzi wytrzeszcza oczy ..."
          Jak czytasz po połowie zdania to nie dziwne, że nie rozumiesz o co chodzi.
      • pitu_finka Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 21:34
        Fajny ten Micro. Już ma w domu dwa ale kolejnemu dziecku chętnie bym sprawiłatongue_out
      • green_hill Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 21:35
        Wiesz, laufrad Twojego dziecka jest raczej kosmiczny, niespotykany, zazwyczaj dzieciaki zasuwaja na drewnianych z duzo wiekszymi kolami. Pewnie dlatego ludzie sie gapia - bo nie widzieli TAKIEGO laufrada. Tez bym sie gapila wink
        • alpepe Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 07:43
          no, ale mimo wszystko, to tylko laufrad. Świetny jest, bo superlekki, ale już pożegnania przyszła pora i Linda w niedzielę wsiadła na 16 pudding bez kółek bocznych i od razu umiała jeździć, tylko rower jeszcze ciut za wielki i ciężki dla trzyipółlatki, ale za miesiąc będzie dobry.
    • naomi19 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 18:28
      Moja córka budzi:
      1. zaciekawienie- raczej ludzi dzieciatych, oglądają, uśmiechają się
      2. absolutny szok, czasem boję się, że ktoś dostanie zawału, a ja będę musiała wzywać karetkę- raczej starsze panie, babcie dzieci nie-laufradowych
      3. śmiech, wybuchy śmiechu- młodzież w grupkach, strasznie to dla nich jest zabawne, dziecko chyba dla nich jest pokraką nie potrafiącą jeździź na normalnym rowerze, również wybuchnęła śmiechem pani z 2 zębami nadużywająca alkoholu
      4. sympatia- rodzice dzieci laufradowych lub ludzi ogólnie pozytywnie nastawionych do ludzi
      5. wybuch euforii- nie wiem czemu ale chłopców ok 6-letnich, a więc za dużych na rowerki biegowe, chcą jeździć, pytają, krzyczą "ale super!"

      W każdym razie wyjśćie z rowerkiem biegowym rzadko odbywa się w trybie spokojnym smile
      • martinkowa Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 18:49
        No dobra, teraz pewnie się ośmieszę, ale zaciekawił mnie ten temat.
        o co w tym rowerku chodzi? Na jakiej zasadzie "to" działa?
        Czekam na linczsmile
        • fvmmka Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 19:30
          a ile miały wasze dzieci jak zaczęły na tym jeździć???Będę chciała młodej kupić ....wiem wiem jeszcze za młoda.
        • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 20:03
          noo widze że to jednak wszędzie laufrad wywołuje małą sensacje, nawet w dużych miastach, a ja byłam pewna że tam to już co drugie dziecko śmiga. i musze potwierdzić że u nas to jest tak jak tu już ktoś napisał wczesniej, że sympatyczne zaciekawienie wykazują osoby dzieciate, starsi ludzie robią mega wieelkie oczy, a nas właśnie wyśmiała grupka młodzieży. aa no i tak samo dzieciaki 6+ jak w tym poście były podekscytowane, jeden nawet pytał ile taki rowerek kosztuje bo bratu by kupiłsmile) No rzecz jasna się tym nie przejmujemy, laufrad to jest mega udany wynalazek, a ten kto tego nie rozumie to ma problem.

          martinkowa- noo dowaliłaś nieźle z tym o co kaman wogóle ten rowerek biegowysmile pooglądaj na youtubie filmiki to zrozumiesz, ale twoje dziecko jest za małe jeszcze, ok 2 lat możecie pomyśleć.


          • martinkowa Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 20:08
            dodo207 napisała:



            >
            > martinkowa- noo dowaliłaś nieźle z tym o co kaman wogóle ten rowerek biegowysmile
            > pooglądaj na youtubie filmiki to zrozumiesz, ale twoje dziecko jest za małe je
            > szcze, ok 2 lat możecie pomyśleć.
            >
            > Ale moja ma 3 lata. Fakt, ja nigdy takiego rowerka nie widziałam, a że dziecko moje ma problemy z nauczeniem się pedałowania i utrzymywania równowagi, dlatego mnie to zaciekawiło.
            • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:44

              > > Ale moja ma 3 lata. Fakt, ja nigdy takiego rowerka nie widziałam, a że dz
              > iecko moje ma problemy z nauczeniem się pedałowania i utrzymywania równowagi, d
              > latego mnie to zaciekawiło.

              Aha sorki, coś mi się przewidziało z tym wiekiemsmile Jak najbardziej można by spróbować z laufradem, bo właśnie na nim dzieciak uczy się utrzymywać równowage, operować kierownicą, no pedałowania może się nie nauczysmile ale to umożliwi dziecku dużo szybsze opanowanie jazdy na normalnym rowerze, potwierdziło tu już to kilka osób, że po laufradzie siada dzieciak na normalny i jeedzie bez dodatkowych dwóch kółek. Mnie do kupna skłoniły same fajne opinie tu właśnie na forum, i jak pooglądałam filmiki jak maluchy po niespełna 2 lata śmigają to się zakochałamsmile
          • the_dzidka Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 07.06.11, 12:43
            > martinkowa- noo dowaliłaś nieźle z tym o co kaman wogóle ten rowerek biegowysmile
            > pooglądaj na youtubie filmiki to zrozumiesz

            O tym, co to jest laufrad, dowiedziałam się z tego wątku. Mieszkam w Warszawie. Uprzejmie proszę o zglanowanie, oplucie, wbicie na tykę i obrzucenie kamieniami. To straszne, czegoś takiego nie wiedzieć.
        • unhappy Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 08.06.11, 07:58
          > No dobra, teraz pewnie się ośmieszę, ale zaciekawił mnie ten temat.
          > o co w tym rowerku chodzi? Na jakiej zasadzie "to" działa?

          Na takiej, że dwulatek sam się uczy jeździć na rowerze. Sam uczy się łapać równowagę i balansować ciałem dzięki czemu nie ma problemu z przesiadką na prawdziwy rower.
    • ata99 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 19:34
      Oczywiście, mieszkam w ponad milionowym mieście, a odzywki "te kolarz, gdzie masz pedały?" padały gęsto. Ani mój syn, ani ja specjalnie się nie przejmowaliśmy i gdy Łukasz w wieku 3 lat i mies. przesiadł się na normalny rower, po prostu pojechał bez problemu. Żadnych kółek bocznych, kijów, ganiania -równowaga idealna. Teraz ma 4 lata i wzbudza zainteresowanie, bo pomyka jak stary kolarz-stoi na pedałach na nierównościach, zasuwa pod górkę, po wertepach. Warto znieść dowolne zaczepki za taki postęp w kolarskich umiejętnościach.Pozdrawiam.
      • elan-o100 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 20:28
        no niestety ludzie komentuja, szczegolnie starsi.. olewalabym to, gdyby nie glupie pytania do mojego dziecka w stylu: a gdzie masz pedaly? rodzice kupili ci rower bez pedalow? i tym podobne... po prostu zenada, bo dzieciak ma prawie 4 lata i nie wie co ma powiedziec, jest zdziwiony i mu po prostu przykro...
        mieszkam w centrum duzego miasta
    • ylunia78 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 20:59
      Heh.Ja nawet myślałam kupoić zwykły rower i odkręcić "pedały".Jest jeszcze ktos kto smieje się z laufardów?
      Chociaż?Nmamwiam moja szwagierkę na kupno takiego laufarda dla swojej córki niespełna 2letniej,ale doszłam do wniosku,że chyba własnie nie chce,bo się wstydzi.uncertain
      • bluejanet Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 21:09
        naprawde sie smieja?
        przeciez na allegro mozna kupic - rozne modele, kolory,
        jesli ktos to kupuje, to dlaczego nikt na ulicach nie widzi takich rowerkow?

        polecam jak najbardziej,
        • sewa.49 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 21:53
          Potwierdzam fakt, ze latwiej z laufrada przesiasc sie na rower bez kolek bocznych. Jakis miesiac temu mlody wyciagnal rowerek z szopy i pojechal w sina dal. Gebe rozdziawilam ze zdumienia. Ma niecale 5 lat smile
          • patyczako Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:04
            pociesze autorke tego postu, ze generalnie Polacy to głupi naród, bo jak czegoś nie znają lub zazdroszczą to się wysmiewaja... pamietam jak mój mąż jakies 10 lat temu smigal po górach z kijkami to mijające nas wyrostki podsmiewały sie gdzie narty zgubił, a teraz z kijkami smiga w koncu pół Polski i to niekoniecznie po górach, bo i po asfalcie... tak samo jest z rowerkami bez pedałów - musi minąć troche czasu by ludziska zaakceptowały
    • woman-in-the-city Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:19
      Ja nigdzie u dzieci nie widziałam laufradów, mieszkam w duzym miescie, ponad 700 tys mieszk. Sama bym dziecku nie kupiła takiego roweru, ale innym nie bronię i nie komentuję. Moze za bardzo demonizujesz, moze obserwatorzy po prostu usmiechaja sie , ze dziecko sprawnie odpycha się nogami i je podziwiają.
      • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:31
        Wiecie ja nie robie z tego jakiegoś problemu, byłam ciekawa czy tylko u mnie tak jest, właściwie to byłam pewna że tak właśnie jest... bo w sumie nie kumam, tu na forum mnóstwo osób potwierdza że ich dzieciaki jeżdzą, super i wogóle, na allegro też chyba idą jak świeże bułeczki, a dzieci na nich jeżdzących nawet w duużych miastach nie widać?? to gdzie oni wszyscy są?? nie mam pojęcia.

        Faktycznie jest coś w tym że inni wstydzą się kupić dziecku taki rower, polecałam bardzo kupno swojej dobrej koleżance, dla jej dwulatki, widziała jak mój śmiga, i być może nie chce dlatego by się tak nie wyróżniać... chore... no albo nie udzielił jej się nasz laufradowy entuzjazm po prostu.
        • woman-in-the-city Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:44
          Ale zdanie dziecka jest wazne i mojemu prawie czterolatkowi rowebez pedałow r się nie podoba, wiec sprawa jest dla mnie prosta. Moze tu tkwi m. inn przyczyna , czesto jest to wybóe rodzica a nie dziecka. Tu gdzie mieszkam ludzie lubią się wyróznic i laufrada ani jednego nie widziałam, serio.
          • alpepe Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 07:50
            bo laufrad to jest dla dzieci półtorarocznych do czteroletnich maks. Idealny dla dwuipółlatków, potem rower 14 lub 16 bez kółek bocznych.
        • zjawa1 dodo207 31.05.11, 23:45
          Nie wiem i nie rozumiem tych ,,co sie wstydza"... Niby czym maja sie ,,wstydzic"???
          Jakis malo zrozumialy dla mnie ten ,,problem".
          My nie mamy takiego rowerka i miec nie bedziemy-moj juz jezdzi na BMX-sie oczywiscie z dwoma kolami z tylu dodatkowymi. I to dopiero wzbudza zaciekawienie tym bardziej, ze maly ma 3 lata i 3 miesiace. Z reguly dzieciaki w wieku mojego dziecka jada na rowerkach typu kubus puchatek lub wlasnie bezpedalowcachsmile My jestesmy wyjatkiemsmile
          • margo_kozak Re: dodo207 01.06.11, 08:24
            zjawa1 napisała:

            > My nie mamy takiego rowerka i miec nie bedziemy-moj juz jezdzi na BMX-sie oczyw
            > iscie z dwoma kolami z tylu dodatkowymi. I to dopiero wzbudza zaciekawienie tym
            > bardziej, ze maly ma 3 lata i 3 miesiace. Z reguly dzieciaki w wieku mojego dz
            > iecka jada na rowerkach typu kubus puchatek lub wlasnie bezpedalowcachsmile My jes
            > tesmy wyjatkiemsmile


            ale, że 3-latek umie pedałowac na 4 kółkach?
            a co w tym ciekawego?

            pokaż mi 3-latka który nie umie jeździc na rowerze.

            ps. mój 2,5 latek sam pedałował na 14'calowym rowerku.
            • pitu_finka Re: dodo207 01.06.11, 09:16
              No dokładnie, nie widziałam ponad trzylatka na rowerze typu kubuś puchatek. Większość trzylatków które znam jeździ albo na laufradach albo na normalnych rowerach z dwoma dodatkowymi kółkami. Przy czym te laufradowe sa w mojej ocenie o wiele sprawniejsze a przynajmniej dynamiczne. Moja czterolatka przesiadła się z laufrada na dwukółkową 16 i pojechała, myślę że jako 3,5 latka też pojechałaby tylko nie miała wystarczająco małego rowerka. Po miesiącu jeździ o wiele lepiej niż sąsiednie sześciolatki które w bólach uczyły się w zeszłym roku na dwóch kółkach. Synowi, teraz 2 lata i 3 miesiące, zaproponuje rower dwukółkowy już za rok i - biorąc pod uwagę to co robi na laufradzie - to swobodnie pojedzie. Pytanie tylko czy będzie chciał porzucić laufradową wolnośćwink
            • nata1980 Re: dodo207 04.06.11, 16:51
              Mój 3 latek nie umie pedałować jeździ tylko na laufradzie.
    • gupia_rzona Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:48
      Dżizas! gdzie wy mieszkacie, że taką sensacją jest głupi laufrad??
      albo przesadzacie i same szukacie sensacji, bo to takie przeciez nietypowe i inne, że każde spojrzenie odbieracie opatrznie, albo obracacie się wśród kosmitów!
      Mieszkam w Pruszkowie. Jeszcze ani razu nie zauważyłam, by ktoś dziecko na laufradzie potraktował jako cos dziwnego. Moja mama mieszka w bardzo małym miasteczku. O dziwo - tam też nie spotkałm się z jakimś większym zainteresowaniem czy zdziwieniem. Co więcej - byłam kilka dni na wsi. Owszem, żadne dziecko akurat laufrada nie miało, ale po prostu chciały się przejechać. A rodzice nie zwracali na to jakiejś szczególnej uwagi.
      • gupia_rzona Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:50
        >>każde spojrzenie odbieracie opatrznie
        tfu! OPACZNIE miałam napisać!!!
      • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 31.05.11, 22:54
        gupia_ rzona uwierz mi że ja sobie tego nie wymyśliłam, chyba ponagrywam reakcje ludzi i wam tu zapodam. ja wiem że laufrad to nie żadna nowość, bo chyba wiedza o nim dotarła do nas ze 2,3 lata temu ale może się myle. I właśnie dlatego mnie dziwi to właśnie zdziwienie innych i tyle.
        • zjawa1 Ja moge wypowiedziec sie na ten temat obiektywnie! 31.05.11, 23:32
          Pierwsza, podstawowa sprawa mieszkam w miescie nalezacym do 10-tki najwiekszych miast w Polsce pod wzgledem ludnosci. W dodatku w woj. ktore jako jedyne charakteryzuje sie tym, ze mamy skupisko ,,miast na miescie". Tj. Kazde kolejne miasto oddziela w zasadzie jedna ulicasmile Moje misato lezy w najwiekszej aglomeracji w Polsce.
          I co zauwazylam takie ,,nowinki" nie wywieraja wiekszego zdumienia i nie sa zalezne od wielkosci miasta, jego powieszchni itp. Tylko od zamoznosci danego miasta.
          W moim miescie nie wzbudza to absolutnie zadnej uwagi, natomiast w miescie tuz obok, znacznie biedniejszym nawet moj wozek robil furrore.
          A to dlatego, ze ludzie tam zyjacy, choc miasto duze sa biedniejsi. Zyja prosta, nie stac ich na wyszukiwanie nowinnek i oryginalnych atrakcji. Takze wniosek prosty-na bogatej wsi moze cos podobnego nie wzbudzac emocji i szowsmile podczas gdy w miescie dosc sporym i swojego czasu bardzo duzym, acz biednym to samo jest ewnementem wzbudzajacym zaciekawienie.
          Przynajmniej ja tak, to zaobserwowalam.
          • zonajana Re: Ja moge wypowiedziec sie na ten temat obiekty 01.06.11, 00:07
            Ale dziwaczna nazwa, skad ona sie wogole wziela, jak to sie wymiawia?

            Jak dla mnie to zwykly rowerek.
            • gupia_rzona Re: Ja moge wypowiedziec sie na ten temat obiekty 01.06.11, 13:17
              laufrad - chyba z niemieckiego. "lauf" - biegać
              Rowerek biegowy - laufrad
          • dodo207 Re: Ja moge wypowiedziec sie na ten temat obiekty 01.06.11, 10:10
            Pierwsza rzecz to powtarzam że dla mnie to nie jest jakiś "problem" zdziwiłam się tylko nieco i byłam ciekawa jak jest u was. Ale faktem jest że głupio mi się zrobiło jak grupka młodzieży wytykała nas palcami i się śmiała, tak po ludzku po prostu.

            Aha no i w żaden sposób nie czuje się ważna z powodu tego że dziecko jeździ na laufradzie, każdy lubi co innego. Ja w pewnych momentach to czuje się wręcz "inna" smile widze że jednak ciężko wam uwierzyć że u nas reakcje są takie a nie inne.

            Mam zamiar często jeździć z dzieckiem do tego parku bo dobrze mu się tam jeździ, jest bezpiecznie bo wiadomo nie ma aut, u mnie to tylko po ulicy-mało ruchliwej ale trzeba się pilnować. Fajnie byłoby spotkać tam drugiego laufradowcasmile
            • blaszany_dzwoneczek Re: Ja moge wypowiedziec sie na ten temat obiekty 01.06.11, 12:16
              Jak chcesz spotkać inne dziecko na laufradzie, to się lansujcie z laufradem smile Zobaczysz za rok.
              Moja córka dostała rowerek biegowy rok temu i wtedy wzbudzał on pewną sensację na osiedlu. Nikt się nie wysmiewał, ale zdziwienie zdarzalo się często. Na naszym bardzo dużym osiedlu spotykałam sporadycznie jeszcze dwoje dzieci na rowerkach biegowych, a pod koniec lata jeszcze jedno. A w tym roku gdzie się nie obejrzysz tam maluch na laufradzie, nie mowiąc o tym, że znajomi z placu zabaw pokupowali w tym sezonie swoim prawie 4 latkom laufrady, mając na uwadze zeszłoroczne wyczyny mojej córki i nieszczególna miłość swoich pociech do klasycznych rowerków z bocznymi kółkami wink
      • gagatka70 Też się zdziwiłam :)... 07.06.11, 00:00
        Tymi reakcjami oczywiście. U mnie laufrady są popularne, córka patrzy i komentuje, jak to dzieci świetnie jeżdżą, a jej Puky stoi...
    • atena12345 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 08:46
      Bo to smieszne jest i tyle big_grin Sama pamiętam jak z mężem śmialiśmy się ze spacerujacych z kijkami "bo ktos im narty ze....ł"
      Moze smiej sie z nimi co? Bo niby piszesz, że masz to w d... ale czyta sie pretensję i obrzenie.
      U mnie "na wsi" żdne dziecko nie jeździ w kasku na rowerze ani na rolkach. Córka ma zawsze kask, na rolki do tego komplet ochraniaczy. Śmieją się z niej czasem, ale ona ma to głęboko i żaa ochraniacza na tyłek, bo sobie kość ogonową ostatnio stłukła.
      Luzu więcej
      I nie wiem czemu czujesz się ważna, bo Twoje dziecko ma laufrat a inne rowerki..?
      • naomi19 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 07.06.11, 21:43
        Sama pamiętam jak z mężem śmialiśmy się ze spacerujacych z kijkami "bo ktos im narty ze....ł"
        żenada
    • budzik11 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 10:17
      Ja mieszkam na wsi i były różne reakcje - ludzie czasami mówili, że to hulajnoga z siedzeniem, a jedna pani autentycznie użalała się nad moim dzieckiem, że tak się musi strasznie męczyć, nogami machać, i żebym mu kupiła normalny rowerek, bo ona nas codziennie widuje i nie może patrzeć jak dziecko się męczy. [Jakby na rowerze z pedałami dziecko nie musiało ruszać nogami...] Ja jej tylko odpowiedziałam "A wygląda na zamęczonego?".
    • lejla81 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 10:24
      Śmieją się? Ja mieszkam w niewielkiej miejscowości, ale nikt nigdy się nie śmiał. Ludzie raczej reagują z pozytywnym zainteresowaniem, nieraz pytają gdzie coś takiego kupiłam. Dzieci rowerkiem są zachwycone, raz tylko słyszałam jak dwóch dziesięciolatków go tak komentuje: - zobacz, jaki fajny rowerek! - Nie! Okropny! (ale zdania, jak widać, były podzielone wink)
      • kanga_roo Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 11:43
        z mojego nikt się nie śmieje, choć czasem ludzi dziwi, że nie ma pedałów. z tym, że zamiast kupować laufrada, odkręciłam po prostu pedały od rowerka, efekt ten sam. powiem więcej - mój szalejący na rowerku biegowym syn nie radzi sobie z rowerem z pedałami - bo nowy rower jest większy, ciężki, i trudno na nim pedałować, myślę - więc rozważam odkręcenie pedałów równiez od niego. i uważam, że nie ma co naklejać etykietek, że laufrady są tylko dla maluchów, wolę pięciolatka zadowolonego na rowerku biegowym niż zestresowanego na takim z pedałami.
    • minerwamcg Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 11:54
      U mnie nie można się w parku obejrzeć, żeby nie zobaczyć dziecka na laufradzie... albo z laufradem niesionym przez mamę/babcię/nianię smile Chyba ludzie przywykli.
      Moje zasuwa na zwykłym rowerze, normalna miniatura dużego roweru plus dwa kółka pomocnicze - i chyba jest w mniejszości. Więcej widzę właśnie laufradów albo plastikowych pchaczy.
    • maja_2006 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 12:13
      Też rozważam zakup tego rowerka dla mojego 2-latka, no i przyznam, że u mnie (miasto około 300 tys.) nie widziałam takiego na ulicy.
      Przy okazji chciałam Was zapytać, ile czasu zajmie dziecku załapanie o co chodzi, jeśli teraz zacznie na nim "jeździć", tak, żeby z jakąś jazdą wyrobić się przed zimąsmile?
      No i czy potem, jak dziecko przesiada się na zwykły rower, to nie ma problemu z pedałowaniem?
      Jakie jest ryzyko i częstotliwość upadków dziecka na tym rowerze, zwłaszcza takiego początkującego 2-latka?
      Przepraszam, że może nie w temacie, ale chce wykorzystać taką ilość dostępnych entuzjastów tego wynalazkusmile
      • wuwuem Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 12:35
        mojej 3 latce wystarczył tydzień i już śmiga, łapie równowagę, nogi podnosi smile
        upadki były dwa: raz jak wjechała w dziurę (nauczyła się, że dziury się omija), drugi jak zjeżdżała z górki (teraz nauczyła się już hamować i bez problemu już zjeżdża)
      • maja_2006 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 12:46
        Jeszcze raz się podłączę, bo oglądam te rowerki i za nic w świecie nie wiem, jaki powinnam wybrać na początek. Wiem tylko tyle, że od siodełka musi mieć taką wysokość, jak wewnętrzna długość nogi dziecka. No, ale są drewniane, metalowe, z podnóżkiem, bez podnóżka, no i nie wiem. Może możecie coś polecić z własnego doświadczenia, nie chcę tworzyć nowych wątków.
        A na jak długo taki rower starcza? Czy jeśli kupię teraz, to na następne lato będę musiał kupować nowy?
        • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 21:04
          Nauka jazdy na laufradzie z tego co czytałam tutaj to tak max 2 tygodnie u najbardziej chyba opornego dziecka bo generalnie jest to ok tygodnia, tak właśnie było w przypadku mojego synka.
          Także do zimy twoje dziecko spokojnie powinno się wyrobićsmile

          Z początku wygląda to tak że dzieciak właściwie to chodzi z rowerkiem między nogami, trzeba mu na to pozwolić bo sam w końcu dojdzie do tego że lepiej siąść na siodełku, lub ewentualnie sadzać troche na tym siodełku żeby wogóle wiedziało o takiej opcji,ja tak musiałam pokazywać synkowi. Kierowanie opanował w dniu gdy dosiadł pierwszy raz swój sprzętsmile Hamowanie też jakoś tak od razu załapał.

          Upadków przy nauce było naprawde niewiele, i nie były to jakieś straszne upadki, sama zdziwiłam się że obyło się bez guza. A teraz gdy już jest wprawiony to nie ma takiej opcji by się przewrócił bo w razie czego umie się uratowaćsmile
          Po jeździe na laufradzie w większości jest tak że dziecko siada na normalny rower i jedzie bez bocznych kółek, nawet w tym wątku kilka osób to potwierdziło.

          Jeśli chodzi o wybór rowera to nie taka prosta sprawa, najlepiej jechać do sklepu i dziecko przymierzyć bo z własnego doświadczenia wiem że zmierzenie długości nóżki nie zawsze wystarczy. My wymienialiśmy rower bo był za duży, mąż kupił w ciemno, zamieniliśmy na najmniejszy, okazało się że nadal mu odrobine brakuje ( synek jak na 2 lata jest dość niski) ale obcięło się troche rurki od siodełka i jest ok.
          Myśle że zarówno drewniane jak i metalowe są ok. My akurat mamy metalowy Hudora Seven- jesteśmy zadowoleni. Podnóżek podobno jest całkiem zbędny.Przy kupnie warto zwrócić uwage by rowerek miał regulacje siodełka i kierownicy, w większości jest, ja szukałam takiego by ta regulacja była jak największa.
          A na jak długo starczy to zależy, jeśli na początku dziecko jeździ na najniższym poziomie siodełka i kierownicy, a ma regulacje, to powienien starczyć na drugi rok. No ale też zależy jak dziecko będzie rosłosmile No i wedługo mnie lepiej kupić najlżejszy rowerek, taki 3-3,5 kg.

          Mam nadzieje że pomogłam trochesmile
          Tylko żeby nie było że się wymądrzam, sama byłam zielona przed kupnem. I informacje znalazłam właśnie tu na forum.
        • ania_kr Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 22:08
          Nasz syn potrzebował miesiąca żeby załapać. Przez miesiąc po prostu sobie chodził z siodełkiem miedzy nogami. Aż w końcu zaczął się odpychać i poszło błyskawicznie - skręcanie, wjeżdżanie na krawężniki, zjazdy, targanie po schodach. My mamy rowerek z Decathlonu jest ok, mały, lekki, tanismile Dla mnie dużym plusem takiego rowerka, jest niezależność dziecka. Sam sobie poradzi, nie zaklinuje się, nie zawiesi, nie trzeba go popychać. Wydaje mi się też, że dziecko na laufradzie lepiej rozwija swoje umiejętności ruchowe (koordynację, równowagę, szybkość) niż dziecko na trzy czy cztero kołowym rowerku. Minusem może być to, że taki dwulatek osiąga dużą prędkość w czasie zjazdów i wydaje mi się, że może być troszkę niebezpiecznie. Pewnie muszę się przyzwyczaić i do tego.
          • maja_2006 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 02.06.11, 10:42
            Dziękuję za podpowiedzi. Rozjaśniłyście mi trochę sprawę. Planowałam zakup przez internet, choć się trochę boję, czy byłby dobry. Wybiorę się najpierw do Decathlonu, bo w sklepie dziecięcym nie byłosad
            Też się właśnie boję najbardziej, że jak np. będzie zjeżdżał z jakiejś górki, to przeleci przez kierownicę, jak najedzie na jakiś kamień albo dołek. Takie lęki...pewnie na początku nie będę go na górki puszczaćsmile
            • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 02.06.11, 11:18
              Nie ma się tak co martwić, prędko to on na te górki się nie wybierze, tak mi się przynajmniej wydaje na przykładzie mojego,z tym że on z tych bardzo ostrożnych, od miesiąca jeździ i z górek to po prostu zjeżdza powoli hamując ciągle nogami, i raczej nie przewiduje by w najbliższym czasie uniósł nogi do góry i pędził, z resztą chyba u większości dzieci ta umiejętność przychodzi później gdy już udoskonalą normalną jazde.
              • ania_kr Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 02.06.11, 15:37
                Mój syn właśnie z górki zjeżdżając podnosi nogi do góry, buzia uśmiechnięta i jedzie, a ja nie wiem co robić i biegnę za nim. Ale chyba ciężko, żeby dziecko przeleciało przez kierownicę, Kuba jak się przewraca to jakoś na bok, nie wiem czy rower jest tak wyprofilowany czy dziecko ma taki instynkt samozachowawczy. No ale jeszcze nic się złego się nie stało, kask na głowę i jazda, w końcu po to kupowałam rower, żeby jeździłsmile
      • smoczyca123 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 07.06.11, 12:08
        Moj młodszy rowerzysta jest laufradowym dzieckiem. Sprobowalismy latem jak mial 2 lata i nie załapal a wiosna nastepnego roku - niecale 3 - wsiadl i zalapal w ciagu kilku dni. Jesienia juz jezdzil na 2 kolowcu. Tylko nie popełnijcie bledu i gdy bedzie sie przesiadal z laufrada na normalny rower w zadnym wypadku nie doczepiajcie bocznych kolek!!!
        Ja z mojego doswiadczenia wiem ze na poczatku dzieci moga miec niewielki problem z kierownica (laufrady w wiekszosci maja ograniczony promien skretu) a takze ze w sytuacjach podbramkowych zdarza mu sie hamowac nogami zamiast hamulcem. Uważam zjednak e laufrad jest jednym z najlepszych wynalazków dzieciecych ostatnich czasów. Zamiana laufrada na normalny rower jest prawie bezproblemowa i blyskawiczna a zupelnie inaczej wyglada zamiana rowera z bocznymi kolkami na normalny. Wiem ile nerowow, zagryzania zebow i biegania za rowerem kosztowalo mojego meza nauczenie starszego samodzilnej jazdy po trojkolowcu. Z mlodszym bylo zupelnie inaczej. Zadowolenie i duma tatusia z malego szkraba juz jezdzacego samodzielnie - bezcenne. Za laufrada zaplacisz kartasmile Maly juz jako 3 latek jesienia do przedszkola jechal na swoim rowerze.
    • b.bujak Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 12:26
      śmieja sie bo to śmiesznie wygląda - sama sie wczoraj śmialam patrzac na malucha na laufradzie smile

      znam ten wynalazek od dawna, ale ciagle ten widok jest dla mnie zabawny;
      mieszkam w małym miescie wink
      • naomi19 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 07.06.11, 21:45
        Ale co w tym śmiesznego? że odpycha się nogami?
    • wuwuem Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 12:46
      Ja mieszkam we Wrocławiu, sporo dzieciaków widzę na laufradach ale i tak zdarzają się ludzie komentujący negatywnie. To chyba taka mentalność Polaków "nie znam więc wyśmieję", na szczęście chyba z wolna pozbywamy się tej wady...
    • buszynska Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 13:33
      Oczywiście mam to w d.... i śmieje się z tych którzy swoje dzieci pchają na pla
      > stikowych rowerkach, bo moje samodzielnie jedzie bez niczyjej pomocy.


      No i wszystko jasne Oni smieja sie z Ciebie a Ty z Nich..............i tak bez konca.
      • dodo207 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 18:58
        buszynska napisała:

        > Oczywiście mam to w d.... i śmieje się z tych którzy swoje dzieci pchają na pla
        > > stikowych rowerkach, bo moje samodzielnie jedzie bez niczyjej pomocy.
        >
        >
        > No i wszystko jasne Oni smieja sie z Ciebie a Ty z Nich..............i tak bez
        > konca.

        Śmieje się w duchu, a nie głos rzecz jasna.
        • basic.woman222 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 07.06.11, 11:01
          dodo207 napisała:

          > buszynska napisała:
          >
          > > Oczywiście mam to w d.... i śmieje się z tych którzy swoje dzieci pchają
          > na pla
          > > > stikowych rowerkach, bo moje samodzielnie jedzie bez niczyjej pomoc
          > y.
          > >
          > >
          > > No i wszystko jasne Oni smieja sie z Ciebie a Ty z Nich..............i ta
          > k bez
          > > konca.
          >
          > Śmieje się w duchu, a nie głos rzecz jasna.


          A niby z czego się śmiejesz? Twoje nie "jeździ samodzielnie" tylko biega przykurczone z laufradem między nogami. Co w tym "lepszego" (czy gorszego) od normalnych rowerków.
          Powtarzam się, ale - IMHO masz jakieś straszne kompleksy.
      • atena12345 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 02.06.11, 17:44
        buszynska napisała:

        > Oczywiście mam to w d.... i śmieje się z tych którzy swoje dzieci pchają na pla
        > > stikowych rowerkach, bo moje samodzielnie jedzie bez niczyjej pomocy.
        >
        >
        > No i wszystko jasne Oni smieja sie z Ciebie a Ty z Nich..............i tak bez
        > konca.


        nie no coś Ty! ona przeciez smieje się w duchu
    • aleksandra1357 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 01.06.11, 22:20
      Mieszkam w Warszawie, syn jeździ codziennie na laufradzie do przedszkola. Nikt nigdy się nie śmiał ani nie komentował, czasem tylko ktoś spyta, czemu nie ma pedałów, ale rzadko.
      I mój syn nijak nie chce/nie umie się przesiąść na dwukołowca z pedałami sad Na Laufradzie jeździ świetnie, na dwóch kółkach z pedałami - nie. Jestem załamana, bo myślałam, że pojedzie, tak jak tu często piszecie. Ma 3 lata i 2 miesiące.
      • blaszany_dzwoneczek Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 02.06.11, 12:05
        Może za wcześnie dla niego na zwykły rower? Moja córka ma 3 lata i 8 miesięcy, jeździ drugi sezon na rowerku biegowym, i ani mi przyszło do głowy się załamywać smile Zwykły rower z dwoma kółkami zamierzamy jej kupić na przyszłą wiosnę, ja będzie miała 4,5. Wtedy jej laufrad będzie już zapewne za mały, więc jeśli będzie chciała jeździć nie będzie miała wyboru wink
      • woman-in-the-city Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 02.06.11, 14:03
        Daj mu czas i kup fajny rower, który mu się spodoba.
        No właśnie, tak a propos kupna laufrada. Mój syn zaczął jezdzic na rowerze z pedałami w wieku 2,5 roku i dlatego dzis mając prawie 4 lata polepszył sobie technikę pedałowania i jazda idzie mu gładko, umie skrecac, manewrowac etc. Czy radziłby sobie równie dobrze, gdyby zaczynał na laufradzie, którego notabene, jako dwulatek nie chciał, moze tak, moze nie.
      • sewa.49 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 02.06.11, 16:31
        Widocznie nie jest jeszcze gotowy na rowerek dwokolowy z pedalami. Poczekaj za rok, a buzie rozdziawisz tak jak ja. Moj syn ma nie cale 5 lat.
        • sylwia_il Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 03.06.11, 19:57
          U mnie tez w mieście dziwnie patrza na moją córeczke na laufradziesmile Ale jak sie rozpędzi i poniesie nogi i jedzie na dwóch kołach to niektórzy łapia o co chodzi. Ale mało jest takich ludzismile Ja mieszkam w małym miasteczku to może dlatego.
    • kai_30 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 05.06.11, 13:01
      A mój dwulatek nie chce nawet chodzić z laufradem. Tzn chodzi, ale z boku, wysilając się strasznie, bo mu ciężko big_grin

      Nie przejmuję się, rower dostał na dwa latka, trzy dni próbowaliśmy go zachęcać, a potem schowaliśmy sprzęt i wyciągniemy gdzieś za tydzień-dwa.
      • ivaz Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 05.06.11, 22:26
        Ja dzisiaj byłam z młodą w praku praskim, ludzi full, moja młoda (2,3 l) jeżdziła na lufradzie raczej wzbudzała podziw, ludzie usmiechali się się na widok młodej, zaczepiali mnie i pytali gdzie można kupić taki rowerek, jak długo mała jeżdzi a jeżdzi naprawde świetnie, szybko, pewnie, skręca, wiwija, rozpędza się nogi unosi w górę, same nie mogę się napatrzeć na nią jak super smiga. Szczerze mówiąc niby centrum stolicy, park przy ZOO, dzieci multum, a moja młoda była jedynym dzieckiem, jeżdzącym na lufradzie, które widziałam, więc wcale się nie dziwie ze ludzie się śmieją.
    • asiula1987 Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 06.06.11, 21:23
      skoro ty sie smiejesz z innych dzieci ktore jezdza na zwyklych rowerkach, a nie na supernowoczesnym "tylko dla elity" rowerku, to co sie tak dziwisz ze jest i odwrotnie? dobrze ci tak,oczekujesz oklaskow czy tlumu powidziaczy?? wydaje mi sie ze w dzisiejszych czasach ten kto ma dziecko i przynajmniej interenet to wie co to jest laufrad, i choc ja wiem jak taki rowerek wyglada to jakbym zobaczyla na miescie dziecko to tez bym chetnie popatrzyla i pousmiechala sie(niekoniecznie zlosliwie)
    • gagatka70 Matko, jak Ci zazdroszczę... 06.06.11, 23:55
      Moja córka ma świetnego laufrada, ale ma go w poważaniu. Nie chcę jej zmuszać, żeby efekt nie był odwrotny od zamierzonego...
      Ludzie lubią się gapić i wysmiewać. Co im będziesz żałować, niech się smieją wink...
      • basic.woman222 Re: Matko, jak Ci zazdroszczę... 07.06.11, 11:00
        Z twojego dziecka się śmieją, bo wygląda śmiesznie. Ty zaś śmiejesz się z "pchających rowerki", bo...? Czujesz się lepsza, bo twój dzieciak ma laufrada, jak dzieci w miastach?
        Kompletnie niezrozumiały IMHO tok myślenia i wylewające się kompleksy.
        • aga_sama Re: Matko, jak Ci zazdroszczę... 07.06.11, 11:27
          Mój ma prawie 5 lat, to jego trzeci sezon na laufradzie.
          Na początku wzbudzał zainteresowanie i miłe komentarze, szczególnie że jako niespełna trzylatek wyglądał na dziecko max dwuletnie.
          Na osiedlu próbowano się z niego śmiać, ale sobie poradził. Po prostu podczas wyścigów był zawsze pierwszy, daleko w tyle zostawiając dzieci na rowerkach trzykołowych i tych z bocznymi kółkami.
          Czasem ktoś rzucił z drwiną: ej mały gdzie masz pedały? A młody za radą ulubionego wujka geja darł ryja: Ja nie lubie pedałów!
    • jufalka Re: śmieją się z mojego dziecka jeżdżące na laufr 07.06.11, 11:23
      hm... ja też nie miałam pojęcia co to laufrad smile sprawdziłam se w necie, no i ... na pierwszy rzut oka wygląda to dziwnie faktycznie, i jak bym ja miała do wyboru to lub zwykły rowerek to na pewno bym wybrała rowerek, no ale wszystko jest dla ludzi, i nie ma powodu się od razu śmiać.... tak samo jak nie ma powodu się śmiać z dzieci które jeżdżą na typowych rowerkach, czy też z ich rodziców, rowerki też są dla ludzi... no chyba że teraz tylko laufrady są ok?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja