angelsik
02.06.11, 21:19
Mój synek własnie tyle waży - wieczorem do 18,5 kg przy wzroście 100 cm.. Zaczynam się martwic..co zrobiliśmy źle?Dookoła dzieci chudziutkie, wręcz z niedowagą.Myślę, że taki właśnie wiek.
Synek nie wygląda na grubego, nie ma fałdek, wielkiego brzucha itp. Jest ubity i tyle. Taki konkretny.Ale już słyszę sugestie ze jaki ciężki itp.Więc to pewnie sygnał.
Dbam o jego menu - zjada zdrowe obiadki, codziennie gotowane, owoce, mizerie. Zdarzają się nieraz grzeszki w postaci loda lub gumy mamby, wieczorem kaszkę mleczno - ryżową na wodzie.Ale nie sądzę żeby to odegrało jakąś zasadniczą rolę w jego wadze.Może się mylę. Ale to już ograniczone do minimum.
Na powietrzu potrafi spędzić 8-9 h dziennie - ciągle biegając lub grając(bardzo intensywnie i z pasją) w piłkę nożną i kosza(jest b. sprawny).Spacery nawet i do 3 godzin - jest mocny w nogach, wózka nie używamy od 2 urodzin.... Nie jest wiec dzieckiem zasiedziałym, mozolnym.Nie ma problemów z wypróżnieniem - 2 razy dziennie to norma.
Martwię się ponieważ waga przy takim wysiłku i ruchu zamiast malec rośnie. Nóżki poszły mu w delikatne iksy.
Wizytę u lekarza mam już umówioną. Chciałam jednak się dowiedzieć czy Wasze dzieci też tak miały a później z tego wyrosły?Co można zrobić by nie przybierał/schudł?
Nie jestem przewrażliwiona. Jestem obiektywna, nie chciałabym mu zrobić krzywdy.
Poradźcie.Pozdrawiam