zmywacz wypity??prosze o rade

03.06.11, 13:11
Moja mala ma 2 latka byla pod opieka swojej cioci gdy ja w tym czasie bylam w kuchni ciocia miala na stole zmywacz wyszla na chwile z pokoju i mala wziela jej ten zmywacz po czym po chwili przyszla z lazami w oczach i smierdziala zmywaczem wiec z butelki troche wylane malej smierdzialy lapki miala skarpetki od zmywaczy i spodenki tez ale z buzi nic nie smierdzialo zmywaczem dalam jej szybko wode w duzej ilosci do wypicia nic jej nie jest nie wiem czy wzywac pogotowie czy nie .
    • elan-o100 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 03.06.11, 13:16
      zapyaj dzieciak czy wypil czy nie?
      przeciez to 2-latek, powie chyba albo pokiwa glowa smile
      jak wypila, to poszlabym do lekarza
      • madeira.online Re: zmywacz wypity??prosze o rade 03.06.11, 13:19
        pytalam wypilas mowila ee ne czyli nie nie je pije normalnie obiad zjadla itd nic jej nie jest wydaje mi sie ze jak by wypila to by ja palilo prawda?
      • mak-111 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 03.06.11, 13:20
        zapytaj ja. jesli wypila to dalabym jej mleka i wiozla do lekarza.
      • ylunia78 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 23:11
        Hehehe.2latka córka mojej szwagierki na wszystkie pytania odpowiada "tak"big_grin
    • zywia80 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 03.06.11, 13:34
      Zadzwoń na toksykologię-ośrodek informacji toksykologicznej, telefon alarmowy www.jadowite.org/index.php/toksykologia-info , opisz jak to wygląda, ile max mogla wypić, miej butelkę po zmywaczu, aby podać nazwę i skład.
    • kol.3 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 04.06.11, 07:55
      Może wychlapała ten zmywacz na siebie. Aceton śmierdzi, więc zapach z buzi by był.
    • memphis90 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 04.06.11, 16:12
      Pogotowie jest od wezwań do przypadków zagrażających życiu. Jak dziecko się napije jakiejś chemii (no, może poza kretem, który jest żrący) , to się je pakuje w auto i jedzie do szpitala.
      • vivianna_82 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 04.06.11, 20:50
        wydaje mi się że przy wypiciu nawet małej ilości zmywacza to bezpośrednio po coś by było "widać" - tzn jakieś pokasływanie jak po wypiciu czegoś niedobrego czy wykrzywianie, plucie... bo nie sądzę żeby jej to smakowało...? no i skoro mówi że nie....znasz swoje dziecko - wiesz może czy temu zaprzeczaniu należy wierzyć, czy niekoniecznie...
        ale jeśli ma Cię to uspokoić to może skonsultuj...
        • hinduska Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 00:09
          mój dzisiaj napił się szamponu i zdecydowanie mu nie posmakował, był wrzask, skladanie palców do buzi i wypluwanie. ma 20 m-cy. Wydaje mi się że zmywacz do smacznych nie nalezy więc na bank wiedziałabyś, że go wypiła bo mała by pokazała że ma coś w buzi.
    • tygrysiatko1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 01:41
      Pogotowie wzywa się wyłącznie do stanu bezpośredniego zgrożenia życia, każde nieuzasadnione wezwanie powinno być odpłatne... jeżeli pacjent nie jest umierający powinien jechać transportem własnym...
      A swoją drogą masz nauczkę, że nie trzyma się takich rzeczy w miejscu dostępnym dla dziecka...
      następny będzie kret?? domestos??
      • 3-mamuska Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 02:58
        tygrysiatko1 napisała: > Pogotowie wzywa się wyłącznie do stanu bezpośredniego zgrożenia życia, każde ni
        > euzasadnione wezwanie powinno być odpłatne... jeżeli pacjent nie jest umierając
        > y powinien jechać transportem własnym...
        Tak dziecko ktore wypilo taka chemia moze miec problem z oddychaniem przez poparzenie drog oddechowych i nalezy wezwac karetke.
        MOja siostra jak byla mala i wypila benzyne to przez kilka tygodno do wygojenia mial rurke w szyji do oddychania.

        > A swoją drogą masz nauczkę, że nie trzyma się takich rzeczy w miejscu dostępnym
        > dla dziecka...
        Swietna nauczka kosztem dziecka ,jak masz pisac takie bzdury to lepiej nie pisz.

        Moj mlay wypil przy mnie moze ze 2-3 ml,z kileiszka w ktorym moczylam palec,maz cos do mnie powiedzial, jak odwrocilam glowe, a on capnal i prosto do ust.Przechylil ,ale bylo tak ochydne ze zaczal sie momentalnie slinic,wzielam go pod prysnic i plukalam buzie.
        Potem sprawdzilam czy ma jakies poparzenia w ustach ,ale bylo ok.
        Zadzwonilismy tylko na lekarska infolinie i po opisaniu problemu ,lekarz specjalista oddzwania.
        • tygrysiatko1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 15:13
          Kosztem dziecka, bo ma głupią matkę, ale może się czegoś nauczy...
          może lepiej, że to tylko zmywacz, a nie kret...
          swoją drogą dziwne, że zamiast wziąć dziecko pod pachę i pojechać do lekarza kobieta pisze tu...
          • my_valenciana Re: zmywacz wypity??prosze o rade 06.06.11, 23:10
            tygrysiatko1 napisał
            swoją drogą dziwne, że zamiast wziąć dziecko pod pachę i pojechać do lekarza ko
            > bieta pisze tu...

            No, to mnie właśnie uderzyło. Zamiast np zadzwonić do szpitala czy choćby na pogotowie zapytać - kobieta siedzi na forum i czeka na odpowiedź. Masakra!
      • emily.1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 15:07
        tygrysiatko1 napisała:

        > Pogotowie wzywa się wyłącznie do stanu bezpośredniego zgrożenia życia, każde ni
        > euzasadnione wezwanie powinno być odpłatne... jeżeli pacjent nie jest umierając
        > y powinien jechać transportem własnym...
        > A swoją drogą masz nauczkę, że nie trzyma się takich rzeczy w miejscu dostępnym
        > dla dziecka...
        > następny będzie kret?? domestos??

        Mój roczny synek wylał na siebie gorącą herbat- to były tylko rany na wierzchu- na klatce piersiowej i troszkę na brzuszku, nie było zagrożenia życia, nie napił się jej i moglibyśmy spokojnie z nim dojechać na pogotowie samochodem czy czymś. Zadzwoniliśmy na pogotowie zapytać co z takim dzieckiem robić i gdzie z nim pojechać (w sensie pogotowie czy szpital) i nawet nie było dyskusji czy chcemy czy nie- dyspozytorka zaraz wysłała do nas karetkę na sygnale. I nikt mi nie wmówi że był to stan zagrożenia życia.



        • tygrysiatko1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 15:14
          Oparzenie rocznego dziecka zawsze jest stanem zagrożenia życia...
          • zjawa1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 22:50
            Przyznam, ze dla mnie najwiekszym szokiem sa wpisy matek, ktore wrecz licytuja sie z tym co ich dziecko wypilo!!
            Uznajcie, ze to powod do dumy?
            Bo ja tego szczerze nie kumam!
            Ja tylko raz( olbo razcej o ten raz za duzo) mialam ,,wypadek" jesli chodzi o moje dziecko! Do dzis mam wyrzuty, ze po czesci przyczynilam sie do tego, bo akurat na doslownie 30 sekund wyszlam do ubikacji wysikac sie, kiedy to moje wtedy ok 7 miesieczne dziecko pod opieka kolezanki chwycilo tafli zelazka! A chwycilo ja, bo po raz pierszwy wtedy stanal na nogi.... nigdy nie zapomne tej chwilisadsmile
            Do dzis mam jestem zla na sibie i nie widze powodu do dumy i licytacji w tekich kwiestiach.
            Sorry, bede brutalna-uwazam, ze wypicie przez male dziecko chemikaliow jest skrajnym efektem niedopilnowania dziecka przez dosroslego. Karygodne wg. mnie!
            • emily.1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 06.06.11, 18:58
              zjawa1 napisała:

              > Przyznam, ze dla mnie najwiekszym szokiem sa wpisy matek, ktore wrecz licytuja
              > sie z tym co ich dziecko wypilo!!
              > Uznajcie, ze to powod do dumy?
              > Bo ja tego szczerze nie kumam!
              > Ja tylko raz( olbo razcej o ten raz za duzo) mialam ,,wypadek" jesli chodzi o
              > moje dziecko! Do dzis mam wyrzuty, ze po czesci przyczynilam sie do tego, bo ak
              > urat na doslownie 30 sekund wyszlam do ubikacji wysikac sie, kiedy to moje wted
              > y ok 7 miesieczne dziecko pod opieka kolezanki chwycilo tafli zelazka! A chwyci
              > lo ja, bo po raz pierszwy wtedy stanal na nogi.... nigdy nie zapomne tej chwili
              > sadsmile
              > Do dzis mam jestem zla na sibie i nie widze powodu do dumy i licytacji w tekic
              > h kwiestiach.
              > Sorry, bede brutalna-uwazam, ze wypicie przez male dziecko chemikaliow jest skr
              > ajnym efektem niedopilnowania dziecka przez dosroslego. Karygodne wg. mnie!


              Przecież nikt się nie licytuje tutaj, nie pisze że miał gorzej bo jego dziecko wypiło coś tam. Problemy z czytaniem ze zrozumieniem?? Czy po prostu chciałaś sobie ulżyć?
            • futro.1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 06.06.11, 23:27
              one nie licytują się, one pocieszają "nie martw się, moje wylało na siebie gorąca herbatę i żyje" omfg jak to wylało na siebie cokolwiek gorącego??!!! co wy robicie, że wasze dzieci spotykają takie nieszczęścia? a potem będzie "panie, a renta za to będzie?"
          • emily.1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 06.06.11, 19:01
            No ja nie upieram się że nie, chociaż uważam, że już prędzej wymaga szybkiej interwencji pogotowia dziecko które wypiło jakieś chemikalia.
            • memphis90 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 06.06.11, 23:53
              jak dziecko sie dusi, to przecież widać... I wtedy wezwanie karetki jest bezdyskusyjne. Ale jak mama ma czas na wypisywanie postów na forum, to równie dobrze może sama do szpitala jechać- widać dzieciak nie sinieje i w drgawkach nie tarza sie po podłodze.
        • memphis90 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 06.06.11, 23:50
          Poparzenie małego dziecka, szczególnie w okolicach wstrząsorodnych to jest stan zagrożenia życia.
      • futro.1 Re: zmywacz wypity??prosze o rade 06.06.11, 23:36

        > Pogotowie wzywa się wyłącznie do stanu bezpośredniego zgrożenia życia, każde ni
        > euzasadnione wezwanie powinno być odpłatne... jeżeli pacjent nie jest umierając
        > y powinien jechać transportem własnym...
        oj ucieszyłoby się towarzystwo pogotowiarskie big_grin niestety koń jaki jest każdy (w pogotowiu) widzi i wyjazd do gorączki od kilku dni się zdarza uncertain tak więc "dziecko napiło się acetonu" może być bezpośrednim zagrożeniem życia.
    • deela Re: zmywacz wypity??prosze o rade 05.06.11, 23:06
      mogła się przestraszyć - aceton (bo zakładam, że o aceton chodzi) przy rozchapaniu jest zimny i szybko paruje więc to... no dziwne uczucie dla kogoś nieprzyzwyczajonego
      a ja sie zapytam dla odmiany - co ten cholerny zmywacz robił na stole????????
      i jeszcze jedno - do wpisu powyzej - żadne z moich dzieci NIGDY nie wypiła żadnej chemii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja