cerveja
03.06.11, 15:46
Troche sie martwie moim synkiem, ktory wlasnie skonczyl 2 lata. Zmienil sie bardzo ostatnio. Wydaje sie jakby sie czegos bal, jest ze mna prawie cale dnie, a co chwile wola "do mamy, do mamy", nie moge nic zrobic. A to chyba pozno na leki separacyjne. Zawsze lubil chodzic na spacery, teraz jak jestesmy czesto mowi "do domu". Czasem ogladal Pocoyo, albo Noddy, bardzo lubil. Teraz kaze wylaczyc tv. W dzien po drzemce budzil sie w dobrym humorze, teraz budzi sie z placzem, musze go nosic jakis czas, zanim nie dojdzie do siebie

Myslalam, ze z wiekiem bedzie lepiej, a tu jest gorzej. Nie ma jeszcze 5-tek, ale nie sa to chyba objawy zebow? Szczerze mowiac trudno nam sie dogadac. Co to za zmiana?