ADHD/nadpobudliwe niemowle

07.06.11, 15:04
Witajcie.Szukam mam z nadpobudliwymi dziecmi. Mam synka w wieku 7 miesiecy, ktory sprawiami wiele klopotow od urodzenia. Bardzo czesto plakal jako maluszek, wrecz krzyczal i ciezko bylo go uspokoic. Co najgorsze, zdazalo sie to o kazdej porze i w dowolnym miejscu. Synek nie dawal brac sie na rece i wydawal sie byc przestraszony. Nawet kaszel czy kichniecie powodowalo u niego placz.Dzis ma 7 miesiecy i nie umie jeszcze siedziec a probuje juz chodzic. Niczym nie umie sie na dlugo zabawic. Zastanawiam sie, czy ktos mial nadpobudliwe niemowle, ktore wyroslo na normalne, grzeczne dziecko.
    • krolowanocy Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 15:09
      z tego, co opisałaś, to jest to normalne dziecko
      tak, dzieci płaczą
      tak, krzyczą
      o każdej porze i w dowolnym miejscu
      tak małe dzieci rzadko się czymś długo bawią
      i tak, są dzieci, które szybko chcą stawać chodzić

      i błagam, pisanie o kilkumiesięczniaku i dorzucanie ADHD to już bzdura
      • margo_kozak Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 15:12
        a byłas z nim u neurologa?
    • pysia_35 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 15:25
      mój synek ( 19 m-cy) był bardzotrudnym iemowlakiem. Nie znawałabym go nadpobudliwym,ale miałam problemy podobne do twoich. Do skończenie przez niego 7 mcy nie ruszyłam sie na krok od niego (nie było osoby która zdecydowałaby sie z nim zostać choć na godzinę), ciagle płakał, krzyczał, nie sypiał normalnie- 20 minut w ciegu dnia w nocy co 40 minut pobudki,usypaniepo2 godziny i tak w kółko, nawet karmienie piersią to był horror ! Przebadalismy go dokładnie, poza kolką, refluksem i wzmożonym napięciem mięśniowym nic na szczęscie nie stwierdzono. Pomogła rehabilitacja oraz czas i cieprliwość. Dzisiaj synek jest pogodnym, spokojnym dzieciaczkiem i az trudno uwierzyć ze pierwszy rok jego zycia wspominam z przerażeniem...
      • ylunia78 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 15:34
        "Fajnie",ze zawsze płaczące niemowle od razu mama diagnozuje jako ADHD.Ale do lekarza mama się jeszcze nie wybrała.
        Dobrze ze jest teraz to ADHD bo teraz wszyscy diagnozują sami u swoich dzieci.Moja koleżanka "zdiagnozowała"u swojej córki ADHD bo młoda nie umie się pobawić sama 15min zabawkami swoimibig_grin.A nie płacze,nie biega,nie jest jakaś"inna".
        Jak innej powiedziałam,że mój starszy syn to łobuz to te z stwierdziła,że na pewno ma ADHD big_grin
      • martica ja bylam takim niemowlakiem i dzieckiem 08.06.11, 10:52
        Do 2 roku zycia prawie nic nie jadlam, plakalam, spalam najwyzej 4 godziny na dobe i to po tym jak co najmniej przez godzine ktos 'bujal' mnie w wozku. Efekt - mnostwo rozwalonych wozkow. Jak usnelam musial byc cisza jak makiem zasial bo natychmiast sie budzilam. Mama byla ze mna u Bog wie ilu lekarzy i nic nie pomagalo. Co ciekawe nie siadalam, ale stawalam i dosc wczesnie zaczelam chodzic i mowic. Do dzis mam pewne problemy z utrzymaniem rownowagi kiedy mam usiac po turecku.
        Nikt nic nie wykryl i poza tym bylam najnormalniejszym dzieckiem pod sloncem ktore mialo nawet lepsze wyniki badan niz rowiesnicy.
        najwiecej pomogla mi moja internistka do ktorej mama zawsze ze mna chodzila - moze dlatego ze sama miala takie dziecko. W wieku 2 lat wszystko minelo - doslwonie w dzien moich drugich urodzin spokojnie przespalam cala noc - dokladnie tak jak corka mojej lekarki.

        W moim przypadku i corki lekarki moglo byc wyjasnienie - moja mama urodzila mnie dwa tygodnie po smierci swojego ojca i stres sie przeniosl na dziecko. Czy przypadkiem Ty nie mialam jakiegos stresujacego doswiadczenia przed porodem?
    • jomat Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 16:41
      czy ktos mial nadpobudliwe niemowle, ktore w
      > yroslo na normalne, grzeczne dziecko.

      Ja miałam super grzeczne niemowlę, które wyrosło na wszędobylskiego, rozbieganego, niemogącego usiedzieć na miejscu Maluchasmile Gdy był niemowlaczkiem książkowo jadł, spał i mogłam wszystko zrobić z relaksem włączniewink Za to teraz daje nieźle popalićsmile
      • domi_33 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 17:20
        w tej chwili mogą dokuczać mu np. kolki, refluks i kilka innych przyczyn. albo dziecko głodne, mój jak był głodny to płakał. do diagnozy ADHD bardzo daleka droga. najwcześniej około 6 roku życia. wiem co mówię, jestem instruktorem dla dzieci z ADHD.
        wszystko jeszcze może się diametralnie pozmieniać, grzeczne mogą być mniej grzeczne a łobuziaki mogą się stać aniołkami.
    • tygrysiatko1 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 17:54
      a byłaś z dzieckiem u neurologa??
    • mikams75 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 19:08
      sama zdiagnozowalas?
      maluchy krzycza, duza, tak bywa, lekarz moze ocenic czy mu moze cos dolega.
      A to ze nie umie siedziec a zaczyna chodzic to mnie nie dziwi. Moja dlugo nie umiala siedziec (chyba nie wiedziala po co) za to raczkowala, stawala przy meblach.
      Nerwus z niej nadal, ale daleko jestrem od diagnozy, ze to adhd.
      Nie wiem czy sa 7-miesieczniaki potrafiace sie czyms dluzej pobawic.
    • tijgertje Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 20:28
      Tak jak tu juz wyzej wspomniano, przeszlabym sie do neurologa. ADHD w tym wieku na pewno nie mozna stwierdzic, ale fakt, ze dziecko ciagle placze czy krzyczy (choc niby to wlasnie dzialka niemowlakow), nie daje sie dotykac i gwaltownie reaguje na kazdy glosniejszy dzwiek moze, choc nie musi swiadczyc o pewnych zaburzeniach, z ktorymi MOZNA COS ZROBIC. Jak dziecko ma nadwrazliwosc sluchowa i dotykowa, to wlasnie tak moze reagowac i nie ma to zwiazku z nadpobudliwoscia czy ADHD. Predzej moga to byc zaburzenia percepcji bodzcow (integracji sensorycznej).
    • sowanka Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:03
      tylko grzeczne dziecko jest normalne?
    • kaczkawmalinach Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:09
      Krotko:nie ma czegos takiego jak ADHD u 7miesiecznego dziecka.

      1) porownywalas z innymi dziecmi? bo to moze byc norma. Dzieci czesto do 6go roku zycia moga sie sie skoncentrowac nad jedna rzecza max 20 min - pol godziny.

      2) u takiego malucha, ktory jeszcze nie mowi a matka czuje ze cos jest nie tak to mozna konsultowac u neurologa....na pewno warto jezeli byly jakies komplikacje w ciazy ew. okoloporodowe.

      3) u maluch ktory mowi to mozna isc do psychologa dzieciecego.

      Generalnie ADHD to nie jest u dzieci diagnozowane jezeli dziecko nie jest agresywne.
      I jest wiele roznych zaburzen ktore moga dawac objawy typu problemy z koncentracja ....
      Np. ostatnio modne jest diagnozowanie depresji bipolarnej u malych dzieci ...
      Problem w tym ze leki od ADHD - to pochodne amfetaminy i dzialaja one jak dziecko naprawde ma ADHD a przy innych zaburzeniach moga narobic duzo szkod - np. wywolac psychoze (naprawde nie chcesz miec dziecka z diagnoza psychozy nawet jezeli to jest jednorazowy epizod) ....
      Niestety nie ma jednoznacznego testu na ADHD wiec lepiej sie nie spieszyc z jakimikolwiek lekami nawet jezeli psycholog sie bedzie spieszyl. To Twoje dziecko wiec to i tak Ty bedziesz odpowiedzialna nawet jezeli psycholog cos schrzani....

      Wszystkim dzieciom niezaleznie od wieku nie zaszkodzi kwas omega 3 - nawet niektore badania twierdza ze pomaga na depresje czy ADHD ALE trzeba uzyc prearatu ktory mozna stosowac u takich maluchow, wazne zeby nie byl zanieczyszczony np. metalami ciezkimi.
      • zwiatrem Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:43
        kaczkawmalinach napisał:
        > Wszystkim dzieciom niezaleznie od wieku nie zaszkodzi kwas omega 3

        dokladnie to nam powiedziano 6 lat temu i wiele razy pozniej, w kwestii rozwoju mozgu dziecka
        • ponponka1 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 12:44
          Oj moze zaszkodzic, jesli dziecko ma silna alergie na ryby (owoce morza, itp. ) wiem cos bo moj maz ma lergie i Omega 3 ani tranu nie moze brac pod zadna postacia.
      • tijgertje Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:44
        kaczkawmalinach napisał:
        Generalnie ADHD to nie jest u dzieci diagnozowane jezeli dziecko nie jest agres
        > ywne.

        Jak mam to rozumiec? Jak dziecko nie stanowi zagrozenia to nie ma go po co po lekarzach ciagac, czy agresja jest kryterium do zdiagnozowania ADHD?
        Moj 7-latek ma autyzm i ADHD i chyba nikt nie jest dalej od agresji od niego. W testach diagnostycznych ADHD u psychiatry nie bylo ANI JEDNEGO pytania o agresje.
      • iwpal Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:58
        >>kaczkawmalinach napisał:
        Generalnie ADHD to nie jest u dzieci diagnozowane jezeli dziecko nie jest agresywne.<<

        generalnie - agresja nie jest objawem osiowym ADHD, tylko powikłaniem, tak jak inne zaburzenia zachowania i to nie u wszystkich osobników;
        objawy osiowe to: nadruchliwość, zaburzenia uwagi, impulsywnosć
        skrót ADHD, to na polski: nadpobudliwość psychoruchowa z zaburzeniami uwagi

        >> I jest wiele roznych zaburzen ktore moga dawac objawy typu problemy z koncentracja ....<<<

        Tak, np. ADD, czyli zaburzenia uwagi bez nadruchliwości, które to niestety mogą sie przyplątywac do innych deficytów i dawac tzw. podwójne diagnozy


        >> Np. ostatnio modne jest diagnozowanie depresji bipolarnej u malych dzieci ... <<
        Nie ma w Polsce "depresji bipolarnej", ale jest za to "choroba afektywna 2-biegunowa", czyli depresja ze stanami manii/hipomanii na zmianę, ale modne jest to raczej w USA, gdzie modny szalenie jest ritalin.

        >>Wszystkim dzieciom niezaleznie od wieku nie zaszkodzi kwas omega 3 - nawet niektore badania twierdza ze pomaga na depresje czy ADHD<<

        które badania??
        nawet witaminy mogą zaszkodzic, gdy sa podawane bez sensu i w nadmiarze, a co dopiero "omegi" podawane z zewnątrz i na zapas. Jedyne, co nie szkodzi to rozsądna i zbilansowana dieta, bez alergenów, sztucznych barwników i konserwantów.
    • dala.tata Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:09
      no tak, bo taki 7 miesieczny chlop powinien juz usiac na necie, czy moze jakas gre komputerowa wlaczyc i zajac sie soba. a jak nie to koniecznie do neurologa, potem do psychiatry, zielarza i egzorcysty!

      LITOSCI!!!!
      • veni23 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 09:54
        Niemowlę z zaburzeniami zachowania.
        Matkojedyna.
        Alboż to Troll Potężny, albo komuś się należy podpięcie pod prąd elektryczny celem doładowania szarej komórki.
    • zwiatrem Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:33
      Czesc, weszlam tu przypadkiem, ale chetnie sie dolacze do dyskusji.
      Nie umiem zwiezle a i temat szeroki, wiec ....
      Dziecko o ktorym napisze obecnie ma 7lat, nie ma ADHD. Ucichlo ok. 2 roku zycia.
      Od narodzin wrzeszczalo nie spiac. Widzialas kiedys niemowle z podkrazonymi oczami?
      Nasz syn wrzeszczal okolo kilkunastu godzin na dobe, maksymalna chwila snu nie przekraczala 17 minut, chyba ze w samochodzie.
      Moje starsze dziecko przywiazywalo sznurek do bujaczka i "wozilo"brata po mieszkaniu, zeby chociaz troche je zajac, maz nosil prawie cala noc, usypiajac z dzieckiem na rekach podczas chodzenia, a w ciagu dnia chodzilam ledwo zywa . Czasem wsadzalam syna dosamochodu i wozilam, zeby chociaz nie krzyczalo, a jak usnelo w samochodzie nie mozna bylo wylaczyc silnika. Czasem drzemal przy wyciu odkurzacza, podobno mialo chodzic o czestotliwosc tego wycia i naklaniano nas, zeby drzemal przy tym wlaczonym odkurzaczu. Pisze naklaniano, ale to glownie neurolog nam mowil, ze nic w tym zlego, jesli dziecko w koncu sie przespi, zwazywszy ze i tak byla to drzemka, a odkurzacz ma odpowiednia czestotliwosc.
      Od razu mowie ze kiedy badania nie wykazaly chorob, wad, kompletnie niczego byly tez proby farmakologiczne, czopki, kroplowki i nic .
      Naprawde nie wiem, jak znieslismy to przez 2 lata. Cudem sasiedzi nigdy nie zadzwonili na niebieska linie. Czasem bylam zalamana, plakalam, wychodzilam z domu odpoczywac.
      Ot, ktoregos dnia, zupelnie nie moglam zrozumiec, dlaczego czuje sie inaczej, co sie w domu zmienilo, a byl to ranek po przespanej nocy.
      Pierwszy raz po 2 latach cala rodzina spala, z naszym najmlodszym wlacznie.
      Do dzisiaj sen naszego dziecka nie jest gleboki, ale w koncu 8-10 godzin snu jest. Czasem podczas choroby spi i cala dobe. Nie budzimy.

      Kiedy mial 7 i 8 miesiecy bawilismy sie w nocy na dywanie. Wtedy kupilismy klocki magnetyczne, ktorymi sie bardzo wytrwale zajmowal.
      Nie chodzilo o kolki. Brzuszek to byla inna bajka, zabkowanie rozpoczal w 3 miesiacu i tez to inna bajka.
      Najpierw stanal, potem usiadl, najpierw biegal, potem chodzi a na koncu raczkowal i to do tylu. Wszystko to razem nie jest nieprawidlowe, ale cokolwiek dziwne i to raczej dla rodzicow, bo nie ksiazkowe. Neurolodzy, (bylo ich w koncu 3, a nawet konsylium przy badaniu mozgowia) byli zadowoleni z rozwoju naszego dziecka, a zwlaszcza mozgu. Nie wiem jak mozg rozwijal sie w tym zmeczeniu i to w ten sposob, ze zwolywano lekarzy, zeby zobaczyli jak bardzo jest wyjatkowy.
      Tylko jeden lekarz powiedzial, ze to dziecko tak ma i musimy to przetrwac.
      Slyszac to myslalam ze ma na mysli jakas przenosnie, ale to bylo niczym wyrok.
      Powiedzial, ze jedna z jego corek krzyczala tak jak nasz syn, cale 3 lata.
      Wtedy przestalismy sie silowac. Zaniechalismy dzialan wg porad ze trzeba zostawic dziecko zeby sie wykrzyczalo, nie przychodzic na kazde wezwanie, nie karmic na zadanie, nie poic noca - robilismy wszystko to, czego potrzebowal - karmiac na zadanie, pojac noca przyjmujac, ze tak ma.
      Nasz 9dziecka tez) koszmar trwal lekko ponad dwa lata.
      Nie wiemy co wtedy sie w naszym dziecku wydarzalo, jakie zachodzily zmiany, co bylo powodem do krzyku i choiaz tego bardzo zaluje, wiem, ze zrobilismy z mezem wszystko, co mozna bylo aby dziecko czulo opieke.
      Byl otoczony ogromna troska, karmiony piersia, przytulany, bujany, nie zalowalismy delikatnosci i siebie.
      Wyrosl z niego chlopiec, ktory poziomem intelektu znacznie odbiega od rowiesnikow na plus i to co przepowiadali neurolodzy podczas badania mozgu, zaczyna sie spelniac.
      Ogromnym minusem jest brak odpornosci. Chorowal jeszcze do wiosny tego roku 3-4 razy w miesiacu, opuszczajac szkole w 50%.

      Prosze idz do specjalisty, konsultuj sie nie w sieci lecz medycznie i jezeli nikt nie zleci nalegaj na wykonanie przezciemiaczkowego badania mozgowia. Potem takie usg nie bedzie mozliwe, trzeba wykonywac inna badania.
      Nie prownuj tez dziecka z innym. Dla odmiany dadam ze nastepne dziecko, ktore nam sie urodzilo spalo po 6 godzin przez pol roku. Musielismy budzic do mycia i karmienia. Nie plakalo w ogole przez poltora roku, do dzisiaj nie wrzeszczy wcale !!
      Po tym czasie (pol roku) sny sie skrocily, corka usiadla obalajac teorie przygotowywania miesni plecow do siadania i zaczela gaworzyc jak szalona. Pediatra nam mowil, ze to tez normalne, neonatolog tez byl tego zdania. jak tu zatem porownac.
      Mamy dosc duzy przekroj doswiadczen rodzicielskich i moge Ci dac na pismie, ze majac 4 dzieci, bo tyle mam uwazam za niemozliwe porownanie ktoregos z rodzenstwem. Oczywiscie nie chodzi mi tutaj o przekroczenie norm, czyli roczne dziecko nie siedzi, nie wstaje, nie wodzi wzrokiem i nie kontaktuje sie z otoczeniem, mam raczej na mysli indywidualne cechy kazdego z nas.
      • aleksandra1357 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 22:01
        O rany, Zwiatrem, ale dałaś czadu tą historią! To naprawdę niezwykła historia.
        Ja tylko z jednym mało się zgodzę: że każde dziecko jest tak diametralnie inne. Mam na razie tylko dwóch synów, ale są we wszystkim podobni - podobnie nie śpią itd. Taki gatunek mi się rodzi smile
      • zjawa1 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 23:38
        Wspolczuje Ci... wiem co to dziecko prawie non stop placzace itp. choc z innej strony. Nasze dzieki rehabilitacji zostalo ,,wyprowadzone". Maly mial krwiaka okoloporodowego na szyji, ktory to spowodowal wasnie asymetrie. Przez 7 miesiecy czekanie na to czy sie ewentualnie wchlonie-krwiak tuz obok aorty. Cud sie stal, po 7 miesiacach prawie caly zanikl-statystyczny wyjatek od reguly!
        Potem rehabilitacja bite 1,5 roku. Sters itp. jednak mimo wszystko dziekuje Bogu, ze to bylo przejsciowe!
    • zwiatrem Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 21:38
      Jeszcze moze dodam kilka slow o przestraszaniu sie, to jeden z etapow, tata ostrzyze wlosy i dziecko go nie pozna, wrecz rozplacze sie na jego widok, zalozysz okulary i znowu placze, nagle przestanie chciec tego co zawsze lubilo, nie martw sie tym wcale, staraj sie dostosowac do potrzeb dziecka, raczej wyciszac otoczenie, muzyke, odglosy, lekko wytonowac zewnetrzne bodzce i skupic sie na sygnale "jestem przy tobie".
      Moje porady nie sa fachowe, wynikaja z macierzynskiego doswiadczenia i obserwacji ale warto sprawdzic.
    • iwpal Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 07.06.11, 22:05
      Nadpobudliwe niemowle, to czesto niemowlę nadwrazliwe (na dźwięki, na dotyk itp., czyli z deficytami przetwarzania sensorycznego) lub niemowlę z nietolerancją pokarmową (czesto pierwszy zwiastun alergii to problemy ze snem u niemowlaka).
      Czasem takie niemowlaki wyrastają same z siebie, ale częsciej trzeba sie nad nimi prędzej czy później trochę napracować przy pomocy specjalisty.
      • zjawa1 Re: 07.06.11, 22:22
        Niemowle bywa ,,nadpobudliwe" nadmiernie placzliwe kiedy ma problemy: z asymetria ciala, napieciem miesniowym, lub 2 w1.
        Dodatkowo Ty piszesz, ze jeszcze nie siada itp. wiec wszystko jakby sie pokrywa.
        Idz do neurologa w sumie juz dawno powinnas to zrobic. Miejmy nadzieje, ze przyczyna tkwi w tym o czym wspomnialam. Powodzenia!
        • net79 Re: 07.06.11, 22:42
          Nie tylko...
          jeśli pies w domu, można zbadać kał, alergia często daje takie objawy, ale na pewno w tym wieku nie ma mowy o nadpobudliwości... czasem jest to kwestia dostarczanych dziecku wrażeń, ciepła, usposobienia rodziców i subiektywnego ich odczuwania całej sytuacji... z rówieśnikami też nie ma co porównywać, bo każde dziecko rozwija się inaczej, pewne etapy/fazy są naturalne, ale czasowo nie pokrywają się kropka w kropkę... Jeśli faktycznie rodziców coś niepokoi warto zacząć od podstawowych badań, neurolog tez nie zaszkodzi, USG przezciemiączkowe zanim ciemię nie zarośnie, warto zawsze zrobić usg jamy brzusznej, wykluczyć refluks, zbadać mocz... uważam, że te wszystkie badania do 3-go roku życia powinny być w standardzie, ale na pewno nie należy sobie nic wkręcać i sugerować "diagnozami" netowych dohtorówwink
          • zjawa1 Re: 07.06.11, 22:48
            Wiesz ja zasugerowalm sie tym ,,przeskokiem" w rozwoju fizycznym tj. brakiem zdolnosci siadania i dazenia mimo tego do stania na nozkach... Dlatego sadze, ze to cos w tym klimacie....
            • net79 Re: 07.06.11, 22:51
              wiem, rozumiem, jestem w temacie, ale jakby wiem, że niekoniecznie musi być to patologia rozwojowa ino skok, sporo zależy od tego, czy dziecko chodzikowe, od kiedy i jak dużo czasu spędza na podłodze itd... sama pewnie wieszsmile
              • zjawa1 Re: 07.06.11, 22:56
                Wiesz chodzika nie przerabialam-jestem jego wielkim przeciwnikiem.
                Ale zawsze sadzilam, ze jesli juz ktos wsadza dziecko do chodzika, to potrafi ono siedziecsmile
                Tak na chopski rozumsmile
                Z tego, co pisze autorka jej dziecko nie potrafi siedziec w wieku 7 miesiecy, a to wskazuje mi na problemy wlasnie te, o ktorych wspominalam. Czesto napiecie miesniowe czy asymetria jest malo widoczna, wiec wnioskuje, ze dotychczas mogla zostac przeoczona.
                Po za tym dzieci sa faktycznie bardziej drazliwe i placzliwe.
                • net79 Re: 07.06.11, 23:04
                  ale ja rozumiem co do mnie mówisz;P i uwierz mi, że bywają rodzice wkładające do chodzika 4 miesięcznika, który odbija się na palcach w lekko pochylonej pozycji i ni hu hu nie siedzi, ino właśnie napina się coby dać radęsmile odpowiadając na post autorki nie mogę nic doradzić, mogę ino gdybać jak my wszystkie, ponieważ kompletnie nic nie wiem o dziecku, rodzicach... mogę potwierdzić, że ciężkie klimaty w pierwszych dwóch latach życia dziecka się zdarzają i nie zawsze muszą być patologią, ale mogąwink
                  • zjawa1 Re: 07.06.11, 23:31
                    Ej, 4 miesieczniaki wsadzaja na sile do chodzikow? Zartujesz sobie? Dobrze, ze ja na wlasne oczy tego nie widzialam, bo bym napewno zywo zareagowalasmile Tragedia! I pewno foty pstrykaja i podniecaja sie jakie to ich dziecko sprawnesmile
        • ponponka1 Re: 08.06.11, 12:49
          moja siadla jak miala 11 miseicy, nie biegalam do neurologa...to norma. Moja tez placzliwa, ba wrzeszczaca, ona nie jest "bardzo" - albo bardzo zadowlona albo bardzo smutna, rozzalona, przestarszona, zmeczona. Nie ma stanow posrednich. Placz u niej zaczynal sie nagle i od razu na najwyzszych tonach. Marudzenie....ehheheheeeeeee

          Jest normalnym dzieckiem, spokojne, usmiechniete niemowleta sa na reklamach proszkow do prania i w serialach amerykanskich smile
    • aaneta żadne ADHD 07.06.11, 22:30
      malutkam1 napisała:
      > Niczym nie umie sie
      > na dlugo zabawic. Zastanawiam sie, czy ktos mial nadpobudliwe niemowle, ktore w
      > yroslo na normalne, grzeczne dziecko.

      Normalne = grzeczne? Wręcz przeciwnie. Z grzecznych dzieci wyrastają nieudacznicy.

      Z mojego osobistego rodzicielskiego doświadczenia (pierworodny aktualnie w wieku 26 l.) wynika, że dziecko, które "niczym nie umie sie na dlugo zabawic" może być ponadprzeciętnie inteligentne. Może potrzebować więcej bodźców niż przeciętne dziecko, w przeciwnym razie po prostu się nudzi.

      Jako maluszek mógł mieć kolkę, to też normalne.

      A gdybyś koniecznie chciała doszukać się jakiejś patologii, to radzę konsultację w kierunku autyzmu, nie ADHD.
      • zjawa1 Re: żadne ADHD 07.06.11, 22:35
        Autyzm.... tez przerysowane na maksasmile
        Ja stawiam jesli juz na cos to na napiecie czy asymetrie.
        Sam fakt pominiecia etapu siadania i brania sie do wstawania! Dosc charakterystyczne..
        Jesli taka bedzie diagnooza, to dziecko wymaga rehabilitacji i wszystko wroci do normy.
        • aaneta Re: żadne ADHD 07.06.11, 22:49
          zjawa1 napisała:
          > Autyzm.... tez przerysowane na maksasmile

          Zgadzam się, przerysowane. Ale nie na maksa smile

          Bardzo mądrze pisze Zwiatrem, teraz dopiero doczytałam. Każde dziecko rozwija się inaczej, u każdego można zaobserwować coś niepokojącego, "nieksiążkowego". Zwłaszcza przy pierwszym dziecku łatwo wpaść w panikę. Albo przynajmniej się podłamać, bo z takim trudnym dzieckiem trudno wytrzymać, co tu dużo mówić. Po 26 latach jest już dużo łatwiej wink
          • wszystko-wiedzaca Re: żadne ADHD 08.06.11, 08:48
            A co Wy sie tak tego siedzenia czepiacia, moje oba nie siedzialy dopoki nie siadly i mialy wtedy po osiem miesiecy i bylo to jak najbardziej w normie. Z tego co wiem malo ktore dziecko siada w wieku szesciu miesiecy. Napisze jako mama prawie pieciolatka w trakcie diagnozy zaburzen ze spektrum autyzmu. Ostatnio wlasnie ADHD dolaczylo do zaburzen, jako bardzo lekka ich postac bo tak na prawde to niektore syndromy sa bardzo podobne np dzieci z ADHD tez moga miec zaburzony kontakt wzrokowy i problemy z relacjami z rowiesnikami, takie objawy moga tez towarzyszyc zaburzeniom SI. I tu widze problem, niechec do dotykania czy nieadekwatna reakcja na dzwiek moga swiadczyc o zaburzeniach SI to tez bedzie powodowalo ze dziecko bedzie rozdraznione i placzliwe. Moj synek tez byl ciezkim niemowlakiem, wszyscy mowili ze zdrowy, silny i ze jestem przewrrazliwona, ale mi sie wydaje ze zdrowe dziecko nie placze caly czas, widze to po coreczce ktora np miala straszliwe kolki, ale w miedzyczasie miala okresy spokoju, potrafila spac 2-3godz w ciagu dnia i o tak polezec 15-20 minut na macie. Z synkiem nic takiego nie bylo mozliwe, w ciagu dnia spal krotko, byl bardzo placzliwy, marudny, nic go nie interesowalo. Teraz bym nie lekcewazywal takich syndromow u dziecka, mozna sprawdzic dla swietego spokoju, jezeli to sa zaburzenia SI mozna je leczyc z korzyscia dla siebie i dziecka. Moja rada, jesli cos Cie niepokoi, zaufaj intuicji, idz do neurologa jak radzily niektore moje poprzedniczki, i sprawdz napiecie miesniowe i SI.
      • zwiatrem Re: żadne ADHD 07.06.11, 23:39
        z grzecznych dzieci nie wyrastaja nieudacznicy
    • starchaser szok!! 07.06.11, 22:35
      Leć od razu do psychologa.
      Toż dzieciak niedługo zacznie rzucać zabawkami!
      • net79 Re: szok!! 07.06.11, 22:44
        ;P tak i domagać się podnoszenia ich nazad w częstotliwości co 5 sekund, coby je złośliwie znów na dechy pierdyknąćbig_grin
        • paliwodaj Re: szok!! 08.06.11, 00:15
          litosci! jaka twoja wiedza "matko" ze u 7 miesieczniaka doszukujesz sie ADHD?????
          Szczyt niewiedzy! No i po co ci inne matki, uwazasz ze znajdziesz szablon od ktorego odlane jest twoje dziecie? i druga matak przesle ci przepis na wychowanie? A przynajmniej pediatrze wspomnialas o swoich obawach, nie wspomne juz o wizytach u specjalisty?
    • makurokurosek Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 00:25
      Proponuję skierować się do psychiatry, a jeżeli masz za daleko to do pierwszego lepszego dilera i zaopatrzyć się w morfinę, gwarantuje że dziecko się uspokoi. W razie gdyby i to nie spełniało twoich oczekiwań, zamknij bachora w zakładzie psychiatrycznym
      • mama_helutki Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 06:47
        Podejrzewanie u tak małego dziecka ADHD to jakieś nieporozumienie. Zresztą mam wrażenie że ostatnio niektórzy każdą nadpobudliwość, częste płacze itp. tłumaczą ADHD. Bez przesady. Nie histeryzuj, ale działaj. Najlepiej udaj się do neurologa, zamiast snuć domysły. Poza tym dzieci nie płaczą z byle powodu, nie dla sportu, coś musi być przyczyną takiego zachowania. A jeśli ma jakieś zaburzenia neurologiczne, stwierdzi to tylko dokładne badanie. I nie prawdą jest że z grzecznych dzieci wyrastają nieudacznicy. Pozdrawiam

    • kawka74 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 07:47
      A nie możesz się przejść z dzieckiem do neurologa, jeśli już podejrzewasz, że coś jest nie tak? Ja bym poszła, choćby dla świętego spokoju. To, czy ktoś tak miał albo nie miał, nijak się ma do Twojego dziecka.
      Może synek jest bardzo wrażliwym dzieckiem, a może coś mu dolega, czemu możesz zaradzić pod warunkiem, że dowiesz się, co to.
    • jarek.p Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 08.06.11, 08:02
      Z dzieciakiem do neurologa marsz, bo na 99% chodzi o NNM.

      Wszystkie opisane przez Ciebie objawy pokrywają się z tym, co my mieliśmy z naszym starszym i u niego właśnie to zdiagnozowano. Potrzebna jest rehabilitacja. O Nierównomiernym Napięciu Mięśniowym, objawach i jego leczeniu poczytać też możesz w necie.

      A bzdur o ADHD, zaburzeniach integracji czy autyźmie nie słuchaj, bo twoje dziecko jest na to wszystko najzwyczajniej ZA MAŁE

      J.
      • tijgertje Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 08.06.11, 09:20
        Jarek, sam wez bzdur nie opowiadajsmile Jakbys co nieco wiedzial o zaburzeniach SI, to wiedzialbys, ze czesto ida w parze z nieprawidlowym napieciem miesniowymwink A na autyzm nie mozna byc za mlodym. Z nim sie czlowiek najczesciej rodzi, tak samo jak z ADHD, z tym, ze u malych dzieci nie zawsze mozna postawic diagnoze (ze wzgledu na szerokie normy rozwojowe, indywidualny rozwoj dziecka i wylazenie objawow w pozniejszym wieku).
        • jarek.p Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 08.06.11, 12:00
          Dobra, ja nie specjalista, więc może opowiadam niedokładnie, z za dużymi skrótami myślowymi. Ponieważ jednak jestem ojcem dziecka z NNM, podejrzewanego o Aspergera i o zaburzenia integracji sensorycznej, wiem tyle, co mi jak mantrę powtarzają specjaliści: u niemowlęcia tych rzeczy nie da się zdiagnozować. Do tego potrzebny jest kilkulatek przynajmniej.

          Napisałaś to samo, więc tu się zgadzamy, mi jednak chodziło o to, że skoro u niemowlęcia takich przypadków nie da się zdiagnozować, to i nie ma co dzieciaka o nie podejrzewać, bo nie prowadzi to absolutnie do niczego. A NNM można i zdiagnozować i leczyć. Amen.

          J.
          • tijgertje Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 08.06.11, 15:50
            ZA sie nie da, SI owszem.
        • futro.1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 09.06.11, 22:40
          > A na autyzm nie mozna byc za mlodym. Z nim sie czlowiek najczesciej rodzi,

          oj, epidemiologia autyzmy się kłania - doczytaj i pleć

          u malych dzieci nie zawsze mozna postawic diagnoze
          > (ze wzgledu na szerokie normy rozwojowe, indywidualny rozwoj dziecka i wylazeni
          > e objawow w pozniejszym wieku).

          przede wszystkim dlatego, że do 3rż każde dziecko miewa epizody autystyczne (nie wyłażenie objawów w późniejszym wieku, bo już przed ukończeniem roku dziecko może objawiać ZA, ale wyklarowanie ich)
          • zjawa1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 00:14
            ro.1 napisała:
            przede wszystkim dlatego, że do 3rż każde dziecko miewa epizody autystyczne...
            Hehe nie tylko dziecko do 3 roku zycia, kazdy czlowiek miewa w swoim zyciu moemnty np. ADHDsmile
          • iwpal Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 09:58
            >>futro.1 napisała:
            przede wszystkim dlatego, że do 3rż każde dziecko miewa epizody autystyczne <<<

            Jakie , jakie ??
            Tak z ciekawości - proszę o konkrety tych "epizodów"
            Ta znowu taka "urban legend" - jak to, ze "chłopcy później... ", albo, że "wyrośnie z..." każdy coś gdzies slyszal i zna przynajmniej jednego osobnika, który prezentował objaw X lub Y, a teraz jest taki zdrowy, ze cho cho.
            Poza tym nikt nie diagnozuje po "epizodach", chyba, że własnie "epizodyczność".

            Ostatnio bardzo dużo uwagi poświęca sie wczesnym objawom - czy to autyzmu czy to ADHD, ale nie po to, zeby juz postawić wiążacą diagnozę, tylko po to, żeby wdrożyć program pomocowy nie dopuszczający do utrwalenia sie patologii rozwojowej.
            • futro.1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 13:31
              > Jakie , jakie ??

              autystyczne
              najczęściej przejawiane w sytuacjach utraty poczucia bezpieczeństwa, tak jak napisała zjawa każdy ma czasami jakies cechy zaburzeń takich lub siakich. nie wiem czy spotkałaś się kiedyś z "leksykonem psychiatrii". czytaliśmy go ze znajomymi z ciekawości i każdy doszedł do wniosku, że ma przynajmniej część z wymienionych tam chorób/zaburzeń - objawy sie zgadzały (ewentualnie jak w "trzech panach w łódce nie licząc psa" z puchliną kolan)smile nie twierdzę, ze na podst takich epizodów należy diagnozować jakiekolwiek zaburzenie, tylko tak jak napisałaś - żeby nie dopuścić do utrwalenia patologii

              na przyszłość, spokojnie, nie wszyscy na tym forum są laikami big_grin
              • iwpal Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 21:53
                >>>futro.1 napisała:
                > > Jakie , jakie ??
                >
                > autystyczne
                > najczęściej przejawiane w sytuacjach utraty poczucia bezpieczeństwa, tak jak na
                > pisała zjawa każdy ma czasami jakies cechy zaburzeń takich lub siakich. <<

                Czyli jakie??!! Konkretnie - jakis przykład.
                Niektórzy mówiąc "autystyczne" mają na myśli tzw wycofujące, ucieczkowe.
                Takie slowo-wytrych.

                Mam wrażenie, że określenie "autystyczny" ma sporo znaczeń potocznych nie do konca zgodnych z rzeczywistością

                >>>nie wiem czy spotkałaś się kiedyś z "leksykonem psychiatrii".<<<
                cokolwiek z psychiatrii liznęłam
                a na studiach uczyałam sie DSM-IV i tez miałam prawie wszystko.
                I od tego sa własnie specjalisci, żeby to, co w leksykonach przełożyć na żywego człowieka
                • futro.1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 11.06.11, 13:10
                  > Niektórzy mówiąc "autystyczne" mają na myśli tzw wycofujące, ucieczkowe.
                  > Takie slowo-wytrych.

                  tak, a mówiąc "depresyjne" czy "schizofreniczne" też mają coś na myśli i wszyscy wiedzą o co chodzi.
                  • iwpal Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 11.06.11, 18:03
                    >>futro.1 napisała:
                    > > Niektórzy mówiąc "autystyczne" mają na myśli tzw wycofujące, ucieczkowe.
                    > > Takie slowo-wytrych.
                    >
                    > tak, a mówiąc "depresyjne" czy "schizofreniczne" też mają coś na myśli i wszyscy wiedzą o co chodzi. <<

                    No własnie - czyli co?? Bo każdy wie trochę co innego wink
                    • futro.1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 11.06.11, 20:32
                      skoro autystyczne nie oznacza wycofujące, ucieczkowe (tak jak np brak reakcji na zawołania) to co oznacza? być może, że coś mylę
          • tijgertje Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 11:02
            Futro, jaka epidemiologia??? Czyzby autyzm byl zarazliwy ? wink

            Chyba nie zrozumialas tego, co napisalam. Alutyzm albo sie ma, albo nie, najczesciej jest przekazywany dziedzicznie , ale nie zawsze mozna go stwierdzic u malych dzieci. Czesto jest tak, ze to, co jest zupelnie normalnym zachowaniem u 3-4 latka juz nie jest u 5-6-latka. Maluchy w ogole rzeczywiscie wykazuja "cechy autystyczne", ale nie sa to cechy autystyczne, a najnormalniejszy etap rozwoju (nieumiejetnosc wspolnej zabawy u roczniaka czy 2-latka jest normalna, ale u 5-latka majacego systematyczny kontakt z rowiesnikami to juz objaw zaburzen). Do diagnozy autyzmu nie wystarczy kilka objawow, bo dzieci sa po prostu rozne i niektore sa tylko niesmiale, a nie autystyczne. dlatego pewna diagnoze mozna postawic dopiero u starszych dzieci, czasem nie wczesniej niz w wieku szkolnym. Wczesna diagnostyka ma jednak wazna role: pozwala "miec na dziecko oko", wspierac rozwoj w odpowiedni sposob, dzieki czemu dziecko przejawiajace cechy autystyczne, ale autyzmu nie majace moze szybciej i latwiej nadrobic zaleglosci, dziecko z autyzmem ma szanse nauczenia sie takiego funkcjonowania, zeby autyzm byl jak najmniej widoczny i jak najmniej utrudnial zycie. we mnie az sie krew gotuje, jak czytam o diagnozach stawianych po godzinie czy 2 w obecnosci dziecka. Zupelny idiotyzm i brak kompetencji.
            • futro.1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 13:05
              tijgertje, czy ty wiesz czym zajmuje się epidemiologia?

              "Alutyzm albo sie ma, albo nie,"

              czasami dziecko rozwija się normalnie aż do momentu, gdy zadziałają czynniki autystycznogenne, bo jeden tez nie wystarczy
              • tijgertje Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 13:08
                Autyzm nabyty to sa naprawde wyjatki.
              • tijgertje Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 13:11
                Trzeba by zaczac od tego, czy w ogole mozna mowic o epidemii autyzmu. No coz, niektorzy twierdza, ze tak. Ja twierdze, ze autyzm to nie choroba i nie wiem, co ma tu epidemiologia do tego. Gdybys mnie odeslala do etiologii, to jeszcze bym sie zgodzilawink
                • futro.1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 11.06.11, 13:27
                  Ja twierdze, ze autyzm to nie choroba i nie wiem, co
                  > ma tu epidemiologia do tego.

                  możesz twierdzić co chcesz ale nie ty prowadzisz badania nad autyzmem i nie tobie decydować o tym co jest chorobą a co nią nie jest.
                  odsyłam cię do pl.wikipedia.org/wiki/Epidemiologia żebyś poznała definicję, bo można odnieść wrażenie, że mylisz pojęcia.
            • futro.1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 13:10
              z pozostałą częścią zgadzam się w 100%
              • zjawa1 Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 20:07
                A ja nie zgadzam sie z wieloma wyppowiedziami tutaj na temat autyzmu.
                Po pierwsze w medycynie jest to rozpoznawalne nie jako normalne zjawisko, ale jako zaburzenie rozwoju idndukowane ( jak do tychczas) nie znanymi jeszcze do konca jednoznacznymi przyczynami. Najczesciej jednak upatruje sie jego przyczyne w jakims blednym rozwoju w zyciu plodowym, lub tez genetyce-co czesto za tym idzie.
                A wiec niestety, ale jest to postrzegane w kategoriach choroby. Ponadto gdyby nie bylo tak traktowane, to nie stosowano by wszelkiego rodzaju prob leczenia autyzmu.

                Badania dowodza, ze autyzm nie koniecznie jest ,,obecny" tuz od narodzin i uaktywnia sie widocznie wraz z rozwojem dziecka, a wiec najczesciej postrzegany ok 3 roku zycia.
                Czesto zwala sie na szczepienia, a to ponoc zbiegi okolicznosci....

                Badania pokazuja rowniez, ze dzieci z potwierdzonym autyzmem w wieku lat ok 4 mialy wczesniej, tj. w wieku niemowlecym zachowania ,,odbiegajace od norm rozwojowych". A wiec rodzice takich dzieci przypominaly sobie, ze np,. ich niemowlaki nie reagowaly ( jak inne dzieci w tym okresie rozwoju) na znajome im twarze, nie usmiechaly sie, nie skupialy wzroku na nowych bodzcach itp.
                Oczywiscie jesli dziecku w tym wieku tj. zdarzaja sie takie epizody, nie mozna od razu zakladac, ze mamy do czynienia z Autyzmem, bowiem to mozna trafnie diagnozowac dopiero w pozniejszym okresie zycia malego dziecka!
                • tijgertje Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 21:11
                  zjawa1 napisała:

                  A wiec niestety, ale jest to postrzegane w kategoriach choroby. Ponadto gdyby n
                  > ie bylo tak traktowane, to nie stosowano by wszelkiego rodzaju prob leczenia au
                  > tyzmu.

                  Niestety... ja jednak buntuje sie calym swoim jestestwem przed nazywaniem autyzmu choroba. Dlaczego? Bo autyzm to INNY sposob myslenia i odbierania swiata. Co wcale nie oznacza, ze gorszy. To tak, jak np kolor oczu, leworecznosc itp. Ta ostatnia tez usilowano "leczyc". Byl tez taki jeden wariat co i swiat chcial oczyscic i "uleczyc"... A autyzm w sumie wcale nie znaczy, ze ktos jest grszy tylko dlatego, ze jego mozg pracuje inaczej. Tyle, ze tak jak klamki, rozne zamkniecia, narzedzia i instrumenty sa przystosowane dla bedacych w przewadze praworecznych, tak i obowiazujace zasadyspoleczne ustala wiekszosc neurotypowych. Zadna terapia nie jest w stanie uleczyc z autyzmu, mozna jednak w niektorych prszypadkach osiagnac stan z wyleczeniem w zasadzie rownoznaczny, tzn ktos nadal ma autyzm, ale potrafi sie nauczyc w sposob rozumowy wszystkich "mykow" i jest w stanie funkcjonowac tak, jakby autyzmu nie mial. Po sobie widze, ze praktyka baaaardzo duzo daje. Gdyby to autysci byliu w przewadze o oni ustalali zasady funkcjonowania w spoleczenstwie, to trzeba by wszystkich "zdrowych" leczyc, bo sami zsiebie nie byliby w stanie odnalezc sie w naszym swiecie. Moze kiedys... Taki swiat stworzony przez autyztow na pewno bylby latwiejszy, przewidywalny, precyzyjny i jasny, czarno-bialywink Rozne narody maja rozna mentalnosc i bardzo sie ciesze, ze mieszkam w Holandii. Tubylcy maja taka troche autystyczna mentalnosc. Rownie dobrze moglabym mieszkac w Japonii. Zdecydowanie latwiej jest mi sie dopasowac do takich ulozonych spoleczenstw. W Polsce panuje jeden wielki nieprzewidywalny chaos, na sama mysl o ktorym wpadam w panike wink
                  • zjawa1 tijgertje 10.06.11, 21:23
                    Posluchaj, ja Ciebie doskonale rozumiem i wiem dlaczego myslisz w taki sposob.
                    Ja spotkalam sie z okropnymi opiniami na temat Autyzmu, wrecz oburzajacymi i skandalicznymi!
                    Nie raz slyszalam jak Autyzm zostaje nazawny przez niby wykfalifikowanych pedagogow-choroba psychiczna!!!!!
                    To byl dla mnie wielki szok!!
                    Sama mam kumpele, ktorej dziecko ma Autyzm i wiem co, to jest.
                    Paradoksalnie dziecko wybitnie uzdolnione!
                    Ale wiesz, nie mozna odnosci tego do analogii inego koloru oczu.
                    Dzieci te, nie raz nteligentne ponad przecietna mimo tego zle ,,prowadzone przez zycie" poglebiaja sie w tym-jak to nazwalas innym sposobie myslenia i odbierania swiata.
                    Faktem jest to, ze mozg pracuje nie inaczej, ale nie tak jak powinien....
                    I tez nie mozna popadac w skrajnosci twierdzac, ze autysci nie maja mozliwosci przebicia z tego wzgledu, ze naleza do mniejszosci... Niestety. Nawet gdyby nalezeli do wiekszosci to przez sowje idnydidualne pojmowanie swiata i tak nie byli by w stanie ustalic zasad, ogolu, tendencji czy klasycznego modelu czl. zdrowego....
                    • tijgertje Re: tijgertje 10.06.11, 22:08
                      Zjawa, nie bede sie klocicsmile
                      Dla mnie autyzm to jest cos jak kolor oczu, tylo dotyczy mozgu. I niestety, "normalnosc" ustala sie wedlug wiekszosciwink Moze jest tak, jak twierdzi moj syn, ze my po prostu z innej planety pochodzimy? Moze to wlasnie nasze mozgi funkcjonuja tak jak powinny? ale wiesz co ci powiem? Moze wcale z tymi kosmitami to nie taki zly pomysl? pojawia sie ich coraz wiecej, a przyjrzyj sie tylko otoczeniu. Ludzie sie coraz bardziej "autystyczni" robia. Postep techniki (zawdzieczany rowniez paru "kosmitom") doprowadza do tego, ze ludzie coraz bardziej sie izoluja. Utrzymuja kontakty przez internet, ale coraz mniej maja czasu na realne spotkania. Coraz mniej jest spontanicznosci, coraz czesciej nie da sie wpasc do znajomych na obiad bez wczesniejszych ustalen. Dzieciaki, zamiast wisiec na trzepaku, lazic po drzewach czy biegac za pilka coraz wiecej czasu spedzaja przed telewizorem, komupterem czy PS. Jak bedzie wygladac ich czas wolny za 30 lat??? Ludzie stopniowo traca umiejetnosc porozumiewania sie,. wystarczy chocby poczytac forum, umiejetnosc stosowania jezyka nie jest rownoznaczna z umiejetnoscia komunikowania sie. Czlowiek, bedacy z natury istoa stadna coraz bardziej sie izoluje, staje sie bardziej anonimowy. Internet zastepuje wspolne codzienne aktywnosci, swiat pedzi gdzies na zlamanie karku. A jeszcze 25-30 lat temu pamietam, jaka to uczta dla mnie, uczacej sie przez obserwacje zachowan innych byly np wykopki czy zniwa, gdy trzeba bylo skrzyknac sasiadow, ustalic kto co robi i dzialac jak jeden dobrze zgrany organizm. Wpolne przygotowania do Swiat wszelakich, wspolne spiewanie, pieczenie, gotowanie makaronu wink Tego juz nie ma. Teraz zeby sie spotkac z ludzmi, to coraz czesciej trzeba wszystko zaplanowac, ba, nawet zaplacic , za kursy, szkolenia, kluby zainteresowan itd. duzo latwiej siasc przed kompem czy tv. I wiesz, co jest w tym wszystkim najzabawniejsze, ja juz sie za bardzo nie martwie o to, ze bedzie w doroslym zyciu uwazany za dziwaka i bedzie odstawac. Nie sadze. Mysle,z e bedzie jednym z wielu. Juz w tej chwili w Holandii mozna zyc w ogole nie wychodzac z domu. Wszystko mozna zalatwic przez internet. W takim tempie to za 100 lat w ogole sie nie bedziemy ruszac z domu, zakladac rodzin, a jak sie komus dziecka zachce, to wystarczy, ze zamowi odpowiednia probowke z instrukcja obslugiwink
                      Czy autysci nie potrafiliny stworzyc wspolnych zasad? Mysle,z e potrafiliby. Mimo, ze sa egocentryczni, to jednak sa w stanie wspolpracowac z innymi. Jest to wspolpraca na zupelnie innych zasadach, niz mozna by sie spodziewac, ale jest mozliwa. Bylam na kursie z 9 panami z diagnozami od ZA przez PDD-NOS po klasyczny autyzm, duzo czasu spedzilam na forum dla doroslych autystow. Gdybysmy nie byli w stanie wspolpracowac, to ani takie forum nie mogloby powstac, ani na kursie nie mogloby byc mowy o grupowych zajeciach. a jednak... Tyle, ze na zupelnie "dziwnych" zasadach, ale z forum sa nawet organizowane wspolne wypady do muzeow, parkow atrakcji , spotkania przy planszowkach, sa nawett kawiarnie dla autystowwink Malo, bo malo, ale sa i wierz mi, w takim miejscu "kosmita" choc porozumiewa sie zupelnie innym kodem, to jest wsrod "swoich", jest czescia wiekszej calosci, a nie indywidualna jednostka, stojaca po przeciwnej stronie barykady. Podstawowa roznica to brak elementu zaskoczenia, spontanicznosci. Co wcale nie znaczy, ze musimy byc przez to mnniej szczesliwismile Ostatnio ogladalam tubylczy program o autyzmie. Jedna mama opowiadala o synu z autyzmem i uposledzeniem umyslowym. Stwierdzila, ze autyzm uwaza za duzo trudniejszy, bo np kazdy wyjaz, impreza itp dla jej syna to ogromny stres i ona cierpi pzez to, ze on sie nie potrafi cieszyc juz przed impreza. No dobrze, tyle tylko, ze ona ocenila go swoja miara. Ja tez sie stresuje przed, musze wiedziec ze sxzczegolami, co mnie czeka, ale wcaale to nie oznacza, ze juz w trakcie mniej sie ciesze. W sumie to mi to wlasciwie nie przeszkadza, ak mam odpowiednia ilosc informacji, to potem tylko ciesze sie ze zdwojona sila, fajne rzeczy dluuugo pamietam i ciesze sie "po". I nie znam niczego innego, wiec niczego nie trace. Kto powiedzial, ze cieszenie sie przed jest lepsze? Cieszac sie zawczasu mozna sie bardzo zawiezc, gdy np hotel w realu nie odpowiada temu z folderu. A ja takiego zagrozenia nie mamsmile Nie ciesze sie zawczasu, wiec w trakcie moze byc tylko dobrzesmile
                      • zjawa1 Re: tijgertje 10.06.11, 22:22
                        Sporo slusznych uwag jest w tym, co napisalas.
                        To prawda, nie bede zaprzeczac.
                        Jednak ja zawsze staram sie znalesc zloty srodek. Tzn. nie zapominaj, ze skrajne popadanie w swiat wirtualny: internet czy Tv, jest pewnego rodzaju i juz faktycznie uznawane za dwiacje psychiczne o podlozu uzaleznienia!
                        Napewno jawi sie w wielu dziedzinach jako pewnego rodzaju alienacja od naturalnego spsobu egzystencji normalnego czlowieka.
                        Malo tego, niesie za soba nie raz, bardzo ostre i niebezpieczne konsekwencjie!
                        mysle, ze ty z wlasnego doswiadcznia powplujesz sie tutaj na autyzm o lagodnym przebiegu, ze tak tonazwe.
                        Przeciez nie musze Ci pisac-sama wiesz lepiej niz ja- ze istenieja rozne stopnie zaawansowania tej przypadlosci. Jedno jest jednak pewne, nie mozna traktowac Autyzmu jako choroby psychicznej, bo nia ewidentnie nie jest. Ludziom brakuje wiele wyrozumialosci w tej dziedzinie-to nie raz zauwazylam. A im mniej wiedza na temat Autyzmu tym bardziej chore snuja wywody. Takie jest moje osobiste spostrzezenie na ten temat. Z dzieckiem autystycznym mozna w szkole swietnie wspopracowac, jesli nauczyciel ma takie kompetencje i zdolnosci. Bo tak, jak pisalam, dzieci z Autyzmem sa nie raz ponad przecietnej inteligencji, tylko trzeba umiec do nich dotrzec!!!
                  • iwpal Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 21:55
                    tijgertje napisała:

                    > zjawa1 napisała:
                    >
                    > A wiec niestety, ale jest to postrzegane w kategoriach choroby. Ponadto gdyby
                    > nie bylo tak traktowane, to nie stosowano by wszelkiego rodzaju prob leczenia autyzmu.
                    >
                    > Niestety... ja jednak buntuje sie calym swoim jestestwem przed nazywaniem autyz
                    > mu choroba. Dlaczego? Bo autyzm to INNY sposob myslenia i odbierania swiata. Co
                    > wcale nie oznacza, ze gorszy. To tak, jak np kolor oczu, leworecznosc itp.<<<

                    Tig, czy w Holandii są tylko tzw. wysokofunkcjonujący autyści?? Czy Ty miałas kontakt również z tymi, których świat jest mocno zaburzony, a nie tylko inny?? Z takimi, którzy z racji autyzmu regresują sie poznawczo, a nie idą wcale do przodu?
                    • tijgertje Re: Nierównomierne Napięcie Mięśniowe!!!! 10.06.11, 22:19
                      W Holandii sa autysci wszelkiej masci. Mlody chodzi na zajecia z innymi dziecmi, ktore baaardzo nisko funkcjonuja. Z tym, ze u takich dzieci czesto wystepuje rozniez lekkie do znaczniego uposledzenie umyslowe. Autysta musi myslec w zastraszajacym tempie, jesli nie jest w stanie tego robic, to ja sie wcaaaale nie dziwie, ze sie zamyka i cofa. Wybiera bezpieczniejsza opcje. Pracowalam kiedys w szkole zycia (w Polsce) i tez rozne dzieciaki widzialam. Autzm sam w sobie nie jest tragedia, ale w polaczeniu z niska inteligencja i otoczeniem, za ktorym nie mozna nadazyc moze byc rzeczywiscie katastrofalny.
                      U mlodego w klasie na 18 dzieci w "normalnej" szkole jest 2 zdiagnozowanych w spektrum, 2 chlopcow jest w trakcie diagnozy. Mlody ma kolege, ktory wlasnie sie cofa, zamiast isc do przodu. Serce mi peka jak go widze, bo bardzo fajny chlopak, ale rodzina nie bardzo wie jak go "ugryzc", dziadek chlopaka pograza w swiecie fantazji, a w szkole niestety jest coraz gorzej, bo dzieciak zamyka sie coraz bardziej, staje sie coraz bardziej agresywny, gdy ktos zaprzecza realnosci jego opowiesci. chlopak nie widzi sensu w umiejetnosci pisania czy czytania, a autysta jak NIE CHCE to nic go nie zmusi. No i niestety jest problemsad Pewnie mnosto ludzi sie ze mna nie zgodzi, ale twierdze, ze to nie jego autyzm jest problemem, a sposob, w jaki otoczenie sie z nim obchodzi.
    • xxxxxx666 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 08:51
      Ludzie to mają problemy.

      Sprawdź może czy nie ma dysleksji, dysgrafii lub innej dyssratatata.

      A kupy robi pod siebie? Może powinnaś skonsultować to z proktologiem?

      A poza tym, to opisałaś całkowicie normalne dziecko.

      Jeśli tylko dasz mu szansę na *normalne* dorastanie, to ma szansę być normalnym dzieckiem - póki co jest.
    • zwiatrem do moderacji 08.06.11, 10:32
      moze warto zdjac watek z glownej, bo wchodza tutaj jednorazowe nicki, wylacznie po to zeby dowalic i skomentowac byle komentowac, niestety nie sa dla autorki mile, na dodatek nie odnosza sie tez do meritum
      • mamapoli3 Re: do moderacji 08.06.11, 11:03
        witam, moja córka też była wrażliwym niemowlakiem, jednak nie było problemu z braniem jej na ręce-tzn rzadko protestowała-wręcz przeciwnie, zaczęła chodzić...a raczej biegać kiedy miała 9 m-cy, trudno było nad nią zapanować-długo nie skupiała uwagi na jednej zabawce-poza snem cały czas była w ruchu. Tez rozważałam diagnostykę adhd, ale odpuściłam. Córka ma teraz 4 lata-nadal jest bardzo żywym i ruchliwym dzieckiem, pod tym względem sprawności a także pod względem mowy jest rozwinięta bardziej od rówieśników(co widzę na przedstawieniach przedszkolnych i placu zabaw)Jest poprostu bardziej ciekawa świata a przez to szybciej i łatwiej go poznaje. Jest przy tym mniej ostrożna,koszmarnie uparta, czasem niesforna. Z wiekiem taka ruchliwość jest ławtiejsza do opanowania-bardzo pomocne okazało się przedszkole, gdzie coś się dzieje przez cały czas-nie ma przestojów i nudy-jak bywa w domu. Na dzień dzisiejszy jest w porządku-nie wiem jak poradzi sobie w szkole w sensie czy wysiedzi w ławce 45 minut-ale mamy jeszcze 2 lata smile

        Jesli martwisz się o rozwój swojego dziecka to szukaj przyczyn i specjalistów którzy Ci pomogą-matka jest najlepszym obserwatorem swojego dziecka.Pozdr
      • makurokurosek Re: do moderacji 08.06.11, 11:04
        Proszę cię a jak można skomentować wypowiedz autorki. Głupie pytanie, głupie odpowiedzi.
      • dala.tata Re: do moderacji 08.06.11, 11:53
        to moze autorka zrozumie, ze palnela glupote?

        zwiatrem napisała:

        > moze warto zdjac watek z glownej, bo wchodza tutaj jednorazowe nicki, wylacznie
        > po to zeby dowalic i skomentowac byle komentowac, niestety nie sa dla autorki
        > mile, na dodatek nie odnosza sie tez do meritum
    • dorry Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 11:07
      >normalne, grzeczne dziecko.
      Nie ma takich dzieci.
      A ze swoim synem, jeśli jesteś zaniepokojona, zgłoś się koniecznie do neurologa.
      • drogadodomu Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 12:33
        Mam w rodzinie chłopaka teraz już 26 latka, który zachowywał się podobnie dodatkowo jadł niechętnie, słabo przybierał na wadze. Dwadzieścia parę lat temu pediatra kazał mojej ciotce czekać aż wyrośnie, będzie starszy spokojniejszy itd. Efekt: jest nadpobudliwy ale i depresyjny, miał ogromne problemy w szkole przy dużych zdolnościach muzycznych.Jemu żyje się trudno i z nim żyje się trudno. Powinien być pod stałą opieką neurologiczną,ale ponieważ jest dorosły i sam decyduje to i po lekarzach chodzić nie będzie. Mimo wszystko jak jest dobrze to jest naprawdę miłym, młodym człowiekiem.
        Jestem jak najdalsza od stwierdzenia, że i twoje dziecko czeka tak sama przyszłość, po prostu idź do neurologa. Masz tę przewagę nad moją ciotką, że medycyna przez te lata poszła do przodu, są większe możliwości diagnostyczne i rehabilitacyjne. Obserwuj małą, nie porównuj i zastanów się czy mimo wszystko nie za dużo wymagasz od takiego malucha. Weź też poprawkę na fakt ,że czasem po prostu trafiają się trudne w obsłudze egzemplarze a neurolog pomoże opanować lęki i obawy.
      • futro.1 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 09.06.11, 22:31
        są - mój syn tongue_out
    • malutkam1 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 15:47
      A wiec moze zaczne od poczatku, zanim zostane zlinczowana przez inne mamy. Zaczelam se zastanawiac nad moim synkiem po przeczytaniu dziecko.onet.pl/2482,0,0,objawy_adhd_mozna_rozpoznac_juz_u_niemowlat,artykul.html. Ale zgadzam sie, objawy podobne do wzmozonego napiecia miesniowego. Bylam u 5 pediatrow,ale wszyscy twierdza, ze dziecko jest ok. 2 lekarzy swierdzilo kolke, ale nic na nia nie pomagalo. Dodam, ze placz byl o kazdej porze dnia, a nie wiczorem. 2 pediatrow stwierdzilo, ze to takie dziecko (taki charakter) i nie nalezy sie choroby doszukiwac. Jeden pediatra stwierdzil, ze to skaza bialkowa i bylam na diecie przez 2 miesiace zanim alerolog zrobila mojemu synkowi poziom przeciwcial na alergie IgE i okazalo sie, ze sa w norme. Moge powiedziec, ze zaledwie od jakiegos tygodnia jest lepiej i moj syn juz mniej placze.
      Ja generalnie mysle, ze to bardziej trude i kaprysne dzieco niz przecietnie. Jest tez bardzo ruchliwe.No ale mam nadzieje, ze z tego wyrosnie...
      Zaczynajac ten watek chcialam tylko usyszec, czy ktos wlasnie ma doswiadczenie z trudnym dzieckiem, ktore pozniej rozwijalo sie normalnie. Z waszych odpowiedzi wnioskuje, ze trudne poczatki o niczym jeszcze nie swiadcza
      No ale dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam
      • zwiatrem malutkam1 jeszcze raz link 09.06.11, 21:52
        ten ktory podalas zapisla sie razem z kropka i nie dziala, tutaj wklejam poprawny: dziecko.onet.pl/2482,0,0,objawy_adhd_mozna_rozpoznac_juz_u_niemowlat,artykul.html

        Do neurologa radze isc i tak, gdyz badaja dzieci zupelnie inaczej o czym bedziesz mogla sie przekonac juz na podczas pierwszej wizyty, niezaleznie oczyewiscie od pediatry, nie naklaniem do rezygnacji z wizyt u pediatry.

        BTW zanim ktos dokopie bezinteresownie zlosliwie, moze pochyli sie nad tym, ze nie kazdy rodzic urodzil dziecko razem z instrukcja obslugi

        a do
    • atrapcia Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 08.06.11, 21:54
      Tak, ja miałam małą beksę, która miała w domu ksywkę "Jej Upierdliwość". Teraz (tzn. już jakiś czas temu, jakoś kiedy skończyła roczek) wszystko stanęło na głowie i mam ruchliwą, przebojową, wesołą, rozkoszną kokietkę smile
    • naana26 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 10.06.11, 10:46
      To chyba zmora dzisiejszych czasów, że płaczący niemowlak będzie zabierany do neurologa.

      Dzieci są różne po prostu - a niektóre z nich to typy wybitnie wrażliwe - uwierający kaftanik, lekko mokry pampers, wręcz delikatny głód czy noszenie przodem jak chce tyłem - i jest ryk jakby ze skóry ktoś obdzierał, a w połączeniu dwóch rzeczy na raz - w ogole jest masakra.

      I tak samo jest w dorosłym życiu - są ludzie ewmocjonalnie odporni na największe zło - mam na przykład koleżankę, która została brutalnie zgwałcona i generalnie po kilku dnaich całkowicie się pozbierała i trzymała super, bo ma bardzo silną osobowość i potrafi przyjmować na klatę na prawdę wydarzenia ciężkiego kalibru i dobrze sobie z nimi radzić a takie rzeczy jak nie zany egzamin czy kradzież torebki - nie ruszają jej kompletnie. Inna - po sprzeczce z mężem płacze tygodniami, ma jakieś doły i ogólnie ranny kot przy drodze potrafi sprawić że emocjonalnie sobie nie radzi, płacze i bardzo to przeżywa. I tak jak dorośli tak dzieci sa różne - od takich które zlecą z łóżka na głowe i nawet nie piskną, po takie które uwierające body albo lekko za wysoka temp wody w wanience doprowadza do spazmatycznego płaczu.

      Zaakceptuj dziecko jakim jest i nie bój sie na zapas - z takich marud i wiecznie pałczących dzieci wyrastajączesto uśmiechnięte i fajne maluchy.

      • zjawa1 Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 10.06.11, 20:14
        A dlaczego ,,zmora"???
        Przeciez neurolog to lekarz taki sam jak pediatra tyle ze wykfaliwikowany w konkretnej dziedzinie tj. neurologii.
        Wg. mnie kazda zniepokojona matka zachowaniem wlasnego dziecka ma prawo, a nawet powinna udac sie do neurologa w celu wykluczenia, albo potwierdzenia okreslonych ojawow jako chorbowych w dziedzinie neurologii.
        Czesto mozna cos bardzo powaznego zaniedbac!
        Moj pediatra tez nie zauwazyl astmetrii ciala, dzieki bogu mam ,,dobrego neurologa" jak Futro mi juz kiedys napisalasmile
        Tes sam neurolog zauwarzyl powazny problem u coreczki mojej przyjaciolki, choc wczesniej zaden z lekarzy do ktorych chodzila nic nie widzial.
        Coreczka do dzisiaj jest rehabilitowana i miewa sie co raz lepiej.
        Dlatego nie widze w tym nic zlego.
        Karygodne jest to, ze zmora bywaja zaniedbania-czesto prostych na poczatku- do wyrownania przypadlosci.
    • karolina17w Re: ADHD/nadpobudliwe niemowle 10.06.11, 20:58
      Też kiedyś miałam takie myśli. Mój syn jako noworodek sypiał 3 x dziennie po max. 20 minut. Budził się w nocy co 2-3 h(luksus). Karmiony był piersią praktycznie non stop przez 3 m-ce. Po 3 tygodniach od urodzenia zaczęłam karmić go mieszanie. Od urodzenia nie lubił leżeć, a stanie nad nim też nie pomagało - chciał na ręce i koniec; obowiązkowo w pozycji pionowej. Inaczej płakał. Jęczał dzień w dzień; nic mu nie pasowało. Kolkę miał od 4 do 8 miesiąca. Jako starszy niemowlak nie lubił się bawić "dziecięcymi" zabawkami - wolał tarmosić firanę, bawić się włącznikiem światła, obracać drewniane łopatki (te, których zazwyczaj używa się w kuchni). Od 3 do 5 m-ca budził się co 1-2 h. Od 5 do 8 m-cą co 1h-30 min. Od 8 do 14 m-ca budził się co 1-2 h. Jak miał 14 zaczął przesypiać całe noce(ja dopiero po 3 przestałam się budzić co 1-2h). Raczkował 2 tygodnie, po czym zaczął stawiać pierwsze kroki i tu zamiast chodzenia było i jest bieganie.

      Do roku czasu nasza pediatra mówiła, że to normalne że tak się budzi. Neurolog zaś stwierdził w 6 m-cu życia; jak byliśmy na kontroli; że mały jest o jakieś 2-3 m-ce do przodu z rozwojem w porównaniu do rówieśników. Jak miał jakieś 13 m-cy miał robione EEG w czasie snu - w normie. Neurolog stwierdził, że syn albo ma alergię(wskazuje na to AZS; ale testy z krwi były ok; brak robali) lub przyszłościowe(prawdopodobnie) ADHD. Jakby tego było mało do 10 m-ca życia syn co najmniej raz w m-cu był chory(przeziębienie zapalenie płuc i oskrzeli; biegunka i inne).

      W lipcu syn kończy 2 latka. Wygląda na 3. Nie potrafi sam się zabawić. W piaskownicy(chyba że są inne dzieci lub dawno nie był) bawi się max. 10 minut. Nie chodzi tylko biega - a ja za nim. Nie usiedzi w wózku - ani swoim ani sklepowym. Jak dostaje nową zabawkę to po jej rozpoznaniu odrzuca w kąt i się nie już nią bawi. Jest bardzo ciekawskim dzieckiem. Jak był mały to też myślałam, co ja mam za dziecko? Czemu tak mało śpi, czemu nie interesują go zabawki?

      Dziś go akceptuje takim jakim jest mimo że takie bieganie za nim jest dla mnie męczące. Nawet nasza niania kilka razy mówiła, że mały jest bardzo żywy i że tez jej dał w kość, a jest to silna i wysportowana kobieta.

      Jak był całkiem malutki zazdrościłam koleżankom, że mają szablonowe dzieci, aż zrozumiałam, że są rożne dzieci, tak jak różni są ludzie. Zmieniłam podejście do syna, zaczęłam się w niego wsłuchiwać i rozumieć że taki ma charakter a mi nie pozostało nic innego jak zaakceptować go i pomóc mu rozwijać się wraz z jego potrzebami.

      Na koniec dodam jeszcze, że miał robione rożne badania; byliśmy u różnych lekarzy i wszystko(jak narazie) jest ok więc to po prostu moje mało tornado wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja