do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie

08.06.11, 22:45
Moj prawie 4 latek nie lubi rysowac i kolorowac.Uwielbia ksiazki,wklejac rozne naklejki,dobrze posluguje sie nozyczkami itd,ale z tym rysowanaiem jest na bakier.Nawet jak go przymusze do kolorowania to robi to brzydko mowiac na odwal ,poza linie, niedokladnie ( polowa zostaje niepomalowana ,a on uwaza ze juz skonczylwink)...Od wrzesnia zaczyna przedszkole i nie wiem co robic.Czy odpuscic liczac, ze w przedszkolu widzac jak inn dzieci beda malowac sie przylozy czy mimo wszystko troche przymuszac?Posze tez o odpowiedz jak Wasi chlopcy radza sobie z rysowaniem.Wiadomo , ze dziewczynki chyba z natury bardziej lubia takie "sprawy'wink
    • deela Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 08.06.11, 23:06
      ja mojego przymuszam - też nie lubił, ale jakoś nam to powoli idzie - to jest jedno z codziennych cwiczeń (no dobra codziennie mi się nie chce) i chodzi mi zarówno o sprawność manualną jak i ćwiczenie koncentracji - MUSI skończyć - rewelacji nie ma, bo za linie wyjeżdża, ale koloruje pracowicie całą powierzchnię, uatrakcyjniam mu to na wszelkie sposoby - a to wydzieranka (no pół wydzieranka pół kolorowanka), a to wata do przyklejenia (że niby śnieg), dzisiaj samodzielnie narysował motyla (stworzenie motylopodobne), dom (w miarę proporcjonalnie), odrysowaliśmy nasze dłonie i "malowaliśmy" sobie paznokcie, rysunki na zasadzie kopiowania - na poczatku ja kreska pionowa, ty kreska pionowa, ja pozioma - ty pozioma - teraz juz potrafi samodzielnie narysować dom, kosciół (ma jakąś fazę na kościoły ostatnio), od biedy narysuje człowieka
      robię to z w/w powodów, a także dlatego, że na moje przedszkole nie bardzo moge liczyć - rysunki rzadko sa przedmiotem zabawy i źródłem kreatywności - częsciej jest to rzucenie kolorowanek na zasadzie - zajmijcie się czymś
      w zasadzie ostatnio bierzemy się za pisanie cyfr - niech ćwiczy rękę
    • jagusiia Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 08.06.11, 23:06
      mój 4 latek gryzmoli jak picasso, nie wyjezdza za linie a po prostu rzadko kiedy wtrafi w obrazek z malowanki, po prostu bazgrze, ale ja go chwalę i zachwycam się jego "pracami", to normalne, mam w rodzinie 7 latka chłopca, który podobnie maluje, ale 4 latek uważam ze ma prawo tworzyć takie bovhomazy. Mam też 5 latkę i ona rysuje od 2 lat pięknie, nie wyjezdza, dokładnie, umie sama malować cudowne obrazki, piękne, dziewczynki są w tym bieglejsze, choć bywają wyjątki, mój mały jednak do nich nie należy. Nie przymuszam go, bo po co, jedynie wywołałabym w nim niechęc do takiej formy zabawy, 4 latek ma jeszcze rękę nieprecyzyjną, a co do tego ze "uwaza ze skończył" to moja prawie 6 letnia córka jak dostaje nową malowankę, to też w ciągu pół godziny jest w stanie "skończyć" całą, chce wymalować kolejne laleczki czy księżniczki i pędzi z koksem mażąc po 3 - 4 kreski na każdej stronie, normalna sprawa. Potem jednak, gdy nie dostaje kolejnej malowanki, jest zmuszona "przerabiać" obrazki od nowa wink
    • iwoniaw Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 08.06.11, 23:59
      Mój starszy w tym wieku też nie lubił, obecnie z rysowaniem ok, kolorowanie nadal go nudzi i złości, robi to jak musi (szkoła), negatywnego wpływu tej niechęci na żadną dziedzinę życia nie zauważyłam. Po prostu ludzie mają różne upodobania i tyle.
      Młodszy, prawie 4-latek, koloruje precyzyjnie i chętnie, takoż rysuje. Ale to taki typ dziecka, puzzle układać może godzinami (starszy długo nie lubił).
    • mw144 Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 08:11
      Nie lubi, nie zmuszam. W przedszkolu jak było malowanie, to młody w tym czasie czytał książki lub szedł na plac zabaw. Jeden rysunek na 3 m-ce to był mega wyczyn. Kredki służą głównie do pisania.
    • wszystko-wiedzaca Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 09:02
      Mam prawie pieciolatka, jak siedze z nim i rysuje na osobnej kartce a on rysuje to samo na swojej to potrafi narysowac dom, czlowieka a nawet ostatnio sam narysowal slinkiego (Toy Story), w przedszkolu gdzie nikt go nie pilnuje rysuje bohomazy podobne do bohomazow mojej rocznej coreczki, pokolorowac potrafi kolo czy kwadrat ale i tak wyjezdza za linie, jesli jest juz bardziej skomplikowany rysunek to zamazuje wszystko jednym kolorem. Troche sie czasem martwie, dlatego namawiam, ale bez jakiejsc wiekszej presjii po prostu jak mam chwile z nim posiedziec to rysujemy ma jeszcze troche czasu za nim do szkoly pojdzie. Dodam jeszcze ze Chrzesniaczka meza poszla do szkoly i u niej w klasie wszyscy chlopcy maja dodatkowe zajecia zeby nadgonic rysowanie za dziewczynkami bo takie bohomazy smaruja.
      • kanga_roo Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 09:15
        mój pięciolatek nie lubi niczego, co musi. na szczęście nie przyszło mi do głowy, żeby go usadzać do rysowania, więc rysuje dużo, chętnie i dobrze. koloruje też w miarę, ale widzę, że kolorowanie go raczej nudzi (i jakoś mnie to nie dziwi). nie układa za to puzzli, chyba, że ze mną, jakoś mnie to mało martwi.
        a ćwiczyć rękę można nie tylko rysując: klocki, majsterkowanie, klejenie, czy choćby pomaganie w kuchni też rękę ćwiczą.
        po co zmuszacie dzieci do zabawy, której nie lubią?
        • dasia_23 Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 10:04
          Cóż mi przyszło i dalej będę zachęcać. A dzieci są rózne moją 8-latkę musiałm odciągać do rysowania a mojego 5-latka ciągnę wołami, ale kreatywność mi mocno wzrosła smile
          Mój pieciolatek jest na etapie 2,5 latka w rysowaniu, a za rok szkoła, więc będę zmuszać, bo szkoła to niestety bardzo bardzo bardzo dużo rysowania.
          Z klockami sobie rodzi, z klejeniem też, z pomaganiem w kuchni też a rysowanie leży zupełnie.
          I przepraszam, ale wkurzają mnie rodzice którzy mówią - jak nie chce niech nie rysuje - bo potem dzieci w szkole mają bardzo dużo problemy. Pani mojej córki, bardzo na ćwiczenie ręki nalega.
          • kanga_roo Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 10:15
            dobrze. rozumiem Twój punkt widzenia w kwestii zachęcania pięciolatka. chociaż go nie podzielam.
            ale dlaczego odciągałaś od rysowania ośmiolatkę, tego pojąć nie jestem w stanie. tym bardziej, że, jak piszesz:
            Pani mojej córki, bardzo na ćwiczenie ręki nalega.

            nie rozumiem również, dlaczego wkurza cię, że pozwalam dziecku w wieku przedszkolnym bawić się tak, jak lubi. i martwi, że "potem dzieci w szkole mają bardzo dużo problemy"

            to moje będzie miało dużo problemy, i to ja będę wtedy z nim pracować. nie półtora roku wcześniej.
            • deela Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 12:31
              > ale dlaczego odciągałaś od rysowania ośmiolatkę, tego pojąć nie jestem w stanie
              po to, że np był już obiad na stole i wszyscy powinni do niego zasiąść, po to, że jest już 22:00 i dziecko powinno iść spać? i z mnóstwa innych powodów trzeba dziecku zabawę przerwać
              tak ciężko na to wpaść??????
              • kanga_roo Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 12:56
                uuuu, deela, szeroko! ulżyło Ci chociaż?

                omawiałam problem zmuszania dziecka do nielubianej zabawy i odciągania od lubianej jako zjawiska, a nie jednorazowej czynności, którą trzeba zakończyć, bo kolacja. to, co opisałaś, nie jest odciąganiem od zabawy, tylko właśnie przerwaniem jej z przyczyn niezależnych. obawiam się, że nie o to chodziło dasi.

                rozumiem też, że możesz się czuć niekomfortowo, odnosząc do dziecka z dysfunkcją wypowiedzi z wątku takiego, jak ten. ale nie ma w tym winy ani autorki wątku, ani mojej, ani innych forumek.

                pytanie: dlaczego zmuszacie dzieci do zabaw, których nie lubią.
                odpowiedź: bo to dla nas nie zabawa, tylko terapia. kropka.

                naprawdę uważasz, że tylko Twoje dziecko ma jakieś problemy? co za egocentryzm!
                • deela Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 13:42
                  > naprawdę uważasz, że tylko Twoje dziecko ma jakieś problemy? co za egocentryzm!
                  i kto tu ma dysfunkcję wypowiedzi?
                  • kanga_roo Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 14:22
                    big_grin dysfunkcja wypowiedzi rulez!

                    ale serio przeczytałaś "dziecka z dysfunkcją wypowiedzi" ?

                    a ja - cóż, mam same dysfunkcje. właściwie, dysfunkcja to moje drugie imię. tylko pytanie: jak to się ma do tematu czterolatka i rysowania?
        • deela Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 12:29
          > po co zmuszacie dzieci do zabawy, której nie lubią?
          powiem ci tak - z powodu problemów, które ma moje dziecko, a których za chiny nie będę opisywać na forum, a już na pewno nie na forum publicznym
          po prostu MUSI
        • wszystko-wiedzaca Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 10.06.11, 08:44
          Nie zmuszam, namawiam, Mlody lubi rysowac ze mna jak jestem obok wiec nie widze problemu i tak, martwie sie tym ze moze miec problemy w szkole, ja mialam, chodzilam na zajecia wyrownawcze i jezeli teraz przez zabawe moge temu zaradzic to czemu nie? Dodam tez ze moj synek jest z tych zywych dzieci ciagle biega, skacze, krzyczy czasem glowa mi peka wiec wymyslam spokojniejsze zabawy np rysowanie czy klocki (do nich tez sam nie siadzie ale super razem sie bawimy) i nie rozumiem co w tym zlego.
    • jagabaga92 Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 09:23
      U mojego synka w II półroczu zerówki poprawiło się, ale rysowanie i kolorowanie zdecydowanie nie jest jego hobby. Obiektywnie oceniając jego prace plastyczne w szkole plasuję go jako "chłopięcego przeciętniaka"wink Zauważyłam ostatnio, że chętnie koloruje i stara się, gdy wspólnie z nim koloruję jeden obrazek. Inne "nadzwyczajne okoliczności", w których stara się to przygotowywanie laurek - dla mamy, taty, babcismile
      • sisterofnight79 Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 09:33
        mój synek ma 3 lata i 7 miesięcy, bardzo lubi rysować ale to są bazgroły.
        o kolorowaniu nie wspomnę, bo on nie trafia nawet w obrazek tylko maże jak popadnie.
        nie stresuje mnie to zupełnie, wydaje mi sie ze tez troszkę powinnas odpuścic.
    • mondovi Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 09:38
      Mój syn w domu rysuje bardzo, bardzo rzadko, w przedszkolu codziennie, jednak jego prace dziwnym trafem nie trafiają na wystawę wink Wyjeżdża za linie, chociaż w przeciągu roku i tak zrobił postęp. Mówi, że kolorowanie jest nudne i wierzę mu w to. Lubi za to robić szlaczki po liniach, robić te wszystkie ćwiczenia (zeszyty dla dwu, trzy, cztero, pięcio-latków). Odpuść dziecku, bo tylko się zrazi. Niech sobie lepi, wycina, wykleja.
      • kanga_roo Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 09:54
        mondovi napisała:
        jednak jego prace dziwnym trafem nie trafiają na wystawę

        a o tym kiedyś rozmawiałam z panią w przedszkolu - uważam, że na wystawie powinny być prace wszystkich dzieci. u nas - są. zawsze chętnie oglądam, co tam akurat robili, i jak się komu udało.
        • mondovi Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 10:16
          Oczywiście, ze tak, że powinny trafiać wszystkie, bo dzieci łakną takiego sukcesu - moja praca na wystawie w hallu. ( W hallu jest wspólna gazetka na jednej ścianie dla trzech grup, wszystkie prace nie zmieściłyby się).Panie jednak wywieszają prace najlepsze, a właściwie najstaranniejsze. Ostatnio mieli pokolorować dom ( nudne dla wielu dzieci), na wystawie są prace bez wychodzenia za linię, a wiele dzieci dorysowało słońca, trawę, ptaki, okna dachowe itp i te prace na wystawę nie trafiły, bo choć miały więcej szczegółów, więcej polotu, ale nie wyglądały już tak "estetycznie". W sali wiszą wszystkie prace, no ale dla dziecka, to nie "prestiż".
          • kanga_roo Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 12:22
            a to pogadaj z paniami, czy nie dałoby się wywiesić tablic przed sale - u nas tak jest, przy wejściu do każdej sali tablica korkowa, dekoracja się zmienia nawet codziennie.
            no i poruszyłaś tu jeszcze jeden istotny problem - gustu pań przedszkolanek. ja się trochę znam na rysunkach, więc oglądając prace widzę, które dziecko ma talent a które jest staranne i dokładne, ale bez fajerwerków. panie wybierają prace "ładne", zgodne z wzorem, często pomijając dobre. dlatego zależało mi, żeby wywieszone były wszystkie.
    • b.bujak Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 09.06.11, 11:58
      moj w tym wieku tez nie rysowal, nie lubil kolorowanek - nie wpadlam na to, zeby go zmuszac wink
      przyszlo samo - jakos tak w wieku 5 lat - bez większych rewelacji w kwestii artystycznej, ale lubię jego twórczość, bo kazdy obrazek to historia - zazwyczaj jakas akcja strazy pozarnej i innych słuzb ratowniczych, czasem jakies sprawy rodzinne... przelewa na rysunki to, co widzial lub to, co chciałby przezyc; w kazdym razie jego rysunki teraz to prawie jak film wink czesto jest nawet kilku kartkach...
      w przedszkolu jego prace nie odbiegaja zbytnio od reszty (wywieszane sa prace wszystkich dzieci - czesto porównuję smile
    • jantarowo Re: do Mam 4-latkow-chlopcow-rysowanie 10.06.11, 11:13
      moj potrafi pokolorowac w miare przyzwoicie i co ciekawe wszystko jest w kolorze teczy, nie koloruje czegos jednym kolorem, rysuje sporo, przynosi i pokazuje a ja za chiny nie wiem co to jest- dla mnie duzo kresek, kolek, dla niego plaza, trawa, morze,sloncesmile nie unie narysowac ludzika, domku,drzewa, teraz rysuje"podobno" labirynty i tworzy mapy prowadzace do skarbusmile tworczy to on jest, a ja musze mocno wytezyc wyobrazniebig_grin ale jak porownuje prace w przedszkolu to sa wlasciwie na jednym poziomie, zadne dziecko jakos szczegolnie sie nie wyroznia sie talentem.
Pełna wersja