Małe dziecko a wakacje na wsi....

14.05.04, 13:45
Drogie eMamy. Co sądzicie o wyjeździe na wieś 10/11 miesięcznej kruszynki?
Czy są tu mamy, które już to przerabiały? Czy taka nagła zmiana środowiska (a
jestem przeczulona na punkcie czystości) nie zaszkodzi maluszkowi? No i
ewentualna podróż pociągiem? Będę wdzięczna za wszystkie listy. Pozdrawiam.
elfii@wp.pl
    • jagusia7 Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 14.05.04, 13:57
      Myślę, że to dobry pomysł. Moi rodzice mają działkę na wsi, nad jeziorem, i tam
      wyjechałam z moim synkiem, kiedy skończył 6 tygodni. Swieże powietrze i spokój
      naprawdę słuzą dziecku. Poza tym 10-11 miesięcy to już nie takie maleństwo,
      myślę, że dużo możecie skorzystać. A podróż pociągiem doskonale
      dziecko...usypiasmile Więc nie powinno być problemów.
      Pozdrawiam
    • anek.anek Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 14.05.04, 13:57
      To już nie taki maluszek. Zmiana środowiska wpłynie z pewnościąz korzyścią. a
      Twoje przeczulenie na temat czystości możę teżsię zmieni, bo większość bakterii
      dziecku nie zaszkodzi. Niech chodzi lub raczkuje po trawie i niech wącha
      kwiatki. Oczywiście jeśli zauważysz jakieś poważne objawy alergii, to zastanów
      się nad wcześniejszym powrotem. Co do pociągu, to się nie wypowiem, bo nie
      jeździłam jeszcze ze swoim.
    • aprze Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 14.05.04, 14:59
      cześć
      Mój synek urodził sie 24 kwietnia a na działkę pojechałam w sierpniu. Bartuś całymi dniami był na świeżym powietrzu, jedyny minus co wieczur trzeba było grzać wodę do kąpieli
      Pozdrawiam, Agnieszka
    • saba76 Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 14.05.04, 16:14
      Co prawda ja niejestem przeczulona na punkcie sterylizacji wszystkiego wszedzie-
      bo to ptrzynosi wiecej szkody, ale i wies tweraz niekojazy sie zawsze z gnojem
      i ochlapana sienią.
      Wyjazd jest dobry na minmum 2tyg- chodzi o zaklimatyzowanie sie i zabranie
      troche pożytku dla siebie-powietrze.
      Ja jade z corcia 13mc pociagiem ,a starsza -bo usuedzi i jest miejsce- jedzie z
      dziadkami samochodem.
      Co do zmiany klimatu niepolecam jesli dziecko jest wrazliwe wywiezienia go z
      gor nad morze i odwrotnie(jesli juz to minimum 1mc),chodzi o to ze nad morzem
      jest ostre powietrze i inaczej sie oddycha niz w górach- z lagodnym wiatrem na
      cosdziec ,u nas nad morzem takowego niemasmile

      Grunt nieprzesadzać i znaleśc dobra kwatere, no i niemysleć o zarazkach tylko o
      kozysciach.
    • catalinka Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 14.05.04, 17:58
      Będzie to super wypoczynek. Lepszy niż np. nad morzem, na zatłoczonej plaży i
      pełnym spalin miejscowości wczasowej. Ja właściwie już rzadko spotykam domy z
      wygódką na podwórku itd. Ja byłam z moją córcią tydzień na działce jak miała 16
      miesięcy. Ja byłam w ciązy. A drugi raz jak już urodziłam i drugie maleństwo
      miało 5 miesięcy. Nie musisz sie niczego obawiać. Pozdrawiam
      Kasia
    • marthaa23 Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 14.05.04, 19:23
      Mój Franuś urodził się 18 czerwca a 26 już "wakacjował" na wsi!!! Miał 8 dni!!!
      Całe dnie przesypiał na podwórku w wózeczku, jak były upały wprowadzałam go do
      domu gdzie było chłodniej. Chodziliśmy na spacerki do lasu i nad wode. A poza
      tym to nie rozumiem o co chodzi z tą czystością?? Na wsi jest brudno? Chyba
      powietrze jest czystsze niż w mieście... Na wsi spędziliśmy całe wakacje a we
      wrześniu jak Franek miał trochę ponad dwa miesiące pojechaliśmy do Zakopanego!!!

      pozdrawiamy i życzymy miłego wypoczynku Marta i Franiosmile
    • ann007 Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 15.05.04, 11:19
      Moja sytuacja jest nieco zbliżona do Twojej - wiekowo smile. Krzyś ma 11,5 mies.
      Na weekend majowy pojechaliśmy z nim do rodziny męża na wieś - taką
      całkiem "wsiową" - daleko od szosy, krowy, kury, kaczki (oraz odchody tychże).
      Piach. Trawa. Wszystko nie do końca czyste (no bo kiedy gospodarze mają czas na
      sterylizowanie). Ja nie jestem z tych matek, co to są przesadnie czułe na
      punkcie wielkiej czystości, już nie parzę smoków, butelek, dziecko ma
      codziennie czyste ubranka, myję mu łapy po wsadzeniu ich do psiej miski i
      grzebaniu w doniczce lub ich kąpieli w sedesie (a niestety raz takie wydarzenia
      miało miejsce)No, w każdym razie staram się nie przesadzać ani w jedną, ani w
      druga stronę. Pojechaliśmy więc na tą wieś i był to najlepszy pomysł, jaki nam
      przyszedł do głowy: Krzyś nie chciał wracać z podwórka do domu, bez przerwy
      siedział na drodze w piachu (jak wyglądał po tym jego garderoba, lepiej nie
      wspominać), nawet, w przypływie wielkiej, nieokiełznanej radości wsypał go
      sobie na głowę. Zaprzyjaźnił się z tamtejszym psem, szczeniakiem, który nie
      odstępował go na krok, gonił drób po podwórku etc. Owszem, taki pobyt wymaga od
      rodziców więcej uwagi (np. nieustannego pilnowania, żeby nie zechciało dziecko
      organoleptycznie sprawdzić, co to są takie białe, zwapniałe kawałki leżące
      gęsto na ziemi). Ale jednym zasadniczym plusem jest przeogromna radość malucha
      z okkrywania nowego świata. Machałam ręką na ubrania nieodwracalnie umazane
      trawą i kurzem, bo widok rozradowanej paszczy Krzychowej niwelował wszystkie
      straty. Naprawdę, gorąco polecam! I radzę zabrać ze sobą ze dwa, trzy, zapsaowe
      komplaty odzieży smile))
      • hania261 Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 15.05.04, 17:43
        Jezdzimy co roku, jest swietnie, dzieci caly dzien na dworze i my tez.Nie
        zapomnij czegos na komary dla siebie i dla dziecka.To bardzo wazne przynajmniej
        u nas.
    • edytka73 Re: Małe dziecko a wakacje na wsi.... 15.05.04, 21:19
      Pierwszy raz pojechałam na wieś, do moich rodziców, gdy Kuba miał 5 mies. Cała
      nocka w pociągu -świetnie, spał, karmiłam piersią - pełny komfort. Nadal
      obowiązują przedziały dla matek z dziecmi do lat 4 (w II kl. dziecko jedzie za
      darmo, w I - płaci 100%, ale mozna kupić darmowy do II kl. i dopłatę do I-szej,
      wtedy wynosi to ok. 40% ceny biletu), więc jechalismy sami (+mąż!!!).
      A na miejscu - pełen zachwyt, poprawa apetytu i spania, jeździmy conajmniej na
      miesiąc każedgo lata. Teraz Kuba ma 2;5 i juz ie może się doczekać. A brud? Się
      zmyje. Ale kiedy miał 1;6 roku to po pierwszym dniu zabrakło mi czystych
      ubranek...
      Bardzo polecam.
      ED.
Pełna wersja