Położyć spać 2-latkę i nie zwariować

10.07.11, 22:09
Da się?
Bo u nas jakoś nie.
Młoda choćby padała na nos to wymyśla co tu zrobić żeby nie iść spać. z 10 razy zawoła siku, oczywiście nic nie zrobi, ale zawsze to jakaś rozrywka, rozbierać i ubierać w kółko zamiast spać, Potem zaczyna się gadanie, potem walenie rękami i nogami w łóżeczko (śpi w takim szczebelkowym, ale ze zdjętym bokiem), potem pakuje kciuk do buzi i mędzi żeby jej dać rękę. Jak się da rękę, to ze swoim kciukiem w buzi pakuje moje palce sobie do oczu i nosa, wykręca i ciągnie, a jak zabiorę to ryk.
Ja już dostaję wścieklizny i białej gorączki. Minie godzina zanim faktycznie się położy i zacznie zasypiać. a wtedy kciuk, skubanie rzęs, włosów ( o tym niedawno pisałam).

Przyjdzie moment, że dziecko położy się do łóżka, zamknie oczy i zaśnie jak normalny człowiek...?
    • joshima Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 10.07.11, 22:26
      A czym się dziecko zajmuje przed tym nim zaczniesz je kłaść spać?
    • camel_3d Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 10.07.11, 22:41
      no coz..rosnie..swiat jest ciekawy..a sen to niepotrzebna strata czasu smile))

      mlody tez kiedys klad sie o 19.30 o 20 spal..teraz potrafi 3 razy siku wyjsc, pic, przedtem jeszcze pol godziny czytania ksiazki.... potem jeszcze trezba sprawdzic co ja robie... i kolo 21.30 zasypia.. no tyle ze od 20.30 juz do niego do pokoju nie wchodze..jak wyjdzei siku to musi sam wrococ..itd...
      • agazagie Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 20:03
        Wow... normalnie dramat... Moje dziecko chodzi spać o 23 a zdarzało się i w granicach północy. Nic nie daje zmuszanie do niespania w dzień. Nawet jak nie śpi to i tak do 23 pociągnie. Ja już machnęłam ręką. Widocznie taki typ smile
    • magnes1978 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 10.07.11, 22:47
      Też myślałam , że się nie da.
      O dziwo od 2 tygodni moja niespełna dwuletnia córa po kąpieli wybiera misia, pyta czy mama będzie obok i PROSI aby odłożyć ją do łóżeczka. Przytula się do misia, ja siadam obok, kładę rękę na ramieniu i głaszczę po 5 minutach zwykle śpi. Jeśli nie to to odwraca się na chwilkę i mówi "ale mama pogłaszcze jeszcze" wtedy potrzebne dodatkowe 5 minut.
      Moja chyba po prostu już "dorosła" do spania i zasypiania samodzielnego. Wcześniej zasypiała tylko na rękach a większość nocy przesypiała w naszym łóżku. Taraz do rana śpi we własnym łóżeczkusmile

      Z Twojego opisu wnioskuję że mała nie jest wystarczająco zmęczona- może wyjdź przed snem na spacer niech się wybiega. Potem przed kąpielą wycisz puszczając jakieś kołysanki, może też poczytaj. A może coś jej przeszkadza (np wychodzą ząbki) i dlatego nie może zasnąć.
      Kiedyś usłyszałam , że około 2 roku życia dzieci zaczynają lepiej spać i zasypiać. Ja chyba się wreszcie doczekałam i jestem pewna , że Ty też się doczekasz



      • cytrusowa Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 10.07.11, 22:57
        u nas sie nie dalo
        blizniaczki wyrosly z tego jak zaczely chodzic do przedszkola, przeszly etap nowych wrazen i adaptacji i tak okolo trzecich urodzin, no moze pol roku pozniej, zaczely spac cala noc.
        teraz maja ponad 4,5 i jednej corci zdarza sie nadal budzic, a to na siku, a to wrazenia...usnac od razu za cholere tez nie idze, bo jest tysiac rzeczy do zrobienia, w tym oczywiscie siku. i do lozka tez trzeba popuscic, jak juz mama sie denerwuje i kaze spacsmile
        • hinduska Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 00:37
          z 2 latkami pewnie to samosmile Przynajmniej u nas. Godzine zwykle trwa zasypianie. Jeszcze jakby sie tylko wiercil ale lezal, ale on musi wstawac, odkrywac sie, zakrywac, wlazic na mnei, stawac na glowie, przykrywac misie i sprawdzac czy na pewno spia, spiewac sobie, gadac do siebie, wkladac mi place do oczu, ech....tez czekam na taki dzien kiedy powie papa i sam pojdzie do lozka i przespi cala noc. Poki co spi w swoim do 3-4 a potem laduje u nas.
        • mama_misiulki Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 10:22
          Dziękuję za w miarę pocieszające odpowiedzi smile

          Zazwyczaj ok 18.30 wracamy z popołudniowych szaleństw na dworze, spacer, piłka, plac zabaw, młoda czasem ledwo do domu dojdzie ze zmęczenia smile Robimy kolację, potem pół godziny czytania i oglądania ksiązeczek, do tego jakieś piosenki albo nie. Kąpiel, przytulanki, miś i do wyrka. I się zaczynasmile
          • rulsanka Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 11:04
            To może jest za bardzo zmęczona? U nas zawsze było tak, że gdy młody nie zasnął w chwili gdy był bardzo śpiący (bo np wracaliśmy skądś) to później z zaśnięciem byl problem.
            Druga rzecz to zamiana łóżeczka na normalne łóżko. Dziecko poczuje się, że jest już "duże" i będzie bardziej zmotywowane do zasypiania. Poza tym w większym łóżku będziesz mogła przytulić się do córki i przeczytać jej bajkę.
            Trzecia sprawa, to kup córce przytulankę, skończy się skubanie rzęs itp.
    • a.nancy Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 10:52
      nie zwariować? da się. wystarczy wyluzować i przestać się upierać, że musi zasnąć w 5 minut smile

      mamy takie same akcje z dwulatkiem, niedawno zasypiał bez problemów, a teraz są cyrki. i oczywiście nie pójdzie spać sam, tylko "mama chodź" i "mama pać" - więc muszę "pać", czyli udawać, że śpię wink
    • agnieszka_sn6 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 10:53
      u mnie stałe rytuały pomogły : czytana bajka, modlitwa buziak i spać, i wychodziłam z pokoju a moje dziewczyny 5 i 3 latka usypiają w ciszy i tak to trwa już ok roku
      • ancymon123 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 11:24
        Na ogół z moim młodym nie ma żadncyh problemów, ale są wieczory gdy widzę, że nie będzie tak łatwo. Syn jest pobudzony, mówi, że jeszcze chce się bawić, zaprowadzony do pokoju po chwli czmycha. Wtedy mówimy mu, ze wszyscy sie kładą, bo jest noc. A żeby uwiarygodnić to idziemy do łóżka i gasimy wszystkie swiatła - dom śpi. Po 5 minutach mały tez śpi (w końcu już nic się nie dzieje, nuda), a my wtedy włączamy światło itd.
    • donkaczka Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 11:33
      bywa tak, ze dzieci nie moga zasnac, bo sa za bardzo rozbawione, zmeczone - ja tak mam po dlugiej podrozy, wracam o 3 w nocy i musze z godzine pobuszowac po domu, zanim padne spac

      zwroc uwage przez kilka dni, kiedy corka zaczyna okazywac pierwsze oznaki zmeczenia - potrze oko, ziewnie, zwolni tempo zabawy - to moze trwac chwile, ale to jest dobry moment, zeby zaczac jak wyciszac i zwalniac - kolacja, kapiel, siedzenie na kanapie i czytanie ksiazeczek
      niech Cie nie zwiedzie nagly skok energi, skakanie po tobie w czasie czytania - dzieci tak wypalaja resztki energii, moje potrafia zasnac w polowie zdania "ale ja nie jestem spiaca" smile
      mlody najczesciej zbiera zabawki, lazi po pokoju, gdy czytam ksiazki starszym, skacze, fika, ale gdy mowie, ze czas spac i gasze swiatlo, kilka minut po spiewaniu w lozeczku i stukaniu zabawka w sciane zapada cisza

      moze tez czas na otwarte lozeczko - bedzie schiza przez kilka dni, wychodzenie itp, ale u nas to mijalo szybko, odnosilam do lozka, spokojnie mowilam, ze spimy i jakos przeszlo
      nie daje sie nabierac na siku - idziemy raz, picie maja w lozeczku, moga zabierac ksiazki i zabawki pod poduszke, ale jak halasuja za bardzo, to wyjmuje z reki, klade obok poduszki i mowie, ze zabawki tez sa zmeczone i ida spac

      przyjrzyj sie dziecku, ustal jakis scenariusz i sie go trzymaj przez kilka dni

      aha, ja nie daje nic slodkiego juz po poludniu, dzieciaki (5, prawie 4 i 2,5) chodza spac okolo 19-20 od lat, potem jest fajrant dla rodzicow
      oszalalbym, gdyby mi dzieci tupaly po nocach, ale z pierwszym dzieckiem tak bylo smile wlasnie okolo 2 roku zycia mala nie chciala spac i do 22 nam skakala po glowach, az ktoregos dnia wprowadzilam twardy grafik i minelo jak reka odjal smile
      powodzenia
    • upartamama Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 11:59
      Wczoraj moja dwulatka zjadła rosół i powiedziała "idziemy spać", więc poszłyśmy - ja jakoś bez przekonania bo była 13 więc nie za bardzo. Jak sie koło niej położyłam to powiedziała sio mamo, ja śpię sama. No i usnęła.

      Ale to był 1 raz narazie smile.
      Normalnie buszuje nawet i pół godziny ale jakoś daję radę np. opowiadam bajkę o niuni co nie chciała spać.

      jak się wydziera w niebogłosy (z ewidentnego już zmęczenia nie może usnąć) to usypiam na siłę na rękach jak dzidziusia (na szczęście zdarza się to niezwykle rzadko).
    • esr-esr Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 12:38
      u mnie pomaga zasłonięcie okna, bo wychodzi na zachód i wieczorem jeszcze bardzo długo jest jasno w pokoju. bywają dni gdy zaśnie szybko, bywają i takie gdy słyszę że gada do siebie do 22-giej. generalnie trzymamy się wersji że jeśli krzyczy z nudów to nie idziemy, jak naprawdę płacze to zaraz u niej jesteśmy (nauczyłam się odróżniać różne style wołania).
    • pagaa Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 12:43
      heh, jakbym o moim synku cztaławink powiem Ci, że tylko swoją konsekwencją coś podziałaszwink mój też wymyśla-sisi, baja, pić itp. ale ja robię tak: siku-idziemy, nie zrobi, to znaczy, że nie chce, pić daję i kładzie się, czytam bajkę i już na więcej nie reaguję, mówię, że teraz jest pora snu i nawet jak mnie zaczepia, to nie przerywam czytania bajki. na poczatku było trudno, ale po kilku dniach załapał, że z mamą nie wygra i zasypia [rzy bajcewink ale tata daje się ciągle nabierać, za miękki jest i kończy się to tak, że mąż wparowuje zdenerwowany do mnie i mówi-teraz Ty idź ja już nie mogetongue_out hehe.
      • mama_misiulki Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 12:53
        No to pagaa tak jak u nassmile Ja jestem twarda, siku raz, nie reaguję na zaczepki i generalnie jakoś idzie, ale czasami jest wariacja. a mąż z małą gada, tzn ona jego zagaduje, a on jej ze spac itd ale póki jej odpowiada to ona wiadomo trzyma się kurczowo możliwości nie pojścia jeszcze spać smile
        Postanowiłam trochę zmienić dziś plan, najpierw kolacja i kąpiel a potem czytanie bajek i do łóżka.

        Młoda ma łóżko otwarte, tzn ze szczebelkami ale zdjęty bok. Wstawienie jej normalnego łóżka na razie nie wchodzi w grę, śpimy razem, nie ma miejsca na duże, konieczne byłoby przemeblowanie i nowe łożko dla nas, a na to na razie kasy nie ma uncertain
        • donkaczka Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 15:10
          wielkosc lozka nie ma znaczenia smile
          u nas tak jest: kolacja, wanna, gdzie jeszcze bawia sie i szaleja, zeby i do pokoju, siadam na kanapie i czytamy, ile im trzeba, czasem jedna ksiazke, czasem 13 big_grin ale to raz sie zdarzylo na szczescie
          jak widze, ze zaczyna sie bladzenie oczami to pada haslo do lozka, calusy, gasimy swiatlo i siedze z nimi az zaczna sapac, zwykle trwa to gora 10-15 minut
          siku i pic zalatwiamy miedzy ksiazkami a gaszeniem swiatla, kto sie nie zglosi, to jego strata
    • mikams75 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 19:25
      mozesz caly rytual zaczynac pozniej, zapewne bedzie krocej trwac.
      U nas najskuteczniejsze bylo zlikwidowanie drzemek dziennych.
      Napisz ile spi twoje dziecko- w jakich godzinach, czy i kiedy sypia w dzien. Bo jak dla mnie to wyglada na to, ze nie jest jeszcze zmeczone dziecko.
      Co do wieczorow - na jedne dziala wyciszanie, inne musza sie wyzyc przed snem. Sasiada widuje jak lata o 21 w kolo bloku z dzieciakiem- wracaja i dzieciak pada. Moja tez musi sie wyszalec, po zabawach wyciszajacych jest zbyt wypoczeta i zaczyna wariowac.
    • gku25 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 20:58
      Moje dziecko w tym wieku już nie spało.
      • mama_misiulki Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 11.07.11, 23:21
        Młoda śpi w dzień, od 12.30-13 pół godziny do 1,15 h, sporadycznie się zdarza że zasypiam z nią to wtedy śpi dłużej, nawet do 15. Kładziemy się do łóżka mniej więcej 19.30

        Dzisiaj po położeniu do łóżka przeczytałam jej bajkę i zasnęła dokładnie 65 min póżniej uncertain Była śpiąca, bo pokładała się, tarła oczy, zamykała, już wyglądała że zasypia, a za chwilę się zrywała, i zaczynala np 10 min non stop stukać nogą w materac. I tak zeszło godzinę.
        • mikams75 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 12.07.11, 08:11
          i o ktorej wstaje?
          19.30 to jak na moj gust dosyc wczesnie, moja tez by o tej godzinie za nic nei zasnela. Poloz ja pol godziny pozniej na probe, podejrzewam, ze usnie o tej samej porze co zazwyczaj.
          Wylicz jej godziny smu potrzeba, jak pospi dluzej w dzien tzo automatycznie wieczorem bedzie mniej zmeczona. Z reguly jednodniowe proby przestawienia nie dzialaja, nowego rytmu trzeba sie trzymac conajmniej tydzien, zeby sie dziecko przezwyczailo.
          Moja tez tak robila i tez juz mialam dosc, ale dopiero jak dala rade caly dzien bez drzemki to skonczyly sie wieczorne cyrki tzn. kladziemy sie, czytam jej, z raz jest siusiu, z raz picie, troche sie powierci ale nie szaleje, nie wali w brzeg lozka, nie wstaje co chwila itd.
          Jesli twoja musi spac w dzien i pol godziny jej wystarcza to bym na poczatek trzymala sie krotszych drzemek w dzien. Albo wieczorem pozniej kladla.
          Dziecko nie jest jeszcze zmeczone, ewentualnie jak oczy trze a szaleje, to jest niewyzyta i trzeba jej tuz przed snem jakies cwiczenia fizyczne zorganizowac.
    • moniamech Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 12.07.11, 07:19
      za duzo zamieszania robisz uncertain jak jest pora spac to sie idzie spac i koniec.
      nie wiem czy spisz z nia w jednym pokoju.. jesli tak to sie poloz i udawaj ze spisz, nie reagujac juz na nic, jesli nie to staraj sie ja zostawiac w jej pokoiku, ze zgaszonym swiatlem (lub przyciemnionym), a jak bedzie wychodzic to ja do upadlego odkladaj do wyrka, albo jesli to nic by nie dalo, to siadz obok jej lozeczka i zupelnie wszystko ignoruj.
      Musisz pokazac jej ze jak jest pora spania, to zabawa sie konczy. Nie powiem ze ze swoja problemow nie mialam.. zwlaszcza ze nawet na moj podniesiony powazny ton nie reaguje. Ignorowanie podzialalo wink
    • ame_belge34 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 15.07.11, 19:46
      Witaj, tez mam dwulatka i (jak widzę) to szczęście, że maluch zasypia sam w ciągu zaledwie kilku minut. Kosztowało nas to dużo pracy z dzieckiem. najważniejsze były i nadal są codzienne rytuały i przestrzeganie godzin. Około 19h zaczynamy wyciszać malucha, bawimy się spokojniej, nie ma już biegania i innych wariactw. Przed 20 h młody idzie się kąpać, między czasie pokój jest zaciemniony (zwłaszcza latem, aby dziecko wiedziało, ze jest już wieczór), po kąpieli dostaje ciepłe mleko (które dodatkowo go wycisza), przytula misia, dostaje buziaka i spanie. Za każdym razem siedzę w pokoju, do momentu kiedy synek uśnie, ale nie siedzę przy łóżeczku, nie trzymam za rękę. Maluch wie, że w razie czego mama jest blisko. To prawda nauka takiego zasypiania była żmudna, maluch buntował się i płakał czasami, ale wszystkiego dziecka można nauczyć. Najważniejsze żeby czuło ze mama, lub tata jest blisko, ale nie koniecznie trzymając za rękę. Najważniejsze przy takiej nauce to nie odzywać się do dziecka i nie patrzeć na niego, to je "rozprasza", a metoda jest naprawdę skuteczna.
    • magdalas Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 15.07.11, 22:07
      nie wiem co ci poradzili inni bo nie czytałam, ale u mnie też był kanał. Jak miała ok 2 lat to wcale nie chciała zasypiać, trzeba było z nią siedzieć i czekać aż zaśnie, trwało to czasami godzinami. szczerze mówiąc ani mąż ani ja nie mieliśmy na to ani czasu ani ochoty. ustaliliśmy że mała o godzinie 8.00 będzie wykąpana, przebrana w piżamę i pieluchę i niech robi co chce, przeważnie po jakieś godzinie padała gdzieś w domu, albo w swoim pokoju, albo u nas na kanapie. Przestaliśmy się stresować jej zasypianiem. To trwało kilka miesięcy i nawet było miło smile Jak miała ok 3 lat kupiliśmy jej duże łóżko, takie zwykłe, dla dorosłych. Wtedy była już taka ważna, duża, dorosła i mądra, że sama chciała spać w tym swoim poważnym, dorosłym łóżku. Problemy przeszły jak ręką odjął, pozdrawiam
      • lafiorka2 Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 15.07.11, 23:00
        He!Ja mam 4l latka i codziennie jest"akcja".Jak słyszy,że ma sięrozbierac do mycia zaczyna się marudzenie.Potem biega z pidżamą nie chcąc jej za szybko ubrac,co by te kilka minut n\dłużej pobiegac.Mąż bierze młodszego i straszego i idzie do pokoju ich usypiac.No i zaczyna się.Wychodzenie siusiu ze 3x ,picie też 2/3x,potem a to misia,a to pieluszkę,a to zawsze coś,po czym i tak wyje,że nie chce spac.
        Sił już nie mam."dorosłe"łóżko ma od przeszło roku,pokój wymalowany na wybrany przez siebie kolor,namalowanych kilka motylków,co by się nim "opiekowały".I ciągle problem z zasypianiem.Raz!RAZ! tylko zawołał,że jest śpiący.O północy na grillubig_grin
        Przed tem nawet w sylwestra po powrocie od kuzynostwa o 3 w nocy wył,że nie chce spac.Oszalec już możnauncertain
        • annwy Re: Położyć spać 2-latkę i nie zwariować 18.07.11, 20:12
          Przyznam się, że nigdy nie było u nas problemów z zasypianiem. Mała wstaje między 6,30-7,30 rano. Potem idzie spac koło 12-13 w południe. Wieczorem zasypia po 21 po kapieli i mleku. Z 10 minut sie pokręci w łózeczku, połozy na brzuchy i juz śpi. W południe jest tak samo. Jak jest zmęczona to sama ciągnie za rękę do łóżeczka i pokazuje żeby jej szczebelki wyjąć z łóżeczka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja