Nie głaskać obcego psa!

18.07.11, 08:02
Myślę, że podobny problem jak ja ma dużo właścicieli czworonogów.
Mam psa. Mały, niepozorny, wyglądający niegroźnie, ale niestety po przejściach u poprzedniego właściciela. W związku ze swoimi przeżyciami, których możemy się tylko domyślać, pies jest nieufny, nie przepada za obcymi, a już bardzo nie lubi gdy pierwszy raz widziana osoba wyciąga ręce żeby go pogłaskać. Pies chodzi na smyczy i niestety nie ma jak uciec od goniących go czasami rąk więc nadchodzi czasami moment że sie odszczeknie jeśli ja mu nie zdążę pomóc. Nigdy nic sie nie stało, ale idąc drogą lub zostawiając go na moment przed sklepem muszę zawsze obserwować otoczenie czy przypadkiem nie pojawi się w pobliżu psolubny dorosły lub dziecko

Rodzice! Nauczcie swoje dzieci, żeby przed podejściem do obcego psa i jego pogłaskaniem, zapytały o pozwolenie właściciela!

Jeśli nie ma w zasięgu wzroku właściciela, zostawcie psa w spokoju!

Nie dla widzimisię właściciela, ale dla bezpieczeństwa Waszych dzieci. Na prawdę to jest tylko moment, a dziecko może być albo bardzo wystraszone, albo nawet ugryzione. Po co wszystkim niepotrzebny stres smile
    • rosentalka Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 08:26
      racja, trzeba uczyć dzieciaki żeby nie głaskały "obcych" psów. dobrze, że na to uczulasz.

      p.s jeśli Twój pies "odszczekuje" się do dzieci, zakładałabym mu kaganiec. a już tym bardziej nie zostawiałabym go nigdy samego przed sklepem. mówię to jako właściciel psa
      • dagmara-k Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 08:41
        ja mam ogromnego psa i moze dlatego rodzice i dzieci zawsze pytaja czy mozna go glaskac. tylko raz sie spotkalam z tym, ze ktos pusil dziecko w jego kierunku bez pytania. ale moze dlatego ze jest taki wielki.

        nosi kaganiec mimo ze jest bardzo lagodny i uwielbia dzieci, ale odbija mu w obecnosci innych samcow i zdarzalo sie ze mu sie nie spodobala osoba dorosla z czyms dziwnym - duzym kapeluszem, parasolem, reklamowka. ogolnie chyba jak kazdy pies wzbudza czasem nieprawdziwe emocje. malego beda zaczepiac, a duzego uznawac za groznego.
        • c_x_v Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:15
          Cieszę się, że tak dobrze zareagowaliście na mój apel smile
          Co do kagańca to macie rację, ale też jak pies w kagańcu "ruszy" na dziecko to też mu może małą krzywdę zrobić smile Po prostu czasami lepiej unikać lub zapytać.
          • dagmara-k Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:50
            my za kaganiec uzywamy holtera, nie zrobi tym krzywdy bo to kawal szmatysmile
            • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 12:56
              dagmara-k napisała:

              > my za kaganiec uzywamy holtera, nie zrobi tym krzywdy bo to kawal szmatysmile
              I wcale nie chroni przed ugryzieniem, prawda?
            • berdebul Re: Nie głaskać obcego psa! 20.07.11, 22:07
              Holterem bada się serce, używasz haltera. I owszem robi krzywdę - bardzo łatwo uszkodzić psu kręgosłup, zdarzają się przypadki śmiertelne bo skręcono psu kark (pies wystartował do innego psa i był to ostatni raz w jego życiu).
    • koza_w_rajtuzach Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 08:53
      Masz rację. Nie chcę dzieci zniechęcać do psów, nie chcę, żeby się ich bały tak jak ja zawsze się bałam, po prostu wydawało mi się, że każdy pies chodzący samopas może do mnie podbiec i mnie pogryźć. Wszczepiła mi ten lęk moja matka, uważam, że niepotrzebnie, bo bałam się normalnie poruszać, omijałam psy szerokim ruchem. Na pewno jednak trzeba trochę wyczulać dzieci na tym punkcie,żeby obcych psów nie dotykały. Moje dzieciaki nie boją się psów, ogólnie są dobrze do zwierząt nastawione, ale zawsze im mówię "nie znamy tego pieska, nie wiemy jaki jest, więc nie wolno go głaskać, bo nawet pogodnie wyglądający piesek nie musi być miły". Czasem gdy właściciel pieska nigdzie się nie spieszy i chętnie wchodzi w rozmowę gdy słyszy zachwyty moich dzieci nad swoim pupilem, to ja lub córka pytamy się czy jest taka możliwość, żeby dzieci pogłaskały jego czworonoga. Czasem słyszymy, że mogą, a czasem, że pies nie ma styczności z dziećmi, więc nie wiadomo jak zareaguje, lub że źle reaguje na dzieci lub ogólnie obcych. O takie sprawy lepiej zapytać jeśli właściciel czworonoga jest obok, bo potem to jest nasza wina, bo w innym przypadku to jest tylko i wyłącznie nasza wina jeśli my lub dzieci zostaniemy ugryzieni.
    • klubgogo Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 08:58
      Uczę dziecko, by nie głaskało psa, jesli nikt mu nie pozwoli i żeby nie biegało i zaczepiało. Jeśli jest wyraźne pozwolenie a pies towarzyszy rodzinie z dzieckiem, sama proponuję małej, aby poznała się z psem, delikatnie.
    • deela Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:27
      ja nie pozwalam glaskac nawet jak wlasciciel pozwala - ba zacheca
      - mamo piesek
      - ladny ale nie wolno dotykac
      - mozna poglaskac, on nie ugryzie...
      - nie nie, dziekujemy

      raz - ze ja tego psa nie znam, nie wiem gdzie sie tarzal itp, dwa ze obcy pies jest obcy - i zawsze jest ten pierwszy raz, kiedy jednak ugryzie
      • ata99 Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 21:16
        W 100% zgadzam się z deelą, zawsze jest ten pierwszy raz. "A taki był łagodny".
    • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:30
      Twój pies powinien nosić kaganiec. Gdyby ugryzł któreś dziecko i tak odpowiedziałabyś ty a nie ono. To po pierwsze. A po drugie to zawsze pytamy właścicieli czy można pogłaskać, chyba, że pieski biegają bez smyczy i 'łaszą' się do nas.. (no i nie mają więcej niż 4 kg. tongue_out)
      • c_x_v Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:38
        Skąd wiesz że nie nosi?
        Zarażone wścieklizną zwierzęta leśne też podobno się łaszą...
        • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:56
          U nas po osiedlu biegają 2 yorki, bez smyczy z właścicielem idącym z tyłu. Psy biegną do nas 'się przywitać' a to właściciel je odgania bo 'nie gryzą, ale jak się cieszą to mogą skoczyć'. Z resztą każdy kto sam jest/był właścicielem psa umie poznać po zwierzaku/właścicielu co to za typ.
          Ostatnio byliśmy nad jeziorem i obok nas usiadła pani z córką i 2 kundelkami- przerażona bo ją inni ludzie zabijali spojrzeniem. A psy jak szalone lgnęły do dzieci, do ludzi.. Tylko wszyscy się bali lub byli strasznie zapobiegawczy. Mój syn (po rozmowie z panią) jako jedyny bawił się z kundelkami.

          Nie ma co popadać w przesadę. Znam chłopca który miał tak zwichrowaną mamusię 'nie dotykaj psów' że dostawał ataku spazmów jak mój pies do niego podbiegał (pudel miniatura- 4kg, najłagodniejsza maskotka świata), dusił się, nie mógł oddychać, krzyczał w niebogłosy a matka razem z nim.
          • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:57
            > Nie ma co popadać w przesadę. Znam chłopca który miał tak zwichrowaną mamusię '
            > nie dotykaj psów' że dostawał ataku spazmów jak mój pies do niego podbiegał (pu
            > del miniatura- 4kg, najłagodniejsza maskotka świata), dusił się, nie mógł oddyc
            > hać, krzyczał w niebogłosy a matka razem z nim.

            Dodam, że miał 6 lat i ważył ze 100 kg.
          • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:31
            leneczkaz napisała:

            > Nie ma co popadać w przesadę. Znam chłopca który miał tak zwichrowaną mamusię '
            > nie dotykaj psów' że dostawał ataku spazmów jak mój pies do niego podbiegał (pu
            > del miniatura- 4kg, najłagodniejsza maskotka świata), dusił się, nie mógł oddyc
            > hać, krzyczał w niebogłosy a matka razem z nim.
            Oczywiście to była wina mamy a nie Twoja, prawda? To że pies biegał swobodnie to nic takiego, prawda?
            • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:44
              > Oczywiście to była wina mamy a nie Twoja, prawda? To że pies biegał swobodnie t
              > o nic takiego, prawda?

              Wina? Matka zaszczepiła 6-latkowi paniczny lęk przed zwierzętami. Tak to jej wina.
              • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 12:56
                leneczkaz napisała:

                > Wina? Matka zaszczepiła 6-latkowi paniczny lęk przed zwierzętami. Tak to jej wi
                > na.
                Nie, to Twoja wina, że nie potrafisz uszanować tego, że ktoś się może Twojego psa bać. I nie powinno Cię obchodzić czy to racjonalny czy nieracjonalny lęk i jakie jest jego podłoże, bo to nie Twoja sprawa. Nie masz prawa nikogo narażać na niechciany kontakt z Twoim psem. Na tym min polega bycie odpowiedzialnym właścicielem psa. Tak ja, jako właściciel psa to postrzegam. Mój pies jest bardzo łagodny, przyjazny i tylko by się ze wszystkimi bawił nawet z obcymi. Nigdy nie warczy, i nie jest agresywny a jednak do głowy by mi jednak nie przyszło puszczać go swobodnie w czyjąkolwiek stronę.
                • ancymon123 Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 14:05
                  Laneczka, nie wiesz czy wina matki (choć skoro ona też panikowała to może...). Mój młody też się panicznie boi psów, domyślam się, że przez teściową. I nie chciałabym, żeby ktoś tak jak Ty ocenił, że źle wychowałam dziecko, bo zaczyna wyć gdy choćby widzi psa w pobliżu. Ja mu tłumacze itp itd, i nie jestem rozhisteryzowaną wariatką. Koniec kropka.
                  PS mnie osobiście nie przeszkadzają małe psy chodzące bez smyczy.
                  • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 14:09
                    ancymon123 napisała:

                    > Mój młody też się panicznie boi psów, domyślam się, że przez teściową.
                    A moja córka też czuje rezerwę do psów i wcale nie przeze mnie i nie przez teściową, tylko przez psa sąsiadów, który się rzuca na siatkę jak tylko kogokolwiek zobaczy na moim podwórku. Tak czy siak nie życzę sobie, żeby obce psy (duże czy małe bez różnicy) podbiegały do nas bo taki mają kaprys.
                  • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 16:55
                    Wiesz, inaczej jak boi się 3-latek a inaczej 6-latek. I przez matkę bo ta robiła awantury na całe osiedle i dzwoniła po policję (ludzie oraz policjanci pukali się w czoło).
                    • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 19:02
                      leneczkaz napisała:

                      > Wiesz, inaczej jak boi się 3-latek a inaczej 6-latek.
                      Ale Ciebie to nie powinno obchodzić. Nie masz prawa puszczać psa luźno i psim obowiązkiem policjanta jest przypomnieć Ci o tym
                      • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 08:44
                        Ciężko mu było mnie upominać jak mój pies go radośnie obskakiwał. Skończyło się na tym, że policjant głaskał psa i dostałam pouczenie tongue_out
                • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 16:58
                  U mnie w mieście (tak mnie pouczył policjant) jest takie prawo, że pies ma być albo na smyczy albo w kagańcu. Tylko mój miał tak mały ryjek, że kaganiec spadał. Ale ww. chłopiec bał się psa idącego na smyczy. Gotów był się rzucać z ulicy pod samochód - panika w oczach, krzyk -obojga- matki i dzieciaka.
      • deela Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:43
        > Twój pies powinien nosić kaganiec. Gdyby ugryzł któreś dziecko i tak odpowiedzi
        > ałabyś ty a nie ono.
        duzy pies moze ukrzywdzic nawet maja kaganiec - wiec to argument taki sobie, a o odpowiedzialnosci - to juz argument bzdurny - ona bedzie odpowiadac ale co z tego jak moje dziecko zostało ugryzione - nie, dziekuje, wole zapobiegać, dziecko to tylko dziecko moze podbiec i dostac po lapie - to JA jestem odpowiedzialna za jego zdrowie i zycie i ja nie pozwalam glaskac zadnych obcych psow
        • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:50
          Ale ja Ciebie rozumiem. Tylko sama miałam psa, wagi lekkiej- pudla miniaturę- i dostawałam mandaty za brak kagańca big_grin ... Pies do śmierci nikogo nie ugryzł i nawet nie był blisko.
          • budzik11 Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 08:40
            leneczkaz napisała:

            > Ale ja Ciebie rozumiem. Tylko sama miałam psa, wagi lekkiej- pudla miniaturę- i
            > dostawałam mandaty za brak kagańca big_grin ...

            No i bardzo dobrze. Łamałaś przepisy - dostawałaś mandaty. Obowiązek zakładania psu obroży/kagańca dotyczy właścicieli wszystkich psów, nie m a żadnych ograniczeń wagowo-rasowych. Masz psa, masz obowiązek. Bezwzględny. Na moim osiedlu spaceruje dziadek z jakimś skundlonym jamnikiem. Dziadek sympatyczny, pies sympatyczny, ale też łazi luzem, podbiega do moich dzieci a one uciekają (bo kiedyś duży natrętny szczeniak skakał na nich drapiąc buzie i teraz unikają psów) a pan "Nie bój się, on jest mały, nic ci nie zrobi". Kiedyś w końcu nie wytrzymam i coś mu powiem mimo całej mojej sympatii dla niego i jego psa uncertain
            • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 08:42
              Tylko problem był poważny bo był to czas przed wysypem Yorków i nijak nie mogliśmy znaleźć rozmiaru którego o n sobie samodzielnie z pyska nie zdejmie. Był mega chudy z długim szczupłym pyskiem. Wszystkie albo same spadały albo (skórzane) zdejmował 2-ma drapnięciami wink
      • deszcz.ryb Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:38
        > Twój pies powinien nosić kaganiec. Gdyby ugryzł któreś dziecko i tak odpowiedzi
        > ałabyś ty a nie ono.

        Jak pies idzie na smyczy to nie ma obowiązku zakładania mu kagańca. W takim wypadku, jeżeli dzieciak do niego podbiegnie i coś mu się stanie, to to będzie wina opiekuna dzieciaka, bo go nie dopilnował.
        • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:43
          Pies który zostaje sam uwiązany pod sklepem a jest groźny MUSI mieć kaganiec.
          • deszcz.ryb Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:52
            > Pies który zostaje sam uwiązany pod sklepem a jest groźny MUSI mieć kaganiec.

            Szczerze mówiąc, gdybyśmy byli w idealnym świecie, to żaden pies nie powinien zostawać pod sklepem, bo to dla niego tylko stres. uncertain No ale tak, w takim przypadku musi mieć kaganiec.
          • c_x_v Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:54
            Czy pies który jest na uwięzi i ucieka od wyciągniętej ręki jest groźny?
            Pies ma zawsze kontakt wzrokowy z właścicielem.
            • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 12:59
              c_x_v napisała:

              > Czy pies który jest na uwięzi i ucieka od wyciągniętej ręki jest groźny?

              Tak, szczególnie pies z takimi lękami. Każde zwierze na uwięzi, które się boi jest groźne, bo nie może uciec, więc musi zaatakować.
            • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 17:01
              > Czy pies który jest na uwięzi i ucieka od wyciągniętej ręki jest groźny?

              Serio pytasz czy rżniesz głupa? Jasne, że jest groźny. A na pewno groźniejszy od tego który szczeka i daje jasny sygnał 'nie podchodź' oraz od tego który Ci całą rękę i twarz obliże z radości. Pies taki jak Twój jest najgorszy. Może powinnaś pomyśleć o psim psychologu.

              > Pies ma zawsze kontakt wzrokowy z właścicielem.

              I 'zębowy' z 2-latkiem obok.
              • c_x_v Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 07:25
                leneczkaz napisała:

                > > Czy pies który jest na uwięzi i ucieka od wyciągniętej ręki jest groźny?
                >
                > Serio pytasz czy rżniesz głupa? Jasne, że jest groźny. A na pewno groźniejszy o
                > d tego który szczeka i daje jasny sygnał 'nie podchodź' oraz od tego który Ci c
                > ałą rękę i twarz obliże z radości. Pies taki jak Twój jest najgorszy. Może powi
                > nnaś pomyśleć o psim psychologu.

                O psychologu powinien pomyśleć raczej rodzic, który zostawia wychowanie swojego dziecka innym i nie poczuwa się w obowiązku do pilnowania swojego dziecka tylko obarcza tym otoczenie.

                >
                > > Pies ma zawsze kontakt wzrokowy z właścicielem.
                >
                > I 'zębowy' z 2-latkiem obok.
                Pytanie kto dopuścił do tego aby 2-latek znalazł sie obok obcego psa...
                • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 10:28
                  c_x_v napisała:

                  > O psychologu powinien pomyśleć raczej rodzic, który zostawia wychowanie swojego
                  > dziecka innym
                  Fobie cudzego dzieci to nie Twoja sprawa. Ty jesteś odpowiedzialna za swoje dziecko i swojego psa i tego się trzymaj.

                  > Pytanie kto dopuścił do tego aby 2-latek znalazł sie obok obcego psa...
                  Min Ty, pozostawiając psa bez nadzoru.
                  • c_x_v Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 11:13
                    joshima napisała:

                    > > Pytanie kto dopuścił do tego aby 2-latek znalazł sie obok obcego psa...
                    > Min Ty, pozostawiając psa bez nadzoru.

                    Uczepiłaś się tego sklepu jak rzep psiego ogona właśnie.
                    To moze jeszcze mi powiesz co jeszcze moge zrobic i jak odpowiadac za dziecko kiedy ja ide z psem, trzymam go na smyczy, krotko przy nodze i nagle idace z przeciwka dziecko zrywa sie i biegnie w moja strone a matka nie reaguje? To tez moja wina? Dotychczas krzyczałam ostrzegawczo ale moze tez zle robie i w koncu moze powinnam pozwolic kolejnym dziecikom sie zblizac i zobaczyc co sie stanie? W koncu zgodnie z prawem zrobilam wszytko co moglam aby pies nie wyrzadzil krzywdy a to ze rodzic jest nieodpowiedzialny to juz nie moja wina. Po Twoich postach tutaj zastanawiam sie wlasnie czy tak nie robic...
                    No chyba ze wcale nie powinnam wyprowadzac na spacer lub go uspic bo Twoje bezstresowo wychowywane dziecko jest najwazniejsze na swiecie.
                    Bosz...
                    Dzieki opatrznosci ze jestes jedna z nielicznych w tym watku ktorzy tak podchodza do kwiestii wychowawczych, bezpieczenstwa i zrzucania odpowiedzialnosci na innych.
                    • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 11:35
                      1. Masz świadomość tego, że pies ma problemy hmmm emocjonalne
                      2. Masz świadomość, że może dziecko ugryźć

                      Uwierz mi, w każdym sądzie byś przegrała gdyby to nawet dziecko podeszło do psa. Jeśli WIESZ, że pies MOŻE UGRYŹĆ bezwzględnie nakładasz kaganiec i nigdy nie pozostawiasz samego. Koniec. Kropka.
                      • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 11:48
                        O. Wyjątkowo się zgadzamy.
                    • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 11:48
                      c_x_v napisała:

                      > Uczepiłaś się tego sklepu jak rzep psiego ogona właśnie.
                      No sorry, ale to jest sytuacja, którą sama opisałaś i w której nie masz żadnego wpływu na to jak się zachowa pies i żadnej kontroli nad psem.

                      > To tez moja wina?
                      Czy ja tak Twierdze? Jedyne co twierdzę to to, że ty powinnaś reagować. W takiej sytuacji też. Czyli wymagać też trochę od siebie a nie tylko do mam i dzieci. Nie wiem czy ostrzegawczy krzyk to dobra metoda, bo to się raczej nie pozwala psu wyleczyć z tych neurotycznych zachowań. Powinnaś zająć się psem i go w tym momencie zrelaksować, zamiast okazywać zdenerwowanie, które raczej mu się udzieli.

                      > No chyba ze wcale nie powinnam wyprowadzac na spacer lub go uspic bo Twoje bezs
                      > tresowo wychowywane dziecko jest najwazniejsze na swiecie.
                      Wiesz chyba Ci się coś pomyliło (nie wiem, czytac nie umiesz, czy pomijałaś niektóre moje wypowiedzi). Moje dzieco wie jak się zachowywać wobec psów. Poza tym nawet nie napomknęłam o usypianiu. Jednak jak się ma psa z problemami to trzeba z nim pracować. I mówię to z pozycji osoby, która posiada w psa po dość przykrych przejściach. Psa, który takie właśnie jak Twój zachowania prezentował.
        • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 12:57
          deszcz.ryb napisała:

          > Jak pies idzie na smyczy to nie ma obowiązku zakładania mu kagańca.
          To zależy od lokalnych przepisów. A poza tym nie chodzi o prawo tylko o to, że ma się psa z problemami i trzeba się z tym liczyć.
          • joshima PS - wina 18.07.11, 12:58
            A wina to i tak będzie właściciela skoro pies był na smyczy ale pozostawiony bez nadzoru pod sklepem.
            • c_x_v Re: PS - wina 18.07.11, 14:45
              Czytaj ze zrozumieniem. Pies jest pod sklepem, ale ma kontakt wzrokowy z właścicielem który jest w środku.

              Poza tym o czym mowa? Ja piszę żeby uczyć dzieci że mają nie wyciągać rąk do obcych psów bez pozwolenia, a dyskusja krąży wokół tego kto jest odpowiedzialny za to jak pies się obroni i jaki to niby mój pies jest GROŹNY.

              Aby lepiej zobrazować sytuację... cieszysz się gdy ktoś obcy chce pogłaskać Twoje dziecko bez względu czy dziecko się go boi czy nie?
              I proszę mi tu nie wyjeżdżać z argumentem, że pies to nie dziecko...

              Ja wiem że jest bardzo małe prawdopodobieństwo że mój pies może komuś coś zrobić, ale są też właściciele nie przejmujący się tym czy komuś się coś stanie czy nie. Jak dziecko zostanie ugryzione to samo się nauczy że obcych psów sie nie dotyka bez pozwolenia. Tylko szkoda dziecka, którego rodzic uważa że nie powinien wpajać mu zasad bezpieczeństwa bo to właścicile psów powinni uważać...
              • leneczkaz Re: PS - wina 18.07.11, 16:59
                Ale pies to NIE JEST dziecko. Fakt niepodważalny smile
              • joshima Re: PS - wina 18.07.11, 19:06
                c_x_v napisała:

                > Czytaj ze zrozumieniem. Pies jest pod sklepem, ale ma kontakt wzrokowy z właści
                > cielem który jest w środku.
                Puknij się proszę w głowę i wyjaśnij co to daje.

                > Poza tym o czym mowa? Ja piszę żeby uczyć dzieci że mają nie wyciągać rąk
                Z tym się zgodziłam, sama tak robię. Należy też uczyć właścicieli, że neurotycznych psów nie bierze się na zakupy i nie zostawia pod sklepem. Również dla dobra psa.

                > Aby lepiej zobrazować sytuację... cieszysz się gdy ktoś obcy chce pogłaskać Two
                > je dziecko bez względu czy dziecko się go boi czy nie?
                Dziecko to nie pies. Tak cieszę się, gdy kotś obcy chce się zaprzyjaźnić z moim psem, został już wyprowadzony z lęków i znosi to ze spokojem, a nawet lubi.

                > Tylko szkoda dziecka, którego rodzic uważa że nie powinie
                > n wpajać mu zasad bezpieczeństwa bo to właścicile psów powinni uważać...
                A który rodzic w tym wątku tak uważa? Nie przekręcaj niczyich słów tylko dlatego, że poza wszystkim oczekują też odpowiedzialności od właścicieli czworonogów.
    • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 09:43
      c_x_v napisała:

      > nie stało, ale idąc drogą lub zostawiając go na moment przed sklepem muszę
      Skoro masz w zwyczaju zabierać psa na zakupy i zostawiac go pod sklepem (moim zdaniem kiepski pomysł skoro pies ma jakieś lęki) to może powinnaś pomyśleć o kagańcu?

      > Rodzice! Nauczcie swoje dzieci, żeby przed podejściem do obcego psa i jego p
      > ogłaskaniem, zapytały o pozwolenie właściciela!

      Dla mnie to oczywista oczywistość.
    • linkap_wawa Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:36
      Jako wlasicielka bezzebnego, starego ratlerka zawsze mowie obcym, ktorzy sie pytaja czy moga poglaskac, albo takim co zaczepiaja bez pytania - ze moze ugryzc. (w praktyce nie moze, ale moze sie odszczeknac, warknac i awantura gotowa).
      Krzysiowi zawsze mowie, ze do obcych pieskow nie podchodzimy bo ich nie znamy i nie wiemy, czy pies bedzie mial ochote na glaskanie. Jesli ktos zapewnia ze pies jest lagodny i dziecko moze podejsc - podchodze najpierw ja i psa glaszcze a dopiero potem pozwalam zeby podszedl Krzys.
      • margo_kozak Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:48
        to jeszcze napisz jak uczyc dziecko, zeby nie podchodzilo do obcych psów.
        bo gadanie nie działa.
        • dagmara-k Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:54
          a to juz problem od psow niezalezny i moze nalezy ci sie osobny watek w ktorym ci pomozemy jak sie dziecko uczy zakazow
        • deszcz.ryb Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 10:56
          > to jeszcze napisz jak uczyc dziecko, zeby nie podchodzilo do obcych psów.
          > bo gadanie nie działa.

          To znaczy, że twoje dziecko np. łazi samopas po ruchliwej jezdni, bo jak mu mówisz, że nie wolno, to gadanie nie działa? Jak masz małe dziecko to cóż trudniejszego od wyegzekwowania zakazu? Mówisz NIE WOLNO a jak nie podziała to bierzesz za frak i odciągasz albo niesiesz do domu.

          Można też dzieciaka prowadzić na smyczy jak psa tongue_out Mam nadzieję, że się nie obrazicie, ale małe dzieci są jak zwierzątka - i rodzic, jak właściciel, jak najbardziej odpowiada za ich zachowanie. Psy nie powinny podbiegać do dzieci, ale i dzieci do psów. smile
        • krolowanocy Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 11:27
          jakoś moja 3,5- latka została przeze mnie nauczona, że trzeba pytać i ma już to wpojone na tyle, że sama pamięta, podchodzi i się pyta. nie ma też problemu, jak usłyszy "nie", odchodzi spokojnie.
          • margo_kozak Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 11:37
            nie! moje dziecko nie łazi samopas po ruchliwej ulicy.

            4,5 latka nie trzymam na smyczy. idzie sam na nogach. zdarza się, że odejdzie kilkanaście metrów ode mnie i nie zawsze zdążę zareagować.
            tłumacze ale grochem o ścianę.

            Królowonocy to moze dradz jak nauczylas swoje dziecko?

            widzisz deszczu-ryb są dzieci temperamentne, które mają problemy z pokorą i słuchaniem.
            owszem biorę za ręke i odchodzimy, ale nie zawsze zdążę zareagować od razu.
            • krolowanocy Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 12:06
              po prostu tłumaczyłam. ilekroć Młoda leciała do psa łapałam za rękę, nie pozwalałam pogłaskać, mówiłam: trzeba zapytać czy można pogłaskać". tyle.
              trzeba i już, tak samo jak trzeba stanąć przed ulicą i poczekać jak jest czerwone czy jak trzeba myć zęby. moje dzieci nie mają problemów ze zrozumieniem, że są rzeczy, które się po prostu robi, bez żadnych "ale".

              oczywiście powiedziałam też, że to dlatego, że pies może ugryźć, trzylatka zrozumiała, że to niefajna rzecz może być
            • deszcz.ryb Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 12:34
              No to wiadomo, że nie zawsze się zdąży zareagować od razu - ale to samo można odnieść do ulicy. Jak idziecie koło ulicy to przecież od razu jesteś bardziej czujna, bo wiesz, że dziecko ci może na nią wbiec i zostać uderzone przez samochód. Jak widzisz psa, to TEŻ musisz być bardziej czujna, tym bardziej, że wiesz, że twoje dziecko lubi psy i biegnie do nich.

              Może jak zobaczycie psa, to weź dziecko za rękę, powiedz mu "popatrz, pies. chodź, zapytamy właściciela, czy można pogłaskać" - i głaskacie razem, jeśli właściciel pozwoli. Jeżeli nie pozwoli, a dziecko się ciągle do psa wyrywa, to mówisz, że pan mówił, że NIE WOLNO i zabierasz z tego miejsca. Myślę, że po jakimś czasie dziecko załapie, jak należy się zachować.
        • linkap_wawa Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 15:59
          Margo - chyba musisz sie pogodzic z tym ze dziecko masz niepokorne i dopoki samo sie nie przekona czym to pachnie to sie nie nauczy - jakby co zapraszam do mnie - moj bezzebny ratlerek zapewne odwinie sie z paszcza - strat duzych nie bedzie - a moze jakas nauka z tego wyplyniesmile
          A tak serio - to nie wiem jak nauczyc - Krzychu po prostu zanim podejdzie zazwyczaj okazuje zainteresowanie (w postaci przygldania sie, pokazywania palcem, artykulowania dzwiekow w stylu Hab. hab), wiec mam czas na reakcje i przy kazdej sposobnosci powtarzam ze do obcych pieskow nie podchodzimy. Ot i tyle mojego doswiadczenia w tym temacie.
    • somacik Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 13:08
      Tak, zdecydowanie pytać właściciela!! ale skoro już się pyta to być zdecydowanym na to głaskanie. Mnie, jako właściciela goldena, do szału doprowadzają sytuacje, gdy mamusia idzie z dzieciakiem i słodziutkim głosem 'ooo, zobacz jaki śliczny piesek' - to do dziecka ' śliczny jesteś, śliczny" - to do psa, a pies mało z siebie nie wyjdzie, żeby go pogłaskać, a ja z siebie wychodzę żeby go utrzymać, bo bestia spora i silna jest. A mamusia potem, 'nie, nie wolno głaskać'..nosz kurna krew mnie zalewa. Nie głaskać, nie wołać, nie chwalić i koniec.
      • c_x_v Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 14:49
        tia a potem pies w kagańcu i na smyczy skoczy i przewróci małe dziecko i jego zachwycającą się mamusię i jeszcze Ty dostaniesz opiernicz że psa nie dopilnowałaś wink Współczuję. Moją BESTIĘ zawsze mogę jeszcze wziąć na ręce jakby co smile
        • paliwodaj Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 16:36
          popieram jak najbardziej - naley pytac przed glaskaniem!
          ale jezeli pies ma jakiec sklonnosci do agresji to lepiej na spacery zabieraj w kagancu, zawsze moze znalezc sie jakies dziecko pragnace kontaktu a jako wlasciciel psa tez masz swoje obowiazki.
          Nie tak latwo jest czasami wytlumaczyc dziecku zeby pytalo czy moze poglaskac zanim poglaszcze. Moim dzieciom tez to z trudem przychodzilo i nadal zapominaja, tym bardziej ze od 9 lat gdy zostalam matka po raz pierwszy , tylko jeden jedyny wlasciciel psa powiedzial ze pies moze ugryzc.
          Reszta psow chodzac po tym swiecie obok nas jest zawsze lagodna i za nic nie potrafi uzyc swoich zebow do niczego wiecej poza jedzeniem. Moje dzieci wiec wnioskuja ze psy nie gryza ;-/ No i faktycznie obserwujac psy w otoczeniu mniemam ze sa bardzo dobrze ulozone.
          Kupujac karme dla swinek morskich czy rybek, podchodzimy zawsze do okien hotelu dla psow, maja taki pokoj do zabaw, wchodzi tam 20 psow ktore w zgodzie i pozadku pieknie sie bawia, dla mnie to jest niepojetne . I mimo przypomnien o pytaniu "czy moge poglaskac" moja 3 latka potrafi zatrzymac swoja reke tuz nad zrosnietym pitbulem, bo znowu zapomniala.
          • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 19:09
            paliwodaj napisała:

            > popieram jak najbardziej - naley pytac przed glaskaniem!
            > ale jezeli pies ma jakiec sklonnosci do agresji to lepiej na spacery zabieraj w
            > kagancu, zawsze moze znalezc sie jakies dziecko pragnace kontaktu a jako wlasciciel psa tez masz swoje obowiazki.

            Dokładnie to próbujemy tu uświadomić.
      • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 17:03
        Uwielbiam takie stworki. My byśmy Was obgłaskali wink .. Ale fakt, że więcej jest takich osób jak założycielka wątku i nigdy niezachęcona nie idę się witać z psem.
    • kaskahh Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 21:13
      madrzy z was wlasciciele.
      do tej pory spotykalam sie zazwyczaj z tym, ze gdy moje dziecko "cofalo sie" na widok przechodzacego obok psa padalo stwierdzenie, ze nie ma sie czego bac, nie ugryzl jeszcze nikogo....
      • batutka Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 22:08
        od zawsze mówię swoim córkom: "nie znamy pieska, to nie podchodzimy"
        one wiedzą,że do obcych psów się nie podchodzi, nie dotyka
      • deszcz.ryb Re: Nie głaskać obcego psa! 18.07.11, 22:16
        > do tej pory spotykalam sie zazwyczaj z tym, ze gdy moje dziecko "cofalo sie" na
        > widok przechodzacego obok psa padalo stwierdzenie, ze nie ma sie czego bac, ni
        > e ugryzl jeszcze nikogo....

        Myślę, że ludzie mówią tak dla uspokojenia ciebie i twojego dziecka, nie doszukiwałabym się tu niczego złego. Zależy, jak się zachowują po tym, jak powiedzą, że nie gryzie. Czy szanują to, że twoje dziecko się boi i nie podchodzą [brawo dla nich] czy podchodzą wbrew wam [oby takich było jak najmniej].
        • zjawa1 Bardzo dobry watek!!!!!!!!! 18.07.11, 22:45
          I sluszne uwagi-bardzo wazne!
          Ja od poczatku uczylam malego, zeby nie glaskal bez pozwolenia psa.
          Zawsze tez pytam wlasciciela czy ,,mozna poglaskac". Mysle, ze nie popadlismy w skrajnoosci-dziecko kkocha zwierzeta ale jest rozwazne.
        • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 00:22
          deszcz.ryb napisała:

          > Myślę, że ludzie mówią tak dla uspokojenia ciebie i twojego dziecka, nie doszuk
          > iwałabym się tu niczego złego.
          Wszystko zależy od tego czy pies jest na smyczy czy nie. Jeśli jest na smyczy to OK. Jest to jakaś forma zapewnienia, że się nie zacznie nagle wyrywać. Jeśli idzie luzem to ja to traktuję jako durne usprawiedliwienie i nie toleruję.
          • futro.1 Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 10:03
            mój młody sam unika kontaktów z nieznajomymi psami. ma dwa - u sąsiada labrador i u babci owczarek szkocki i wystarczy. nikt go nigdy nie straszył, nie zabraniał mu samo mu wyrosło. gdy widzi nadchodzącego człowieka z psem na smyczy zatrzymuje się i nie robi absolutnie nic tylko patrzy. a czasmi nawet zdaje się w ogóle ich nie zauważać. nie powiem żeby mnie to martwiło smile
            do włąścicieli psów miałąbym jednak zastrzeżenia; psy powinny chodzić w kagańcu bez względu na to czy jest mały czy duży czy na smyczy czy nie. czasami jednak piesek potrafi się wyrwać prowadzącemu.
            a skoro juz o psach mowa - błagam, sprzątajcie po swoich pupilach.
            • futro.1 Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 10:16
              zapomniałam napisać, że bardzo często od właściciela psa bez kagańca można usłyszeć "nam kaganiec nie jest potrzebny, ten pies nie gryzie". sorry, ale ja tej pewności nie mam i nie życzę sobie być pierwszą ugryzioną. zęby ma, to ugryźć może. i proszę nie zachęcać obcych dzieci do tego aby głaskały nieznajomego psa "bo on/ona tak lubi dzieci" a ja nie lubię mieć przestraszonego dziecka
          • deszcz.ryb Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 12:22
            > Wszystko zależy od tego czy pies jest na smyczy czy nie. Jeśli jest na smyczy t
            > o OK. Jest to jakaś forma zapewnienia, że się nie zacznie nagle wyrywać. Jeśli
            > idzie luzem to ja to traktuję jako durne usprawiedliwienie i nie toleruję.

            Myślałam, że piszesz o psach na smyczy. Oczywiście masz rację smile
            • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 22:13
              deszcz.ryb napisała:

              > Myślałam, że piszesz o psach na smyczy.
              W Polsce to nie jest oczywiste, że psa na spacer prowadzi się na smyczy. Niestety.
    • esr-esr Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 10:58
      pies na smyczy nie musi nosić kagańca, tym bardziej że w taką pogodę tak teraz jest to niehumanitarne. powinien być jednak na odpowiedniej smyczy i trzymany przez osobę o odpowiedniej sile (inna siła jest potrzebna do kontrolowania pudla, a inna 30 kg goldena). do psów na smyczy nie powinno się podchodzić bez pytania - to chyba oczywiste. z drugiej jednak strony należy dziecko uczyć właściwego zachowania przy psie i właściwego głaskania, bo bardzo często to strach i niewłaściwe ruchy wywołują agresję zwierząt, które wcześniej były spokojne.
      ja nie pozwalam mojej córce całowania w nos nawet naszych własnych psów, bo nie chcę żeby myślała że można tak się zachowywać przy każdym psie. pilnuję żeby nawet do naszych zwierzaków podchodziła odpowiednio, tzn głaskała odpowiednio, itp.
      od strony właściciela psów to coraz bardziej mnie denerwuje "on nie gryzie', bo naprawdę żaden człowiek nie jest w stanie na 100% przewidzieć reakcji zwierzaka (wystarczy że za dzieckiem wyjdzie kot i pies się rzuci do pogoni, przewrócić dziecko na ulicę, może nawet kłapnąć zębem i tragedia gotowa - moje reagują alergicznie na koty).
      także i rodzice i właściciele psów powinni podchodzić z dużą rezerwą do swoich pociech, co nie znaczy że nalezy dziecko izolować od zwierząt.
      • c_x_v Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 11:19
        esr-esr napisała:

        > pies na smyczy nie musi nosić kagańca, tym bardziej że w taką pogodę tak teraz
        > jest to niehumanitarne. powinien być jednak na odpowiedniej smyczy i trzymany p
        > rzez osobę o odpowiedniej sile (inna siła jest potrzebna do kontrolowania pudla
        > , a inna 30 kg goldena). do psów na smyczy nie powinno się podchodzić bez pytan
        > ia - to chyba oczywiste. z drugiej jednak strony należy dziecko uczyć właściweg
        > o zachowania przy psie i właściwego głaskania, bo bardzo często to strach i nie
        > właściwe ruchy wywołują agresję zwierząt, które wcześniej były spokojne.

        Niestety jak widać po niektórych postach tutaj, właśnie nie dla wszystkich jest to oczywiste wink I zamiast przyjąć mój apel ze zrozumieniem, dzięki czemu dowiedziałam się że moja spokojna skundlona sarenka to krwiożercza bestia która tylko czeka aby rzucić się na niewinne dzieciątka, które w wieku dwu lat sa na tyle dojrzałe aby biegać sobie swobodnie gdzie chcą wink
        • leneczkaz Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 11:38
          > I zamiast przyjąć mój apel ze zrozumieniem,

          Ja Cię rozumiem. Ale gdyby Twoja słodziutka sarenka ugryzła moje dziecko to i tak być Cię zaskarżyła.
          Tyle. Przyjmij mój apel big_grin
      • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 11:50
        esr-esr napisała:

        > pies na smyczy nie musi nosić kagańca,
        Powtarzam do znudzenia. Tę kwestię regulują lokalne przepisy i różnie jest w różnych miejscach więc nie wprowadzaj ludzi w błąd. Każdy się musi u siebie dowiedzieć jakie przepisy go obowiązują.
        • joanna_poz Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 13:12
          tyle że najczęsciej jest mowa o smyczy lub kagańcu.
          smycz + kaganiec obowiązuje tylko w przypadku ras niebezpiecznych.
          • joshima Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 22:10
            A ja będe powtarzać, że najczęściej nie znaczy zawsze i to regulują przepisy lokalne.
        • esr-esr Re: Nie głaskać obcego psa! 19.07.11, 13:52
          ok, źle się wyraziłam - moim zdaniem nie musi, bo smycz jest wystarczająca do kontroli.
          tak czy inaczej, czy pies jest w kagańcu, czy nie obowiązuje taka sama zasada ograniczonego zaufania do psa i do podchodzącego człowieka - nawet w kagacu pies może skoczyć, uderzyć kagańcem, przewrócić ogonem i nawet anielskie zwierzę może nie wytrzymać wsadzania palców w oczy, dotykania nosa, tarmoszenia za uszy, itp.
          • leneczkaz Inna sprawa.. 19.07.11, 14:35
            .. że tak jak piszesz, trzeba NAUCZYĆ DZIECKO JAK OBCHODZIĆ SIĘ ZE ZWIERZAKIEM. Ja uczę jak głaskać psa, że to nie kot co można go podnosić (niestety ma kota u cioci który posiada anielską cierpliwość), że nie wolno za nic ciągnąć, kłaść się itd. Cudzego psa można pogłaskać i tyle. Po pierwsze nie popieram tortur na zwierzętach, a po drugie nie wiem ile ten pies co 'nie gryzie' wytrzyma takiej 'miłości'.
            • joshima OT - kot 19.07.11, 22:12
              leneczkaz napisała:

              > Ja uczę jak głaskać psa, że to nie kot co można go podnosić
              Ha ha ha, niech przyjdzie i spróbuje podnieść któregoś z moich kotów wink
    • karro80 Re: Nie głaskać obcego psa! 20.07.11, 21:03
      Moja przyuczona, że idzie najpierw do własciciela i pyta czy pies gryzie(jak są inne przeciwskazania to właściciel mówi). Tj sama się przyuczyła w sumie - kiedyś jej wspomniałam, że trza pytać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja