sialalka
18.07.11, 21:10
Córka ma 2 lata.Z myciem zębów jest u niej "tak sobie".Z reguły wyglada to tak,że ona najpierw sama sobie myje zwykłą szczotką ("myje" czyt.zjada paste i gryzie szczotke) a potem ja albo mąz poprawiamy jej elektryczną...Często gęsto ja myję jej na siłę bo sobie nie daje,mąż w takich wypadkach (jej oporu) podejrzewam,że jej odpuszcza.
Ostatnio zauważyłam,że na górnych jedynkach (i może trochę na dwójkach,ale tego dokładnie nie mogę obejrzeć) ma taki jakby osad.W sumie to nawet nie wiem jak to okreslic,wygląda jakby taki szary nalot.Nie jest ciemny,bo widac go dopiero z bliska jak sie przyjrzec.Takie ma te jedynki jakby troche przebarwione,w plamy.
Zapisałam nas do stomatologa,ale dopiero na druga połowę sierpnia.Juz sie boje czy w ogole da sobie zajrzec do buzi

Byłam z nią kiedys u stomatologa,jak sama miałam wizyte,chciałam żeby sie troche zapoznała z gabinetem,siedziała u mnie na kolanach,dr powoziła nas na fotelu w góre i w dół,podmuchała powietrzem,ale była tragedia,płacz,histeria.Juz sie boje co bedzie teraz? Czy w ogole otworzy buzie?
Wydawało mi się,że dobrze myje jej zęby a tu nagle ten osad ni stąd ni zowąd.Co mam teraz robic,do wizyty?Uzywam pasty Bobini,wczesnie Aquafresh.Moze kupic inna? Szczoteczka elektryczna,ale taka z hipermarketu,nie wiem moze ma za słabe obroty?
Od tygodnia gdzies,odkąd zauwazyłam ten osad przykładam sie bardziej do mycia.Szoruje te jedynki,ale nie widze różnicy...

Mysłałam,że troche da sie zmyc ten osad.
W sumie słodyczy duzo nie je,takich czekoladowych czy oblepiających rzeczy to w zasadzie w ogole nie.Ale lizaki lubi,soczki lub jakies inne słodkie rzeczy tez pija.Ale czy to moze byc powodem osadu (o ile to osad a nie jakies początki próchnicy

)
Poradzcie