Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy

21.07.11, 00:40
Nakreślę sytuację:
Szef mojego męża prowadzi biuro przy domu/w domu. W związku z tym mąż kilka razy w ciągu dnia tam wpada i za każdym razem widzi jego dziecko (obecnie dwulatek) przed telewizorem.
Tak jest w zasadzie od urodzenia. Telewizor=niania.
Któregoś dnia w czasie urlopu męża weszliśmy tam razem i usłyszałam taki dialog:

szef do żony: wyłącz w końcu ten telewizor!
żona szefa: nie, nie wyłączę, niech się przyzwyczaja

No i słowo "przyzwyczaja" jest tu kluczem. Do czego ma się dziecko przyzwyczaić? Do TV? Ale dlaczego? Nie rozumiem toku rozumowania tej Pani, a gnębi mnie to strasznie smile
Wiem, wiem, to pierdoła i naprawdę mam w życiu poważniejsze problemy, ale mi to siedzi w głowie smile
nie chodzi o przesiadywanie dziecka przed TV, bo to ich sprawa, ale o tok myślenia, który zaprowadził tą panią do takiego uzasadnienia niechęci wyłączenia odbiornika.
Macie jakieś pomysły?
    • klara-poisencja Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 21.07.11, 06:56
      a to twoje dziecko czy owej pani? chciałabyś,żeby ktoś wtykał nos w twoje sprawy?
    • ciociacesia mysle ze to byl zart 21.07.11, 08:50
      sarkazm, odpowiedz zlosliwa albo wpisana w szerszy kontekst ktorego nie slyszeliscie
      • linkap_wawa Re: mysle ze to byl zart 21.07.11, 08:55
        dokladnie - to pewnie wytyk w kierunku tatusiawink
    • 18_lipcowa1 Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 21.07.11, 09:28
      no cóż telewizor potrafi zając dziecko
      korzystam z tego dobrodziejstwa jak np musze cos zrobic i wole zeby córka sie czyms sama zajęła
      ale nie robie takiego czegos by puszczac jej cały dzien
      nie, nie
      u nas jest bajka rano, bajka wieczorem i tyle

      ale ludzie tak robią bo widza ze nie musza zajmowac sie dziecmi
      • xboxik Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 21.07.11, 22:51
        dokładnie robie tak samo jak mała nie daje mi czegoś zrobić w kuchni co musze aktualnie zrobic to wtedy kubuś, noddy, peppa albo franklin leci. (max 2xdziennie po 30min)
    • tempera_tura Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 21.07.11, 09:29
      Znam takie przypadek. Niech sie przyzwyczaja bo w domu tv włączone cały czas i nie zmieni się to ze względu na obecność dziecka (zapytałam). Matka chce mieć tv i już, niech się dziecko przyzwyczajasmile
      U nas też dużo tv, informacyjne kanały przeważnie. Niech sie przyzwyczajasmile
      • rulsanka Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 21.07.11, 11:56
        Z informacyjnymi bym uważała, ze względu na to, że pojawiają się niusy typu dzieci w beczkach i inne "ciekawostki". Mój syn miał 22 miesiące, gdy była katastrofa smoleńska. Obejrzał 1 migawkę (spalony samolot w lesie). A potem, po pół roku mówi (przed lotem samolotem). "Samolot leci, leci, skrzydło mu odpadnie i spada, na las... " I jeszcze jakieś trafne szczegóły podał, ale już nie pamiętam.
        Podobnie widział dosłownie 30 sekund programu przyrodniczego o słoniach i wspomniano (tylko wspomniano) o kłusownictwie. A ten tydzień później o tym, że słoń się boi, bo go pan zastrzeli. Młody miał wtedy nie więcej niż 2,5 roku.
        Innym razem, migawka przy przełączniu kanałów na bajeczkę - leżą trupy na ulicy (jakiś film o mafii, ale zero krwi i żadnej broni). A syn: ludzie leżą na ulicy (ja myślę: uff, nie domyślił się). A ten dalej "Złodziej ich zabił" No comment
        Poza tym młody nie ogląda nic poza pingu, stażakiem samem i angelliną balleriną. A jednak informacje o przemocy do niego dotarły.
        Z kolei ja z moich czasów przedszkolnych pamiętam traumę po materiale informacyjnym o obozach koncentracyjnych puszczanym w telewizyjnych wiadomościach, (i do tej pory mi nie przeszło).
        Dzieci są strasznie spostrzegawcze i chyba widzą więcej niż my, dlatego moim zdaniem puszczanie czegokolwiek "na żywioł" bez obecności rodzica, jest dużym ryzykiem.
        • tempera_tura Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 22.07.11, 17:33
          Masz chyba bystrzejsze dziecko albo mój jeszcze za mały (20m). Nie gada i na bank nie wie co to kłusownictwo, katastrofy samolotowe i trupysmile
          Ale wezmę sobie do serca Twoje uwagi i mam nadzieje że wyłapię moment w którym może załapać jakiś temat który go przestraszy, zdenerwuje.
          • rulsanka Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 22.07.11, 23:33
            Nie wychwycisz, mój syn też jeszcze nie gadał gdy był Smoleńsk. To znaczy mówił 80 słów, ale to był szyfr typu ziazio=słońce, la=koń, bibik=samochód, i nie łączył słów w zdania. A jak już mówił, to padło w/w zdanie o samolocie. Moi rodzice też się nie domyślali, że docierało do mnie coś o obozach i doktorze Mengele. A nawet jak wychwycisz, to będzie po fakcie - bo zauważysz, że źle śpi, albo jest lękliwy, albo gada dziwne rzeczy.
    • 1mzeta Tak....... 21.07.11, 11:48
      "Macie jakieś pomysły? "

      Może pomyśl jak mogłabyś pomóc dzieciom co w Afryce z powodu suszy umierają zanim roztrząsać g..... na kawałki.
      • naomi19 Re: Tak....... 21.07.11, 20:35
        Może pomyśl jak mogłabyś pomóc dzieciom co w Afryce z powodu suszy umierają
        Umierali i umierać będą i pomoc materialna niewiele zmieni, ot taka mentalność, ale wg Ciebie oczywiście lepiej pomóc Afrykańczykom niż dziecku z sąsiedztwa smile
        Powodzenia!
        • mamajaneczki Re: Tak....... 21.07.11, 22:44
          Hm, co ma mentalność do suszy to już nie załapałam smile. Może nie dość gorliwie modlą się o deszcz?
          • 3-mamuska Re: Tak....... 22.07.11, 00:24
            Moj kolega pracowal u ludzi ,ktorzy oboje praca w domu przy kompie i tak pokoj 2 komptery ona siedzi i on siedzi ,maly 5 miesiecy lezy w lezaczku nad glowa jakas zabawka.Mija 3 godziny ona do faceta twoja kolej,wiec od wstaje idzie po mleko daje mleko ,przewja wklada w lezaczek i dalej siada przy kompie,potem zmiana i tak przez 3 tygodnie,jego pracy w tym domu.Ani spaceru zabawy nic,chyba od malego tak ,bo dziecko nawet nie plakalo nic.A facet sam ma malucha troche straszego,zal mu dziecka bylo.
            • ancymon123 Re: Tak....... 22.07.11, 12:48
              Kurcze, ile ja bym dala za takie spokojne dziecko smile
          • naomi19 Re: Tak....... 22.07.11, 13:03
            Hm, co ma mentalność do suszy to już nie załapałam . Może nie dość gorliwie modlą się o deszcz?
            Przynajmniej potrafisz się przyznać, że nie łapiesz pewnych spraw. To już coś smile
        • 1mzeta Re: Tak....... 22.07.11, 13:26
          Rozumiem,że oglądanie tv przez dziecko podlega karze i trzeba takiemu dziecku pomóc.
          Nie ośmieszaj się dziewczyno.
        • 1mzeta I jeszcze jedno.... 22.07.11, 13:29
          "Umierali i umierać będą i pomoc materialna niewiele zmieni, ot taka mentalność, ale wg Ciebie oczywiście lepiej pomóc Afrykańczykom niż dziecku z sąsiedztwa smile "

          Twoja mentalność- lepiej nawet nie spróbować pomóc tym co umierają- lepiej wpierniczać się gdzieś gdzie nie trzeba- wszak oglądanie tv bardziej dla dziecka szkodliwe niż brak jedzenia czy wody pitnej...........
          • noemi29 Re: I jeszcze jedno.... 23.07.11, 12:59
            chyba pomyliłaś noemi29 z naomi19, to naprawdę dwie różne osoby smile
            tak sie pieklisz o Afrykę, a pewnie sama nic nie robisz poza udzielaniem się na licznych forach i dopieprzaniem innym!

            Nie mam zwyczaju trąbić na prawo i lewo o tym, że komuś pomagam, ale w tym przypadku zrobię wyjątek: już od lat biorę udział w różnych akcjach pomocowych, na miare moich możliwośći, obecnie wspieram akcję "WATOTO", szybko! sprawdź w googlach, żebyś mogła zabłysnąć!

    • pacynka27 Re: Pomóżcie zrozumieć tok myślenia tej mamy 22.07.11, 13:16
      noemi29 napisała:
      > Macie jakieś pomysły?

      Pomysł mam taki, że chcesz sie dowartościować jaką to jesteś wspaniałą matką bo Twoje dziecko nie siedzi cały czas przed TV a dzieci innych, tak.

      • noemi29 Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli w temacie 22.07.11, 23:43
        a dla tych co obok tematu:

        "W Polsce żyje kilkadziesiąt tysięcy analfabetów, a prawie połowa naszych rodaków nie rozumie tego, co czyta. Dokładnych danych nie ma ani MEN ani też GUS. Obie instytucje ostrożnie szacują jednak, że po odliczeniu skrajnych przypadków, takich jak upośledzenia umysłowe, ludzi dorosłych nie potrafiących czytać ani pisać może być w naszym kraju nawet kilkadziesiąt tysięcy. Taką średnią analfabetów przyjmuje się także w pozostałych krajach UE.

        Z badań przeprowadzonych przez socjologów w ubiegłym roku wynika, że 42% Polaków nie rozumie niemal nic z tego, co czyta, a 35% rozumie niewiele."


        pacynka27 napisała:
        Pomysł mam taki, że chcesz sie dowartościować jaką to jesteś wspaniałą matką bo
        > Twoje dziecko nie siedzi cały czas przed TV a dzieci innych, tak.

        Uwielbiam takich psychoanalityków amatorów smile
        Jest takie powiedzenie: "dla pijaka wszyscy są pijakami, dla złodzieja złodziejami itd."
        Dla niedowartościowanych wszyscy są niedowartościowani.
        • pacynka27 Re: Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli w te 23.07.11, 13:19

          Zapytałaś: jaki macie pomysł, dlaczego ktoś, coś...
          Czyli pytałaś o intencje. To pytanie trzeba było skierować do tamtej rodziny, bo tylko ją o intencje możesz pytać. Cała reszta intencji znać nie może. Może jedynie interpretować. Skoro chodziło Ci o interpretację to ja to zrobiłam. Napisałam o Twoich intencjach nic o nich nie wiedząc.

          > Uwielbiam takich psychoanalityków amatorów smile

          He, he, no niestety ja tak mam zawodowo. A może stety bo bardzo lubię swoja pracę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja