naana26
25.07.11, 07:31
hej dziewczyny, mój maluch szczęśliwie "dobija" roczku pijając mleko modyfikowane, którego koszty jak się łatwo domyśleć dość mocno obciążąją budżet rodzinny.
w wyniku rozmowy o tym, dowiedziałam się niedawno że większosć znajomych mi mam podaje po pierwszym roczku mleko krowie, akurat jest takie mleko (koneckie chyba), ponoć nie taki syf jak UHT, ma super smak i jest takie wiecie, jak powinno być prawdziwe mleko.
lekarze zaś - zalecają mm do 3 roku życia, z czego moja rodzina w wieku 30-80, każdy, pow pół roku pił krowie i żyje oraz ma się dobrze ( wiem, koronny argument

- ale tak kiedyś faktycznie było, choćby z racji braku mm na rynku )
teoretycznie znajduje takie notki:
Według specjalistów w dziedzinie żywienia dzieci, mleko krowie nie powinno być podawane maluchom do ukończenia przez nie trzeciego roku życia. Takie zwykłe, niemodyfikowane mleko, dostępne w kartonikach albo w foliowych woreczkach, zawiera za dużo sodu i chloru, które obciążają nerki dziecka. Do tego tłuszcz zwierzęcy nie pokrywa zapotrzebowania malca na NNKT (nienasycone kwasy tłuszczowe niezbędne dla prawidłowego rozwoju intelektualnego dziecka). Mleko krowie ma też za mało witamin (szczególnie wit. D). Jeżeli nie karmisz już rocznego brzdąca piersią, podawaj mu mleko modyfikowane przeznaczone dla dzieci po 12. miesiącu życia. Wprawdzie takie mieszkanki powstają na bazie mleka krowiego, ale poddaje się je specjalnej obróbce. Zawierają one np. więcej żelaza i selenu, a mniej białka niż mleko krowie, dzięki czemu są zdrowsze i rzadziej alergizują.
I teraz tak - wiadomo, że 3 letnie uzależenienie od mm to biznes.
Sód i chlor - ?
Witaminę D można dostarczać w innej postaci, 54 IU/100ml ma żółtko jaja kurzego, a mleko 1,2 IU/100 ml - więc nawe 1/4 żółtka załatwia się sprawę
NNKT - są w rybach i oliwie, wiec można jej dolać do zupki, żelazo i selen podobnie - w innych produktach
alergia - ok - ale skoro dziecko NIE MA alergii, to po co je "oszczędzać" w taki sposób.
pewnie dużo z was po roku nie karmi piersią albo zmienia mieszankę na 2 - jak wasze doświadczenia w tej sprawie?
mój pediatra to skorumpowany stworek, jakby produkowali Bebilon 28 to samej by mi polecił

ostatnio też coś przebąkiwał, że modyfikowane zdrowsze - ok, może zbilansowane itd, ale chyba proces jaki przechodzi płyn by stać sę proszkiem i jego uzdatnianie tym wszystkim co wypisane jest na opakowaniu - to nie jest chyba najlepsze co może być?
poradźcie coś