jak pomóc dziecku? wstrzymuje kupę aż sama poleci

27.07.11, 15:08
Mam prosbę o poradę a propos dziecka 2 lata i 7mcy, chłopca.
Mały niestety dopiero od niedawna zaczyna przygodę z nocnikiem, i nie dlatego ze zaniedbaliśmy, bo nocnik pojawił się ponad rok temu, ale z powodu panicznego strachu syna przed tymże nocnikiem. Nie było mowy o tym, żeby mały usiadł, zapierał nogi, płakał..to samo w żłobku, nocnik taki sam. W końcu od niedawna się przekonał i sika na nocnik jak jest w domu i jest goły, ale to i tak duży postęp. W złobku niestety leje po gaciach i ostatnio postanowiliśmy zakładac mu do żłoba i w zlobie pieluchę, bo juz nie miałam ciuchów, a dziecko ciągle mokre. Problem dużej wagi jest za to z kupą. Mały nigdy nie miał zatwardzeń, nie wstrzymywał, ale od jakiegoś czasu są z tym straszne cyrki. Wygląda zawsze tak samo. Zaczyna się płacz ze boli brzuszek, mały chodzi przerażony i woła boli, boli..Bąki idą, więc kupa blisko. Tłumaczymy mu, że kupka chce wyjść i trzeba na nocnik, ale nawet nie da się go posadzić. Wstrzymuje długo, czasem godzinę nawet chodząc tak w kólko, zaciska, az w końcu zwieracze puszczają i robi na ziemię. Nawet w trakcie robienie jak podstawiam nocnik to nie chce usiąść. Dodam, ze kupa jest duza, ale nie sucha i raczej nie z zatwardzenia. Nie wiem co robić, bo mały się strasznie męczy, poza tym nie wiem co by było poza domem. Wydaje mi się, ze to nie jest ból od brzuszka tylko od trzymania, choc głowy nie dam. Odpuścić? Boję się, ze to moze się przekształcić w coraz dłuższe wstrzymywanie.
Ja bym nawet odpuściła, nie mam parcia na odpieluchowanie, ale po pierwsze mam na uwadze żłobek, poza tym mam już dość gadania za uchem jaka to straszna patologia. Dodam, ze mały jest wczesniakiem, duzo rzeczy robi poźniej niz inne dzieci, np. ma smoczek do spania, ale pewnych rzeczy siłą nie osiagne. I jeszcze jedno..nie wykluczam, ze kiedys go panie na silę chcialy posadzic na nocniku, moze sie wystraszył..aha, i jeszcze jedno..1 raz w fazie ostatniej trzymania siadł na nocnik i zrobił. Nie wiem od czwgo to zależy.
    • joshima Re: jak pomóc dziecku? wstrzymuje kupę aż sama po 27.07.11, 16:17
      A próbowałaś np tablicy motywacyjnej? Kupa na nocnik = naklejka.
      • dodo207 Re: jak pomóc dziecku? wstrzymuje kupę aż sama po 27.07.11, 17:50
        Miałam podobny przypadek, mój dwulatek od niedawna odpieluchowany, z tym że z początku z kupą szło gładko,robił na nocnik,ale dwóch dni potrzebował żeby się przemóc.
        No a potem po tym jak go nieco przeczyściło, dwie tryskające kupyuncertain się chyba wydygał, bo zaczął się taki cyrk jak u ciebie, ból brzucha, to już wiem że mu się chce ale on nie chce siąść, widać że się boi,popłakuje i próbuje wstrzymywać,z tym że on akurat długo nie wytrzymywał, ok pół godziny i w końcu w biegu siadał na ten nocnik,szybko zrobił i po strachu. Tyle że już to prawie minęło, robi już prawie normalnie, bo zapomniał o tym swoim strachu.

        Ale do czego dąże, tak jak wyżej polecam system nagradzania, u nas to właśnie zadziałało że wogóle syn się odpieluchował bo też bał się nocnika, fakt że u nas ta nagroda może budzić kontrowersje hehesmile bo po każdym siku do nocnika dostawał jednego żelkasmile moje dziecko to łakomczuch więc mu się spodobało. I nawet teraz gdy miał ten swój stres z kupą, tłumaczyłam że jak zrobi to brzuszek go przestanie boleć, dostanie żelka w nagrode, będziemy bić brawo, potem pójdziemy razem tą kupe wrzucić do wc i zrobimy jej papasmile

        Także znajdź coś co zmotywuje twoje dziecko, warto spróbować!
        • ewelajnawrocek Re: jak pomóc dziecku? wstrzymuje kupę aż sama po 27.07.11, 19:49
          od poczatku go nagradzamy autkami, taki za 5 zł za kupę, na poczatku za siku, ale teraz za kupe, ale to nie działa, niestety. Poza tym maly sie nauczyl ze dostaje nagrody ze nawet jak pusci bąka to woła: auto za bąka. W przypadku tej kupy nic nie działa.
          • somacik Re: jak pomóc dziecku? wstrzymuje kupę aż sama po 27.07.11, 22:40
            Też przez to przechodziliśmy. Widać było, że chce, tupał w miejscu nogami, popłakiwał, piszczał, a na nocnik za żadne skarby. Ja spokojnie tłumaczyłam, że to kupka idzie, że nic złego się nie dzieje, że jest OK, tylko Ty musisz być spokojna i ton Twojego głosu musi też być cichy, spokojny, tak jakbyś opowiadała mu bajeczkę. On ma wiedzieć, że faktycznie jest to cos normalnego. Nasz też nie chciał na nocnik nawet usiąść. Raz go przytrzymałam na nocniku, zagadałam, zajęłam tym, co lubi robić, czyli rysowanie, pisanie. On na nocniku, przed nim stołek z kartką i flamastry i malujemy i gadamy, a w między czasie on robi. Dużo go to kosztowało, bo na początku to aż się pocił ze stresu. Potem już sam jak czuł, że kupa idzie to leciał i chciał flamastry. Nie oczekuj szybkich zmian, u nas trwało to ok. 3 tyg.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja