rozstanie z ubrankami

29.07.11, 21:25
wlasnie spakowalam paczke z ubrankami po coreczce...i troche jest mi zal sie z nimi rozstawac sad
czy ktòras z Was tez tak miala?tylko nie piszcie,ze przeciez nie musze ich oddawac..sama to wiemsmile
    • julka1967a Re: rozstanie z ubrankami 29.07.11, 21:43
      Ja też tak mam. Trochę ubranek oddałam, bo mnie poproszono o pomoc, ale to były te z pierwszych miesięcy życia, z których momentalnie wyrastał. Zostawiłam na pamiątkę jego pierwsze ubranko w którym zobaczyłam synka po urodzeniu, a czekałam na to prawie dobę.
      Na razie nie jestem gotowa aby sprzedać lub oddać ciuszki małego.
      • sole-luna Re: rozstanie z ubrankami 29.07.11, 21:54
        julka1967a napisała:

        > Ja też tak mam. Trochę ubranek oddałam, bo mnie poproszono o pomoc, ale to były
        > te z pierwszych miesięcy życia, z których momentalnie wyrastał. Zostawiłam na
        > pamiątkę jego pierwsze ubranko w którym zobaczyłam synka po urodzeniu, a czekał
        > am na to prawie dobę.
        > Na razie nie jestem gotowa aby sprzedać lub oddać ciuszki małego.

        a ile ma Maly?tak z ciekawosci...
        • julka1967a Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 18:09
          Ma skończone 17 miesięcy.
    • 1mzeta Ehhh..... 29.07.11, 23:12
      Wiem co czujesz........jeszcze nie jestem na tym etapie bo ubrania po małym czekają na młodsze rodzeństwo ale i tak stwierdziłam, że przyjdzie ten czas,że trzeba będzie zapakować i oddać- ubranek masa i prawie jak nowe bo raz,że dużo czyli częstotliwość noszenia jednego mała, a dwa,że ja bardzo dbam o rzeczy.
      Żal mi będzie jak diabli- przez sentyment tylko i stwierdziłam, że zostawię sobie ubranko w którym mały był po raz pierwszy ubrany w szpitalu.
      Potem dylemat- komu czy gdzie oddać bo opcje mam dwie- komuś bardzo potrzebującemu (można znaleźć na forum pomocne e mamy) albo do domu małego dziecka.
      • monikko komu oddawać... 30.07.11, 09:31
        Dziewczyny , żal się rozstać , wiadomo...
        Ale może lepiej oddawać komuś znajomemu ? Sąsiadce , znajomej mamie z przedszkola , kuzynce ?
        Nie ma wtedy takiego żalu , wiadomo kto będzie nosił , czasami na tym dziecku można zobaczyć ulubiona bluzeczkę czy spodenki smile
        Takie wymiany można prowadzić latami i to na zasadzie pożyczania , a nie oddawania...
        Ja tak robię. Od około 5 lat dostaję ubrania dla średniej córki po jej koleżance jeszcze z okresu przedszkolnego , po młodszej córce oddaję znajomej mamie , a najmłodszy syn dostaje jeszcze po innym chłopcu...
        Po maluchu przekazuję kolejnej znajomej mamie..
        Wszystkie mamy w obrębie jednej dzielnicy. Bliziutko , łatwo spotkać się , przekazać ciuszki, spojrzeć na dzieci.
        Zgodnie z zasadą znajomej : z dzieci na dzieci , aż się rozleci smile)
    • olcia71 Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 10:47
      No pewnie, ze tak mam! Na razie jednak do mnie wracają, bo nie wiem czy jeszcze sie nie przydadzą. Ale nie to jest istotne. chodzi o to, ze tak szybko z nich wyrasta.... To oczywiscie tez powód do radości, ale szczególnie kiedy mała śpi na spacerze a ja odwiedzam te same miejsca co w zeszłym roku, słucham tej samej muzyki to smutno mi, ze to minęło i nie wróci...Specyficzny czas.. choc wtedy często marzyłam żeby juz był z małą kontakt, a nie tylko wrzask i nie wiadomo o co chodzi wink Rozumiem Cie więc w 100%!
    • dagmara-k Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 10:56
      ja tak mam co rozmiarwink mysle ze osoby ktore maja nadzieje na wiecej dzieci i planuja je i nie spodziewaja sie w tym temacie przeszkod moga mniej lub wcale tego nie odczuwac
    • zuzanka79 Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 11:00
      Ja, gdy po pięciu latach w końcu dorosłam do tego by rozstać się z ubrankami po starszym zaszłam w drugą ciążę gdy większość rzeczy już oddałam big_grin.
      Teraz ubranek po Miśce pozbywam się bez sentymentu.
    • siejeczka Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 11:36
      Ja nie palniowałam drugiego dziecka więc sprzedałam wszystko bez większego sentymentu na allegro (za calkiem przyzwoite pieniążki big_grin ) zostawilam jedynie takie najmniejsze body r 50 pierwszą taką maciupką czapeczke spacerową i komplecik czerwono biały z myszką: spodnie+ bluzeczka bo z tym się rozstać nie mogłam zwyczajnie ;D ale wszystko od rozm 80 zostawiam bo się jeszcze przyda big_grin mam nadzieję;D
    • przeciwcialo Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 11:46
      Parę lat przelezały, czekały na kolejne dziecko. Po ostatnim oddaje bez sentymentów. Córka zostawiła sobie jedna sukieneczke na pamiatke, syn ulubiony dresik, a ja pierwsze dzinsy moich synów.
    • koza_w_rajtuzach Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 12:53
      Nigdy tak nie miałam wink). Oddawałam od początku bez sentymentu.
    • budzik11 Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 13:02
      Ja generalnie nie jestem sentymentalna, ale jednak żal mi się rozstawać z ubrankami po dzieciach. Zwłaszcza z tymi najmniejszymi maluśkimi. Niemniej większość rozdałam różnym potrzebującym. I bardzo mnie potem bolało jak np. widziałam ulubiony, śliczny, zadbany sweterek po mojej córce okropnie niszczony i nie szanowany przez nowych właścicieli uncertain
    • leneczkaz Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 13:20
      Ja wszytko oddawałam na bieżąco i w sumie dobrze wyszło bo na 90% noszę w sobie mini Leneczkę, więc do czego mi chłopięce ciuszki? wink
    • ewcia1980 Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 14:57
      Ja też tak mam - ale ja jestem z tych, którzy bardzo przywiązują sie do rzeczy.
      mam córke (5 lat) i syna (2,5 roku)
      Po córce absolutnie wszystko zostawiałam bo wiedziałam, ze w niedalekiej przyszłości chcę mieć jeszcze dzieci.
      Urodził sie chłopak - wiec wszystkie akcesoria dziecięce wykorzystałam i część ubranek.
      No i stwierdziłam, ze wiecej dzieci nie chce mieć wiec ... mogłam sie wszystkiego pozbywać na bieżąco.
      Ale ....
      po pierwsze nie miałam komu - moja siostra nie ma dzieci, ze szwagierką mamy relacje bardzo oficjalne, bliskie koleżanki nie maja dzieci w takim wieku a:
      - dalszym nie czuję potrzeby oddawać
      - sprzedawać nie sprzedaję bo szkoda mi czasu na zabawe w allegro (ok - parę rzeczy oddałam do komisu i sprzedałam) i w zasadzie nie zależy mi na kasie za te ubranka

      No i chyba jednak .... jakoś podświadomie trzymam to bo może zdecydują sie na jeszcze jedno.

      W lutym wszystkie akcesoria dziecięce i ubranka tak mniej więcej do roku pożyczyłam przyjaciółce. Mamy umowe - że jak coś sie zniszczy to wyrzuci a co nadal bedzie w dobrym stanie to wróci do mnie.
      Może wykorzystam to jeszcze ja albo moja siostra.
      jeść te rzeczy nie wołają
      a i trzymać mam gdzie.

      a tak poza tym moje dzieci spały w łóżeczku , w którym kiedyś ja spałam.
      trochę je odświeżyłam
      dokupiłam materacyk i z sentymentem korzystałam z niego.
    • bacha1979 Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 15:25
      .i troche jest mi zal sie z
      > nimi rozstawac sad


      Serio?? Z używanymi rzeczami dziecięcymi jest Ci żal się rozstawać??? Czy nabijasz się z nas?Obstawiam to drugie...


      > czy ktòras z Was tez tak miala?tylko nie piszcie,ze przeciez nie musze i
      > ch oddawac..sama to wiemsmile

      Nieeeeee, zupełnie nie rozumiem Twojego żalu.
      Rzeczy po moim dziecku powydawałam dawno (w tej chwili moje dziecko ma 3,5 roku i jakoś nie widzę sensu trzymania jej rzeczy kolejny rok czy 5, bo jak będziemy chcieć dziecko to akurat ubranka czy akcesoria niemowlęce majątku nie kosztują, więc kupimy).

      Oczywiście zostawiam takie jak np. grzebyk, smoczek itp. na pamiątkę. Tyle. Bez zbędnego rozkminiania.
      • blanus2202 Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 17:16
        Przeczytaj resztę postów to zobaczysz, że się nie nabija... Bo większości nas jest żal... taki sentyment...
        Ja też oddawałam z "bólem serca".....wink
      • sole-luna Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 23:24
        bacha1979 napisała:




        > Serio?? Z używanymi rzeczami dziecięcymi jest Ci żal się rozstawać??? Czy nabij
        > asz się z nas?Obstawiam to drugie


        Nie nabijam sie.Niektòrzy tak maja...i ja tez z tych bardziej sentymentalnych.
        Ale potrafie zrozumiec,ze sa tez i inne charaktery i....nie dziwie siesmile
      • mikams75 Re: rozstanie z ubrankami 04.08.11, 09:10
        > Oczywiście zostawiam takie jak np. grzebyk, smoczek itp. na pamiątkę. Tyle. Bez
        > zbędnego rozkminiania.

        a mnie jakies grzebyki czy smoczek nie wzruszaja. Szczegolnie smoczek - opluty kawal gumy, ktory memlala przez dwa miesiace.
        Natomiast do ubranek mam sentyment i tez bardzo ciezko mi sie z nimi rozstac.
    • joshima Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 15:41
      sole-luna napisała:

      > wlasnie spakowalam paczke z ubrankami po coreczce...i troche jest mi zal sie z
      > nimi rozstawac sad
      > czy ktòras z Was tez tak miala?tylko nie piszcie,ze przeciez nie musze i
      > ch oddawac..sama to wiemsmile
      Zupełnie tego nie rozumiem. Rozstaję się z ubrankami dziecka bez żalu. Na pamiątkę (bardziej dla dziecka) zostawiłam kilka, dosłownie kilka, sztuk.
    • memphis90 Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 15:55
      Nie, nie mam sentymentu do ubrań. Oddawałam i oddaję na bieżąco siostrzenicy. Bardziej mi żal kasy, którą muszę znów wydac na ciuchy, bo dzieciaki znów wyrosły ze wszystkiegosmile
    • mimamai Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 16:41
      Mi tam nie żal (na pamiątkę zostawiłam parę tych "najpierwszych" maleńkich ubranek), przeciwnie - z przyjemnością oddaję ciuchy po córce rodzinie, przyjaciołom, znajomym.
    • q_fla Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 18:16
      Bez przesady, bez żalu oddaję ubrania i zabawki córki (zabawki teraz za jej zgodą), gdybym miała za każdym razem z sentymentu zostawiać coś na pamiątkę - miałabym zagracony dom, to tylko rzeczy. Pamiątką są zdjęcia i filmy nagrane kamerą. Jedyną rzeczą, którą zastawiłam jest identyfikator córki ze szpitala po porodzie.
      • dzoaann Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 18:42
        ja tez nie mam sentymentu- zostawilam tylko cory malenka, pierwsza sukieneczkesmile
    • deela Re: rozstanie z ubrankami 30.07.11, 19:10
      o LOL nie nie żal mi, rozdaję namiętnie i bez żalu i sentymentu, te do których mam sentyment to sobie zostawiłam
    • viewiorka Re: rozstanie z ubrankami 03.08.11, 19:33
      3 dzieci, mieszkanie 50m2, ciasno... Ubrania oddaję z radością big_grin Już się nie mogę doczekać iedy znowu zwolnię troche miejsca w szafach wink
      • iwonsik Re: rozstanie z ubrankami 03.08.11, 21:32
        Ja również pierwsze słyszę o takich uczuciach... To tylko rzeczy!! Można sobie coś tam zostawić na pamiątkę ale aby rozczulać się nad stertą ubranek, to przesada... Mnie bardziej cieszy teraźniejszość!! Z pierwszych dni życia Stasia zostawiłam sobie poza oczywistymi zdjęciami, itp. szpitalną "branzoletkę"smile Ubranka z radością zmieniałam na większe i jeśli nie były zniszczone chowałam do pudła i do rodziców wywoziłam. Może się przydadzą jeszcze za jakiś czas? Teraz jest coraz mniej ubranek do odkładania, gdyż większe dziecko raczej zdziera ciuszki i nosi je dłużej niż na początkusmile
    • silje78 Re: rozstanie z ubrankami 04.08.11, 09:47
      jo dopiero wywiozłam jak córka miała ok dwóch lat. zostawiłam sobie tylko te do których mam największy sentyment.
    • ponponka1 oddaje bez sentymentu 04.08.11, 15:05
      Zostawilam jedynie kilka tych najmniejszych - idealne ubranka na lalke bobasa smile i spodnie Levi's rozmiar 9 miesiecy.....oprawilam w ramke i wisza jako obrazek obok odcisku dloni i reki smile
      • gocha500 Re: oddaje bez sentymentu 04.08.11, 22:02
        hmm ja mam sentyment do rzeczy-ciuszkow mlodej bo wiem ze wiecej dzieci nie bede miala i tak zal ze wsjo tak szybko(za szybko)mija!zostawilam doslownie kilka na pamiatke i sweterek urobiony przez moja mame na drutach!
        ponadto mam test ciazowy,foty z usg,filmy z prenatalnego,identyfikator ze szpitala,pepowine wink i takie tam male pamiatki typu ulubiona zabawka,warkoczyk z pierwszego wyjazdu nad morze itp itd!
        gromadze duperele bo moja cora to nasz jedyny upragniony wyczekany i wywalczony cud!
        • dagmara-k Re: oddaje bez sentymentu 05.08.11, 10:57
          az tak nie gromadzewink, ale rozumiem co masz na mysli.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja