Usypianie dziecka

20.05.04, 10:40
Mam problem. Mój bączek ma 6 m-cy, ale nie umie sam usypiać. Przed snem
trzeba go nosić i bujać, ewentualnie zasypia przy mleku. Niedługo będzie
szedł do żłobka nie sądzę żeby tam panie go tak usypiały. Nie wiem jak go
tego oduczyć, bo już wielokrotnie próbowałam. Nie jestem na tyle silna, żeby
wytrzymać jego płacz i go nie wziąść na ręce. Co będzie w żłobku? Może wiecie
jak tam zajmują się dziećmi, które kochają noszenie na rączkach i nie
usypiają same.
    • ciezarowka Re: Usypianie dziecka 20.05.04, 10:52
      Nie mam pojecia jak jest w zlobku, ale mysle, ze panie usypiaja dzieci w
      wozkach na spacerze. Tak tez robila moja niania i babacie kiedy nasi synkowie
      zostawali z nimi. A jak twoje dziecko usypia na spacerze? Dla mojego mlodszego
      to najlepszy sposob zeby sobie pospac w dzien. A wieczorem usypiam dzieci przy
      piersi i to jest jedyny znany mi sposob usypiania malego dziecka. Starszego
      usypialam tak do 20 miesiaca. Teraz wystarczy bajeczka i potrzymanie za raczke.
      Mlodszego nadal usypiam na piersi. Osobiscie uwazam metody "odlozyc dziecko
      niech sie wyplacze" za bardzo okrutne i nieskuteczne! Tak male dziecko nie
      zrozumie dlaczego nie ma mamy kiedy ono jej potrzebuje.
      Powodzenia!
      Ola (juz nie ciezarowka)
    • jakel Re: Usypianie dziecka 20.05.04, 11:30
      Moja mała w tym wieku (ok. 6-7 miesięcy) przechodziła przez to samo. Trudności
      z zasypianiem wiązały się z tym, że dziecko jest już bardziej ruchliwe i nie
      wystarczy je odłożyć do łóżeczka. Moja córka uporczywie siadała i płakała.
      Trzeba było ją nosić na rękach. Trwało to jakieś 2 miesiące. Później
      odpowiadało jej przeglądanie książeczek do snu, ale musiała siedzieć u mnie na
      kolanach i w takiej pozycji po 10 minutach zasypiała. A jak zaczęła raczkować
      (8-9 miesięcy) usypianie wyglądało tak: sadzałam ją na tapczanie i
      przeglądałyśmy książeczki, a ona kilkakrotnie schodziła z tapczanu, chodziła po
      mieszkaniu, a ja wołałam ją do siebie. Po jakimś czasie zaczęła do mnie wracać
      i ze zmęczenia zasypiała. Usypianie trwało ok. pół godziny. Śpiącą przekładałam
      do łóżeczka. Obecnie dziecko ma rok i 3 miesiące, śpi na tapczanie i sama na
      niego chętnie wchodzi. Moja córka od 6 miesiąca życia zostaje z nianią i z tego
      co wiem na początku zasypiała na spacerze w wózku. Później na rękach u niani, a
      obecnie na tapczanie.
    • kasiula75 Re: Usypianie dziecka 20.05.04, 11:55
      Polecam Ci lekturę artykułu w ostatnim numerze miesięcznika "Mamo to ja". Tam
      właśnie jest artykuł dotyczący usypiania maluszków od 6 m-ca. Wypróbowałam i
      dla mojego Malucha rewelacja. Płakał podczas nauki zasypiania w ten sposób
      tylko jeden wieczór. Teraz jest już ok. Nasze problemy z wieczornym zasypianiem
      zaczęły się od kiedy Arek nauczył się stawać w łóżeczku. Miał taką frajdę, że
      ani myślał o spaniu. Lektura tego artykułu, który zaproponowałam, pomogła nam
      wrócić do "normy". Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • m.kszczotek Re: Usypianie dziecka 20.05.04, 13:05
      Próbuje sobie przypomnieć jak to było u nas. Jak Mała miała 6 miesięcy wróciłam
      do pracy. Przychodziła niania. I z tego co pamiętam to jak my byliśmy w domu to
      nie obyło sie bez lulania a niania miała sposób że kładła ją obok siebie na
      tapczanie na koyku i głaskała chwilke po główce. Zasypianie odbywało się
      sprawnie i Mała dużo więcej spała przy niani niż przy nas wink
Pełna wersja