malgori 16.08.11, 14:07 chcialabym zapoznac dwulatka z komunikacja miejska, czy korzystajac z niej zabieracie wozek ze soba czy bierzecie maluchy na kolana? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aphoper1 Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 14:43 Hmm, moja prawie dwulatka jest dobrze zapoznana, bo jeździ tramwajem lub autobusem kilka razy w tygodniu (i uwielbia to). Szczerze mówiąc, musicie wypracować własny modus vivendi U nas (Kraków) bardzo dużo zależy od rodzaju pojazdu. W tramwajach niskopodłogowych słabo widać cokolwiek przez okno (bo znajduje się ono odrobinę za wysoko), więc tam w miarę możliwości biorę Ją na kolana (co jest o tyle łatwiejsze, że nie muszę się szarpać na schodach z wózkiem, więc mogę mieć Małą od razu wyjętą). W takich starych "akwariach" (105) świetnie widać z wózka i Mała bardzo je lubi, w nich świetnie się czuje obserwując wszystko przez okno i może spokojnie siedzieć w wózku. Za to wniesienie wózka po schodach to dla mnie masakra. Autobusy w ogóle mniej lubi. Spróbujcie, zobaczycie Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_normalna Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 14:48 to zalezy czy mam akurat przy sobie wozek czy nie jesli mam to mloda siedzi w wozku a jesli nie mam to siadam na siedzenie , a ja sobie na kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
maryl.ka Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 19.08.11, 15:32 Potwierdzam! W Karkowie niskopodłogowe - ok, można wjechać wózkiem bez problemu, gorzej w tych starych, to już wtedy z wózkiem trzeba ewolucja robić, niskopodłogowe autobusy są też ok, do tych wysokich to jeszcze gorzej niz do tramwaju wsiasc. Ale Mały zadowolony z jady jak nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 14:53 W wózku teoretycznie chyba bezpieczniej w czasie hamowania, nie? Z dzieckiem na kolanach staram się siadać przy szybie (takiej wewnętrznej ściance), tyłem do kierunku jazdy. Jaś prawie od urodzenia jeździ komunikacją miejską, czasem w wózku, czasem w nosidle, czasem biorę go na kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_mi Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 14:57 korzystam,korzystałam i korzystac będę, bo dla dzieciaka to frajda jak trzeba było to zabierałam wózek. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 15:04 jakso ze prawie bezwozkowy, to zawsze byl na kolanach, w nosidelku lub chuscie... jak masz czas i nerwy to daj mu polazic po autobusie (jezeli nei bedzie pelny).. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_mi Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 15:09 jak masz czas i nerwy to daj mu polazic po autobusie (jezeli nei bedzie pelny). > . a myslisz, że to jest bezpieczne takie wędrowanie 2-latka po jadącym autobusie? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 15:19 > a myslisz, że to jest bezpieczne takie wędrowanie 2-latka po jadącym autobusie? moj sie zawsze trzymal poreczy i wedrowal jak autobus sie zatrzymywal.. Ja go tylko podtrzymywalem podczas zazdy zeby nie upadl... przezylismy. Oczwiscie jezeli maluch wysiedzi na fotelu to super. Moze warto zaczac od 2-3 przystankwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 16:13 Nie gniewaj się Camel, ale ja uważam, że to wyjątkowo kiepski pomysł (łagodnie mówiąc). Przy gwałtowniejszym hamowaniu dziecko nie jest w stanie trzymać się poręczy, poleci jak pocisk i może się zabić lub co najmniej poważnie uszkodzić. Wędrować może jak autobus stoi w zajezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 16:45 A tak z innej beczki, do jakiego wieku (w Warszawie) komunikacja miejska dla dzieci jest bezpłatna ? Odpowiedz Link Zgłoś
corrina_f1 Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 16:47 corrina_f1 napisała: > A tak z innej beczki, do jakiego wieku (w Warszawie) komunikacja miejska dla dz > ieci jest bezpłatna ? Sorki, już sama znalazłam : Dzieci do czasu objęcia obowiązkiem szkolnym oraz dzieci sześcioletnie spełniające obowiązek szkolny nie dłużej niż do końca roku szkolnego, w którym kończą 7 lat Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 15:08 w wózku bezpieczniej moim zdaniem ale mój jako dwulatek nie dawał się do niego wsadzić, więc jeździliśmy bez. Brałam młodego na kolana lub sadzałam obok, tyłem do kierunku jazdy jak sie dało. Odpowiedz Link Zgłoś
mme_marsupilami Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 16:49 Korzystam wylacznie z komunikacji miejskiej i ze wzgledu na debilne przepisy tutejszych przewoznikow, zmuszona bylam szybko zrezygnowac z wozka. Wyjasniam: podrozujac z wozkiem, nalezy go zlozyc i dziecko wziac na kolana. Fantastyczna idea: w praktyce do zlozenia wozka potrzebuje dodatkowej pary rak i jeszcze jednej do modlitwy o miejsce siedzace. Glupota w czystej postaci, wiec od dawna sadzam na kolanach (lub na siedzeniu obok i zapinam pasami) i podrozujemy szczegolowo planujac trase pobliskich przystankow. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 17:37 moja jest od urodzenia zapoznana - z autobusami, tramwajami, pociagami, samolotami. Bralam wozek, nosidlo lub nic w zaleznosci od ceu wyprawy i tez wieku dziecka. Jak masz sobie wsiasc tyle tylko zeby sie przejechac, to lepiej bez wozka. Na kolanach bedzie wiecej widziec przez okno. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 18:33 Z córka podróżowałam komunikacja publiczną (PKS, PKP, ZTM) w róznych konfiguracjach. Najbardziej nie lubię jeździć z wózkiem. Trzeba czekać na pojazdy niskopodłogowe a jak nie to trzeba prosić o pomoc. Jak podjedzie niskopodłogowy to się trzeba przepychać i czasem wręcz wykłócać o dostęp do miejsca dla wózków. Najfajniej nam się jeździło jak Mała była w chuście z przodu. Teraz jak jest starsza i podróżuje w MT na plecach to, jeśli nie śpi, przed wejściem do autobusu lub tramwaju ją rozpakowuję i biorę na ręce. Na szczęście na ogół trafia się wrażliwa dusza, która ustąpi miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 21:11 Mój syn (2l 3m) wózka juz w ogóle nie używa, więc siedzi na kolanach. Ale w wózku bezpieczniej, więc jeśli masz dziecko wózkowe, to bierz wózek. Syn jeździł tramwajem regularnie jako starszy niemowlak (9-12 miesięcy), w nosidle, było OK (czasem zasypiał). Potem miał dłuższą przerwę, po której ostatnio (jako dwulatek właśnie) musiał dojechać gdzieś komunikacją miejską (autobus z przesiadka na tramwaj). Ryczał całą drogę; ryczał też dwa kolejne razy (raz ze mną, raz z dziadkiem, który jakoś nie dowierzał, że tramwaj to nie atrakcja). Ostatnio jechaliśmy jeszcze raz i było OK, z tym że obiecałam, że jedziemy oglądać fontanny (które uwielbia). Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 21:43 katriel napisała: > Mój syn (2l 3m) wózka juz w ogóle nie używa, więc siedzi na kolanach. > Ale w wózku bezpieczniej Właściwie to dlaczego w wózku bezpieczniej? Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 17.08.11, 01:03 joshima napisała: > Właściwie to dlaczego w wózku bezpieczniej? Pytanie: Bezpieczniej niż...? Bezpieczniej niż na kolanach chyba, bo przypięte dziecko nie poleci tak, jak mogłoby to z kolan (przy gwałtownym hamowaniu). Ja ustawiam wózek tyłem do kierunku jazdy. Czy bezpieczniej niż w nosidle - wątpię, chyba że rodzic stoi/siedzi przodem do kierunku jazdy i może ew. zgnieść dziecko swoim ciężarem. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 17.08.11, 09:06 jul-kaa napisała: > Pytanie: Bezpieczniej niż...? Bezpieczniej niż na kolanach chyba, bo przypięte > dziecko nie poleci tak, jak mogłoby to z kolan (przy gwałtownym hamowaniu). Zawsze można siąść tyłem do kierunku jazdy. Przy ruszaniu to autobus akurat wielkich przyspieszeń nie rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
zablakanaowieczka Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 16.08.11, 21:42 Nie jeżdżę komunikacją dla samego jeżdżenia - jeśli po wyjściu z pojazdu potrzebuję wózka to wtedy go zabieram, jak nie to nie. Mój jeździ tylko na moich kolanach, chociaż ostatnio najczęściej słyszę "sam!!!" i wtedy siedzi obok mnie (o ile jest miejsce oczywiście). Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 17.08.11, 00:36 Dwulatki nie wożę już wózkiem, więc do komunikacji miejskiej wsiada jak każdy człowiek, tyle, że jak nie ma dla niej osobnego miejsca, to biorę ją na kolana. Ale woli siedzieć sama Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 17.08.11, 15:06 my raczej w wozku, wydaje mi sie to bezpieczniejsze, poza tym maly lubi sie wyrywac, chce chodzic po tramwaju, a nie moze, bo mozna nie upilnowac, jak gwaltownie zahamuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_mama Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 17.08.11, 22:36 no to może jeszcze ja się dopisze. jeżdże komunikacja z córką prawie rok co dzień, 15 -20 minut do/z przedszkola, teraz z przesiadką. zaczełysmy jexdzić we wrzesniu rok temu, miała rok i 22 m-ce (przedszkole prywatne). wrzesień i paxdziernik to była masakra. wszystko nowe: poranne obyczaje, wstawanie, ubieranie, wychodzenie na czas, wóżek parasolka zeby mniejszy, autobus i dużo ludzi.. do tego jakis bunt dwulatka chyba się przyplątał. efekt: z wózkiem było w miarę ok, bez nie dało się okiełznać turlanie po podłodze, leżenie, wspinanie się na fotele, krzyczenie i foch na mame.. w wzóku przypięta nawet jak miała focha to przynajmniej nie turlała się po wilgotnej podłodze. później byłoo już lepiej, tzreba mieć dyżurne paluszki, picie, misia, ksiązke. dla mamy z wózkiem zawsze miejsce się znajdzie, dla mamy żeby usiadła z dzieckiem na kolanach - średnio to wygląda. ja też nie chciałam zeby mi ustepowano.. a stanie i trzymanie się jedną ręka też słabo. i jeszcze jedno, po południu mała zawsze usypiała w autobusie, zawsze. była wykończona po przedszkolu. po kilku spacerach z nią na rękach od przystanku do domu powiedziałam nigdy więcej! obecnie córka ma 2 lata i 9 m-cy, jakiś 3 m-c jeździmy bez wózka, jest grzeczna, wie gdzie wysiadamy, do wszystkich się uśmiecha, trzyma się barierek. miejsce się zawsze jakieś znajdzie, w najgorszym ścicku kiedys posadziłam ją jakiejś babci na kolana nie chciałam zajmować czyjegoś miejsca, a babcia sama zaproponowała. przegadały całą droge. reasumując- wszystko wyjdzie w praniu. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczkazbajkii Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 25.08.11, 22:34 Zawsze z wózkiem , kierowcy czasem jeżdżą jak szaleńcy Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: komunikacja miejska z dwulatkiem 26.08.11, 09:38 Mój dwulatek nie używa wózka od dawna, z wózkiem to dopiero był problem się tarabanić do pojazdu, czekać na niskopodłogowe itd. Uwielbia jeździć szczególnie tramwajem i metrem. Wsiada jak człowiek, siada na miejscu jeśli jest wolne lub na kolanach u mnie. Wygląda za okno zaczepia pasażerów i generalnie uwielbia to Tylko komunikacją miejską jeździ od urodzenia praktycznie Odpowiedz Link Zgłoś