Czy to mozliwe ..............???

20.05.04, 17:38
Mam pytanie do was e-mamay !!!
czy to mozliwe ze dziecko zupełnie inaczej sie zachowuje przy mnie a zupełnie
inaczej przy tacie .A moze ja nie potrafie sie nim zająć.
Jaś kiedy jest ze mną jest płaczliwy ,marudny trudno go zabawić .A z tatusiem
aniołek !!!!
Mąż mi nie wiezy ze tak jest i posądza mnie o lenistwo .... ze jak on niby
jest z Jasiem to wszystko moze zrobić a ja nic !!!
A uwiezcie mi jak ja z nim sam zostaje to nawet siusiu nie moge (poza czasm
kiedy spi -właśnie śpi !!!!!!!!!!!)
Kasia
    • kruszynka301 Re: Czy to mozliwe ..............??? 20.05.04, 17:57
      mam dokładnie ten sam problem!
      Córa (4 latka) przy innych jest samodzielna, wszystko sobie przyniesie, zrobi soczek, ubierze się, umyje, idt.
      Przy mnie cofa się przynajmniej o 2 lata, muszę ją ubrać, wytrzeć pupinkę, przykryć kołderką. Za to tuli się do mnie, całuje mnie, przutula się.
      Myślę, że może dzieci potrzebują takiej jednej osoby.

      Mąż mój sam widzi, że Agusia zupełnie inaczej się zachowuje przy mnie i przy nim, na razie zastanawiamy się, co dalej.
      Gosia
    • mamcia-2003 Re: Czy to mozliwe ..............??? 20.05.04, 18:27
      MOŻE TWÓJ SYNEK WYCZUWA TWOJE ZMĘCZENIE, CZASEM ZDENERWOWANIE (WIADOMO, ŻE
      SIEDZĄC Z DZIECKIEM CAŁY DZIEŃ W DOMU NIE MOŻESZ BYĆ NON STOP UŚMIECHNIĘTA,
      1000% NORMY, DOPADA CIĘ CZASEM ZMĘCZENIE - TO NORMALNE!). A DZIECKO DOBRZE
      WYCZUWA EMOCJE, TATA PRZYCHODZI-MIMO, ŻE ZMĘCZONY PRACĄ - Z NOWYM ZAPASEM SIŁ
      DO DZIECKA...TATA TO "KTOŚ NOWY" - PO CAŁYM DNIU Z MAMĄ... MOJE ZDANIE, NIE
      PRZEJMUJ SIĘ, MIMO, ŻE SYNEK "LEPIEJ CZUJE SIĘ PRZY TACIE" KOCHA CIĘ PONAD
      ŻYCIE!I TO JEST NAJWAŻNIEJSZE... MI SIĘ WYDAJE, ŻE MOJA CÓRCIA JEST WESELSZA
      PRZY BABACI - MOJEJ MAMIE, ALE BABCIA JEST CIERPLIWA DO BÓLU...MY CZASEM
      NIE..NIE CHODZI O JAKIEŚ KRZYKI ETC. ( TO NIE WCHODZI W GRĘ!!!!!), ALE KAŻDE
      ZNIECIERPLIWIENIE MINIMALNE, GŁOWA PEŁNA NIEWPEŁNIONYCH OBOWIĄZKÓW... DZIECKO
      CZUJE...POZDRAWIAM..I NIE MARTW SIĘ!
      • alicjagrabowska Re: Czy to mozliwe ..............??? 20.05.04, 19:24
        jakbym czytała o moim Wileczku.przy mnie marudka,sam nic nie potrafi ani siusiu
        ani zjeść,istny dzidziuś(ma3latka).a przy tacie i nie tylko zachowuje się jak
        duży chłopczyk_nawet wynosi talerze po jedzeniu i nikt go o to nie prosi!!!ani
        tym bardziej nie wymaga!!!!!!dosłownie metamorfoza-dorosły facet ni stąd ni
        zowąd!ja myślę że dziecko po prostu potrzebuje osoby przy której mogłoby się
        tak pieścić,właśnie mamy,a przy tacie-wiadomo to kumple,nie ma co przy nim
        marudzicsmile))))))))))pozdrawiam
        • almagrapa Re: do alicjagrabowska 21.05.04, 22:04
          Witaj alicjagrabowska. Odzywam się bo mam takie samo imię i nazwisko. Ciekawe
          uczucie spotkac na forum osobę tak samo brzmiącą. Przez chwilę bałam się, że
          ktoś sie podemnie podszywa, ale na szczęście nie. Pozdrawiam bardzo
          serdecznie. Alicja Grabowska
          P.S,. Może pogadamy kiedyś na gg?
          gg 8047149
    • jagienka.harrison Re: Czy to mozliwe ..............??? 20.05.04, 22:24
      U mnie też jest podobnie, ale moja mama mówi że to dlatego że dzieci wiedzą że
      przy mamie można sobie pomarudzićsmile że mama przytuli, pocałuje itp. Może coś w
      tym jest?
      • zarra Re: Czy to mozliwe ..............??? 20.05.04, 22:41
        Oczywiscie że możliwe.Inne samo z tatą,inne samą z babcią,inne przy kolegach.
        Dziecko dostosowuje się do "towarzystwa".Moja bałaganiara (z domu bałaganiarzy)
        u babci wszystko po sobie sprząta,składa ubranai i wogóle szok.
        A przy mamie dziecko zawsze jest najmniej poradne,najbardziej marudne,tak juz
        jest. Takie "zdzidziałe" może tylko mama zrozmieć i utulić,prawda?
        Tata powie:"synu,weź się w garść".Zresztą synek wie ze tata twardy jest i przy
        tacie on tez jest twardy.
        Tak samo jest z posłuszeństwem.Dziecko najmniej słucha sie mamy.No,przważnie
        tak jest.To mama moze mówić 3 razy,a tata wystarczy jak powie raz.
        I jaki dumny z siebie,że ma takie efekty wychowawcze wink

    • renkras Re: Czy to mozliwe ..............??? 20.05.04, 23:36
      Jasne że możliwe!!!Ja to sobie t€maczę taksadnaiwnie pewnie)-jesteś dla niego
      najwazniejsza i pragnie Twej uwagi i poświęcenia w każdej chwili a Tata-jest
      super ale co mozna z nim na razie robić? Lepiej zająć się soba.A poważnie-znam
      ten problem po raz drugi (mam dwoch synów-6 lat i 2,5 m-ca).Polecam leżaczek-
      taki zwykły na kółeczkach-wsadzasz malucha do leżaczka i jezdzisz z nim po
      całym mieszkaniu i robisz wtedy co chcesz-nawet do lazienki możesz go
      zabrać.Maluch jest z Tobą,obserwuje świat z "niskiej"perspektywy a Ty masz
      trochę swobody.Pozdrawiam
    • steffa Re: Czy to mozliwe ..............??? 22.05.04, 00:59
      No mamę to się po prostu ujeżdża.... Mój mąż "mi wierzy" smile)), że tak jest, bo
      sam widzi. Rano jak wstaje z synem i robi mu śniadanie, to synek "się czymś
      zajmuje", mój mąż zmywa, no i życie kwitnie. Wystarczy, żebym ja wypełzła z
      sypialni, wszystko wywracam do góry nogami. Zaraz 'winogrono' wiesza się połów
      mojego szlafroka i koniec - jęki i zawodzenia i na ręce i nosić i zająć się i
      czytać i wszystko na raz i zsadzić i podsadzić i popatrzeć i nie patrzeć itd
      itp i tak przez cały dzień. Kochany jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja