Jak nauczyć jeść i nie zwariować?

19.08.11, 15:48
Jak w temacie. Młoda 14,5 miesiąca. W krzesełku do karmienia wysiedzi góra 10 minut, potem ryczy i woła "opa, opa!", żeby ją wypuścić. Ma etap "chcę sama". No to dostaje łyżeczkę albo do łapy. Łyżeczki dwie czy trzy zje pięknie, czwartą zamiast nabrać, to wypchnie całe jedzenie z miski. Albo zamacha nią radośnie, strzelając zawartością na ścianę. Podane kawałki rozmaże, rozpaćka, wetrze w głowę, meble, ubranie. Z uśmiechem eksperymentatora zrzuca kawałki warzyw na podłogę i patrzy, jak lecą.
I nie lubi jeść więcej na raz. Najchętniej jadłaby co 15 minut po dwa trzy kęsy.
Ja wiem, że to taki etap i że mija, ale, kiedy?! Ona tak syfi dookoła już ponad pół roku! Ja już nie mogę, tracę cierpliwość, mam dość kawałków makaronu i brokuła porozlepianych po całym mieszkaniu. Dodatkowo mam wpojony szacunek do jedzenia i drażni mnie jego rozsmarowywanie po podłodze.
Ile to trwało u Waszych? Może macie jakieś fajne patenty, pomocne gadżety (oprócz meliski dla mamy wink )? Pomysły na dania niskobrudzące?
    • super-mikunia Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 16:00
      Pomysły na dania niskobrudzące?

      najmniej mój brudził mcnuggetsami z mcdonalda tongue_out wyluzuj to jest małe dziecię..
    • dzoaann Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 16:18
      wiesz... kiedys zastalam kumpele jak karmila gole dziecko w wanniesmile zaliczylam totalny opad szczęki...
      a z pomysłow to nie wiem... jakas mata lub gazety pod krzesełko do karmienia, potem zwijasz, na dziecko takie sliniaki z rekawkami zakrywajace mocno i jak najmniej ciapkowatego jedzenia.
      • mikams75 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 20:20
        haha, ja moja tez tak czasem wsadzalam, ale nie karmilam, jadla sama i mazala, mazala, packala... i byla strasznie szczesliwa big_grin
    • kanna Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 18:14
      10 minut to kupa czasu...
    • kunnegunnda Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 18:18
      1. cerata/folia malarska na podłogę, krzesełko odsuniete od ścian
      2. śliniaczek z rekawami pod tym moje dzieci były........w pieluszce
      3. jak nie zje- czeka do następnego posiłku- załapie po 3-4 dniach max- nie ma jedzenia co 15 minut.
    • sugarka Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 18:31
      10 minut to jest i tak niezly wyczyn. Moze posadz przy normalnym malym stoliczku? My mamy podobnie, najpierw Mala karmie, ona jednoczesnie grzebie lyzeczka/widelcem w jedzeniu, potem wysiadka z stolika-karmnika i po chalupie ganiam, tam gdzie dziecko, tam ja. Taki etap. Kiedys zalapie smile
    • 18_lipcowa1 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 18:54
      Moim zdaniem krzesełko do karmienia to niewypał jest- chociaz dosc popularny.
      Bo dziecko sie uczy że tam mozna rozmazywac, rozwalac i inne cuda i potem tak robi wszedzie.
      Moja córka od poczatku była uczona jesc przy nas, przy zachowaniu porzadku i umie jesc bardzo ladnie. Nie syfiła, nie rozrzucała nigdy.
      A teraz to jeszcze co spadnie to albo podniesie i zje albo ladnie sciera szmatką.
      • dzoaann Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 19:18
        ooo, a moja tez je ładnie i, poza poczatkami, jadała ladnie.... zawsze w krzeselku.
        to, ze ty nie umialas nauczyc jesc w krzeselku nie oznacza, ze inne matki nie potrafia... lub, ze dziecko jedzace w krzeselku bedzie syfiarzem.
        Kazdy karmi jak mu wygodnie i tyle. Pozwala na robienie syfu lub nie. I tyle.
        • 18_lipcowa1 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 20:06

          > to, ze ty nie umialas nauczyc jesc w krzeselku nie oznacza, z



          tak nie umialam nauczyc jesc w krzesełku,
          tak..
          ehhh



          ''Podpisujemy akt małżeński ze świadkami. Pan celebrant żegna wszystkich gości, nasz orszak zaczyna schodzić. Świadkowie biorą piękne kosze z rożkami i rozdają je gościom, sami stają za krzesełkami tworząc taki jakby szpaler. ''
          • dzoaann Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 16:07
            no, a jak to inaczej nazwac?
            tak samo moglas nie pozwalac na rozwalanie, jak przy stole. Krzeselko tu nie ma nic do rzeczy.
      • mikams75 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 20:22
        > Moim zdaniem krzesełko do karmienia to niewypał jest- chociaz dosc popularny.
        > Bo dziecko sie uczy że tam mozna rozmazywac, rozwalac i inne cuda i potem tak r
        > obi wszedzie.

        dziecko szybko lapie co, gdzie i przy kim wolno. I czy sie uczy jesc przy stole, stoliku, w krzeselku czy czymkolwiek, to nie ma roznicy. Jedne dzieci maja zapedy do paprania i musza przejsc ten etap, inne to nie bawi.
        • dagmara-k Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 21:33
          ja przy tej trzeciej lyzce po prostu zabieram, albo daje widelec. widelcem zupy nie rozwali;P a z rykiem radze jak we wszystkich innych sytuacjach z rykiem. zmieniam jedzenie na chwile na inne (np zjada kawalek jablka podczas jedzenia zupy). a na scianie za fotelikiem dalam pleksiwink mloda miala etap wlasnie kolo 14 m ze jadla lyzka pieknie wszystko poza rzadka zupa, a teraz 2 miesiace pozniej robi jazde.
          • matka_karmiaca Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 21:46
            dagmara-k napisała:

            > ja przy tej trzeciej lyzce po prostu zabieram, albo daje widelec. widelcem zup
            > y nie rozwali;P

            Jak to nie? Moja właśnie bierze łyżką albo ręką i przesuwa po misce, aż wszystko, co w misce było, znajdzie się obok - jak spycharka. Właśnie się zastanawiałam, czy może nie ma misek z rantem zawiniętym do środka (jak, za przeproszeniem, w muszli klozetowej), żeby się tak nie dało?
          • 1maja1 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 21:48
            MOja mala od jakichs 3 tyg nie zje, dopoki nie dam jej widelca/lyzki do reki i sama wcina, coraz lepiej jej to idzie, na przemian zabiera mi moja lyzke albo karmimy siebie nawzajemsmile Tez potrafi nasyfic, dzis mnie to troche z rownowagi wyprowadzilo, ale powtarzam sobie, ze to male dziecko, to dla niej zabawa, ale ja tak jak Ty mam szacunek do jedzenia, jak sie zaczyna bawic, typu wywalanie poza tacke-koniec jedzenia. Na scianach biala tapeta, na szczescie jeszcze nic na niej nie wyladowalo, moze igram z losemwink Co do pytania ile trwa nauka jedzenia, to oczywiscie zalezy od dziecka, mam starszego syna (2,8 lat) i on dopiero od kilku m-cy potrafi zjesc naprawde czysto, wczesniej jak jadl rosol to stado kur moglo sie po nim najescbig_grin
            • doti_2 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 22:02
              ja widze kilka możliwości;
              - jak chce sama jeść a rozwala to mówisz że nie wolno bo zabierzesz łyżkę i nakarmisz sama
              - dajesz jej łychę, sama bierzesz drugą i co się uda podkarmisz żeby trwało krócej
              - moim na początku dawałam zacząć samodzielnie a potem dostawały gazetę/książeczkę i wysiedziały jeszcze z 15 minut żeby zjeść do końca. Można oczywiście zabrać michę jak nie je ale to zależy czy twoje dziecko z gatunku pulpecików czy niejadek. Moje niejadki i pomagałam długo... gdzieś do 2-2,5 lat
              - jak wyciska ziemniaki i co tam ma na talerzu, uprzedzasz ze zabierzesz i zabierasz, za trzecim razem może sie opamięta...
              - wyluzuj - też mnie serce bolało, ale im mniej nerwów tym łatwiej
      • memphis90 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 23.08.11, 11:57
        > Bo dziecko sie uczy że tam mozna rozmazywac, rozwalac i inne cuda i potem tak r
        > obi wszedzie.
        > Moja córka od poczatku była uczona jesc przy nas, przy zachowaniu porzadku i um
        > ie jesc bardzo ladnie. Nie syfiła, nie rozrzucała nigdy.
        Hmm, nie rozumiem tej argumentacji. Moje dzieci siedzą w wysokich krzesełkach, to wygodniejsze niż trzymanie ich na kolanach czy bieganie z łyżką za raczkującym dzieciakiem po dywanie. Dzięki temu sięgają też spokojnie do talerza, nie ma problemu, że nosem ledwie wystają ponad blat stołu i na ślepo próbują zaczerpnąć zupy z talerza. I właśnie jedzą razem z nami, cała rodzina siada razem do stołu. Nikt nie rozwala, nie rozmazuje, nie rozrzuca- no, chyba, że przypadkiem...
    • ochra Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 19.08.11, 21:58
      Z własnego doświadczenia : tak się zachowuje dziecko które nie jest zbyt głodne. Może wydłuż przerwy między posiłkami?
      • tobisia13 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 21.08.11, 12:35
        Ja uszylam synkowi z ceratki fartuszek i gdy siedzi w krzeselku ma rowniez przykryte nozki.Wczesniej po kazdym jedzeniu musialam go odrazu przebierac.Na twoim miejscu zrobilabym wieksze odstepy miedzy posilkami i nie dawala jeszcze calego obiadku np. tylko troszke aby nie rozwalalo calego i w miedzy czasie karmila dalej sama na przemian.
    • blue_romka Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 21.08.11, 14:17
      Wiesz co, może to niepedagogiczne, ale ja w tym wieku nie uczyłam samodzielnego jedzenia. Karmiłam łyżeczką i tyle. Dzięki temu miałam czysto, szybko i bez nerwów. Młody dostał sam łyżeczkę jak miał coś ok. 20 m-cy, wtedy był na tyle "dojrzały", że nie bawiło go rozbrechtywanie jedzenia wszędzie, i miał na tyle skoordynowane ruchy, że trafiał łyżeczką do buzi.
      • kasia111177 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 21.08.11, 15:25
        Dawaj dziecku mniejsze porcje - takie właśnie na owe trzy łyżki, które zjada bez problemu. A od razu po posiłku wyciągaj z krzesełka, żeby nie dawać okazji do bawienia się jedzeniem. Jak to mówią "lepiej zapobiegać, niż leczyć".
        No i trochę cierpliwości - dzieci lubią się brudzić, taki lossmile
    • syswia Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 21.08.11, 20:00
      U mojego syna przelom nastapil podczas wakacyjnego pobytu zorganizowanego. Mial wtedy wlasnie okolo 14-15 miesiecy. Wzielismy go ze soba do stolowki, usadzilismy do stolu w nadziei, ze cos zje.... i caly ten eksperyment przeszedl nasze oczekiwania. Stolowka bardzo mu sie spodobala. Bardzo zainspirowal sie innymi ludzmi/dziecmi przy stolach. Poza tym jedzenie bylo serwowane w stylu szwedzkiego stolu i zawsze znalazlo sie cos, co polubil: a to groszek, a to mieso na kosci, a to owoce, a to kawalek pieczywa. Ja nie musialam ani gotowac, ani sprzatac, a wybor byl ogromy i dzieki temu bezproblemowo moglismy sie zorientowac, co lubi. Poczatkowo troche balaganil przy stole, ale pod koniec tygodnia zachowywal sie pod tym wzgledem wzorowo wink jak na takiego maluszka.
    • starobrno Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 12:45
      Gdzieś przeczytałam, że małe dziecko ma żołądek wielkości brzoskwini, wieć pomyśl, czy te 3-4 łyżki to naprawdę tak mało, zwłaszcza jeśli dostaje mleko. Młodego sadzałam w foteliku, śliniak z rękawami na ręce, a dania raczej mało brudzące, tzn. warzywa surowe, bułka, gotowane mięso, ziemniaki, makaron i raczej nie więcej niż 2-3 rzeczy, bo potem to nie wiedział co najpierw. U nas są kafelki, jak spadło, to zjadł pies, mi zostało przetrzec na mokro. Jeśli nie miałabym psa, rozkładałabym gazete. Karmiłam po spacerach, jak był głodny (zrezygnowalam też na jakiś czas ze wszystkich chrupek, precelków itd). Nie było latania za młodym, wmuszania - jeszcze jedna łyżeczka za babcie itd. jak widziałam, że już nie je tylko się bawi, to pytałam raz czy będzie jeszcze jeść, jak nie pomogło to zabierałam. Szybko załapal.
      • matka_karmiaca Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 12:55
        W tłumaczeniu matkom, że dzieci nie są niejadkami, to ja jestem bardzo dobra smile martwi mnie tylko, że mała zjada dużo mniej jedząc sama niż będąc karmiona łyżeczką. Bo jak nie ma fazy na "sama sama", to i 150ml porcję wsunie i poprosi o jeszcze. A jak dam jej łyżeczkę do łapy w analogicznych warunkach, to zje trzy łyżeczki, dwie poda mamie, dziesięć rozchlapie i stwierdzi, że skończyła. A jednak chciałabym, żeby już się nauczyła sama jeść łyżeczką, wydaje się, że zdolności manualne do tego już ma...
    • ponponka1 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 14:35
      A czy mala je sama czy w Wami? Bo to wazny element nauki jedzenia. Dzieci sa jak malpeczki, uwielbiaja nasladowac. Jak widzi rodzicow jak jedza to tez bedzie tak chciala.
      • kot.rufus Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 15:57
        Cudny wątek smile
        jesteśmy z młodym na tym samym etapie. Młody ma 15 msc i fazę - chcę jeść sam.
        u nas pomaga:
        -do niektórych potraw widelczyk - tam gdzie można nadziać jedzenie łatwiej się je pakuje do buzi
        -gęsta kaszka całkiem ładnie się "trzyma" łyżeczki
        -psy, mamy dwa więc podłogę czyszczą chętnie jak młody już jest po smile
        - druga łyżeczka, czasem da się go podkarmić w między czasie
        a po za tym rzeczywiście jak jest mniej głodny to zabawa zajmuje więcej czasu niż próba jedzenia i bynajmniej nie uważam że to za wcześnie skoro sam chce, do tej pory nie które posiłki mógł jeść rączkami
    • kawka74 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 16:23
      U nas karmienie odbywa się na dwie łyżki - jedną mam ja, drugą córka. Widelcem je sama, bo łatwiej. Jeśli je coś szczególnie brudzącego (z sosem pomidorowym, buraczki itp.), zakładam duży śliniak albo kładę mały ikeowski ręczniczek córce na kolana.
      Jeśli je całkiem sama, stawiam jej jedzenie na niskiej ławie, ona podchodzi i sobie bierze warzywa/owoce/mięso/ser czy co tam jest przygotowane. Jeśli nie je, tylko się bawi, rzuca, zabieram jedzenie , ale zdarza się to niezwykle rzadko.
      Krzesełko do karmienia od paru długich miesięcy stoi i się kurzy.
    • deela Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 17:01
      wiesz co, mój to w tym wieku dostawał do łapy widelec, łyżeczkę jak miał z 18-19 m-cy - nie na moje zdrowie i chęci jest uczenie tak małego dziecka samodzielnego jedzenia w tym wieku, leniwa jestem, dzisiaj ma 2,5 roku i od daaaaaawna je samodzielnie i łyżeczką i widelcem a ja pominęłam etap totalnego usmarowania chaty - był do wytarcia tylko dzieciak, stolik i podłoga, a ściany ocalały big_grin
    • fajnalutowamama Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 22.08.11, 17:03
      > Ja wiem, że to taki etap i że mija, ale, kiedy?! Ona tak syfi dookoła już ponad
      > pół roku!
      AAaaaaaaaa to straszne, syfi już ponad połowę swego życia....ja nie wiem co z niej wyrośnie???? To jest absolutnie nienormalne jak na takiego duuużego osobnika, jakim jest to 14,5 miesięczne dziewczę!!!! Proponuję pediatrę, psychologa, psychiatrę, neurologa, fizjoterapeutę......dietetyka....i całą resztę medyków i uzdrowicieli wink Przestań słuchac koleżanek chwalących się swoimi małymi geniuszami i ich niezwykłymi umiejętnościamismile To zabija zdrowy rozsądek.


      Ja już nie mogę, tracę cierpliwość, mam dość kawałków makaronu i bro
      > kuła porozlepianych po całym mieszkaniu.

      Kochana, przywykniesz naprawdęsmile I do brokułów i mokrych od siuśków stópek na podłodze i kolejnych etapów, przez które przechodzi 99,9% dzieci.

      Dodatkowo mam wpojony szacunek do jedz
      > enia i drażni mnie jego rozsmarowywanie po podłodze.
      Z czasem wpoisz to tez swojemu dziecku, daj mu tylko czas i wyluzuj!!!
    • calineczkazbajkii Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 25.08.11, 22:25
      Zupę podaję mu łyżeczką, czasem razem władamy tą łyżeczkę do jego buzi
      Podczas jedzenia On ma swoją łyżeczkę którą się bawi , a moja służy do jego karmienia.
      Synek do ręki dostaje chleb , omleta. Je to bardzo ładnie. Nie bawi się jedzeniem , bo ja na to nie pozwalam. Próbuje bawić się piciem tzn po wypiciu oblewa się tym co ma w buzi , no to ja zabieram mu butelkę. Dziecku trzeba pokazać co można a co nie.
    • lilly_about Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 26.08.11, 08:27
      A czego ty oczekujesz od tak małego dziecka? że będzie ci jadła sama i czysto? ciesz się, że w ogóle sama próbuje, z czasem będzie coraz lepiej. Moja była taka sama. Teraz ma dwa lata i pięknie je.
    • quelquechose Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 26.08.11, 10:18
      A propos brudzenia - patent ze zlobka: sliniak podkladam pod talerz/miske przynajmniej na nogi nie leci smile. Polecam wspolne jedzenie oraz podkarmianie lyzka z boku.
      • elan-o100 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 26.08.11, 10:48
        dziecko jest male, wiec najlepiej karmić na dwie łyżki, ona cos tam probuje a ty karmisz porzadnie zeby sie najadla porządnie, zamiast jesc po dwie lyzki co 15 min. Karmiac w ten sposob mozna uniknac balaganu a dziecko jednak cwiczy raczke.
        To jeszcze male dziecko, naprawde nie musi jesc samodzielnie, ma na nauke jeszcze bardzo duzo czasu.
    • sagittarius_84 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 26.08.11, 10:52

      Moja córka w tym samym wieku zaczęła jeść próbować samodzielnego jedzenia,
      minęło pół roku - ma teraz 2 latka i każdy posiłek zjada sama.
      Ile zje to zje, jak zaczyna się bawić to zabieram.
      Je zawsze z nami.
      Nie ma przegryzania między posiłkami, dopiero po obiedzie ok 15-16 jest czas na lody ciasteczka itp.

      Musisz jakoś zabezpieczyć teren, dziewczyny już podsunęły dużo pomysłów i czekać aż się nauczy jeść prawidłowo. To wymaga czasu.

    • naana26 Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 26.08.11, 11:08
      Ja uczę jeść i wariuję.
      Dziecia kąpię po każdym posiłku. Wypluwa, bierze do ręki i wciera sobie np. w rzęsy. Kawałek marchwi wepchał sobie ostatnio między palce u nóg i pod powiekę.

      Zamiast fotelików do karmienia powinni sprzedawać samoczyszczące się kapsuły z odpływem na dole.
      • ma_niusia Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 26.08.11, 13:11
        U nas gdzieś tak do 1,5 roku było dokładnie jak piszesz. Syf wszędzie, podkładki, ceratki, fartuszki, cuda wianki. Długo byłam cierpliwa, znosiłam to , sprzątałam, Młody był w dolnych granicach siatki centylowej i dla mnie każdy zjedzony kęs był na wagę złota. Ale jak zaczął wyglądać "normalnie", doszedł do 25 centyla to wprowadziłam zasady. Jemy tylko przy stole (zazwyczaj, choć nie zawsze, wspólnie). Może jeśc sam jeśli chce, może sztućcami, rękami, mogę ja go karmić, jak sobie chce. Ale jak zaczyna się bawić jedzeniem - koniec posiłku. Następny za 2,5-3 godziny. Woda do picia i koniec. Dwa razy się ugięłam, bo niebędę głodzić dziecka, ale teraz nauczył się zasad i stara się (z małymi wyjątkami) im podporządkowywać. Jest bardzo energiczny, więc zdarza się (pozwalam na to świadomie, bo sama tak robię) wstawać od stołu, ale jemy przy stole, w fartuszku, koniec kropka. Zdarzy mu się coś zabrudzić dzczególnie jak próbuje samodzielnie jeść rosół wink ale ogólnie jest ok.
    • julotnia Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 28.08.11, 22:58
      Mój syn je w krzesełku, w samej pieluszce, na środku pokoju smile. Nie mam dywanów a w sprzątaniu niezastąpione są moje psy... Wystarczy tylko po nich przetrzeć podłogę i jest czysto. Polecam!!!smile
    • gukinga Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 29.08.11, 19:21
      Może warto spróbować przygotować tak posiłki, aby był atrakcyjny dla dziecka, czasem lepiej poświęcić 10 minut więcej, a efekty są zaskakującesmile proste przepisy znajdziesz na tej stronie dziecijedza.blox.pl
      • matka_karmiaca Re: Jak nauczyć jeść i nie zwariować? 29.08.11, 21:47
        Mojemu dziecku łatwo uatrakcyjnić posiłek, wystarczy dosypać łyżeczkę cukru big_grin Jak kaszka jest na słodko, to okazuje się, że potrafi trzymać łyżkę i trafiać nią do ust. Ale zupką czy makaronem z warzywami to już nie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja