Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły?

19.08.11, 22:42
Godzina wylotu mnie zabiła dzisiaj.

Na lotnisku mamy byc o 2:50 (odprawa). Masakra.
Wylot: 04:50.
Z domu na lotnisko jedzie sie godzinę, (w nocy jakies 45 minut).
Dzieć ma niecałe 2,5 roku.
Chodzi spać późno (22-23), w nocy różnie bywa, łatwo sie budzi i płacze (ryczy lub wyje).

Macie jakieś pomysły jak to zorganizować?
Położyć spać normalnie i za 2 godziny budzić, w aucie pewnie dalej zasnie, na lotnisku sie obudzi, co bedzie robił przez te 2 godziny, a potem rozniesie chyba samolot, bo nie wiem czy zaśnie?
A my to już w ogóle: cała noc do chrzanu, a w dzień trzeba dziecka pilnować.

Macie jakieś doświadczenie?
Na godzinę lotu nie mamy żadnego wpływu, nie da sie nic zmienić.
    • mruwa9 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 00:03
      na wiele rzeczy nie masz wplywu. Po prostu wszyscy bedziecie miec noc w plecy i trzeba to wpisac w koszty.
      Niech mlody idzie spac jak zawsze, najlepiej ubrany , nie w pizamie, tylko w stroju, w ktorym ma leciec. Potem bez budzenia (lub z minimalnym, na ewentualne wysikanie sie ) pakujecie mlodego do samochodu i jedziecie na lotnisko. Tam sie pewnie wybudzi, wiec bedziecie reagowac zaleznie od sytuacji- jesli mlody bedzie gotowy do czuwania, to mozecie sie z nim bawic czy zajmowac jakkolwiek. Jesli bedzie spiacy, uspijcie go. Bierzecie chyba wozek-parasolke? Bedzie bardzo przydatny.
      • mak-111 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 11:19
        tak jak napisala mruwa ubierz dzieciaka w ciuchy na podroz i postarajcie sie go nie budzic. potem moze w wozku pospi. niezaleznie od tegop jak dziecko bedzie reagowac i spedzi te noc to wy ja macie i tak stracona.
        • dzoaann Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 12:06
          dokladnie, ja tez tak robilam- ubierz jakies wygodne ciuchy do spania, nie pizame, w ktorych poleci. Straj sie nie budzic, tylko przenosci na spiocha, moze sie uda.
          Na czas lotu i nude na lotnisku doradzam zakup jakis nowych ksiazeczek, malych zabawetk, ktore beda dla dziecka nowoscia i zajma na dluzej. Plus ulubiony kocyk/maskotka jesli takowy posiada.
    • mikams75 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 12:29
      dokladnie tak jak pisza dziewczyny - poloz spac w ubraniu wygodnym i jakos dacie rade.
      Dlugi lot? Bedziecie tez miec roznice czasu? Bo wowczas warto pomyslec jak to rozegrac, zeby pozniej sie latwo przestawic.

      I bez obaw - moja latwo nie zasypia ale pewnego razu zasnela w samolocie, wynioslam na spiocha, przenioslam przez cale lotnisko, bo wozek byl nadany jako bagaz. Tam pospala na lawce az odebralam wozek, pozniej wozkiem do domu jechalismy dwoma pociagami, w domu przerzucilam do lozeczka i obudzila sie zeska dopiero nastepnego dnia. To byl jej rekord, sama bylam w szoku.
      • mruwa9 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 13:20
        rekord mojego dziecka- zasnelo na noc, gdzies o 21, w foteliku samochodowym (nosidle). Bez budzenia okolo 3 w nocy spakowane do samochodu- spi dalej. na lotnisku- odprawa, nawet kontrola bezpeiczenstwa- spi w foteliku. Pasazerow bylo malo, wiec pozwolono nam zabrac dziecko w foteliku na poklad i przypiac pasami do fotela., bez wyciagania i brania na kolana- dziecko nadal spi. Przespalo caly lot, obudzilo sie dopiero po przylocie, przy pakowaniu do samochodu na lotnisku, ale wtedy bylo juz tak glodne, ze trzeba bylo zatrzymac sie w lesie na karmienie. No, ale wtedy dziecko mialo 3 miesiace, ze starszymi taki numer nie przechodzi.
        • mikams75 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 14:55
          haha, tez niezle, dobrze ze nie musieliscie przekladac, bo wtedy najwieksza szansa na wybudzenie.
          No i fakt, im starsze dziecko, tym gorzej. Moja miala wowczas 2 lata.

          • dzoaann Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 16:20
            moja 3 latka tez mnie zadziwila w podrozy, tym razem samochodowej... zasneła na promie, na siedzisku okolo 22giej w nocy, przespala przenoszenie, wkladanie do fotelika, nastepnie droge 8 godzinna, poltorej godziny czekania na drugi prom, wypinanie z fotelika, przenoszenie na prom i obudzila sie dopiero w polowie drogi na promiesmile w szoku bylam, ze przespala to cale przenoszenie! troche sie krecila, ale po paru uspokajajacych slowach kimala dalejsmile

            za to w samolocie zawsze rzadzi i nigdy nie spi... fakt, ze krotkie loty...
            • ancymon123 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 25.08.11, 13:02
              Zawsze każą stawić się na 2 godziny przed odlotem. Ja nigdy tego nie robie, dla mnie to strata czasu. Stawiam sie na mniej niz godzine przed i przecież też bez problemu się wsiada do samolotu. A reszta tak jak napisały dziewczyny.
              • mikams75 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 25.08.11, 15:24
                na miedzykontynentalnych chca 2 godz. Poza tym godzinka wystarczy.
                Ja jeszcze dodam - wsiadac do samochodu na samym koncu i nie korzystac z pierwszenstwa przy wsiadaniu dla matek z dziecmi. Dodatkowa godzina w samolocie to bywa zanim sie wszyscy zapakuja. Lepiej w tym czasie pobiegac z dzieckiem i troche zmeczyc przed lotem wink
    • an_ni Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 22:57
      dac aviormarin czy inny lokomotiv, po tym sie spi wink
    • aniasa1 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 20.08.11, 23:11
      wlasnie wybieram miejsce na wakacje i: zaczynam od sprawdzenia godzin wylotu...... Nie wyobrazam sobie inaczej. Dziecko nie wyspane=meka caly dzien! Nawet teraz kiedy juz tylko jakies spady zostaly jest w czym wybierac...... Dziwie sie ze wiele osob nie mysli o tym wykupujac wczasy.
      ale skoro juz tak sie stalo to zgadzam sie z poprezdniczkami. ubrac wygodnie itd....
      • vivianna_82 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 21.08.11, 20:07
        po lokomotivie ponoć się nie spi - po avomarinie owszem, tylko że w PL nie ma tego leku w dawce dostępnej dla małych dzieci...
        my podczas ostatnich wakacji u rodzinki w Hiszpanii kupiliśmy ten lek w syropie - gdy mała w pierwszym locie dała nam BARDZO popalić, a były to loty z przesiadkami, wiec chcielismy mieć łatwiej w drodze powrotnej. Pani w aptece poleciła właśnie to. W PL sprawdziliśmy już co to jest (bo nazwa inna ale substancja czynna ta sama), i wychodzi że to aviomarin.
        Dawka w syropie była 4mg/ml, mała dostała ok 5 ml, więc 20 mg. 1 tabletka aviomarinu dostepnego w PL ma 50mg Więc teoretycznie może mżęsz podzielić tabletkę i dać trochę mniej niz pół.....?
        • an_ni Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 21.08.11, 21:49
          wlasnie ponoc, moja 6 latka spala, choc nie taki byl zamysl podawania leku
          wiec co dopiero 3 latek
      • kartoffeln_salat Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 22.08.11, 15:07
        No to ci od razu mówię, ze my wczasów nie kupowaliśmy tylko wygraliśmy big_grinbig_grin.
        Dlatego nie możemy tutaj nic zdziałać. Ewentualnie: nie lecieć smile
        • dzoaann Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 22.08.11, 16:18
          gratulujesmile
      • joanna_poz Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 22.08.11, 15:17
        > wlasnie wybieram miejsce na wakacje i: zaczynam od sprawdzenia godzin wylotu...
        > ... Nie wyobrazam sobie inaczej.

        to lepiej zawczasu wyobraź sobie i weź pod uwagę, że lot może być przełozony i wtedy cały misterny plan bierze w łeb.
    • metodiw Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 24.08.11, 23:54
      Dopiero wróciłyśmy z 16-miesięczniakiem z takiej podróży. Poszła spać normalnie, po 21,00, ok. 2 w nocy została w śpiworku przeniesiona do autokaru, tam się rozbudziła, więc została przebrana, na lotnisku siedziała w wózku. Wylot był o 5 rano. Jak tylko silniki samolotu zaczęły mruczeć, zasnęła i obudziła się po przylocie smile
      To już nie pierwsza jej podróż, również w nocy. W samolocie zawsze zasypia. Najbardziej dokuczyła nam po przylocie, bo długo czekaliśmy na bagaż, a mała uparła się na zwiedzanie lotniska, zwłaszcza miejsc, do których nie wolno wchodzić smile
      • mikams75 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 25.08.11, 08:46
        a jeszcze mi sie przypomnialo tez wstawanie nad ranem i droge na lotnisko. Wstalismy w nocy, wyszykowalismy sie, zanieslismy walizki i wozek do taksowki a na sam koniec wynioslam spiace dziecko w pizamie, nie wpadlam wtedy na to zeby jak ubrana polozyc spac. Przy odprawie na lotnisku sie obudzila, wiec dostala mleko. Przebralam ja. Taka na wpol przytomna byla. W samolocie dospala.
        Kiepskie po takich podrozach jest to, ze dzieko sie wyspi a rodzice sa zmeczeni i nie ma szans na spanie, bo dzieciak szaleje big_grin
      • kartoffeln_salat Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 02.09.11, 14:34
        To fajnie, że tak łatwo zasypia w samolocie.
        Bo nasz ostatni lot do dzis mi zjeża włosy na nogach: 4 godziny bez ustanku biegał wzdłuż samolotu, a my za nim, a pozostałe 2 godziny wył i darł się na cały głos.
    • lecytynka1 Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 25.08.11, 13:12
      Miałam podobnie, z Polski 22.25, z Grecji 3.10 w nocy (nasz czas 2.10), wylot opóźniony 40 minut. Córka ma 2 lata, chodzi spać podobnie, około 22.00. Bałam się jak to będzie a tu tymczasem moje dziecko okazało się pierwszą podróżniczką. Zabrałam ze sobą poduszeczkę i kocyk. Oczywiście z wrażenia nie poszła od razu w samolocie spać. Zasnęła około 23.30, żadnego płaczu, marudzenia, wyglądała sobie przez okno a potem bawiła się otwieraną półką. Jak wylądowaliśmy było po 2 czasu greckiego. W hotelu poszliśmy spać po 3, zasnęła szybko ii bez problemu. Z powrotem uspałam ją w wózku około 22.30, spała w holu hotelowym. Po północy podjechał autokar, przeniosłam ją na rękach, nawet się nie obudziła. Na lotnisku ponad 2 godziny czekaliśmy. Było dużo dzieci, część płakała część biegała a moja córcia spała jak aniołek (normalnie jest dzieckiem słabo śpiącym). Przespała cały lot i po powrocie do domu około 6 rano jeszcze całą trójką poszliśmy spać na 3 godziny.
      Podsumowując, mój strach i obawy okazały się zupełnie niepotrzebne. Dziecię zachowało się bardzo przyzwoicie. Zresztą nigdy w Polsce nie spała tak dobrze jak tam w Grecji (w przeciwieństwie do mniesmile)
    • mama-anusi Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 25.08.11, 14:33
      miałam taki sam dylemat.
      Odpowiedz- nie jedź.
      Przegadalismy za i przeciw i podziękowaliśmy.Wakacje u babci były super.
      • kotkowa Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 02.09.11, 15:05
        no bez przesady, przez jedna noc maja nie leciec na fajne wakacje, ktore wygrali?
    • camel_3d Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 25.08.11, 15:32
      hmm.. lecialem do RPA z Istambulu..mlody mial 2 l i 2 mies... wylot z istambulu o 23.30...mlody na lotnisku (6 godzin przerwy) bawil sie wysmienice... byly auta (takie do przewozenia ludzi i bagazy, byla prezentacje najnowszych aut)..mlody mial co robic..a ja wymiekalem...w samolocie byl pilot do TV...ale zanim wlaczyli tv mlody usnal smile)) Mysle, ze cie dziecko zaskoczy... tym bardziej ze bedzie dla niego to fajne przezycie.

      Ja mam inny problem, bo lece z mlodym na jego urodziny do singapuru (7 godzin roznicy)..i zastanawiam sie jak zniesie jetlag... bo ja to bede dentka...ale na kawi jakos przezyjesmile a maly to chyba redbula dostanie smile))))
    • klubgogo Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 25.08.11, 15:56
      Własnie praktykowałam na nieryczącej prawie 3-latce.
      Położyłam spac o 22. O 1.30 przeniosłam na śpiocha do samochodu o 2.15 obudziłam nalotnisku i byla teoretycznie wyspana i rozbawiona. O 3.30, po starcie samolotu poszła spać i tak do końca. Na totalnym luzie.
    • canuck_eh Re: Lot w środku nocy - macie jakieś pomysły? 02.09.11, 15:29
      Jezeli jeszcze nie za pozno na rade - niech tatus niesie na rekach dziecko, a Ty idz za nim 2-3 metry i sienie przyznawaj do rodziny.Nie wiedziec czemu jak ojciec z dzieckiem idzie to wszyscy mu pomagaja, jak matka to wszystko jest w porzadku - ona to normalna rzecz.Tatusiom kazdy pomaga.Przetestowane.Maz nawet mi mowil ze uslyszla tekst w swoim kierunku ze jak to zona mogla go wypuscic tak samego, biedaczek.A jakos nikt sie nad matkami z dziecmi nie uzala.Kolezance jadacej do Polski poradzilam by meza z 3 dzieci puscila przodem.Nie chiala mi wierzyc, ale przetestowala.Dziekowala po powrocie - szybko i sprawnie im poszla odprawa i tez tego typu teksty slyszala ze wyrodna zona i matka faceta z 3 dzieci samego puscilasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja