kartoffeln_salat
19.08.11, 22:42
Godzina wylotu mnie zabiła dzisiaj.
Na lotnisku mamy byc o 2:50 (odprawa). Masakra.
Wylot: 04:50.
Z domu na lotnisko jedzie sie godzinę, (w nocy jakies 45 minut).
Dzieć ma niecałe 2,5 roku.
Chodzi spać późno (22-23), w nocy różnie bywa, łatwo sie budzi i płacze (ryczy lub wyje).
Macie jakieś pomysły jak to zorganizować?
Położyć spać normalnie i za 2 godziny budzić, w aucie pewnie dalej zasnie, na lotnisku sie obudzi, co bedzie robił przez te 2 godziny, a potem rozniesie chyba samolot, bo nie wiem czy zaśnie?
A my to już w ogóle: cała noc do chrzanu, a w dzień trzeba dziecka pilnować.
Macie jakieś doświadczenie?
Na godzinę lotu nie mamy żadnego wpływu, nie da sie nic zmienić.