koza_w_rajtuzach
22.08.11, 17:58
Nie chcę się nikomu narazić... ale muszę wyznać, że moja 5-letnia córeczka ogląda horrory. Ponieważ sama byłam lękliwym dzieckiem, to bardzo dbałam, żeby córka nigdy nie oglądała strasznych bajek, nie pozwałam oglądać rzeczy typu Scooby Doo, Tom i Jerry itd., także bardzo starannie dobierałam książki. W tym roku to się zmieniło. Zaczęło się od tego, że pewnego razu powiedziałam, że nie obejrzy bajki, ponieważ się jej wystraszy, wybłagała jednak, żeby jej włączyć, że ona bardzo chciałaby się wystraszyć. Okazało się, że dziecko się tej bajki nie boi (była to Koralina) i codziennie chciała ją oglądać. Potem jej się nieco bajka znudziła, prosiła o coś straszniejszego. Włączyłam więc jej laleczkę Chucky z myślą, że zaraz jej wyłączę jak zobaczę, że się boi, ale córka była zachwycona. Ostatnio oglądała "Wstrząsy" - pełen zachwyt. Moja córka nie chowa się pod kołdrę, nie boi się, nie muszę siedzieć przy niej jak ogląda horrory, mogę zgasić światło, wyjść z pokoju. Szczerze, szokuje mnie to bardzo, zawsze uważałam, że horrory są niezdrowe dla psychiki dziecka, ale na mojej 5-latce nie robią one wrażenia. Ciekawa jestem czy tylko ja mam takie zwichrowane dziecko. A co ciekawe moje córka bardzo nie chce oglądać smutnych rzeczy, bo łatwo się wzrusza, ale żeby ją czymś wystraszyć to hmm.. to raczej jest absolutnie niemożliwe.