pamplemousse1
24.08.11, 21:35
W jakimś wątku na temat przedszkoli pojawił się zarzut, że "siksy" (młode panie po studiach, pracujące w przedszkolu) są gorsze niż panie z doświadczeniem. Z kolei dla mnie priorytetem były nauczycielki- fajne młode dziewczyny, z energią, bawiące się razem z dziećmi, będące na bieżąco z literaturą fachową, a nie panie z 20-letnim stażem, popijające kawkę i pokazujące palcem co należy zrobić.
Jakie jest wasze zdanie?