Panie w przedszkolu... młode czy z doświadczeniem?

24.08.11, 21:35
W jakimś wątku na temat przedszkoli pojawił się zarzut, że "siksy" (młode panie po studiach, pracujące w przedszkolu) są gorsze niż panie z doświadczeniem. Z kolei dla mnie priorytetem były nauczycielki- fajne młode dziewczyny, z energią, bawiące się razem z dziećmi, będące na bieżąco z literaturą fachową, a nie panie z 20-letnim stażem, popijające kawkę i pokazujące palcem co należy zrobić.
Jakie jest wasze zdanie?
    • gazeta_mi_placi Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 24.08.11, 21:58
      W tym zawodzie mogą sprawdzić się tylko stosunkowo młode osoby, pięć lat wśród wrzasków bachorów i z człowieka robi się flak w tym zawodzie.
      Panie które pracują dłużej w tym zawodzie są wypalone.
      • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 24.08.11, 22:07
        Pracuję w przedszkolu od 2004 roku, więc stosunkowo krótko (w międzyczasie urlop wychowawczy) i z całym przekonaniem mogę stwierdzić,że wiek nie ma tu nic do rzeczy - jeśli ktoś lubi swoją pracę, to będzie ją wykonywał z radością bez względu na to czy jest od razu po studiach, czy przepracował kilkanaście lat. Fakt, pracuję z osobami młodymi (w sumie ja jestem najstarsza) i one rzeczywiście kochają swoją pracę, ale miałam okazję widzieć panie przedszkolanki,że tak powiem w sile wieku i one też poświęcały się swojej pracy na maksa.
    • super-mikunia Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 24.08.11, 22:08
      Z
      > kolei dla mnie priorytetem były nauczycielki- fajne młode dziewczyny, z energią
      > , bawiące się razem z dziećmi, będące na bieżąco z literaturą fachową, a nie pa
      > nie z 20-letnim stażem, popijające kawkę i pokazujące palcem co należy zrobić.
      > Jakie jest wasze zdanie?


      idziesz w drugi stereotyp.. rutyna też jest fajna.. na kursach doskonalących da nauczycieli spotykam każdy, każdy przedział wiekowy od tych, które właśnie zaczynają pracę w zawodzie po te, które niedługo je kończą..
      • dagmara-k Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 24.08.11, 22:17
        w prywatnych przedszkolach wiekszosc mlodych pan to sa nie panie po studiach tylko studentki po albo na ostatnim roku licencjackich. zeby zusu nie placil wlasciciel przedszkola. pewnie ta dyskusja moze byc blizniacza do tej czy lepsza jako niania bedzie mloda dziewczyna czy pani babcia.
        • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 24.08.11, 22:51
          dagmara-k napisała:

          > w prywatnych przedszkolach wiekszosc mlodych pan to sa nie panie po studiach ty
          > lko studentki po albo na ostatnim roku licencjackich. zeby zusu nie placil wlas
          > ciciel przedszkola. pewnie ta dyskusja moze byc blizniacza do tej czy lepsza ja
          > ko niania bedzie mloda dziewczyna czy pani babcia.

          no daj spokój, naprawdę???? to mnie zdziwiłaś uncertain
          ja pracuję w niepublicznym i nie ma mowy,żeby któraś z nas nie miała magistra pedagogiki, mile widziane milion kursów (studia podyplomowe również)
          • dagmara-k Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 10:44
            ja mam inne doswiadczenie, w wiekoszosci przedszkoli ktore widzialam "od kuchni" jest po kilka dziewczyn zatrudnianych na zlecenie do czasu az zdobeda magistra. wtedy jedna zostaje, reszta jest wymieniana na mlodsze, w trakcie szkoly.
            • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 21:54
              dagmara-k napisała:

              > ja mam inne doswiadczenie, w wiekoszosci przedszkoli ktore widzialam "od kuchni
              > " jest po kilka dziewczyn zatrudnianych na zlecenie do czasu az zdobeda magistr
              > a. wtedy jedna zostaje, reszta jest wymieniana na mlodsze, w trakcie szkoly.

              Ale to chyba nie jest zgodne z prawem...
              Jak zaczynałam pracę w przedszkolu, byłam magistrem oligofrenopedagogiki (pedagogika upośledzonych umysłowo) i kończyłam studia podyplomowe (edukacja początkowa i przedszkolna). Tylko dlatego, że kończyłam te studia podyplomowe, zostałam przyjęta do pracy.
              Dyrektor mi powiedział, że gdybym miała tylko magistra oligo bez edukacji początkowej i przedszkolnej, nie mógłby mnie przyjąć do pracy, ponieważ nie miałabym prawa do nauki dzieci z normą intelektualną. No i żeby pracować w przedszkolu z dziećmi zdrowymi, musiałam skończyć te podyplomowe.
              Tak więc zdziwiło mnie to,że studentki pracują w przedszkolach uncertain
              • super-mikunia Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 22:11
                mogą, mogą, zgodne z prawem, na tej samej zasadzie jak ty zostałaś przyjęta nie mając po oligo do tego uprawnień
                • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 22:18
                  super-mikunia napisała:

                  > mogą, mogą, zgodne z prawem, na tej samej zasadzie jak ty zostałaś przyjęta nie
                  > mając po oligo do tego uprawnień

                  No tak, ale ja byłam pedagogiem, wprawdzie specjalnym, ale jednak.
                  Poza tym kończyłam podyplomowe, właściwie skończyłam, bo została mi tylko praca dyplomowa do oddania. Nie minął miesiąc, a miałam kwalifikacje. Więc jest mała różnica.
                  W naszym przedszkolu jest tak,że do momentu, kiedy dana nauczycielka nie jeszcze uprawnień (jak ja, kiedy kończyłam podyplomowe), jest pomocą nauczyciela (z kwalifikacjami). Pomocą jest do momentu zdobycia uprawnień. Ja miesiąc byłam pomocą, a potem otrzymałam grupę dzieci i wychowawstwo.
                  • super-mikunia Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 22:03
                    nie p-iem tylko p-iem oligo a to jest duża różnica.. wiesz co kończyłaś i po co..
                    • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 22:40
                      super-mikunia napisała:

                      > nie p-iem tylko p-iem oligo a to jest duża różnica.. wiesz co kończyłaś i po co
                      > ..
                      No pewnie masz rację -dlatego też skończyłam te studia podyplomowe (już zresztą dawno) i pracuję, mając odpowiednie kwalifikacje. Pracowałam dokładnie miesiąc bez kwalifikacji (będąc ped.specjalnym), po miesiącu skończyłam studia podyplomowe i od tej chwili miałam kwalifikacje do pracy z dziećmi w przedszkolu.
                      Ten miesiąc pracowałam jednak jako pomoc nauczyciela z kwalifikacjami. Tak więc sytuacja jest nieco inna.
                      Co innego pedagog (nawet specjalny), a co innego student.
                      • dagmara-k Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 28.08.11, 09:10
                        to sie robi tak: zatrudniasz te z dyplomem w ilosci niezbednej na ilosc dzieci, a wszystkie dodatkowe potrzebne zeby obstawic godziny zatrudniasz w trakcie studiow jako wlasnie pomoce. z tych np 4 dziewczyn najlepsza potem zostawiasz jako wychowawce a reszte zwalniasz zastepujac studentkami. w ten sposob masz przesiew a jednoczesnie oszczednosc na zusie. no taki kraj i takie sposoby.
          • ania_dentystka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 09:29
            Będę złośliwa! Gdzie każda z Was ma tego magistra pedagogiki- w szafie? a może pod łóżkiem?
            Wolałabym, żeby moje dziecko było pod opieką magistra pedagogiki a nie osoby, która ma osobę z takim wykształceniem.
            • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 16:20
              ania_dentystka napisała:

              > Będę złośliwa! Gdzie każda z Was ma tego magistra pedagogiki- w szafie? a może
              > pod łóżkiem?
              > Wolałabym, żeby moje dziecko było pod opieką magistra pedagogiki a nie osoby, k
              > tóra ma osobę z takim wykształceniem.

              nie bardzo rozumiem, szczerze powiem - możesz napisać jasniej o co Ci chodzi?
              • ania_dentystka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 18:20
                "Mieć magistra"- magister to człowiek, który ukończył studia i otrzymał tytuł magistra. Jeśli ktoś twierdzi, że "ma magistra" to albo: źle posługuje się językiem polskim ( o ironio! dla mnie jest to drugi język), albo należy przypuszczać, że ma ( gdzieś- w domu, w rodzinie) człowieka , który ma tytuł magistra.
                Poprawnie jest" mieć magisterium" lub być magistrem.
                I dlatego wolałabym, żeby moje dziecko było pod opieką osoby poprawnie posługującej sie polszczyzną. Bo potem kwiatki typu "w cudzysłowiu", "na stołówce", czy też "on ma magistra" wejdą do słownika przedszkolaka.
                Czepiam się? Może,,,,,,,
                • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 21:17
                  ania_dentystka napisała:

                  > "Mieć magistra"- magister to człowiek, który ukończył studia i otrzymał tytuł m
                  > agistra. Jeśli ktoś twierdzi, że "ma magistra" to albo: źle posługuje się jęz
                  > ykiem polskim ( o ironio! dla mnie jest to drugi język), albo należy przypuszcz
                  > ać, że ma ( gdzieś- w domu, w rodzinie) człowieka , który ma tytuł magistra.
                  > Poprawnie jest" mieć magisterium" lub być magistrem.
                  > I dlatego wolałabym, żeby moje dziecko było pod opieką osoby poprawnie posługuj
                  > ącej sie polszczyzną. Bo potem kwiatki typu "w cudzysłowiu", "na stołówce", czy
                  > też "on ma magistra" wejdą do słownika przedszkolaka.
                  > Czepiam się? Może,,,,,,,

                  Jasne, masz rację, ale...ja nie pisałam,że mam magistra, tylko że jestem magistrem pedagogiki (no, chyba, że coś mi umknęło).
                  • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 21:31
                    batutka napisała:

                    > Jasne, masz rację, ale...ja nie pisałam,że mam magistra, tylko że jestem magist
                    > rem pedagogiki (no, chyba, że coś mi umknęło).

                    Przeczytałam swoje posty i masz rację: zdarzył mi się błąd, o którym pisałaś. Faktycznie razi smile. Dzięki za zwrócenie uwagi smile.
                    Sama nie lubię, kiedy ktoś kaleczy język polski, zwłaszcza w kontaktach z dziećmi (bo to one uczą się od nas, dorosłych poprawnej polszczyzny), co nie znaczy oczywiście, że sama ich nie popełniam.
                    Szczególnie razi mnie to, jak rodzice, nauczyciele mówią do dzieci: "załóż buta", słyszę to prawie codziennie (dodam,że często pada to ust magistrów wink).
                    • ania_dentystka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 27.08.11, 11:24
                      smile
                      Jestem wyczulona na punkcie języka polskiego, bo jest to język, którego się uczyłam. Pewnie też popełniam błędy, do niedawna miałam wyczuwalny obcy akcent. Język polski jest trudny, sporo idiomów, niełatwa ortografia.
                      • memphis90 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 28.08.11, 19:50
                        Można Ci tylko pogratulować znajomosci języka polskiegosmile A tak z ciekawości- jaki jest Twój ojczysty język?
            • ela4591 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 16:24
              ania_dentystka napisała:


              > Wolałabym, żeby moje dziecko było pod opieką magistra pedagogiki a nie osoby, k
              > tóra ma osobę z takim wykształceniem.

              co to znaczy być pod opieką osoby, która ma osobę z wykształceniem?
    • w_miare_normalna Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 24.08.11, 23:23
      Powiem szczerze, ze nigdy się and tym zastanawiałam. Wiek nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Można trafić na fajną babcinkę, albo na sympatyczną młodą siksę, a można na odwrót.
      • zjawa1 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 24.08.11, 23:33
        Nie wiem, moj maly uwielbia pania doiero ,,po studiach". Jest pelna energii, ma wiele pomyslow itp. I na razie nie zniszczone proza zycia, ma ambicje.
        Ogolnie jednak, nie ma reguly.
    • mikams75 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 08:34
      tez sie nad tym nie zastanawialam, ale u nas sa glownie mlode. Chyba tylko warsztaty plastyczne prowadzi ktos starszy.
      Poza tym niezbyt sobie wyobrazam niektore przedszkolne wyprawy ze starszymi paniami. Opiekunki targaja wielkie plecaki z calodniowym prowiantem dla dzieci, kocami itd. - pod gore, po lesie. Roznie bywa, wieczorem widze, ze opiekunki sa wymeczone big_grin
      Widze zreszta tez, ze spedzaja z dziecmi aktywnie czas niezaleznie od pogody - wystarczy popatrzec na ich ciuchy wyblocone tak jak i dzieci.
    • jagabaga92 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 09:02
      Z moich obserwacji wynika, że najbardziej starają się osoby zdobywające "stopnie zawodowe" - np. nauczyciela kontraktowego lub mianowanego. Musza wtedy układac swoje programy wraz z metodologią, więc jest duża szansa, że swoją pracę teoretyczną przełożą na praktykęwink
      Nauczyciel świezo po mianowaniu tez jest jeszcze ochoczy, by być kreatywnym. Później różnie to bywa.
      • zjawa1 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 27.08.11, 00:15
        Z tego co wiemsmile nauczyciel przedszkolny nie zdobywa raczej awansowsmile
        Taka procedura rozpoczyna sie dopiero w szkolesmile
        Najnizej nauczyciele wczesno-szkolni...
        • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 27.08.11, 02:46
          zjawa1 napisała:

          > Z tego co wiemsmile nauczyciel przedszkolny nie zdobywa raczej awansowsmile
          > Taka procedura rozpoczyna sie dopiero w szkolesmile
          > Najnizej nauczyciele wczesno-szkolni...
          >
          Nie masz racji smile
          Jestem nauczycielem przedszkolnym i procedura dotycząca awansów również nas dotyczy.
          Zaczynałam jako nauczyciel stażysta, po roku zdobyłam awans na nauczyciela kontraktowego. Po kolejnych kilku latach, po stażu i egzaminie, jestem nauczycielem mianowanym.
        • kejt202 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 27.08.11, 16:56
          zjawa1 napisała:

          > Z tego co wiemsmile nauczyciel przedszkolny nie zdobywa raczej awansowsmile
          > Taka procedura rozpoczyna sie dopiero w szkolesmile
          > Najnizej nauczyciele wczesno-szkolni...

          Uzupełnij swoja wiedzę. nauczyciela przedszkolnego obowiązują identyczne stopnie awansu jak szkolnego.
          >
    • matka_karmiaca A są do wyboru? 25.08.11, 10:47
      Różnica między tym wątkiem a rozważaniami "nianiowymi" jest taka, że w przedszkolu bierzesz co dają i cieszysz się, że udało się dostać... nie?
    • najma78 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 10:57
      Opiekunki(owie) w roznym wieku, od osob po 50-tce po osoby bardzo mlode. Posilki dla pracownikow sa o wyznaczonej godzinie, plotkowania i pokazywania palcem po za przerwa nie ma. Opiekunowie wypelniaja swoje obowiazki czyli zajmuja sie dziecmi najlepiej jak potrafia i zgodnie z przyjetymi standardami bez wzgledu na wiek, bo taka maja prace i zgodzili sie ja wykonywac, prawda?
      • mariela1987 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 11:34
        po 5 latach praktyk w przedszkolach z całą pewnością stwierdzam, że MŁODE !!!!! Nigdy nie spotkałam nauczycielki ktora mialaby powiedzmy z 50-60 lat i z pasją prowadziła zajęcia. Zwykle od 20 lat robią to samo i nic im sie nie chcę. Idąc na praktyki byłam przekonana że właśnie od tych nauczycielek z dłuższym stażem naucze się więcej a prawda jest taka,że najwięcej nauczyłam się od osoby mającej 35 lat. Uważam,że nauczyciele powinni pracowac tylko do określonego wieku bo potem naprawdę to nie ma sensu. Oczywiście nauczyciele mogą iść na emeryturę prędzej ale nie jest ona wtedy płatna 100%.

        Sama od września zaczynam pracę w przedszkolu i juz nie mogę się doczekać smile
        • kasia111177 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 25.08.11, 20:42
          W grupie mojego syna były dwie panie - jedna ok. 50, druga koło 30. I była jeszcze pomoc przedszkolna - tak koło 40.
          Wszystkie super zajmowały się dziećmi. Mój syn uwielbiał swoje panie przedszkolanki, więc moim zdaniem wiek tu nie ma nic do rzeczy, najważniejsze jest serce do maluchów.
        • najma78 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 10:27
          mariela1987 napisała:

          > Nigdy nie spotkałam nauczycielki ktora mialaby powiedzmy z 50-60 lat i z pasją
          > prowadziła zajęcia.

          To mialas pecha. Ja spotykam osoby w takim wieku, ktore wykonuja swoja prace z pasja.

          Zwykle od 20 lat robią to samo i nic im sie nie chcę.

          Niewazne ile kto ma lat, jesli nie lubi tego co robi to nie bedzie robil tego dobrze.

          Idąc na praktyki byłam przekonana że właśnie od tych nauczycielek z dłuższym stażem
          > naucze się więcej a prawda jest taka,że najwięcej nauczyłam się od osoby mając
          > ej 35 lat.

          Ale te osoby, ktore teraz maja po 35 lat tez beda mialy 50-60 i wtedy juz beda gorzej pracowaly?

          Uważam,że nauczyciele powinni pracowac tylko do określonego wieku bo
          > potem naprawdę to nie ma sensu.

          Coz to juz bylaby dyskryminacja z powodu wieku? Moze jednak ty nie powinnas byc nauczycelka? javascript:%20selemot('3/co.gif')

          > Sama od września zaczynam pracę w przedszkolu i juz nie mogę się doczekać smile

          Oby tylko starczylo ci zapalu, mam nadzieje, ze w przypadku odkrycia braku pasji zmienisz zdanie i nie bedziesz czekac do 50-tkiwink
    • camel_3d nie masz gwarancji... 26.08.11, 08:57
      niektore mlody maja "autorytet" u dzieci i dzieci je uwielbiaja - mimo malego doswiadczenia
      niektore starsza maja doze doswiadczenie i dzieci ich nie lubia... i tyle..
    • leneczkaz Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 09:33
      Ja jestem za wiekiem średnim wink - u Maksia są takie 30-stki+ i są świetne. Choć była jedna starsza Pani i też super (ale już zwolniona bo jest nauczycielem mianowanym i za dużo chciała..).
      • gazeta_mi_placi Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 10:31
        A ja byłam przekonana, że wiek średni zaczyna się od 40-stki.
        • leneczkaz Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 10:37
          Bo ja piszę o wieku średnim nauczyciela p-kolnego wink
          Mało 60-tek w zawodzie.. Więc tak 30-40 lat uznajmy za wiek średni.. Napisałam 30+ - panie mają pewnie po 32-25 lat.
        • batutka Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 16:21
          gazeta_mi_placi napisała:

          > A ja byłam przekonana, że wiek średni zaczyna się od 40-stki.

          no właśnie wink
          ja mam 34 l. i strasznie się poczułam, czytając o tym,że jestem w wieku średnim wink
          • leneczkaz Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 19:41
            No a jakim? Młodzieńczym big_grin
            • mariela1987 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 26.08.11, 23:35
              najma78- nie powinnam być nauczycielką bo twierdze,że powinny one w odpowiednim wieku mieć możliwość odejścia na wczesniejszą emeryture platną 100% ? śmieszny jest ten twój argumet. Ja nie musze odkrywać pasji ponieważ to odkrylam już dawno. Nikt mi nie udowodni,ze osoba majaca 60 lat jest tak samo sprawna jak osoba majaca 24 lata. A przeciez praca w przedszkolu to duży wysiłek fizyczny.

              leneczkaz – jest ich więcej niż ci się wydaje

              • leneczkaz Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 27.08.11, 10:45
                > leneczkaz – jest ich więcej niż ci się wydaje
                >

                Ciężki ich los. I ciężki los dzieci z nimi. Ja mam traumę po nauczycielkach w podeszłym wieku. Ze 2 tylko się nadawały, reszta albo się na nas wyżywała albo śmierdziała denaturatem big_grin
                • mariela1987 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 27.08.11, 23:01
                  no właśnie. No.. ale niestety mieszkamy w Polsce i nauczyciel by nie mieć glodowej emerytury musi pracować dlugo... eh... Mam nadzieje,ze z czasem się coś zmieni..
    • memphis90 Re: Panie w przedszkolu... młode czy z doświadcze 28.08.11, 19:54
      W dotychczasowym przedszkolu mojej Lili nauczycielkami były raczej młode panie, pomoce- w średnim wieku, "wykładowcy" od zajęć dodatkowych- też raczej w średnim. Nie mam zastrzeżeń do nikogo. Teraz zaczynamy przygodę z nowym przedszkolem i w grupie Lili będą panie na oko 30-40 lat. Ale w tym samym przedszkolu pracuje też moja ukochana "ciocia" z dzieciństwa (przyjaciółka moich rodziców), wiek 55+ - i nie znam drugiej osoby tak oddanej dzieciom, pełnej energii i zapału.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja