co mam zrobić?

24.08.11, 22:47

Mam problem z moim maluchem. Miał iść teraz do przedszkola i zapisałam go na 1,5 godzinne zajęcia przygotowawcze, to, co się okazało to szok. Jest tak przerażony, że cały czas płacze i strasznie boi się, że go zostawię. Z radosnego i naprawdę fajnego chłopca stał się wystraszonym mazgajem. Nie potrafi nawet po kilku dniach na 5 min się czymś zając jak mnie nie widzi. Ja rozumiem lęki przedszkolne i to mnie nie przeraza, ale to cos innego. On siedział ze mną praktycznie 99% przez te 3 lata i teraz jak powiedziała obecna tam Pani Psycholog ma zachwiane poczucie bezpieczeństwa, a takie drastyczne zerwanie to może być dla niego trauma na cale życie. Już nie wiem, co robić. Chyba poczekam i daruje sobie w tym roku a przez ten rok popracujemy nad poluźnieniem tej więzi. Tam na zajęciach mamy tych grzecznych dzieci patrzą na mnie dziwnie, bo to jest fakt moja wina, ale fajnie mówić tym, co maja babcie, dziadków, ciocie i nianie na zawołanie i dzieci od początku mieli, z kim zostawiać i uczyć rozłąki, ja nie miałam takiej możliwości i to z tego wynikło. Ja to wszystko wiem, boje się, że to dla niego będzie za wiele to przedszkole na tym etapie i choć wszyscy mnie krytykują i mówią idź i zamknij drzwi i wyjdź, ja sobie tego nie wyobrażam. Ja znam swoje dziecko. On już teraz ma lęki nawet w domu ze go opuszczę i zostawię, a nie przed przedszkolem, jako takim. Poradzicie, bo jestem głupia? Pozdrawiam
    • l.e.a Re: co mam zrobić? 24.08.11, 22:54
      Gosiu, nie jesteś głupia. Jesteś matką, która kocha swoje dziecko i martwi się o jego emocjonalne i to jest w porządku. Nie wiń się o nic, jedne dzieci są bardziej samodzielne inne mniej. Na Twoim miejscu bym próbowała, sporo dzieci przeżywa tak jak Twój synek, dzieci często płaczą, wiadomo boją się, najbezpieczniej im u mamy i taty. Trzeba dziecku wytłumaczyć,ze zawsze mama wraca - pewnie tłumaczysz, a i tak skutku nie ma wink Dzieci są cwane wink) Próbuj, chodź z nim do przedszkola, siedź w szatni, rozmawiaj z nim, Pytaj czego się boi, pomóż zauważyć fajne i ciekawe rzeczy, nowe zabawki, fajne wesołe dzieci, zabawa. Będzie się bronić ale może po czasie się przekona, a jak nie, to poczekacie jeszcze.
      Powodzenia życzę smile
    • 1mzeta Re: co mam zrobić? 24.08.11, 23:11
      Wiesz co .....nie wiem jak to rozwiążesz ale na twoim miejscu "mądrym" radom w stylu "idź, zostaw, zamknij drzwi za sobą" bym podziękowała. Na pewno nie tędy droga.
      Nie znam ciebie ani twojego dziecka na co dzień i nie potrafię ci nic doradzić ale zapytaj pani psycholog jak ona to widzi- w końcu będzie najbardziej kompetentną osobą niż forumowiczki.
    • rulsanka Re: co mam zrobić? 24.08.11, 23:22
      Niekoniecznie musisz czekać aż rok, ale na pewno nie rób nic na siłę, wbrew intuicji. Zaczęłabym od pobytu w przedszkolu z dzieciem, jeżeli jest to niemożliwe, to potrenujcie w jakimś klubie malucha. O zostawianiu będzie można pomyśleć, gdy młody zacznie się bawić z innymi dziećmi.
      • zjawa1 Re: co mam zrobić? 24.08.11, 23:30
        Wiesz, to co opisujesz jest normalna reakcja kochajacej matki!
        Mysle, ze za rok sytuacja moze byc podobna, to iczego raczej nie zmieni. Dziecko jest z Toba zwiazane w bardzo duzym stopmniu. Dkoro piszesz o przeszlo 90% obcowania tylko z Toba.
        Co ja zrobilabym... Jesli mozesz sobie na to pozwolic, to nie posylaj go teraz jeszcze do przedszkola.
        Zacznij, jesli maz taka mozliwosc od zostawiania dziecka z osobami, ktore zna.
        Nie wiem, jakas Twoja kolezanka. Zostaw je tak na 1 godzinke. Tak stopniowo.
        Tu nie chodzi o wiek Twojego dziecka tylko o stopien przywiazania Jego do Ciebie, musisz to jakos zminimalizowac.
        Najl;lepiej jak zaczniesz od zostawiania go w srodowisku, ktore zna.
    • mikams75 Re: co mam zrobić? 25.08.11, 08:14
      moja niby byla przezwyczajona do rozlaki, bo pracowalam na czesc etatu odkad miala 6 mies. Byla z nianka. Ale tez nie dawalo rady, zeby zostawic ja z kims innym.
      Pozniej chcialam ja dac do klubiku - bo fajne zajecia, bo ja ciagnelo do dzieci. I tu byla klapa - okres przystosowawczy sie ciagnal i ciagnal, ona sie nawet fajnie tam bawila, ale ja wyjsc nie moglam. Nie udalo sie z klubikiem. Krotko po tym musiala isc do przedszkola. Az sie balam. I co sie okazalo - moje dziecko po 5 min. placzu zakochalo sie w przedszkolu.
      Roznica miedzy klubikiem a przedszkolem byla bardzo duza - przede wszystkim jakis obrotniejsze opiekunki, swietnie zaplanowany dwutygodniowy okres przystosowawczy. Widzialam, ze potrafia sie zajac dziecmi, jakos wiecej werwy i radosci mialy, ale tez takie spokojne kobiety to byly. W przedszkolu nie widzialam poplakujacych dzieci, ani wygladajacych przez okno za mama. Moje dziecko szybko zaakceptowalo to miejsce. Fakt, ze na poczatku bylo jej sie ciezko rozstac ze mna, ale jak tata zaprowadzal to nie bylo placzow.
      W klubiku natomiast widzialam poplakujace dzieci, wygladanie za mama przez okno itd. Klubikowym opiekunkom nie mam nic konkretnego do zarzucenia - zabawialy, pocieszaly, przytulaly itd, spedzilam tam tyle czasu, ze zdarzylam sie poprzygladac. Ale brakowalo im tego czegos. Nie wiem jak to okreslic, ale dopiero jak porownalam z przedszkolem, to zobaczylam roznice i zrozumialam czemu dziecko tam nie chcialo chodzic a tu nagle chcialo.

      Nie wiem, moze u was to tez kwestia otoczenia, opiekunek a nie tylko silnego przywiazania?

      • mk271 Re: co mam zrobić? 25.08.11, 08:42
        ja bym na twoim miejscu spróbowała chociaż puścić do przedszkola. u nas właśnie tak jest i było - zostaw i zamknij drzwi. to bardzo bolesne dla dzieci i rodziców, ale w ten sposób dziecko szybciej się przyzwyczaja. rzadko takie rozstanie odbywa się bez płaczu. nie musisz dziecka od razu zostawaić na cały dzień - powiedz że przyjdziesz po śnadanku, po obiedzie, po spaniu - zeby wiedziała kiedy cię oczekiwać. W domu po przedszkolu poświęcaj maximum czasu. jak będzie zle po miesiącu to zadecydujesz co dalej. i nie okazuj przy niej uczuć, że ciebie tez boli rozstanie. ja płakałam pod drzwiami a dzieci na sali. teraz chodzą z uśmiechem na twarzy.
    • ola_mi Re: co mam zrobić? 25.08.11, 08:55
      Gosia,napiszę Ci jak było u nas.
      W wieku 3 lat i 3 miesięcy Mały poszedłdo przedszkola. To byłkoszmar.Płacze, wrzaski, zaczął sikac w majty, nie chiał tam z nic w świecie iść, bo chiał domamy. Siedziałąm z nim wczesniej cały zcas wdomu. Zaczął nam bardzo chorować. Na ctery miesiące kiedy był "przedszkolakiem" uczęszczał tam 22 dni!!!!
      Rozmawiam ze znajoma,która byłaprzez wiele lat dyrektrka przedszkola. Poradziłamiżeby zabraćmłodego, bo widac nie jest przygotowany na przedszkole (a ja i tak w domu byłam wiec mogłam sobie na to pozwolić). Tłumaczyła mi że dzieci jak są tak bardzo zestresowane to bardzo choruja w przedszkolu. Dla mnie nie do przyjecia byłokatowanie syna takim stresem i chorobami a i ja nie bylam szczesliwa wiedzac ze dzieciakcierpi w przedszkolu.

      Dokladnie rokpozniej zapisalam go ponownie doprzedszkola. Do innego, bo tamto bardzo zle kojarzył.Okazałosię że dojrzał. teraz jest dobrze.

      na Twoim miejscu jezeli masz mozliwość, to zrezygnowałabym na jakis czas z tego pomysłu. dzieciak musi dojrzec. Zyczę wytrwałości.
    • camel_3d Re: co mam zrobić? 25.08.11, 09:12
      o tym wlasnie pisalem kiedy, ze maluchy skazane wylacznie na towarzystow matki to duzy problem naszego spoelczenstwa...

      mysle, ze faktyzcnie na sile to raczej duzo si enie osiagnie. a jak sie zachowuje na placach zabaw? bawi sie samodzielnie z nnymi dzicmi? jak wogole z jego samodzielnoscia? oddala si e od ciebie np w parku? moze warto pochodzic na "zamknete " place zabaw gdzie rodzic nie moze wajsc, a dzieci musza same si etroiche pobawic?
      no i chyba warto robic krotkie przerwy, np idziesz do cioci z nim..i jak sie dobrze bawi to miwsz, ze wychodzisz do kiosku..i bedziesz za 10 minut..itd...
      • dagmara-k Re: co mam zrobić? 25.08.11, 10:42
        popieram pomysly camela poza tym generalizowaniem, ze dziecko ktore bylo glownie wtowarzystwie matki bedzie mialo klopot z aklimatyzacja w przedszkolu.zalezy to raczej od sily wiezi a nie od rozleglosci siatki spolecznej tak zero-jedynkowo.
    • gosia2300 Re: co mam zrobić? 25.08.11, 21:59
      KOCHANE dzięki za wszystkie rady. Dziś było jakby ciut lepiej, zobacze jutro. Co do dzieci to uwielbia i na przedszkole bardzo się cieszył. Dziś jeszcze rozmawiałam z panią psycholog i powiedziala zeby odsuwać się- stopniowo i isc z nim do przedszkola bo reakcja moze być tak jak pisałyście inna. Mam taką sytuacje że jak nie podoła i ja się załamię to go zabiorę i wypiszę na ten rok. Bardziej chodziło mi o przedszkle - kontakt z dziecmi, zabawa, nauka nowych rzeczy, wiadomo w domu sie tego nie zrobi. Napewno dam znac jak poszlo. Dzięki za te słowa wszystkie są naprawdę bezcenne dla mnie. Pozdrawiam.-
      GOSIA2300
Inne wątki na temat:
Pełna wersja