problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane

26.08.11, 11:59
WItam, mam problem ze swoim 2-letnim synkiem. Obecnie opiekuje sie nim w domu, jednak kontakt z innymi dziecmi ma cały czas. Otóż, mały ma skłonności do wybuchów gniewu i walenia przy tym głową w ścianę, szafę, podłoge itd. do tego też potrafi po prostu rzucić się w tył na podłogę bez zadnej asekuracji i przy tym uderzyc sie mocno w glowe. czy znacie jakies sposoby na poskromienie malego zlosnika, unikniecie takiego zachowania? czesto tak wybucha( z tego co zauwazylam) jak ktos przychodzi lub z kims rozmawiam i chce by to jemu poswiecic cala uwage. staram sie mu tlumaczyc ze tak nie wolno lub pytam sie go czy jest zdenerwowany i przewaznie odpowiada tak to wtedy biore go i biegamy troche az mu przejdzie zlosc, albo po prostu ma kare. nie wiem na prawde co tak na prawde jest dobrym wyjsciem z tej sytuacji. dlatego tez prosze o radysmile dziekismile
    • camel_3d a mocno? 26.08.11, 12:12
      bo wiesz..moze on robi tak, zeby wlasnie mamusia przytulila, usciskala i nie daj boze komus uwage poswiecila...

      albo moze ma cos na tle nerwowym..wtedy warto byobyl sie z lekarzem skonsultowac.

      .
      • kamajura5 Re: a mocno? 26.08.11, 17:58
        no czasem to az sie rozplacze bo rzeczywiscie mocno uderza, a na tle nerwowym? moze? w sumie mial po urodzeniu 4 punkty i przez rok chodzilismy do neurologa ale potem bylo ze jest wszystko ok. no nie wiem, zapytam sie, nic nie zaszkodzismile dzieki
    • joshima Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 26.08.11, 18:14
      kamajura5 napisała:

      > albo po prostu ma kare.
      Że tak wprost zapytam. Za co?
      • kamajura5 Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 12:11
        za to ze gniewem i robieniem sobie krzywdy probuje wszystko wymusic, wtedy idzie w swoje miejsce na dywanik i siedzi tam minute, czasem dziala czasem nie. tyle
        • joshima Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 16:04
          kamajura5 napisała:

          > za to ze gniewem i robieniem sobie krzywdy probuje wszystko wymusic,
          Czy
          Ty też każesz siebie za to że odczuwasz złość? Kobieto. To małe dziecko. Nie rozumie emocji z jakimi się zmaga, a Ty zamiast mu pomóc każesz go za to? Czego go nauczysz?

          > wtedy idzi
          > e w swoje miejsce na dywanik i siedzi tam minute, czasem dziala czasem nie.
          Jednym słowem uczysz go, że nie ma co na Ciebie liczyć, kiedy sobie nie radzi. I ma tłumić emocje. Tego chcesz?
          • erykizkrakowa Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 16:38
            kurcze to naprawde uwazacie ze jak w tym szale zaczyna demolowac (moj np bierze samochodzik i wali w sciane, stol) to mam mu na to pozwalac? hm..chyba powienien wiedziec ze sa pewne granice zlosci
            • joshima Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 16:53
              erykizkrakowa napisała:

              > kurcze to naprawde uwazacie ze jak w tym szale zaczyna demolowac (moj np bierze
              > samochodzik i wali w sciane, stol) to mam mu na to pozwalac?
              Nie. Od niepozwolenia do karania jest jeszcze długa droga.

              > hm..chyba powienien wiedziec ze sa pewne granice zlosci
              Owszem, ale nie uważasz, że najpierw powinien się nauczyć co to jest złość i jak ją wyrażać? Jak myślisz? Czyje to zadanie? Uważasz, że powinnaś się ograniczyć do wlepienia klapsa i tekstu: nie wolno się złościć?
              • erykizkrakowa Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 17:10
                Prosze zatem o podzielenie sie , jak nalezy postepowac kiedy dziecko wpada w szal, chcialabym postepowac jak najlepiej ale metody o ktorych mozna przeczytac; pocieszanie, przeczekanie zdaja sie nie skutkowac ;jak pocieszam denerwuje sie jeszcze bardziej, jak go zostawiam wpada w histerie turbo i krzywdzi sie sad
                • joshima Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 19:15
                  erykizkrakowa napisała:

                  > Prosze zatem o podzielenie sie , jak nalezy postepowac kiedy dziecko wpada w sz
                  > al, chcialabym postepowac jak najlepiej ale metody o ktorych mozna przeczytac;
                  > pocieszanie, przeczekanie zdaja sie nie skutkowac ;
                  A dlaczego przeczekanie nie skutkuje? Moja córka, kiedy wpadała w histerie, nie dała się ani pocieszyć ani przytulić. Jeśli próbowała coś demolować przerywałam jej destrukcyjne działania (przestawienie w inne miejsce, przytrzymanie ręki), ale bez złości i agresji z mojej strony. No i cierpliwie czekałam. W pewnym momencie jej płacz się zmieniał i wtedy potrzebowała żeby do niej podejść wziąć ją na ręce i przytulić. Potem się uspokajała. Kiedy już było OK była bardzo krótka pogadanka na temat tego co się stało, dlaczego się zdenerwowała i co mi się nie podobało w jej zachowaniu. I więcej do tematu nie wracałyśmy aż do następnego razu. Mówiłam jej też, że zamiast gryźć, czy rzucać rzeczami, może potupać, bo rzucanie jest brzydkie a tupanie nie. To tak bardzo z grubsza

                  > jak go zostawiam wpada w histerie turbo i krzywdzi sie sad
                  Ale co to znaczy zostawiasz? Wychodzisz? Co to znaczy krzywdzi się? Moja córka tylko dwa razy strzeliła głową w podłogę, po tym autentycznie potrzebowała się przytulić bo histeria jej przeszła natychmiast. Potem "waliła" głową tak, żeby się za mocno nie uderzyć.
                • magdal_l Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 21:52
                  wswieciezyrafy.blogspot.com/2011/08/zosc-pieknosci-szkodzi.html
                  • joshima Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 22:58
                    Bardzo fajny tekst.
    • erykizkrakowa Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 00:24
      mojemu tez sie zdarza ale postrzegam to jako element buntu dwulatka, robi tak tylko w sytuacji kiedy nie dostaje czegos na czym mu bardzo zalezy, ja prosze go o spokoj, probuje pocieszac a jak nic nie pomaga a histeria eskaluje zdarza mi sie klapsa dac wtedy jakby doznawal otrzezwienia i jest lepiej sad
      • zaklinka_k Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 16:35
        Moja siostra tak robiła jak była mała... czasem waliła tak mocno że miała potężne guzy... lekarka poradziła wtedy mojej mamie, żeby następnym razem kiedy tak zacznie się zachowywać, podeszła bez słowa i chlusnęła wodą na twarz (taką ilością żeby poczuła)... a po chwili podejść bez zbędnych ceregieli, przebrać i nie komentować. I faktycznie to był ostatni raz kiedy moja siostra zechciała walić głową w ścianę.
        Terapia może szokowa i nie każdy by się zdecydował, ale w tym wypadku okazała się bardzo skuteczna.
        • joshima Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 27.08.11, 16:55
          zaklinka_k napisała:

          > Moja siostra tak robiła jak była mała... czasem waliła tak mocno że miała potęż
          > ne guzy... lekarka poradziła wtedy mojej mamie, żeby następnym razem kiedy tak
          > zacznie się zachowywać, podeszła bez słowa i chlusnęła wodą na twarz
          Co za barbarzyńskie metody!!! Nie mieści mi się w głowie, że można tak potraktować dziecko.


          > Terapia może szokowa i nie każdy by się zdecydował, ale w tym wypadku okazała s
          > ię bardzo skuteczna.
          Rzeczywiście. Boję się pytać o skutki.
          • kamajura5 Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 29.08.11, 06:56
            a mi się wydaje ze w pewnym momencie gdy samookaleczanie sie dziecka (bo tak to trzeba nazwac) przechodzi juz pewne granice mozna by tego sprobowac i po prostu zobaczyc czy poskutkuje
            • joshima Re: problem z 2latkiem - uderzanie glowa o sciane 29.08.11, 10:14
              Jakie samookaleczanie się?!? Przecież nie siedzi z nożem i nie chlasta się po żyłach. A jeśli jakieś zachowanie podchodzi pod autoagresję to się rewiduje swoje metody wychowawcze i diagnozuje dziecko (psycholog, neurolog) a nie leje dzieciaka wodą w twarz.
              • joshima PS - woda w twarz 29.08.11, 10:15
                Tak się nawet psa nie tresuje.
                • zaklinka_k Re: PS - woda w twarz 30.08.11, 11:22
                  Fakt, że to było wiele lat temu i wtedy się wychowywało dzieci inaczej, ale poskutkowało. Moja siostra nigdy więcej nie stosowała tej metody na zwrócenie uwagi rodziców.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja