marzeniee22
30.08.11, 08:04
moj synek dopiero tyg temu skonczyl 2 latka, a wczoraj zlamal noge. Tzn. ma peknieta kosc bez przemieszczen. Gral w pilke i tak sie na nie potknal, ze zlamal. Ma gips do kolana, tzn. niewiele ponizej, ale noge moze zginac w kolanie. Powiedziano nam na IP, ze odrobine wyzej i musieliby gipsowac go do samego uda. Jeszcze wlasciwie nic pewnego, bo w przyszly poniedzialek mamy wizyte u specjalisty i on moze zdecydowac o zalozeniu wyzej gipsu. Masakra, Maly sie denerwuje, ze ma to cos na nodze. Chyba noga go nie boli, ale drazni go gips. Dzis w nocy wzielismy go do naszego lozka, ale i tak zle spal. Ja jestem w ciazy, ledwo sama chodze, bo mam skurcze i o noszeniu go nie ma mowy, a do pomocy mam tylko meza, ktory zaczyna jutro prace. Ja sie zalamie. Co robic z takim maluchem. Narazie siedzimy na kanapie i ogladamy bajki. Na spacer go nie wezme, bo mam takie dni, ze sama nawet po domu chodzic nie moge. Jak dlugo sie goi noga u takiego malucha? Ktos byl w podobnej sytuacji? Jak to przetrwac? Mieszkam za granica i nie mam nikogo, kto moglby do nas przyjechac i pomoc?
Boje sie, ze Maly ma kruche kosci, bo prawie wogole nie pije mleka i zastanawiam sie czy sa jakies suplementy do rozpuszczenia w wodzie dla takiego malucha?
pocieszcie