Co na obiad?

31.08.11, 11:32
Dziewczyny, bardzo prosze o jakis przepis dla mojego wybrednego dziecka, mam mielone wieprzowe. Spaghetti nie lubi, klopsow czy pulpetow tez nie. Juz mi rece opadaja, brak pomyslow na cokolwiek, szukam w necie i nic ciekawego nie widzesad Macie jakies pomysly? z gory wielkie dzieki.
    • gukinga Re: Co na obiad? 31.08.11, 11:37
      Myślę, że dla Twojego Michałka gołąbek mała wyścigówka będzie idealny, oto przepis: dziecijedza.blox.pl/2011/08/Golabek-mala-wyscigowka.html

      pozdrawiam i życzę smacznegosmile
      • 1maja1 Re: Co na obiad? 31.08.11, 12:01
        hmmm, golabki uwielbia....mamawink ale zawsze warto sprobowac, kapusty nie tknie (nie je warzyw), ale moze farsz? z nim to nigdy nic nie wiadomo, taka codzienna loteria - zje? nie zje? ciekawe, ze w latach 50tych moja babcia, czy babcia meza serwowaly kartofle ze skwarami 5 razy w tyg i nie bylo zadnych dylematow, czy dziecko bedzie grymasic, na ogol jadly az mi sie uszy trzesly.
      • ancymon123 Re: Co na obiad? 31.08.11, 12:02
        A może niech jaśnie panicz nic nie je jak mu nie pasuje. Jak zgłodnieje to zje wszystko smile
        Do głowy mi nie przyszło dziecku cuda wymyslać. Mój mały je to co my, a jak nie chce np. spagetti z sosem, to ma wybór- sam sos, sam makaron lub nic.
        • 1maja1 Re: Co na obiad? 31.08.11, 12:14
          Wiesz, ja mu cudow na kiju nigdy nie wymyslalam, nie mam na to ani talentu ani czasu. Glod dla niego nie straszny, wczoraj np zjadl rano sniadanie, w przedszkolu sprobowal kartofli (czyli jeden kes). Wiec mysle sobie glodny bedzie, zje moj obiad, pieczen z sosem i ziemniakami, on mieso na ogol lubi. No ale nic, zawzial sie i nie chcial jesc. Wieczorem wyl ze chce jogurt, ale ja na takie numery jestem juz obojetna. Poszedl spac glodny, w nocy jeszcze jeczal przez sen "jogurt!".
          A makaron sam owszem, gdyby mogl to by tylko to jadl.
          • gukinga Re: Co na obiad? 31.08.11, 12:32
            Cuda na talerzu, dla dziecka pewnie tak, a i ja się cieszę jak moje maluchy śmieją się na widok obiadu. Dla mnie to raptem dwie dodatkowe minuty na ułożenie kilku plasterków pomidora lub rzodkiewki czy odrobiny sera, niby żadna filozofia, ale jeśli sprawia dzieciaka radość to czemu niesmile
          • futro.1 Re: Co na obiad? 31.08.11, 14:37
            a co by się stało gdyby zjadł ten jogurt na kolację? np z makaronem właśnie? wiem, jak to jest gdy głód nie jest straszny i wiem, że choć czujesz że zjadłbyś konia z kopytami to nie tkniesz tego co nie smakuje lub choćby wygląda czy pachnie jakoś nie tak. nie twierdzę, że to co gotujesz jest niesmaczne i źle wygląda/pachnie, tylko że twój syn może tak uważa.
            jest lato, dzieciakom nie w głowie jedzenie
            skoro w przedszkolu ledwie skubnął ziemniaka to nie dawaj mu tego samego w domu, bo na mur beton nie zje
            nie napieraj na niego z jedzeniem, bo to najkrótsza droga do tego, żeby twoje dziecko jadło jeszcze mniej. moja teściowa opowiada jakim niejadkiem był mój m a od niego usłyszałam, że matka chodziła za nim i gadała "oj, zjedz. choć troszeczkę. to dobre. nic nie jadłeś" itp. a on zwyczajnie nie był głodny. do tej pory jada 1-2 posiłki dziennie i jest dobrze
            • 1maja1 Re: Co na obiad? 31.08.11, 14:52
              Futro, nic by sie nie stalo, ale ja nie chce w nim wyrobic nawyku, ze nawet jesli nie zjem obiadu, mama i tak mi da sycacy jogurt. Dostaje jogurt jak zje i tlumacze mu to. Z nim jest tak, ze on sie krzywi na widok jedzenia, ale jak juz sprobuje to otwiera paszcze i zje nawet duzo, ale musi byc naprawde glodny. Nie chodze za nim z lyzka, pokazuje mu talerz i pytam sie czy chce jesc. Przyznaje, ze czasami wole go sama nakarmic, bo wtedy zje duzo. Zaczal w koncu jesc kartofle po prawie polrocznej przerwie, no i to jest jedyne warzywo ktore je.
    • calineczkazbajkii Re: Co na obiad? 31.08.11, 12:45
      Gotuj razem z nim np ZUPA Z RÓŻNYMI KASZAMI DLA MAŁYCH DZIECI
    • ewcia1980 Re: Co na obiad? 31.08.11, 12:46
      ja dla moich dzieciaków to smażyłabym kotlety mielone
      niestety sad
      bo dla nich ulubiony obiad to właśnie KOTLETY z kurczaka, mielone lub schabowe.

      ja mam jakieś dziwne dzieci bo dla nich naleśniki, racuchy, ryż/makaron z owocami/polewą , makaron z serem to kara.
      jedzą i płaczą smile

      ja dziś mam gulasz z dzika.
    • wszystko-wiedzaca Re: Co na obiad? 31.08.11, 14:08
      I co ugotowalas? Mi do glowy przychodzi tortilla, dzieciaki raczej lubia
      • 1maja1 Re: Co na obiad? 31.08.11, 14:18
        no jeszcze nic, bo dopiero co wrocilam z mlodym z przedszkola. Mam troche obiadu ze wczoraj, podam zanim zaczne robic nowy, zobaczymy czy cos zje. W przedszkolu zjadl troszke zupy.
        Ja wiem, ze takie dekoracyjne obadki trafiaja w gusta wielu dzieci, niestety na talerzu mojego dziecka nie moze byc zbyt wiele kolorow, poniewaz kojarza sie mu z warzywami, ktorych nie jesad Najlepiej jak obiad jest taki bez wyrazu, no taki mi sie trafil egzemplarz. W jego grupie w przedszkolu na 20 dzieci jedynie on nie je warzyw, az mnie sciska jak widze te dzieci palaszujace ogorki, marchewki na deser a moj nic, ech.
    • lilly811 Re: Co na obiad? 31.08.11, 14:18
      Mój 20 mies. też jest potwornie wybredny- jeszcze niedawno tak się cieszyłam, że wszystko ładnie je a od jakiegoś czasu jest ogólnie na nie jesli chodzi o jedzenie-spagetti zje bardzo chętnie, mielone, sucha buła, danonek, oczywiście wszelkie słodycze i ewentualnie zupki i koniec repertuaru sad
      też myślałam, że przegłodzony zje obiad- ale mowy nie ma- wycie o jogurt, szarpanie za lodówkę a obiadu nie- w końcu mu uległam i dałam na wieczór suchą bułę... sad
      • lilly811 Re: Co na obiad? 31.08.11, 14:18
        no i naleśniki uwielbia- a mielonym gotowanym też gardzi- musi być smażony...
        • meeegotka Re: Co na obiad? 31.08.11, 18:15

          > no i naleśniki uwielbia- a mielonym gotowanym też gardzi- musi być smażony...



          Boszszsz....jakbym o moich czytala...lacze sie w bolu wink
          Ja dzis zrobilam pulpeciki w warzywach (uduszone na masle i zmiksowane marchewka, pomidor i kalafior) - moj 2,5 latek wzial do buzi i plunal na sciane. Mielone usmazone z tego samego miecha (a kupuje to najprzedniejsze i miele w domu) palaszowal az mu uchole sie trzesly. Ja jestem generalnie zalamana, bo i starszak i maly za smazone daliby sie pokroic. Pieczone, gotowane, duszone jest be i basta! sad Ale ciagle probuje i co jakis czas obmyslam cos nowego - co laduje oczywiscie w koncu w moim zoladku, bo nie tykaja nowosci sad
      • 1maja1 Re: Co na obiad? 31.08.11, 14:21
        lilly, szarpanie za raczke lodowki i wycie o jogurt to ja mialam teraz 2 dni z rzedusad
        moj przestal jesc jak poszedl do zlobka i zobaczyl jak wybredne moga byc dzieci, po drugie to byla kuchnia angielska, wiec moze juz mu nie smakowaly polskie obiady mamuski, kto wiewink
    • misia_matysia Re: Co na obiad? 31.08.11, 16:02
      zupa meksykańska z mięsem mielonym
    • joshima Re: Co na obiad? 31.08.11, 19:26
      1maja1 napisała:

      > Dziewczyny, bardzo prosze o jakis przepis dla mojego wybrednego dziecka, mam mi
      > elone wieprzowe. Spaghetti nie lubi, klopsow czy pulpetow tez nie. Juz mi rece
      > opadaja, brak pomyslow na cokolwiek, szukam w necie i nic ciekawego nie widzesad
      > Macie jakies pomysly? z gory wielkie dzieki.
      A może nie lubi tego mielonego mięsa. Moja córka nie tknie nic co jest z gotowego mielonego mięsa a wybredna nie jest.

      A pierogi?
      • 1maja1 Re: Co na obiad? 31.08.11, 20:31
        moja mama bardzo namietnie robi pierogi, te z farszem kartofle+twarog. dostal do sprobowania, od razu wyplulsad nigdy nie robilam pierogow, bo mysle sobie, ze moja robota pojdzie na marne, co najwyzej zjemy my. moje dziecko nie lubi nowosci. ale masz racje z tym mielonym, pewnie nie lubi.
        • joshima Re: Co na obiad? 31.08.11, 23:26
          1maja1 napisała:

          > moja mama bardzo namietnie robi pierogi, te z farszem kartofle+twarog. dostal d
          > o sprobowania, od razu wyplulsad nigdy nie robilam pierogow, bo mysle sobie, ze
          > moja robota pojdzie na marne, co najwyzej zjemy my. moje dziecko nie lubi nowos
          > ci. ale masz racje z tym mielonym, pewnie nie lubi.
          A właśnie. Ty gotujesz oddzielnie dla dziecka?
          • 1maja1 Re: Co na obiad? 01.09.11, 10:15
            Nie, nie gotuje, kiedys jak byl malutki to tak, teraz je to co my. A z tym mielonym to ja probuje, bo jeszcze kilka mcy temu to potrafil zjesc 5 klopsow w sosie pomidorowym z makaronem. No ale wiadomo, dziecko co jakis czas ma swoje widzi mi sie. Wiesz, on jest tak podejrzliwy do jedzenia, nawet jak mu zrobilam kakao 2 dni temu (wsypywalam mu do mleka na jego oczach, zeby widzial, co robie, bo on sam proszek to by chetnie jadl) to tak ostroznie probowal, jakbym mu trucizne podala i wypil 2 lyzeczki. I tak oto mam gwarantowane codzienne jedzeniowe fobie u mojego dziecka, modle sie w duchu, aby u mlodszej corki nic takie sie nie pojawilo, bo nie zdzierze drugiego takiego okazusad
            • meeegotka Re: Co na obiad? 01.09.11, 10:53
              No coz, ja tez sie o to modlilam. I skakalam ze szczescia, kiedy moj - obecnie 2,5 latek jadl wszystko. Do czasu. Teraz obiadowo je dokladnie tak starszy 5,5 letni brat, czyli: jedna ulubiona zupa i zadna inna, kotlety wszelkiej masci, byle usmazone, nalesniki, ziemniaki z sosem (Boze bron kawalka miesa w tym). I tyle. Zero warzyw. Zero kasz. Zero ryzu. Mam w domu dwa jedzeniowe klony sad Nie mam pojecia, gdzie popelniony zostal blad?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja