arabeska81
31.08.11, 13:22
Mala ma 14 miesiecy. I przechodzi bunt. Kopanie, bicie, najgorsze sa wrzaski i szczypanie polaczone z targaniem skory. Wszystko bylo by w/g mnie w normie, gdyby robienie komus krzywdy (99% mnie, bo to ja z nia jestem24h/ dobe) nie sprawialo jej takiej radosci... Probowalam juz wszelkich sposobow, tlumaczenia, zapobiegania(chwytania reki), karcenia - w sensie mam sobie idzie zostajesz sama, oddawania, zeby wiedziala ze to boli, udawania placzu.. gdy sie specjalnie nadstawilam do robienia krzywdy i nie reagowalam wogole na jej zaczepki to zaczela tak krzyczec jakby ja ktos ze skory obdzieral.. Ja wiem, ze dzieci w ten sposob pokazuja ze cos im nie odpowiada, ale u mojej malej te reakcje az ociekaja zlosliwoscia.... Co robic???? Nie da sie z tym normalnie funkcjonowac, bo nawet zmina pampersa jest gehenna...
P.s. Tylko nie piszcie, ze odwracac uwage, bo to nie dziala...