2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tygodniu

31.08.11, 22:25
Czy wam się to nie wydaję przesadą?
Pomijając fakt, że sama jestem filologiem i tłumaczem i absolutnie nie widzę sensu w nauczaniu języka obcego w tak wczesnym wieku, to 10 godzin tygodniowo u 4-latków - jest już dla mnie absurdem do kwadratu.
Potraficie sobie wyobrazić 4-latka, który przez 2 godziny dziennie 5 dni w tygodniu będzie czegokolwiek się UCZYŁ?
Nawet jeżeli to tak zwana "nauka przez zabawę". Bo ja nie potrafię.
Przy czym, oczywiście, zajęcia nie są darmowe - 80 zł miesięcznie.
Przewiduję głosy - "można dziecka nie zapisywać". Tylko że w zeszłym roku do tej grupy (a propo w zeszłym roku to była tylko 1 godzina lekcyjna) dostał się syn mojej koleżanki i ta pod koniec miesiąca została postawiona przed faktem, że ma zapłacić za lekcje angielskiego, na który syna nie zapisywała. Bo "wszyscy chodzą i Pani syn też bardzo chciał".

Planuję poruszyć ten temat na zebraniu, które się odbędzie w przyszłym tygodniu, na razie natomiast chciałam się tylko dowiedzieć, czy w waszych przedszkolach też tak jest? A jak by było - co na ten temat sądzicie? Przedszkole państwowe.
    • olafowamama Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 01.09.11, 13:47
      2 razy w tygodniu po 45 minut uważam za wystarczającą ilość. Ba! Uważam nawet, że ilością podaną przez Ciebie dziecko można jedynie zrazic do nauki języka, bo co za dużo to niezdrowo.
      • siejeczka Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 01.09.11, 14:47
        u nas w przedszkolu jest ok 20 min angielskiego 2 razy w tygodniu i tyle samo francuskiego.... moim zdaniem wystarczająco....
        • ancymon123 Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 01.09.11, 16:08
          U nas 3 x po 20 minut w 3-latkach, i 3 x 30 minut w straszych grupach. Plus dla starszych możliwośc zapisania na dodatkowe lekcje 2x chyba 30 minut- czyli dla chętnych 5 x 30 minut w tygodniu.
          To o czym piszesz to kurs intensywny, nie wiem po co taki dziecku.
    • lejla81 Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 01.09.11, 15:20
      A może po prostu przychodzi do nich jakiś anglik i przez dwie godziny im po angielsku gada? W innej formie sobie tego nie wyobrażam. Żadne zajęcia w przedszkolu nie trwają chyba dwie godziny, bo to jest ponad możliwości skupienia się kilkulatków,
    • budzik11 Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 01.09.11, 15:55
      OMG! Ja w LICEUM o profilu z rozszerzonym jęz. angielskim tyle nie miałam. A co dopiero przedszkolaki. IMO to chory pomysł.
    • naomi19 Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 01.09.11, 20:52
      sama jestem filologiem i tłumaczem i absolutnie nie widzę sensu w nauczaniu języka obcego w tak wczesnym wieku,
      Nie nauczyli Was na studiach, w jakim wieku dzieci przyswajają języki najłatwiej?
      Dziwne.
      • night_irbis Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 01.09.11, 21:30
        Owszem nauczyli. Moja córka zna teraz w wieku niecałych 4 lat 2 języki - ale przyswojone naturalnie. Poprzez oswojenie się z całą gramatyczną i leksykalną strukturą języka używanego na codzień. Polski i rosyjski, którym rozmawiamy w domu.
        Gdukanie natomiast na pamięć słówek i uczenie się piosenek bez rozumienia sensu (bo taka jest prawda z tymi zajęciami angielskiego prowadzonymi przez świeżo upieczone studentki w państwowych przedszkolach) - jest bzdurą i nikt mnie nie przekona, że ma to jakikolwiek sens i ma cokolwiek wspólnego z "nauką języka".
    • obasic Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 02.09.11, 09:34
      Jest to zapewne wygodne dla pań przedszkolenek bo 2 godziny mają dzieci z głowy - zajmuje się dziećmi nauczyciel angielskiego - a nauczyciel angielskiego też happy bo ma kasę wink
      A co te dzieciaki ponadto robią, bo rozumiem że pewnie to jest po śniadaniu a przed obiadem. Kiedy wychodzą do ogrodu? Jakby jeszcze im dowalić leżakowanie to zostaje prakycznie jedzenie i angielski wink)
      Dla mnie to zwykłe naciągarstwo na kasę. Koniecznie ukrócić takie wybryki!!!!
    • tijgertje Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 02.09.11, 09:50
      Jezeli to ma byc nauka polegajaca na wkuwaniu slowek, to poroniony pomysl. Jesli jednak jest to po prostu zabawa i zajecia prowadzone przez kogos, kto caly czas gada do dziecka po angielsku, to wlasnie codzienne zajecia moga przyniesc rewelacyjne efekty. Dzieciaki nie naucza sie pisania i zasad gramatyki, ale w naturalny sposob przyswoja najpierw biernie, potem czynnie jezyk i beda sie nim w naturalny sposob poslugiwac. Moj mlody, obecnie lat 7, polksi zna w zasadzie tylko ode mnie i ze sporadycznych wizyt w Pl i od paru znajomych. rozumie, ale gadac nie chce. Od kilku lat jednak ogladal Dore, od moze roku Boomerang w oryginale i w maju na Cyprze okazalo sie, ze on nie tylko rozumie, ale sporo po angielsku gada. Wiecej niz po polskuuncertain Moj maz perfekcyjnie gada po niemiecku i nawet przez Niemcow jest brany za rodaka. wlasnie dzieki telewizji. Uczenie tak, jak mnie uczono w szkole jest w ogole bez sensu, zwlaszcza wsrod przedszkolakow. W tym wieku jednak dzieci ucza sie naturalnie przez powtarzanie najpierw nawet nie rozumiejac slow piosenki. Z czasem jednak wlasnie taka nauka przynsi najlepsze rezutlaty, bo dziecko nie boi sie odezwac, nie mysli nad skladnia, zanim cos powie. Dopytaj kto i JAK bedzie prowadzic te zajecia. Jesli jedna z prowadzacych osob caly czas ma gadac po angielsku, to w podskokach poszlabym na takie zajecia dziecko zapisac.

      Potraficie sobie wyobrazić 4-latka, który przez 2 godziny dziennie 5 dni w tygo
      > dniu będzie czegokolwiek się UCZYŁ?
      Mysle, ze twoje pojecie uczenia jest nieco skrzywione. Nauka to nie tylko wkuwanie. Dzieci ucza sie od urodzenia i 4-latek wlasciwie caly czas sie czegos UCZY. KAzda zabawa, kazda nowa czynnosc, obserwacja, odkrywanie swiata to nic innego, jak nauka wlasnie. Najfaniejsza, najprzyjemniejsza i NAJTRWALSZA. To, ze ty sobie tego nie wyobrazasz, nie znaczy, ze nie jest to mozliwewink
    • landora Re: 2 godziny angielskiego u 4-latków 5 dni w tyg 02.09.11, 10:02
      > Potraficie sobie wyobrazić 4-latka, który przez 2 godziny dziennie 5 dni w tygo
      > dniu będzie czegokolwiek się UCZYŁ?

      W niektórych krajach dzieci w tym wieku idą do szkoły...

      Mąż właśnie zaczął pracę w SP anglojęzycznej. Większość pierwszaków (same sześciolatki) jest po anglojęzycznym przedszkolu. Mąż właśnie dzwonił zszokowany - dzieci rozumieją go i potrafią mu odpowiedzieć po angielsku. Przedszkole zdało egzamin!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja