Co ja mam teraz zrobic? Trauma

05.09.11, 22:17
Przez pare dni nie odzywalam sie na forum-doswiadczylam mega skrajnie, niewyobrazalnego do opisania przypadkusad((

Zapewnie wiele tutaj na forum cieszylo sie z nieobecnosci mojej na forumsmile

Ale teraz meritum sprawy... To byl koszmar 24 godzin. Naprawde nikomu, tego nie zycze.
Nie wiem, zakladam ten watek ku przestrodze, i nie chce wysluchiowac komentarzy typu:,, trzeba bylo wszystko dokladnike sprawdzic "itp a potem ,,pankowac". Mysle, ze kazda tutaj z Was przezylaby chwile niewyobrazalnej grozy!

Moje dziecko od paru dni mialo krwotki z nosa... pisalam juz o tym, ze niby cialo obce sobie wsadzil do nosa, otoz nic sobie do nosa nie wsadzil. Krwotok pojawil sie intensywny dnia nastepnego z druguiej dziurki... Do tego maly dostal jakis skurczow w brzuchuy-kolki.
Pediatra zalecial badania: morfologie, rozmaz i INR, CRP plus mocz.
Wyniki byly na tzw. Cito.
Wyniki odebralam w godzinach, kiedy pediatry juz nie bylo-dosc dlugo im to szlo!!! Bo mialy byc przed polodniem.
Kjiedy zobaczylam wyniki, serce mi zabilo z dwojona predkoscia, oniemialam.
Zadzwonilam do lekarzy w rodzinie, do dyzurujacego pediatry. Wszyscy dyplomatycznie interpretowali je jako: przerost bialych krwinek, co faktycznie oznacza-bialaczka!

Zalecili natyczmiastowe zrobienie USG jamy brzusznej. Sprawdzenie tego czy sledziona i pozostale narzady sa niepowiekszone... Bylam zrozpaczona. Splismy gora 2 godziny.
Myslalam, ze caly swiat mi sie zawalil. Bylam pewna, ze wyrok zapdl juz konsekwentnysad
Myslalam, ze oszaleje. Do tego te krwotoki u malego, to saczenie sie z nosa krwi, skurcze brzucha.... MASAKRA.
Nastepnego dnia pojechalismy na oddzial hematologiczno-onkologiczny. Rozpoznanie po wynikach krwi- Bialaczka limfatycznasad
Zrobiono malemu wszystkie, mozliwe badania i co sie okazalo, diagnoza?????
Pomylone probki krwi w laboratorium!
No, totalny szok, nie moglam w to uwiezyc, z jednej strony cieszylam sie przez lzy, a z drugiej uswiadomilam sobie, ze jakies dziecko, ktos ma bialaczke i otrzymal jak uslyszalam od lekarza, hematologa: ,,ksiazkowe wyniki mojego synka".

/co dzieje sie w tych laboratoriach?
Jak mozna pomylic krew?
Jakies biedne dziecko choruje na ciezka bialaczke, a rodzina nawet o tym najprawdopodobnie nie wiesad(((((( No skandal.
Z parametrow, jak sie dowiedzialam to poczatek bialaczki limfatycznej. Nie wiem czy znajda osobe, ktorej pobierano krew?
Co robic? Mam ochote jechac do tego laboratorium i zrobic im roz....
To jest nie do pomyslenia.
Z tego, co wiem, to maja podpisane z tym laboratorium 10 przychodni kontrakty. I dziennie setki prubowek krwi,....
    • margo_kozak Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 05.09.11, 22:24
      wspolczuje.

      ale kiedys tez spanikowalam patrzac na wyniki i normy obok.
      na szcescie moja pediatra mnie uspokoila mowiac ze podawane sa normy dla doroslego czlowieka, a pediatra musi ocenic wyniki pod wzgledem dziecka.
    • pitu_finka Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 05.09.11, 22:25
      Współczuję przeżyć. Ja jestem mało odporna na takie akcje.
      • zjawa1 Re: Ale sluchajce! 05.09.11, 22:29
        Sek w tym, ze w normach u dziecka wyszla jak na dloni bialaczka limfatyczna!!!!!
        Rozumiecie? Najprawdopodobniej jakies dziecko ma poczatkowe stadium bialaczki limfatycznej, ze nie wspomne u doroslego, parametry jeszcze bardziej zaawansowane.
        • q_fla Re: Ale sluchajce! 05.09.11, 22:41
          No to idź jutro do labu i zgłoś pomyłkę, ktoś na pewno się tym zajmie i dojdą, które dziecko ma tak fatalne wyniki.
          • zjawa1 Re: Ale sluchajce! 05.09.11, 22:51
            Ide, ale jakos ,,srednio", to widze. Oni codziennie maja setki materialow krwi, ze nie wspomne o tych z dni poprzednich. Na tzw. Cito tez niewiel, a wuiec z tego samego dnia. Nawet nie ma pewnosci czy byla to prubowka z tego, samego dnia?
            Do tego dochodza osoby indywidulane, robiace morfologie i badania prywatnuie, a nie z NFz-u.
        • joshima Re: Ale sluchajce! 05.09.11, 22:58
          zjawa1 napisała:

          > Sek w tym, ze w normach u dziecka wyszla jak na dloni bialaczka limfatyczna!!!!
          > Rozumiecie? Najprawdopodobniej jakies dziecko ma poczatkowe stadium bialaczki
          A skąd wiesz, że to była próbka dziecka?
          • zjawa1 joashima 05.09.11, 23:14
            Hematolog stwierdzil tak po pozostalych proborcjach krwi...
            Zreszta czy wazne jest to, czy to byla probka dziecka, czy doroslego?
            To jest wg. mnie skandal.
            W obydwu przypadkach wyniki ewiderntnie wskazywaly na bialaczke.
    • ila79 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 05.09.11, 23:11
      O Boże! Współczuję!
      Nawet nie myśl, żeby to tak zostawić! MUSISZ jechać do tego laboratorium, przecież oni muszą znaleźć to chore dziecko! Ja napisałabym też oficjalną skargę do NFZ-tu.
      • zjawa1 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 05.09.11, 23:19
        Wiecie co, ja juz pomuijam to, co my przezylismy w ciagu tych kilkunastu godzin, ale fakt tego, ze ktos byc moze nie jest swiadom faktycznej sytuacji, nie daje mi spokojusad

        I jeszcze to, co zobaczylam na wlasne oczysad straszne.
        Jak bylam w tym szpitalu na moich oczach mama jakiegos dziecka dowiedziala sie, ze jest chore sad Tak krzyczala, plakala... wiadomo bylo o co chodzisad
        I jak mi zawsze zal bylo tych dzieci i ich matek, tak wtedy poplakalam sie ,,naprawde".
        ,,Naprawde" tzn, przez chwile wiedziala, m co czuja takie osoby-straszne uczucie, naprawde nie do opisania!
        W jednej chwili przechodza Wam przez glowe setki mysli, lacznie z ta, ze to....pomylka!
        • zjawa1 Re: no i te ,,schizy" moje 05.09.11, 23:26
          Teraz mam manie przesladowcze, powaznie! Zastanawiam sie dlaczego los takie ,,cos" mi stworzyl. Ciagle mam manie przesladowcze, kurcze nie wiem jak Wam to opisac... Tak boje sie teraz o zdrowie dzieck...
          Wiecie co, po tym wszystkim, moze to banalnie zabrzmi, ale jesli to mozliwe, jeszcze bardziej kocham mojego synusiasmile
          Nie umiem tego inaczej nazwac... To jest takie trudnesad
          ...Mysle, ze dopieru z pare dni minela i dlatego psychicznie miewam takie jzdy, organizm, psychika musi jakos odreagowac na taki wstrzas.... tak mysle...
          • basca_basca Re: no i te ,,schizy" moje 06.09.11, 11:14
            Bardzo współczujęsmile
            Może jednak warto pomyśleć, że masz mimo wszystko szczęście: zdrowe dziecko!
    • camel_3d Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 05.09.11, 23:32
      jezu..wspolczuje... i tobie...
      i szoku tej drugiej matki..
      a cop bedzie jak ta druga matka otrzyma "dobre" wyniki... i po kilku miesiacach okaze sie ,ze za pozno...

      zalamac sie mozna...
    • zuzia_31 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 09:02
      Kur.......wa co oni w tych laboratoriach robią IDŹ zgłoś pomyłkę niech ratują tamte dziecko czy dorosłego bo w sumie nie wiadomo kogo to wyniki póki czas!!
    • slonko1335 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 09:15
      Jakbym czytała historię znajomej. Dokładnie taka sama z tym, że miała miejsce 3 lata temu. W laboratoriach cóż, nie raz już miałam okazję widzieć co sie dzieje....współczuję przeżyć w każdym razie i dobrze, że jednak synek zdrowy, pozostaje mieć nadzieję, że nie pomylili próbek krwi tylko złych oddczynników użyli albo źle odczytali i rzeczywiście chore dziecko nie dostało świetnych wyników...
    • leneczkaz Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 09:31
      Oooo, w moim obecnym stanie zrobiłabym tam rzeźnię.
      Ale spoko. Po ostatnim badaniu gin. wpisał mi na karteczce 'małowodzie'. Przyjeżdżam do domu, czytam co to za cudo a tam, że ... no generalnie nic dobrego wink. Dzwonię do gina, już cała zryczana a ten, że to pomyłka kompa (niestety na tej samej zasadzie co u Ciebie, zostało w kompie od poprzedniej pacjentki).
      • rulsanka Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 11:00
        Moj maz badal sobie cukier, z zyly, nie glukometrem, w szpitalu. Wyszlo 300 na czczo. Nalegal na powtorke, bo badania mu byly potrzebne do pracy. Wynik po chwili - 80.
        Mozna sie ludzic, ze tutaj to tez pomylka komputera.
        Ale chryje zrob. Niech wywiesza info, ze osoby z danego dnia powinny powtorzyc badanie.
        Wpolczuje przezyc, tez mam schizy ciagle, wiec wiem jak to jest.
    • lucyna_1980 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 11:16
      Współczuję przeżyć... to okropne.

      Co masz zrobic?
      a) pofatygować się do przychodni w której lekarz zlecił badanie. Napisać do Kierownika przychodni zawiadomienie (skargę)
      b) nie liczyc że przychodnia przepchnie sprawę dalej- wystosować oficjalne pismo do labolatorium z kserkopią wyników nieprawidłowych i prawidłowych, wysłać listem za potwierdzeniem odbioru
      c) kopię tego samego pisma wysłać do NFZ

      I wytrwałości życzę... bo będzie Ci potrzebna żeby doprowadzić sprawę do końca.
      Generalnie jest to sprawa do odkęcenia ale trzeba ich kopnąć w doopę, żeby zaczęli działać.
    • kasia_750 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 13:13
      Współczuję przeżyć. Po tym jak sama miałam podobny problem koleżanka z pracy opowiadała mi o identycznym przypadku co Twój u siebie w rodzinie.
      U mnie pod koniec ciąży, w renomowany laboratorium, wyszło świeże zachowanie na toxoplazmozę. Oczywiście nieprzespana noc, naczytałam się co to oznacza, przeanalizowałam 2 tygodnie swojego życia (gdzie mogłam się zarazić), itp. Rano pojechałam do innego laboratorium (szpitalnego, bo to był weekend) i okazało się, że jestem zdrowa!!! Z wynikami zadzwoniłam do pierwszego laboratorium i tam ponownie zrobiono badanie i wyszło już dobrze.
      Skserowałam wszystkie wyniki, napisałam pismo do dyrekcji, wysłałam poleconym i .... NIC !!! Żadnej odpowiedzi, żadnego przepraszam, itp. Temat odpuściłam, bo po dłuższym okresie oczekiwania na odpowiedź, pojechałam na porodówkę i już nie było na to czasu.
      Laboratorium, które źle przeprowadziło badania to Diagnostyka we Wrocławiu - to tak dla zainteresowanych... W szpitalu na Kamieńskiego wyniki były ok smile
      • roneczka Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 13:45
        Setki próbek nie usprawiedliwiają pomyłek, ten błąd to sprawa dla prokuratury.
    • kotkowa Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 13:47
      O matko, to niewiarygodne sad wspolczuje szczerze, nie wyobrazam sobie nawet co musialas poczuc. No i oczywiscie pytanie co zrobi laboratorium, musza jakos dojsc czyje to wyniki!
    • 1mzeta To jeszcze nic 06.09.11, 13:49
      Lata świetlne wstecz jak jeszcze mieszkałam w Pl to w moim mieście było sobie ( na szczęście było) takie jedno laboratorium- właściwie punkt poboru próbek bo je wysyłali do Katowic- gdzie pani ta od roboty papierkowej jak się okazało na chybił trafił wpisywała sobie wyniki badań na karteczki z głowy bo jej się czasami nie chciało dzwonić po kuriera żeby odebrał próbki bo miała inne sprawy na głowie. Nie wiadomo ile proceder trwał ale sprawa się rypła jak osoba z WZW B odebrała wyniki i oniemiała ze zdumienia- bo okazało się, że jest zdrowa jak ryba- a że była dociekliwa to powtórzyła badania na drugi dzień w innym labie i zupełnie inne wyniki wyszły odnośnie wszystkich parametrów krwi.
      • elan-o100 Re: To jeszcze nic 06.09.11, 20:49
        współczuję stresu...
        tam gdzie pracuje czlowiek zawsze moze sie zdarzyc blad, dlatego przy zlych wynikach badan ZAWSZE nalezy badanie powtorzyc. Nie raz spotkalam sie z takim zaleceniem od lekarzy.
        • jonaska Re: To jeszcze nic 06.09.11, 21:11
          mam nadzieje ze chociaż spróbujesz zawalczyć a to, aby ktoś chory szybciej dostał pomoc...
    • obasic Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 21:15
      serdecznie współczuję ....

      Ja jak mam problem ze służbą zdrowia kieruję się do Izby Lekarskiej - regionalnej lub nawet krajowej - w zależności od wagi problemu - tu się wydaje dość poważny.
      Jeśli trafisz na fajną osobę to powie co i jak można w tej sprawie zrobić - oni są po to by chronić pacjenta i śledzić lekarzy czy dobrze leczą/badają. Zadzwoń do nich - myślę że warto - lekarze raczej Izby Lekarskiej się boją.
      • zjawa1 I bylam dzis w tej przychodni!!! 06.09.11, 22:25
        Rozmawialam z lekarzami.
        Nie wiem, dziwnie to wyglada mi!
        Lekarze ,,uspokajalo" mnie, domniemuje celowo, ze takie bledy zdarzaja sie!!!
        Ze nie ma co sie martwic o pomylke probek, najpewniej panie laborantki zbyd dlugo,,poddawaly rozklad krwinek i proporcje miedzy neutrofilami a limfocytami nienaturalnie rozrosly sie oraz spadly"... Cos podobnego uslyszalam.
        Uznali to za spoko sytuacje nie wymagajaca panki...
        Laborantem nie jestem, moze faktycznie wyskoczyly na kawe czy papierosa i przeoczyly czas badania mikroskopowego... Jednak i w komputerowe wyniki byly skrajnie dziwaczne.
        Moze chca zamydlic i zatuszowac cala sprawe?
        Ty:,, pomylka probki krwi", a nie bledne badanie.
        Kurcze zaskoczona jestem tym w jaki sposob podeszli do problemu i tego, co my jako rodzina przezylismysad Totalny light z ich strony.
        Ignorancja na calej lini... Pocieszam sie tylko tym, ze moze faktycznie bylo to zle wykonane badanie. Ogolnie bronia tego laboratorium pazurami... Ja napewno tak, tego nie pozostawie!!!!!
        • magnes1978 Re: I bylam dzis w tej przychodni!!! 06.09.11, 22:41
          Wiesz ja kiedyś odebrałam wyniki taty z 30 000 białych - okazało się z w laboratorium ktoś nieopatrznie dopisał jedno zero za dużo. Nie wiem jak długo ale próbki krwi się przechowuje - w moim przypadku próbka została zbadana jeszcze raz.
          Ja myślałam , ze rozmazów automatycznych nikt nie przepisuje ale jak widać się myliłam.
          Tak więc niekoniecznie ten wynik może oznaczać ,że ktoś inny jest chory tylko że jakaś laborantka pomyliła się przepisując wynik z kompa....

          A przeżyć współczuję
          • zjawa1 Re: I bylam dzis w tej przychodni!!! 06.09.11, 22:49
            Tak, ale jesli zaluzmy w wyniku bialych krwinek np. w neutrofilach ktos przypadkowo ,,dopuiisze zero" jedny slowem mowiac pomyli jeden parametr, to automatycznie inne parametry zmieniaja sie.
            Zwykly rachunek, sumowanie procentowe. Musi wyjsc pelna suma.
            Neutrofile zanizone, automatycznie nadrabiaja to linfocyty itp.
            Tu ,,pomylili sie" w takim razie z niezwykla precyzja skoro proprcje krwinek byly idealne w tym sensie, ze po zsumowaniu ich wszystkich wychodzil wlasciwy wynik!
          • zjawa1 Re: 06.09.11, 22:56
            Wiesz o co mi chodzi?
            Rozmaz reczny gdzie wszystkie biale krwinki musza stanowic 100% w sumie, po dodaniu ich.
            Mamy przykladowo opis nastepujacych krwinek:
            Neutrofile pał
            Nutrof. segmen.
            Limfocyty
            Monocyty
            Eozynofile
            W sumie tych 5 krwinek musi nam dac 100% u zywego czlowiekasmile
            Jesli np. limfocyty wzrastaja procentowo to kosztem pozostalych, wedle danej choroby i przyczyn.
            Suma, sumarum jesli np. linfocyt wykazuje 70% to na pozostale cztery pozostaje nam 30%.
            • zjawa1 Re: 06.09.11, 23:13
              Zreszta oni tj. laboratrium wykrylo we krwi, o czym zapomnialam tutaj wwspomniec- ,,obecnosc plytek olbrzymich".
              Takze taki dodatkowy bonussmile
    • leila78 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 22:15
      pomyśl o złożeniu zawiadomienia w prokuraturze. ich obowiązują wysokie normy odnośnie zachowania należytej staranności. jak będą mieli prokuratora na karku i nad sobą możliwość usłyszenia zarzutów o nieumyślne narażenie życia, zaczną może szukać! mail do programu typu "uwaga" też pewnie nie zaszkodziuncertain
      • zjawa1 Re: Malo tego!! 06.09.11, 22:29
        W szpitalu, w ktorym przeprowadzono mojemu dziecku dodatkowe badania i weryfikacje poprzednich lekarze stwierdzili, ze ,,kazde szanujace sie i etycznie postepujace laboratorium raczej nie dostarcza do rak rodzica takich wynikow, tylko dzwonia i prosza o kolejne pobramnie materialu oraz sprawdzaja czy wynik potwierdza sie".
        Takze panie/panowie w tamty laboratorium najwidoczniej w glebokim d... maja pacjenta.
        • manala Re: Malo tego!! 06.09.11, 23:03
          współczuję przeżyć - koszmar : (
    • aniasa1 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 06.09.11, 23:22
      Najpierw zweryfikowalabym historie o nie odczytaniu na czas parametrow. Jesli natomiast to bzdura i majac świadomość ze ktoś chory dostal "zdrowe" wyniki to zrobilabym afere na 2 strony:
      1. Fakt, SE lub inny lokalny śmieć do pionformowania ludzi
      2. Prokurator - to chyba wazna sprawa. Tymbardziej ze nie wiadomo na jaka skale to sie rozgrywa. Czy to jednorazowy blad czy partaczenie roboty od dawna
      ale wczesniej pogadalabym z kims fachowym czy takie wyniki moga byc po zbyt poznym odczytaniu
    • simm-ona zjawa 06.09.11, 23:33
      Ty nam lepiej powiedz, gdzie jest to laboratorium. Przynajmniej my będziemy uważać.
      • zuzia_31 Re: zjawa 07.09.11, 08:37
        o dokładnie! simm-ona ma racje
    • esr-esr Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 07.09.11, 10:44
      niezły hardcore - pisz do wszelkich instytucji, w tym do prokuratury - najwyżej umożą śledztwo. aha i pisz na każdym piśmie, że to samo jest dw innych instytucji (jak myślą, że tylko do nich to olewają, ale jak widzą że do innych też idzie to dla ochrony własnej dupy zareagują).
      w szpitalu/przychodni zawsze wisi też tabliczka z namiarami na rzecznika praw pacjenta, tam też bym napisała.
      jak nie będzie zadowalającego odzewu to wal do lokalnej gazety/radia/telewizji.
      • zjawa1 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 07.09.11, 23:53
        Wiecie co w gazety typu ,,
        Fakt" napewno nie bede sie bawic.
        Juz wystosowalam pierwsze pismo dotyczace weryfikacji wczesniejszych badan oraz uzasadnienie przyczyny pomylki.
        To, ponoc powinnam zrobic w pierwszej kolejnosci, zeby dzialc dalej.
        Wybaczcie mi, ale na razie nie podam nazwy tego laboratorium.
        Jedyne co moge Wam na przyszlosc poradzic, to powtorzyc badania jesli te, ktore otrzymacie w jakis sposob Was zaskoczyly.
        Na dzien dzisiejszy musze miec dowod na to w formie pisemnej odpowiedzi, ze zaszla pomylka lub nieudolne przeprowadzenie badan.
        Tak wygladaja sprawy formalne.
        Jutro kolejne kroki w NFZ-ie. Oczywiscie bede Was informowac o przebiegu poczetych krokow i ich rezultatow, bo napewno tak, tego nie pozostawie!
        • aniasa1 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 08.09.11, 01:39
          no koniecznie. Bedziemy Cie wspierac.
        • naana26 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 08.09.11, 06:49
          > Jedyne co moge Wam na przyszlosc poradzic, to powtorzyc badania jesli te, ktore
          > otrzymacie w jakis sposob Was zaskoczyly.

          ? przecież piszesz, że ktoś dowiedział sie że ma zdrowe dziecko ( z próbką krwi twojego) - te badania pewnie go nie zaskoczyły i nie zrobi powtórki...

          akurat moim zdaniem nic nie zdziałasz. Mam kumpelę która 5 lat pracowała w znanym labolatorium. Nie chciałabym przytaczać co tam się wyprawiało i ile osób dostało nie swoje próbki albo wyniki pisane z głowy. I to w dziale histopatologii. szkoda gadać. jesteś kolejną która "odkryła" stare jak laby działania. w głowie sie to nie mieści ale to standart, niestety.
          • esr-esr Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 08.09.11, 08:40
            wiesz z podejściem "nic nie zdziałam" rzeczywiście nie ma co oczekiwać cudów, ale myślę że każda z nas, gdyby coś takiego się zdarzyło, ma moralny obowiązek wyjaśnić taką sprawę.
            • milena2504 Re: Co ja mam teraz zrobic? Trauma 08.09.11, 10:24
              jak tak można tyle się słyszy o pomyłkach lekarzy czy właśnie w laboratoriach oni mają nas gdzieś kto się przejmuje szarym czlowiekiem jego strachem o dziecko o to czy jest zdrowe czy nie idz opieprz i zgłoś niekompetencje w nfz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja