Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze-

07.09.11, 20:39
Zacytuję poprzedni moj post i dopisałam dalszy ciąg....
Proszę o pomoc!!! Od Pań w przedszkolu ani od pani dyrektor żadnej rady poza
    • slonko1335 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 07.09.11, 20:44
      roszę o pomoc!!! Od Pań w przedszkolu ani od pani dyrektor żadnej rady poza --
      > zostawić przyzwyczai się, to krótki czas--

      ale panie mają rację, potrzeba czasu by dziecko się zaaklimatyzowało w przedszkolu i tyle. Niw ulegaj bo będzie jeszcze gorzej tylko konsekwentnie zaprowadzaj.
      • capricorn79 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 07.09.11, 20:47
        slonko1335, staram się staram bardzo....
        tylko się zastanawiam czy to się nie odbije na nim (nerwica itp-bo to teorie mojej mamuśki).
        Ciężko mi bo wsparcia zero od nikogo, nawet rodzicielka mnie dołuje ;-(
        • slonko1335 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 07.09.11, 20:56
          Mój też się buntuje, dwa pierwsze dni był zachwycony aż został na drzemce-wiedziałam, że wtedy zaczną sie schody bo nigdy nie spał poza domem....tulę, zapewniam, że kocham, mówię o której będę i tyle. Musi minąć trochę czasu, naprawdę.
          • manala Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 07.09.11, 21:12
            podpisuję się pod powyższymi wypowiedziami.

            moja też z dnia na dzień coraz bardziej się "zapiera" ; )

            dziś odwaliła nawet histerię jak miała zostać z babcią, z którą siedziała przez trzy lata i nigdy nie było problemu z zostaniem z nią

            • emaciejka1 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 07.09.11, 21:27
              U nas było podobnie,Mały płakał,powtarzał,że nie idzie do przedszkola,a do auta tesciowej ma do dzisiaj urazę (woziła go ze mna przez pierwsze dni) smile Było mi paskudnie ciężko i pewnie gdyby nie wsparcie męża poddałabym się. Więc zacisnij zęby,zapewniaj o swojej miłosci i daj Maluchowi trochę czasu,trzymamy kciuki
              • mariela1987 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 08.09.11, 00:34
                nie wiem czy ja dobrze rozumiem,ze oczekiwałaś ze po kilku dniach pobytu w przedszkolu dziecko przestanie za tobą płakac ? Na poczatku chodziłaś z dzieckiem do przedszkola ( nie wiem czy to były zajęcia adapacyjne? bo jak nie to trochę nie rozumiem czemu siedziałaś z dzieckiem w sali czy na placu zabaw...). Maly się przyzywczaił ze idzie na krótko ,teraz zostaje normalnie. Moim zdaniem troche namieszałaś no ale cóż.

                a co do kary.. niestety, ja w swojej grupie mam 3 agresywnych chłopców ( biją się mmiedzy sobą i inych takze) oraz dziewczynkę która jest delikatnie mówiac rozpieszczona ( to powiedziała sama matka,że oddaje dziecko specjalnie do przedszkola codziennie na 9 godzin bo nie moze sobie z nią w domu poradzić) i niestety dzieci otrzymuja kary. Znają zasadę,że absolutnie nie można nikogo uderzyc- jak zasada zostanie złamana to nie ma zmiłuj... Pierwszego dnia też chłopiec został ukarany. Twoje dziecko musi sie po prostu przyzwyczaić do regłu panujacych w przedszkolu. zapytaj nauczycielkę, czy wprowadziła juz kodeks przedszkolaka ( takie zasady obowiazujące w grupie).Ja swoim wprowadzilam i w razie czego mm się do czego odwołać
                • eweliska18 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 08.09.11, 09:31
                  u mnie jest bardzo podobnie, a może nawet gorzej, chodzi od 1 wrzesnia na 4 godziny, dzisiaj zostaje już na spanie, codziennie rano jest histeryczny płacz, wciągam do sali i zamykam za sobą drzwi, na zewnąrz jestem twarda, ale w to co się ze mną dzieje w środku to juz inna sprawa, codziennie tłumaczę, że zawsze po nią przyjdziemy, że bardzo ją kochamy, że ma już 3 lata i musi chodzic do przedszkola bo my pracujemy, a ona nie może zostać sama w domu, tylko 1 dzień (wczoraj) był bez płaczu, jesli chodzi o inne dzieic to tez płaczą albo rano podszas rozstania, albo później w ciągu dnia, Panie mówią, że o minie tylko trzeba dać dzieciom czas, trzymajmy się
            • butterfly_33 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 09.09.11, 23:03
              U mnie jest to samo....przez prawie 3 lata zostawał bez problemu z babcią, ciocia anwet moja kolezankąa teraz po przyjsciu do domu TY:LKO mama i krzyczy, ze chce byc w domu. Jak gdzies chcemy wyjsc, bądz jestesmy u kogos to płacze, ze chce do domu a kiedys było na odwrót.

              JAk po niego przychodzę to płacze biedny i nie ma zmiłuj tylko do domusad czytam kobietki jak jest u Was...
    • aniasa1 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 08.09.11, 01:36
      Pani mów
      > iła że 1 września kopnął koleżankę i dała mu karę siedzenia na ławce...on od te
      > j pory mówi że pani na niego krzyczała. To miało jakiś wpływ?? Co robić dalej -
      > coraz bardziej się zapiera!!!

      mialo, oczywiscie. Nie bylo jak zawsze w takiej sytuacji mamy ktora najpierw zruga a potem dllluuugo tlumaczy ze tak nie wolno. Trudno mu na razie zaakceptowac taka sytuacje ale to przejdzie. Wytlumacz mu ze pani musiala tak zrobic bo gdyby jego ktos kopnal to tez by dostal kare itp... Ja dalabym mu jeszcze sznse, troche czasu na przyzwyczajenie sie. Wiem ze to trudne dla Ciebie ale tak na sucho patrzac to dopiero kilka dni, on dopiero sie rozeznaje. Poczekaj. Trzymam kciuki
    • zabulin Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 08.09.11, 08:04
      Wiem, ze ci nie jest łatwo. Żadna matka spokojnie nie słucha placzu dziecka.

      Ale takie zachowanie na poczatku kariery szkolnej jest normalne. Moje koleżanki miszkają w bloku, na parterze jest przedszkole i zawsze się śmieją że we wrześniu nie trzeba nastawiać budzika. Od 7 do 8 jest ryk dzieciakow (grupowy lub indywidualny). Po okolo m-cu sie to wszystko uspokaja.

      Wszyscy twierdzą, że jak zmiękniesz i go zabierzesz, to masz pozamiatane i ja się z tym zgadzam.


      Dziś w domu cały czas mówi że nie idzie i już, że może do innego przedszkola do
      > innej pani. I nie wiem czy on mnie wyczuł, bo go po 2h dziś zabrałam. Pani mów
      > iła że 1 września kopnął koleżankę i dała mu karę siedzenia na ławce...on od te
      > j pory mówi że pani na niego krzyczała. To miało jakiś wpływ?? Co robić dalej -
      > coraz bardziej się zapiera!!!


      Pani bardzo dobrze zrobila i synowi wyjdzie na dobre jak zrozumie, ze za taki postepek jest kara. Wierz mi.
      No, ale z jego punktu widzenia pani jest okropna, bo sie ośmielila go ukarać.

      Wszystko w porządku, bądź twarda smile
      • kamisa7 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 08.09.11, 21:27
        Ja swojej powiedziałam, że jak chce płakać, jest jej smutno to niech płacze, a jak chce się bawić, niech się bawi. Rozumiem, że jest jej trudno. Codziennie mówię to samo, że bardzo ją kocham i przyjdę po podwieczorku. Odpukać na razie marudzi tylko przy leżakowaniu(ona już z tych nie śpiących).
    • myshha1 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 09.09.11, 08:09
      Może niech przez pierwsze dni to ojciec dziecka odprowadza malucha do przedszkola ?
      Podobno tatusiowie lepiej sobie radzą z rozstaniami a dzieci mniej wtedy płaczą.
      • mama-anusi Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 09.09.11, 09:26
        MOja nie ma jeszcze 2 lat, od 6 września poszła do przedszkola, nawet nie spojrzała za mną pierwszego dnia, drugiego poszła bez problemu, usnęła nawet, zjada wszystko ( w domu masakra), trzeciego trochę na mnie popatrzya ale poszła bez płaczu, dzisiaj powiedziała ze idzie do duzych dzieci bo drzwi były do starszakó otwarte , pani zabrała za reke, pokazała starszaki i poszła bez problemu. Pani twierdzi ze nie płacze, ze chetnie sie bawi etc. Ja mam przekonanie ze po weekendzie bdzie cyrk.... O przedszkolu opowiadamy od 3 miesiecy, mała uwielbia dzieci, sciska, całuje, głaszcze.Wybrałam metodę - wprowadzić i zamknąc szybko drzwi, zadnej adaptacji itd. MOże skuteczniejsza ? na razie tak nie wiem jak potem
        • iwcia777 Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 09.09.11, 21:48
          MOJ OPROCZ PLACZU MA wymioty na zawaolanie i nic nie je. Pierwsze jego jedzenie to 12:00, bo wtedy po niego przychodze, jak jest pora obiadu w przedszkolu i probuje go naklonic do jedzenia, a jak nie zje, to jemy w domku. Ostatnie 2 dni mialam kryzys, ale jestem twarda i nie poddam sie, bo za rok idziemy obowiazkowo do zerowki jako pieciolatek
    • ga-ti Re: Przedszkole ciężka sprawa raz jeszcze- 09.09.11, 23:41
      Może tata niech zaprowadza. Może umówcie się po przedszkolu z jakimś kolegą na wspólną zabawę. Może jakaś maskotka pomoże, samochodzik, coś co pachnie domem. Krótkie pożegnanie, zapewnienie, że wrócisz (konkretnie kiedy, np po obiedzie), że kochasz, że tęsknisz. A po odebraniu dużo czasu na tulenie, pieszczenie, wspólną zabawę, czas tylko dla Was, niech się młody mamą nasyci. Chwal i podziwiaj młodego.
      Będzie lepiej, naprawdę. Choć może to potrwać i miesiąc smile
      A nauczycielki powinny może bardziej się postarać, bo żeby młody 2 godziny płakał?
      Trzymaj się!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja