tempera_tura Re: Czy mije dziecko naprawdę je za mało? 06.10.11, 10:41 Chciałabym żeby moje dziecko tyle jadło... Odpowiedz Link Zgłoś
saguaro70 Re: Czy mije dziecko naprawdę je za mało? 06.10.11, 11:27 Babcie, czy też wszelkiej maści cioteczki w rodzinie na siłę ubierają dziecko w polary i wpychają jedzenie na siłę. Tylko są głupie, bo w ten sposób zrażą dziecko do psiłków i nie wiedzą, że żołądek takiego malucha jest wielkości jego piąstki. Dziecko je tyle, ile mu potrzeba. Twoja córka je bardzo ładnie. Swojej teściowej albo przetlumaczysz po wielkiej awanturze, albo przestań się z nią spotykać. Ona musi wiedzieć, że to Ty jesteś matką i robisz tak jak uważasz. Nikomu nic do tego. Potem dzieci są przejedzone, mają rozepchane żołądki i są grube. Wątroba nie nadąży wydalać. Rób swoje i przestań się zastanawiać. Są większe problemy niż jedzenie. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
drobnostka7 Re: Czy mije dziecko naprawdę je za mało? 06.10.11, 22:01 Tak, jak napisałaś - je tyle ile potrzebuje - I TEGO SIĘ TRZYMAJ! Poradzę Ci byś była naprawde stanowcza i powiedziała tesciowej, że to ile je Twoje dziecko jest tylko dziecka i Twoja sprawą, niech sie tesciowa już o to nie kłopota. Z własnego doswiadczenia wiem, że żadne argumenty na babcie nie działają, za ich czasów było tak, że dziecko, które nie ma bez przerwy czymś pyszczka zapchanego to dziecko głodzone. Rzadko która babcia uszanuje wolność myślenia i postępowania synowej czy córki, jeśli one postępują inaczej niż teściowa/mama ich uczy. Dziecko, za którym wciąz biega sie z jedzeniem, niezależnie od tego czy głodne czy też nie dostaje w pewnym momencie poważnych zaburzeń trawiennych i psychicznych - zaczyna wątpić w swoje odczucia, bo jak mu sie mówi, że musi być głodne, choć nie jest to myśli sobie, że może jednak jest głodne?? Bądź twarda i nie wątp w swoją intuicję, bo Twoja mała bardzo ładnie je i nieźle waży. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
mrrraaau Re: Czy mije dziecko naprawdę je za mało? 06.10.11, 22:16 Twoje dziecko je bardzo dużo jak na swój wiek. Jedyne co to zmieniłabym trochę jakość posiłków - możesz jej zamiast kaszy manny ugotować jaglaną/gryczaną niepaloną i na śniadanie dać z owocami/rodzynkami/suszoną żurawiną i miodem. Warzywa je w zupie więc super. Brakuje trochę jajek (żółtek), więc może zrobisz jej na śniadanie jajecznicę 2x w tygodniu? Ew. dorzuć ugotowane na twardo żółtko do zupy. Na noc nie dawaj owoców. Nie ma ŻADNYCH warzyw, które lubi? Możesz jej zrobić racuszki warzywne, placki z cukinii, zapiekankę z pomidorem. Próbuj - dzieci często nie lubią czegoś, bo boją się spróbować. A naleśniki z jabłkiem? Malinami? Żółtym serem i szynką? Szpinakiem? Mniam Teściowa gada głupoty - ilościowo jest naprawdę w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
tyska1_3 Koniec z teściową 07.10.11, 08:37 Teściowa ma ograniczone kontakty z moim dzieckiem, uznałam ją za niepoważną kobietę. Przez jej obsesję że moje dziecko musi jeść więcej zrobiła jej krzywdę. Jak byłam u dentysty to mąż pojechał do teściów z małą bo gabinet jest oddalony praktycznie o rzut beretem. Teściowa tak wciskała małej danonka że dziecko się broniło, teściowa szarpneła ją za rękę. Zaczął się krzyk i wielogodzinne jeżdżenie po szpitalach i pogotowiach. Okazało się że stara jędza tak jej wykręciła rękę że młodej zwichnęła staw łokciowy. Myślałam że ją zabiję, no i nie chce opowiadać co urządziłam mężowi że w ogóle dopuścił do takiej sytuacji. Na razie teściowa nie ma prawa przekraczać progu mojego domu, nie chcę jej widzieć i nie mam zamiaru dopuścić do dziecka. Nienormalna baba... Odpowiedz Link Zgłoś