zerówka - przedszkole kontra szkoła

08.09.11, 19:09
wiem, że wybiegam rok do przodu, choć w sumie decyzję trzeba podjąć do lutego więc pół roku wink. chcę jednak żeby była to dobra decyzja dla mojej córki.
teraz chodzi drugi rok do przedszkola, rano znów płacz i teksty, że nie lubi przedszkola. chce być w domu z mamą, ostatecznie z babcią lub tatą.
jest dzieckiem nieśmiałym, z dluższym okresem adaptowania się do nowych warunków.
do tej pory byłam przekonana, że w szkole do której pójdzie nie ma zerówki, okazało się, że jest. czynna w godzinach 7-17, choć nie wiem czy jest przez ten czas normalna opieka czy po uporaniu się z podstawą programową dzieci lądują w świetlicy. dopiero podjadę do szkoły dopytać.
no i mam dylemat. z jednej strony zerówka przedszkolna to znane środowisko, część dzieci zostanie w tej zerówce. te same panie. z drugiej strony do pierwszej klasy pójdzie i zastanie tam dzieci znające się z zerówki. w zerówce będą dzieci z różnych przedszkoli, część pewnie będzie się znała, ale reszta dopiero będzie się poznawać. wydaje mi się, że będzie jej pod tym względem łatwiej. z drugiej strony zostanie znów wrzucona w obce środowisko, nowe panie itd. mam zamiar jeszcze porozmawiać o tym z naszymi paniami z przedszkola i psychologiem przedszkolnym.
jak u was to wyglądało/wygląda?
    • slonko1335 Re: zerówka - przedszkole kontra szkoła 08.09.11, 19:24
      dla mnie podstawowym minusem "zerówki" przyszkolnej jest milion wolnych dni, święta, ferie, itd. no i brak pełnych posiłków tak jak w przedszkolu. Poza tym widzę w zasadzie same zalety.
      Córka psozła do przedskzolnej ze względu na brata debiutanta i te nieszczęsne wolne co chwilę, syn pójdzie już do szkolnej bo siostra już będzie w szkole, więc łatwiej będzie mi logistycznie.
      • silje78 Re: zerówka - przedszkole kontra szkoła 08.09.11, 19:32
        z wolnym to nie problem. o posiłki muszę dopytać. na dzień dzisiejszy jednyny plus to taki, że (chyba) będzie jej łatwiej odnaleźć się w grupie nieznających się dzieci niż w grupie już zżytej.
    • aniaw77 Re: zerówka - przedszkole kontra szkoła 09.09.11, 09:52
      Witaj,
      ja mam zerówkowicza czyli 5-latkę i zostawiłam ją w przedszkolu.
      Sąsiadka swoją 5-latkę posłała do szkoły,ale odbiera ją po obiedzie (jest na wychowawczym z młodszym dzieckiem) więc dziecko nie siedzi na świetlicy.
      Ja uwałazam, że mojemu dziecku zabrano rok dzieciństwa więc zostawiłam ja przedszkolu aby nie zabierać drugiego.
      Niestety nie mogłabym sobie pozwolić na odbieranie dziecka ze szkoły ok 14:00 więc i tak musiałaby siedzieć na świetlicy a to już jest dużo więcej dzieci, nowe środowisko, dzwonki i różne inne szkolne sprawy.
      Póki (poza nowymi opłatami za przedszkole) jestem zadowolona z mojego wyboru a co najważniejsze córka tez -uwielbia chodzić do swojego przedszkola...smile)

      Pozdrawiam i życzę satysfakcjonującego wyboru.
      Ania
      • kasialip5 Re: zerówka - przedszkole kontra szkoła 09.09.11, 10:30
        Mój 5 latek poszedł do zerówki szkolnej. Nie zastanawiałam sie nawet nad przedszkolem. Dałam mu rok na przyzwyczajenie się do szkoły, poznanie nowych kolegów. Dzieci w szkolnej zerówce też się bawią, zajęcia mają głownie na podłodze, w ławkach tylko jedzą. Wykupiłam mu obiad i podwieczorek. Synek ma zajęcia obowiązkowe w godz. 8.30- 15.00, potem kółka zainteresowań (specjalne dla zerówki) do ok. 17.00. Jest jeszcze świetlica do 18.30, ale my tam nie zostawiamy dziecka.
    • hanna26 Re: zerówka - przedszkole kontra szkoła 09.09.11, 10:53
      Zerówka szkolna.
      My posłaliśmy do szkolnej i to była bardzo dobra decyzja.
      1. Nie wiem jak u was, ale w naszej szkole ta sama pani będzie prowadzić dzieci od zerówki do trzeciej klasy. Dzieciaki też się nie zmienią, najwyżej kilka jeszcze dojdzie. Moja córka nawiązała już pierwsze przyjaźnie. Cieszę się, że nie dojdzie dopiero w pierwszej klasie, kiedy wszyscy będą się już znali.
      2. Nie wiem, dlaczego przeszkadza ci "lądowanie w świetlicy". Moje córki - i mała, i starsza bardzo lubią świetlicę. Zerówka ma swoją własną, tylko dla zerówkowiczów, więc już w ogóle jest fajnie. Ale i tu, i tam jest masa zabaw, często na świeżym powietrzu, konkursy, gry itp. Dla moich dziewczyn to czas na zawieranie nowych znajomości i zacieśnianie starych. No po prostu czas dla towarzystwa.
      3. Moje córki akurat bardzo lubiły swoje przedszkole, ale jeżeli Twoja nie przepada, to już naprawdę nie wiem, nad czym się zastanawiać. shock Co ci po znanym środowisku, jeżeli córka za tym środowiskiem nie przepada?
      4. U nas była jeszcze kwestia dostania się do szkoły. Wiadomo, że pierwszeństwo obok dzieci z rejonu mają dzieci, które uczęszczały do zerówki. Ale to nie jest nasza szkoła rejonowa, jeżeli Twoja jest, to argument odpada.
      5. Na koniec kwestia finansowa. Zerówka przedszkolna jest kilkakrotnie droższa. Gdyby jednak nie było poprzednich argumentów za szkołą, to finanse nie miałyby znaczenia. Niemniej fajnie jest mieć kilkaset złotych zaoszczędzone.
      6. W zerówce szkolnej, tak jak w przedszkolnej są zabawy i zajęcia. Nie ma żadnych ławek, są stoliczki jak w przedszkolu, dywan na podłodze, zabawki itp.
      • silje78 Re: zerówka - przedszkole kontra szkoła 09.09.11, 14:27
        "1. Nie wiem jak u was, ale w naszej szkole ta sama pani będzie prowadzić dzieci
        > od zerówki do trzeciej klasy. Dzieciaki też się nie zmienią, najwyżej kilka je
        > szcze dojdzie. Moja córka nawiązała już pierwsze przyjaźnie. Cieszę się, że nie
        > dojdzie dopiero w pierwszej klasie, kiedy wszyscy będą się już znali."
        Nie wiem jak będzie z Panią, ale argument o wejściu w środowisko, w którym są dzieci znające się już jest dla mnie kluczowy.
        "2. Nie wiem, dlaczego przeszkadza ci "lądowanie w świetlicy". Moje córki - i ma
        > ła, i starsza bardzo lubią świetlicę. Zerówka ma swoją własną, tylko dla zerówk
        > owiczów, więc już w ogóle jest fajnie. Ale i tu, i tam jest masa zabaw, często
        > na świeżym powietrzu, konkursy, gry itp. Dla moich dziewczyn to czas na zawiera
        > nie nowych znajomości i zacieśnianie starych. No po prostu czas dla towarzystwa"
        Swietlica zawsze źle mi się kojarzyła. Może dlatego. Córka byłaby w zerówce w godzinach 8-15.30/16.00.
        "3. Moje córki akurat bardzo lubiły swoje przedszkole, ale jeżeli Twoja nie prze
        > pada, to już naprawdę nie wiem, nad czym się zastanawiać. shock Co ci po znanym śr
        > odowisku, jeżeli córka za tym środowiskiem nie przepada?"
        U Oli nie jest to kwestia nie lubienia konkretnego przedszkola. Ona po prostu nie lubi przedszkola bo tam nie mam mamy i taty, poza tym przedszkole jest ok.
        "4. U nas była jeszcze kwestia dostania się do szkoły. Wiadomo, że pierwszeństwo
        > obok dzieci z rejonu mają dzieci, które uczęszczały do zerówki. Ale to nie jes
        > t nasza szkoła rejonowa, jeżeli Twoja jest, to argument odpada."
        Szkoła rejonowa, ale celowo nie wymeldowywaliśmy się od teściów w rejonie których szkoła jest. W okolicy naszego osiedla nie ma szkoły uncertain.
        "5. Na koniec kwestia finansowa. Zerówka przedszkolna jest kilkakrotnie droższa.
        > Gdyby jednak nie było poprzednich argumentów za szkołą, to finanse nie miałyby
        > znaczenia. Niemniej fajnie jest mieć kilkaset złotych zaoszczędzone."
        Jest bez znaczenia, najważniejsze żeby była to decyzja najlepsza dla naszej córki. Stąd właśnie ten post.
        Muszę się dopytać o wszystkie szczegóły w szkole, ale jednak skłaniam się ku szkolnej zerówce uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja