teane
09.09.11, 13:31
moja 3 latka niestety baaardzo ciężko znosi przedszkole. nie ma histerii przy rozstaniu, zaprowadza ją maż, zostawiam ja tylko na początek na 3 godziny, ale praktycznie przez cały czas płacze przez ten czas

serce mi się ściska jak po nią przychodzę, zaglądam przez okno, a ona sama stoi na środku sali i płacze. ja wiem, że to trzeba czasu, żeby dziecko się przystosowało, tylko zastanawiam się jako powinny zachowywać się panie w stosunku do takich płaczków? rozumiem, że pani ma pod opieką wiele dzieci, i nie tylko moja płacze, ale za każdym razem jak ją odbieram, czy zaglądam przez okno, to na sali panuje totalny chaos, nieliczne dzieci się bawią, dużo snuje się i płacze. a panie jakby zupełnie tym nie zainteresowane. może jest tu jakaś pani przedszkolanka, która ma doświadczenie? jak powinno to wyglądać?
dodam tylko że przedszkole jest nowe, dopiero pierwszy ich rok pracy i nie mam się kogo zapytać, jak to wyglądało w innych latach.