nie je, nie pije, jak ratowac

10.09.11, 16:58
Syn od wczoraj ma koszmarna biegunke, wylewa mu sie z pampersa, odmawia jedzenia, i picia niestety rowniez, nie ma goraczki, raczej oslabiony jest, spocony na zimno, marudny ale stara sie bawic i smiac. Odwraca glowe od jedzenia, dzis wypil moze max 50ml, nie chce nic, na sile podaje ze strzykawki orlistat, ale idzie nam to bardzo opornie, pluje, krztusi sie i dlawi, nie chce zeby zaczal wymiotowac. Nie usmiecha mi sie wizyta na pogotowiu, boje sie ze beda chcieli go zatrzymac i pod kroplowke, dlatego moze ktos ma jakies pomysly co robic, co dac pic, jesc, zeby uniknac szpitala.
    • dzoaann Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 17:05
      sprobuj dawac po lyzeczce cos do picia, a le co chwilke, i sprawdzaj czy nie jest odwodniony... jesli nie ma goraczki wi wymiotow, to nie powinno sie stac tak szybko. A na biegunke moze smecte?
      • sonrisa06 Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 17:25
        Miałam taką sytuacje kiedy córka miała 13 miesięcy. Pojechałam do szpitala na kroplówkę i nie żałuję. Małe dziecko bardzo szybko się odwadnia zwłaszcza jeśli ma biegunkę lub wymioty, a nie pije. Trudno jest samemu nawodnić dzieciaka. Jęśli mały jest apatyczny, nie chce się bawić, to ja radzę jechać do szpitala.
    • shinee5 Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 17:41
      Mój miał biegunkę w wieku 20 miesięcy. Po trzech dniach bez jedzenia i praktycznie bez picia był tak słaby, że chwiał się na nóżkach i tylko leżał jak kłoda. Bardzo profesjonalnie zajęła się nami młoda lekarka w szpitalu na działdowskiej w wawie. Kazała małemu wlać przez strzykawkę w ciągu jednej godziny 2 butelki (po ok. szklance każda) jakiegoś płynu z minerałami, który właśnie przechodził badania kliniczne w Polsce (lek sprzedawany od dawna w Niemczech). Dziecko nie chciało w ogóle pić, ale mieliśmy wlać płyn na siłę. Dziecko darło się, co chwila lataliśmy z biegunką, ale ... po tej godzinie mały stanął na nogi i zaczął biegać po gabinecie. Jeszcze tego samego wieczoru zjadł kolację. I choć choroba trwała jeszcze kilka dni, każdego dnia było lepiej. Dostaliśmy tylko przykaz: po każdych wymiotach i po każdej biegunce napoić dziecko butelką płynu.
    • mamatin Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 17:42
      nie dawaj mleka pod jakakolwiek postacia ani zadnych sokow owocowych.

      skad wiesz, ze juz sie nie odwodnil? moze jedz na pogotowie, w koncu dziecko jest chore.
      moze go przyjma na oddzial i nawodnia. zawsze mozesz sie wypisac na wlasne zadanie, nikt sie nie obrazi. to troche egoistyczne, trzymac dzieciaka slaniajacego sie na nogach, zeby uniknac szpitala...
    • deela Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 18:06
      jedz na IP i nie wydziwiaj, może już się odwodnił
    • toya666 Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 18:21
      Jedź na IP. Przede wszystkim lekarz obejrzy dziecko i Ci coś doradzi. A jeśli uzna, że dziecko jest odwodnione, to da kroplówkę. Chyba najważniejsze jest zdrowie Twojego synka?
      • dzidzia_ch Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 18:37
        5ml co 5 minut z zegarkiem w ręku
        Flodrilal baby bo zawiera tez mineraly
        Jeśli dalej nie będzie chciał pic jedz na kroplowke to naprawdę nie koniec swiata
    • saszanasza Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 19:57
      jedź do szpitala. z tym nie ma przelewek (wiem z autopsji).
    • gag-nes Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 20:01
      Nikomu się nie uśmiecha pobyt w szpitalu, ale zdrowie dziecka jest najważniejsze.
    • rulsanka Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 20:27
      Jeżeli jednak nie pojechałaś do szpitala, to podpowiem mój sposób na pojenie - używałam dozownika do panadolu baby (czy coś w tym stylu). W tej strzykawce mieści się 20 ml. Karmiłam też rozwodnionym sinlakiem z jagodami z tego dozownika. Z tym, ze syn był jeszcze na piersi, więc nie wiem, czy samo dopajanie dozownikiem by wystarczyło. Pewnie nie.
    • jul-kaa Re: nie je, nie pije, jak ratowac 10.09.11, 21:54
      Podawałabym co kilka minut po kilka mililitrów, dosłownie po łyku. Ja dawałabym wodę, ale nie wiem, czy Twój synek pija.
      I chyba bym jednak pojechała na IP lub wezwała lekarza.
    • aniasa1 Re: nie je, nie pije, jak ratowac 11.09.11, 01:42
      to znowu jakis wirus szaleje. Moj wlasnie go skonczyl -trwal 1.5 dnia. tyle ze wymiotowal a nie biegunka wie bylo gorzej. Jesli do rana nie bedzie poprawy to tez sugeruje wizyte na IP. Na razie obserwuj czy nie ma objawow odwodnienia:
      suchy jezyk, chrypka, oslabienie, sennosc, zapadniete oczy, zeschniete usta, utrata elastyczności skóry (skóra uszczypnięta i puszczona wyrównuje się bardzo powoli)
      Jesli nie wymiotuje to podawaj po lyzeczce picie co 10-15 min lub strzykawka.Trzymam kciuki!
      • tobisia13 Re: nie je, nie pije, jak ratowac 11.09.11, 13:14
        Jedz do szpitala,dziecko wroci szybciej do zdrowia,a probowalas podawac ze slomki napoje?Dzieci raczej lubia tak pic i nie odmawiaja,jesli masz w domu,to sprobuj.
        • agnestom1 Do szpitala 11.09.11, 13:53
          mam nadzieje ze pojechałas do szpitala.ja jakies poł roku,goniłam do szpitala,bo zaczeły sie okropne wymioty,biegunki i mała w oczach zaczeła mi słabnąć. zatrzymano nas na 5 dni.Z wyników wyszedł rotawirus,Paskudztwo.Wczesniej przechodziła łagodniej. Tym rzem nie obeszło sie bez szpitala.Nie załuję ze pojechałam,bałabym sie ryzykować.dziecku w trakcie odwodnienia grozi duze niebezpieczeństwo!mała po 3 godzinach juz była odwodniona,miała połtora roku wtedy.
    • nameida Re: nie je, nie pije, jak ratowac 12.09.11, 00:06
      50 ml na cały dzień dla dziecka z biegunką, która trwa już dobę to jest ekstremalnie mało i skrajnie nieodpowiedzialne jest szukanie rady na forum żeby uniknąć wizyty w szpitalu w takiej sytuacji. Mój syn wieku niecałe 1,5 roku dostał biegunki i wymiotów ok godziny 14 a o 20 już lekarka wezwana na wizytę dzwoniła po erkę bo był odwodniony i miał tahykardię z odwodnienia, choć dawałam mu pić i karmiłam piersią. Kroplówkę dostał na 6 dni, tak mocno zaatakował go rota... Mam nadzieję, że pojechałaś jednak na IP...
    • mammana Re: nie je, nie pije, jak ratowac 12.09.11, 11:14
      z reguły staram się zachowac spokój czytając nawet najbardziej nieprawdopodobne historie na tym forum, ale jak czytam o matkach, które narażają zdrowie i życie własnego dziecka, to naprawdę ręce opadają! kobieto! posłuchaj mądrych mam z tych wpisów i jedź na to pogotowie! Ile ma Twój synek lat/miesięcy? Odwodnienie może skończyć się uszkodzeniami mózgu i śmiercią dziecka mamy, której nie chce się ruszyć pupy, bo szpital to stres, czy coś tam jeszcze innego. Sorry, poniosło mnie, ale małe dzieci potrzebują kilku/silniejsze kilkunastu godzin, by się odwodnić (takie do roku życia). Starsze ciut więcej,ale wszystko zależy od organizmu i pogorszenie może nastąpić w każdej chwili (wiem z doświadczenia). Jak ja nie lubię tego, że w PL wszyscy są mądrzejsi od lekarzy i eksperymentują nawet na dzieciach. Ja stosuję metodę: sama na sobie czasem eksperymentuję, z dziećmi ani trochę! Póki co wyszło to im na dobre. Fakt-mam super pediatrę i docenia moje przewrażliwienie, bo na razie, ani razu nie było na wyrost.
      Życzę odwagi i daj znać jak Twój maluch.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja